Widok

szpital zaspa-pytanie do mam

Zaspa Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wiekszość z was wie że chce rodzic na klinicznej .
Ale niestety jeżeli moja mała wyjdzie w tym tygodniu to moge jechac tylko na Zaspę bo mimo ze to początek 37 tc to mała jest uznawana za wcześniaka a na klinicznej maja blokade na wcześniaki(brak inkubatorów)

i teraz mam pytanie do mam , które tam rodziły.

Wiem ze na zaspie jest pokój odwiedzin i tylko tam można wyjść z dzieckiem do gości ale co z mężem czy on tez nie może byc na odziale? Bo jakoś nie wyobrażam sobie żeby siedziec z nim w tym pokoju kilka godzin


A i jeszcze jedno pytania , jestem spakowana mam spora torbe a na klincznej wczoraj powiedzieli że takich duzych nie wolno . Jak to jest na Zaspie ?


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zamierzam rodzić na Zaspie i bardzo się cieszę, że nie może włazić na salę cały tabun ludzi, mężów i ciotek!może jestem dziwna, ale nie wyobrażam sobie, że leżę obolała, a do mojej "sąsiadki" z łóżka obok przychodzi cała rodzina czy nawet mąż, a ja źle się czuję, itp...można przecież wyjść do męża i posiedzieć z nim jakiś czas i nie uszczęśliwiać jego obecnością kogoś, kto może sobie tego nie życzyć, albo się krępować. Pamiętajcie, że są różni ludzie, są tacy, którzy potrafią się zachować, mają umiar i są taktowni, ale są też zwykłe buraki, które się rozłożą na sali z wałówą i siedzą, jakby żony nie widzieli pięć lat!jak byłam w wojewódzkim odwiedzić moją koleżankę (tam, jak pisałyście jest osobny pokój do odwiedzin, ale dzieciaczek i tak jest o drugiej stronie szyby) to wpadła odwiedzić jej koleżankę z pokoju cała rodzinka, nawiedzona, drąca mordy hołota, darli się jeden przez drugiego, robili zdjęcia, żarli jakieś bułki, dramat! i taka rodzinka na sali razem z innymi laskami, które są dopiero po porodzie?!rzeźnia:))maż będzie miał jeszcze czas żeby się maleństwem i żoną nacieszyć:))

co innego jedynka-uważam, że tam może sobie wchodzić kto chce, bo nikomu to nie przeszkadza, nie krępuje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uważam, że w jedynkach powinna być możliwość odwiedzin, ale już w większych salach nie. uwierz mi gabi, że po porodzie zarówno ty jak i maluszek potrzebujecie spokoju i nie uważam, że jak cycek wypadnie przy obcych to normalna sprawa, aż taką ekshibicjonistką nie jestem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Elizka też uważam że takie rozwiązanie - możliwość odwiedzin w jedynkach byłoby idealne, moja przyjaciółka rodziła w Poznaniu i tam właśnie tak jest, mężuś jak chciał to mógł zostać nawet na noc

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj nie wiem, nie wiem...ordynator tego oddziału to służbista do szpiku kości...i mimo tego że położne mają swoje zdanie i poglądy to i tak są nieugięte...tak było pół roku temu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja Wam powiem że rodziłam w Wojewódzkim i niby nie mozna nikogo wpuszczać,ale wtedy prznajmniej zależało to od personelu.Ja wpuszczałam na sale odwiedzin lub na korytarz męża i synka i pielęgniarki poprostu udawały że nikogo nie widzą.Było to 5 lat temu i widocznie trafiłam na miły personel.Nikt mi w ciągu tych 3 dni uwagi nie zwrócił:) Mam nadzieję ,że i teraz mi się tak uda:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
idealne rozwiązanie dla mnie: wykupiona osobna sala i możliwość przebywania tam rodziny, czy innych odwiedzających, których bym zaprosiła...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może to względy jakiegoś bezpieczeństwa (?) że niby na oddziale nie kręcą się faceci i obcy ludzie,no nie wiem,nie rozumiem tego i żeby jeszcze w jedynce być bez męża..a może to szpitalny sposób na zniechęcanie do rodzenia właśnie w danym szpitalu...moja kumpela rodziła ostatnio (nie w trójmieście) na sali leżały 4 babki i odwiedzały ich rodzinki i one jak między soba gadały to żadnej to nie przeszkadzało a koleżanka tydzień leżała to trochę się kobitek przewinęło, i tak nie mogły wypocząć bo jak jedno kończyło płakać to drugie zaczynało, więc te rodziny juz nie miały znaczenia,szpital to niestety nie miejsce gdzie po porodzie sie odpoczywa..
im było miło że ojcowie od poczatku mogli pomagać przy dzieciach a one nie musiały siedziec tylko sobie leżały a co do karmienia to każda w nosie miała że cycek wypadł bo przeciez karmi się w różnych miejscach...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie tak jest...ale mają swoje procedury i sztywno się ich trzymają. Z tego co wcześniej przeczytałam, to na Zaspie odwiedzający mogą potrzymać dzidziusia, mieć z nim bezpośredni kontakt, a w Wojewódzkim dzieci zostają na oddziale za szybą...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My (tzn. ja i dwie dziewczyny z pokoju) po porodzie w wojewódzkim cały dzień, kiedy to miał być wypis paradowałyśmy w stroju cyilnym pod szalfrokiem ;-). Nikt niczego nie zauważył :-), a że wypis się opóźniał, to byłyśmy nieźle spocone - te szlafroczki frotte.... Styczeń, więc i cywilny strój niczego sobie ;-).


Co do pokoju odwiedzin to mi osobiście pasuje to, ze na salę gdzie się leży nie wchodzą rodziny (w tym mężowie), ja akurat nie miałam siły na przyjmowanie swoich gości, co dopiero na odwiedziny obcych osób. Ale to ja :-).

A pokoju jednoosobowego bym nie wybrała ze względów opisanych powyżej :-).

Fotografia:

I cała reszta:



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie jest ich oficjalne wytłumaczenie , ja jedna rozmawiałam z jedną z położnych tam pracujących i ona powiedziała że też tego nie rozumie bo w szpitalu jest więcej zarazków niż przyniesie ktoś z zewnątrz

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rzeczywiście z tą "jedynką" w Wojewódzkim tak jest...ja też nie chciałabym być sama w pokoju, bo druga mama zawsze pomoże, przypilnuje maluszka, gdy będzie potrzeba iść pod prysznic czy toalety. Właśnie gdy leżałam tam po porodzie, to przychodziła do mojej współlokatorki dziewczyna, która korzystała z jednoosobowego pokoju...no i prosiła o przypilnowanie maluszka, gdy gdzieś wychodziła. Tylko ten pokój to był ukłon w jej stronę, bo jej ojciec remontował coś ordynatorowi oddziału i nie wziął za to pieniążków, a ona mimo tego że nie chciała korzystać z tego "przywileju" nie odmówiła, bo było jej głupio. A że na oddział odwiedzający nie mają prawa wstępu, więc i do tego jednoosobowego nie wpuszczają, bo on się również tam znajduje. Ja krótko przed moim wypisem ubrałam pod szlafrok dżiny i wiecie że nawet o to się przyczepili! Bo nie można ubierać się po "cywilnemu" będąc pacjentem. Położna zjeżdża razem z dzidzią i mamą do pokoju wypisów i dopiero tam można ubrać się w strój wyjściowy...aaaa, na oddział nie wpuszczają odwiedzających, aby maleństwa nie miały kontaktu z przynoszonymi bakteriami.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie też tak stwierdziłam , więc niech sie wypchaja nie zarobią na mnie bo po co mam sama siedzieć w tej jedynce a na odwiedziny iść na jakąś salę i za to jeszcze płacić ; zresztą tak naprawdę to tylko 3 dni szybko nam minie:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no to juz jest bzdura jakas zeby do jedynki nie wpuszczali chociaz taty


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też myślę że nie chciałaby aby jacyś obcy faceci siedzieli w pokoju gdy krew ze mnie chlusta , a ja nie mogę nawet spokojnie po tyłku sie podrapać, myślę że będę potrzebowała spokoju i intymności a nie tabuna obcych oglądających jak wyglądam jednak nie wiem ile będę miała sił aby siedzieć z odwiedzajacymi w jakiejś sali a na dodatek tatuś będzie mógł oglądać maleństwo przez szybkę ( szpital wojewódzki) dlatego chciałam wziąć jedynkę aby nikomu nie przeszkadzać i siedzieć sobie w trójkę w pokoju i co się okazało że do jedynki za którą dodatkowo sie płaci tatus też nie ma wstępu , zastanawia mnie dlaczego?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz, ja też nosiłam już później majtki z siateczki, ale nie na początku, bo położne odradzały i uważam, że słusznie. poza tym nie oszukujemy się - na początku krew normalnie z nas chlusta po porodzie. co do wizyt to ja byłam zmęczona siedzeniem w pokoju odwiedzin, a co dopiero jak rodzina współlokatorki siedziałaby mi na głowie, a ja w spokoju nie mogłabym poznawać się z dzieckiem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co rodziłam w Wejherowie, tam tez jest pokój do odwiedzin jednak mój mąż był ze mną całe 2 dni i pomagał dziewczynie obok, której mąż wpadał tylko na godzinkę. Była mu i mnie bardzo wdzięczna, a jak zwaliła się jej 4 osobowa rodzinka, to nie miałam nic przeciwko i przy nich karmiłam małą...zresztą to jest piękne, a karmie wszędzie, czyli w parku, kolejce SKM, w domu handlowym....czyli tam gdzie mojej ani zechce sie jeść.

Aby nie wypadł podkład radzę kupić majty jednorazowe, które są idealne po porodzie. I nie widzę żadnego problemu, aby mąż współlokatorki siedział z nami wszystkimi cały dzień.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam spory bagaż - duża walizka, duża torba ze smakołykami i kilka siatek i kosmetyki, nie było z tym żadnych problemów.

Co do pokoju odwiedzin, to tylko tam możesz przyjmować gości.

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha dzieki


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nic się nie płaci, chyba że dasz się naciągnąć na cegiełkę 200 zł.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiedys kosztowal 200zl teraz podobno jest za darmo;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry