Widok
no to jeszcze Aga odpiszę Ci w tym wątku na Twojego posta.
właśnie ja tez mam ten problem, że mój mąż ma wyjazdową pracę. teraz to i tak jest zaj*** bo nie ma go 3 dni w tygodniu ale kiedyś to tylko w weekendy siedział w domku. ale w sumie teraz nawet jak jest to jakby go nie było, bo nonstop przy kompie siedzi i dziubie tą swoją robotę. ogólnie nie zazdroszczę Ci, że Twojego nie ma ciągle. plus chociaż taki, że masz już na tyle dorosłe dziecko, że chociaż do sklepu skoczy albo przez chwilkę na braciszka popatrzy. chciałabym, żeby mój zmienił pracę zanim pojawi się drugie dziecko. ale to raczej nierealne aby siedzieć na miejscu (trójmiasto), pracować 8h, o 16 być już w domu, mieć wolne popołudnia i weekendy no i przy tym utrzymać rodzinę z kredytem na mieszkanie, z żona na wychowawczym itp. itd. i tu nasuwa mi się tylko jedno: to jest kur** nasza kochana Polska!
właśnie ja tez mam ten problem, że mój mąż ma wyjazdową pracę. teraz to i tak jest zaj*** bo nie ma go 3 dni w tygodniu ale kiedyś to tylko w weekendy siedział w domku. ale w sumie teraz nawet jak jest to jakby go nie było, bo nonstop przy kompie siedzi i dziubie tą swoją robotę. ogólnie nie zazdroszczę Ci, że Twojego nie ma ciągle. plus chociaż taki, że masz już na tyle dorosłe dziecko, że chociaż do sklepu skoczy albo przez chwilkę na braciszka popatrzy. chciałabym, żeby mój zmienił pracę zanim pojawi się drugie dziecko. ale to raczej nierealne aby siedzieć na miejscu (trójmiasto), pracować 8h, o 16 być już w domu, mieć wolne popołudnia i weekendy no i przy tym utrzymać rodzinę z kredytem na mieszkanie, z żona na wychowawczym itp. itd. i tu nasuwa mi się tylko jedno: to jest kur** nasza kochana Polska!
Ha! No to znowu mamy cos wspolnego,ja tez mam rodzinke w Poznaniu i okolicach.hihi
Co do kolejnych dzieci to ja po Julce przez wiele lat twierdzilam,ze absolutnie nigdy wiecej,ze dzieci to nie dla mnie,Julka dala mi strasznie popalic i wogole jakos nie czulam potrzeby posiadania kolejnego dziecka.Ale teraz po Stasiu(swietnie sie czulam po porodzie i Stas jest super grzeczny)to troche mam apetyt na jeszce jednego malca.Niestety tak jak piszesz Asiu,nigdy nie jest dobry moment,z finansami kiepsko,zajec i tak mam pelno a ciagle sama jestem wiec na pewno ciezko by bylo,no a lata leca,juz mi duzo lat na to rodzenie nie zostalo,no i tak sobie tylko czasem rozmyslam ze fajnie by bylo....I powiem Wam,ze jednak polecam szybciej miec drugie, moze nie co rok bo to bardzo ciezko ale 3 lata roznicy mysle ze jest super.
Zabkow Stas mial do tej pory 6,pierwsze wyrosly mu 2 na dole jak mial 10 mcy a potem 4 na raz,a tydzien temu pojawily sie 2 kolejne i teraz mamy 8.
Rowerek tez juz mamy Stas dostal na urodzinki ale wybieralam sama.tez taki zbajerowany,nie jest on moze praktyczny ale Stachowi sie podoba.
A co do spotkania to pewnie fajny pomysl,mimo ze ja dopiero sie tu pojawilam.
Pozdrawiam cieplutko
Co do kolejnych dzieci to ja po Julce przez wiele lat twierdzilam,ze absolutnie nigdy wiecej,ze dzieci to nie dla mnie,Julka dala mi strasznie popalic i wogole jakos nie czulam potrzeby posiadania kolejnego dziecka.Ale teraz po Stasiu(swietnie sie czulam po porodzie i Stas jest super grzeczny)to troche mam apetyt na jeszce jednego malca.Niestety tak jak piszesz Asiu,nigdy nie jest dobry moment,z finansami kiepsko,zajec i tak mam pelno a ciagle sama jestem wiec na pewno ciezko by bylo,no a lata leca,juz mi duzo lat na to rodzenie nie zostalo,no i tak sobie tylko czasem rozmyslam ze fajnie by bylo....I powiem Wam,ze jednak polecam szybciej miec drugie, moze nie co rok bo to bardzo ciezko ale 3 lata roznicy mysle ze jest super.
Zabkow Stas mial do tej pory 6,pierwsze wyrosly mu 2 na dole jak mial 10 mcy a potem 4 na raz,a tydzien temu pojawily sie 2 kolejne i teraz mamy 8.
Rowerek tez juz mamy Stas dostal na urodzinki ale wybieralam sama.tez taki zbajerowany,nie jest on moze praktyczny ale Stachowi sie podoba.
A co do spotkania to pewnie fajny pomysl,mimo ze ja dopiero sie tu pojawilam.
Pozdrawiam cieplutko
heja
broń boże Madzia, ja to rodowita gdańszczanka!!! ale rodzinkę w Poznaniu a owszem i mam! pyry!
teściku nie zdąrzyłam zrobić bo indiańce przyjechali :-)
tak sobie myślałam... chciałam mieć mały odstęp wiekowy między dzieciakami. z drugiej strony Qba dał mi popalić i chciałabym sobie dobrze odpocząć przed drugą ciążą. pewnie i tak mi się to nie uda bo non stop tak naprawdę jest przy nim robota. finansowo teraz kiepsko a wiadomo z dwójką dzieci jeszcze gorzej. mimo to jakaś nutka rozczarowania we mnie jest, że jednak się nie udało. najlepsze są takie spontany, bo jak się planuje to nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na rodzeństwo dla Qby, bo zawsze coś...
no Qba z zębami to raczej z przodu, bo już od 1 maja chwali się całą 8. czasem wydaje mi się, że chyba coś się rusza z pozostałymi, bo zachowuje się podobnie (trze buźkę i nosek itp.) jak wtedy gdy mu wyłaziły te co już ma.
laski, a my to się w kocu kiedyś spotkamy czy mogę wyrzucić ten temat na dobre z mojej głowy?
Magda jaki kupiłaś rowerek? możesz jakąś firmę albo fotkę zapodać. też chciałam Qbie zakupić ale nie podobają mi się właśnie takie pstrokate i wybajerowane.
miłego wieczorku!
broń boże Madzia, ja to rodowita gdańszczanka!!! ale rodzinkę w Poznaniu a owszem i mam! pyry!
teściku nie zdąrzyłam zrobić bo indiańce przyjechali :-)
tak sobie myślałam... chciałam mieć mały odstęp wiekowy między dzieciakami. z drugiej strony Qba dał mi popalić i chciałabym sobie dobrze odpocząć przed drugą ciążą. pewnie i tak mi się to nie uda bo non stop tak naprawdę jest przy nim robota. finansowo teraz kiepsko a wiadomo z dwójką dzieci jeszcze gorzej. mimo to jakaś nutka rozczarowania we mnie jest, że jednak się nie udało. najlepsze są takie spontany, bo jak się planuje to nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na rodzeństwo dla Qby, bo zawsze coś...
no Qba z zębami to raczej z przodu, bo już od 1 maja chwali się całą 8. czasem wydaje mi się, że chyba coś się rusza z pozostałymi, bo zachowuje się podobnie (trze buźkę i nosek itp.) jak wtedy gdy mu wyłaziły te co już ma.
laski, a my to się w kocu kiedyś spotkamy czy mogę wyrzucić ten temat na dobre z mojej głowy?
Magda jaki kupiłaś rowerek? możesz jakąś firmę albo fotkę zapodać. też chciałam Qbie zakupić ale nie podobają mi się właśnie takie pstrokate i wybajerowane.
miłego wieczorku!
eloł
Daga naczelny załozycielu - czyń powinność :P
ale dajcie mi znać czy jest nowy w tym hihi
Asia a ja myślałam, że Ty napływowa jak Daga jesteś ? coś z Poznania czy jakoś tak ... może źle zarejestrowałam ?!
może ta gorączka od zębów ?
a teścik robiłaś ? hehe ja już kilka razy po porodzie hehe
no Aga to faktyczine masz teraz kociołek hehehe z tymi dzieciaczkami ! 3m się :D:D:D
to się pogoda zrobiła co ?!
ja kupiłam dziś MArcikowi rowerek... nie chciałam takiego wybajerowanego, ale taki się jej podoba i może pojeździ to niech ma ... no nic :)
u nas idą kolejne zęby .... marudkowo ;)
Marcik ma tylko te cztery ... chyba obstawia tyły szczękowe co ?
Alicja gdzie się podziewasz ? no i jak tam PAulina u Was?
miłego !!
Daga naczelny załozycielu - czyń powinność :P
ale dajcie mi znać czy jest nowy w tym hihi
Asia a ja myślałam, że Ty napływowa jak Daga jesteś ? coś z Poznania czy jakoś tak ... może źle zarejestrowałam ?!
może ta gorączka od zębów ?
a teścik robiłaś ? hehe ja już kilka razy po porodzie hehe
no Aga to faktyczine masz teraz kociołek hehehe z tymi dzieciaczkami ! 3m się :D:D:D
to się pogoda zrobiła co ?!
ja kupiłam dziś MArcikowi rowerek... nie chciałam takiego wybajerowanego, ale taki się jej podoba i może pojeździ to niech ma ... no nic :)
u nas idą kolejne zęby .... marudkowo ;)
Marcik ma tylko te cztery ... chyba obstawia tyły szczękowe co ?
Alicja gdzie się podziewasz ? no i jak tam PAulina u Was?
miłego !!
chodziłam do 55. niestety już nie mieszkam w Porcie, teraz na nieszczęsnej Osowej.
ja na początku jak dołączyłam do czerwcówek to koło kompa zrobiłam sobie kartkę z nickami i przy tym imionami dziewczyn i ich dzieci :-) i z czasem jakoś zapamiętałam. a na żywo to tez mam problem jak ktoś się przedstawia. nigdy nie pamiętam, nawet już chyba po 30 sekundach nie kojarzę.
ja na początku jak dołączyłam do czerwcówek to koło kompa zrobiłam sobie kartkę z nickami i przy tym imionami dziewczyn i ich dzieci :-) i z czasem jakoś zapamiętałam. a na żywo to tez mam problem jak ktoś się przedstawia. nigdy nie pamiętam, nawet już chyba po 30 sekundach nie kojarzę.
No Asiu(bo to chyba Twoje imie hehe)to powiem Ci ze Nowy Port to moja ulubiona dzielnica i sporo czasu tam spedzilam...A mieszkasz nadal w Porcie?Jesli nie bede zbyt wscibska to do ktorej szkoly chodzilas 55 czy 53?
Ach,a co do imion to ja tu jeszcze jestem nowa,za diabla nie polapie sie narazie kto jak ma na imie..ja nawet w realu mam z tym problem i dlugo zapamietuje jak mi sie ktos przedstawi.
Milego dnia kobietki
Ach,a co do imion to ja tu jeszcze jestem nowa,za diabla nie polapie sie narazie kto jak ma na imie..ja nawet w realu mam z tym problem i dlugo zapamietuje jak mi sie ktos przedstawi.
Milego dnia kobietki
no to walnę sobie "setkę" :-) i poczekam na nowy wątek!
ale dziś parno. strasznie duża wilgotność, bo prawie 80%. Qba niby nie jest ciepły ale cały się lepi. gorączka minęła. była sobie tylko od 2:00 w nocy do popołudnia następnego dnia. nie wiem od czego i nie będę dochodzić.
Aga teraz przypomniało mi się jak ja miałam problem z Mają czyli ja23 :-) też nigdy nie wiedziałam jak ma na imię. resztę jakoś tam sobie rozszyfrowałam, hehe!
poza tym całe życie mieszkałam w N.Porcie czyli rzut beretem do Przymorza.
co do pilnowania czy posiadania więcej niż jednego malucha w wieku takim jak nasze popierduchy małe to rzeczywiście musi być porażka. ja mam problem z jednym ale może jakby były dwa to by się zajęły sobą a mamuśka miałaby labę.
śmiejemy się z mężem, bo mi się @ spóźnia i kto wie... kto wie :-) ja sobie tłumaczę, że to zmiana klimatu itp. tak na mnie zadziałała. pożyjemy, zobaczymy! ale by było!
fuck! na ścianie siedzi jakiś dziwny robak i mi się przygląda, zachowuje się jakby chciał na mnie skoczyć... grr! chciałam go pacnąć laczem ale mi odskoczył, teraz pewnie się zemści! kurcze, ciepło się zrobiło, okna i balkony pootwierane i już pełno w domu tego badziewia.
idę jakiś obiadek sobie zrobić, bo jak Qba wstanie to już tylko suchy chleb dla konia :-)
ale dziś parno. strasznie duża wilgotność, bo prawie 80%. Qba niby nie jest ciepły ale cały się lepi. gorączka minęła. była sobie tylko od 2:00 w nocy do popołudnia następnego dnia. nie wiem od czego i nie będę dochodzić.
Aga teraz przypomniało mi się jak ja miałam problem z Mają czyli ja23 :-) też nigdy nie wiedziałam jak ma na imię. resztę jakoś tam sobie rozszyfrowałam, hehe!
poza tym całe życie mieszkałam w N.Porcie czyli rzut beretem do Przymorza.
co do pilnowania czy posiadania więcej niż jednego malucha w wieku takim jak nasze popierduchy małe to rzeczywiście musi być porażka. ja mam problem z jednym ale może jakby były dwa to by się zajęły sobą a mamuśka miałaby labę.
śmiejemy się z mężem, bo mi się @ spóźnia i kto wie... kto wie :-) ja sobie tłumaczę, że to zmiana klimatu itp. tak na mnie zadziałała. pożyjemy, zobaczymy! ale by było!
fuck! na ścianie siedzi jakiś dziwny robak i mi się przygląda, zachowuje się jakby chciał na mnie skoczyć... grr! chciałam go pacnąć laczem ale mi odskoczył, teraz pewnie się zemści! kurcze, ciepło się zrobiło, okna i balkony pootwierane i już pełno w domu tego badziewia.
idę jakiś obiadek sobie zrobić, bo jak Qba wstanie to już tylko suchy chleb dla konia :-)
Hihi, pytałam o wiek, bo tak po cichu miałam nadzieję, że dzięki Tobie nie będę najstarsza w towarzystwie :)
No no kobitko, odwagi masz tyle, na ile ja chyba długo się nie zdobędę. Mam koleżankę, która ma 4 letnie bliźniaki i rocznego synka. Mam dla niej wielki szacunek. Męża praktycznie w domu nie ma, bo pracuje na 2 etaty + weekendy.
Idę wykąpać małego i do książki. Miłego wieczorku :)
No no kobitko, odwagi masz tyle, na ile ja chyba długo się nie zdobędę. Mam koleżankę, która ma 4 letnie bliźniaki i rocznego synka. Mam dla niej wielki szacunek. Męża praktycznie w domu nie ma, bo pracuje na 2 etaty + weekendy.
Idę wykąpać małego i do książki. Miłego wieczorku :)
Stach juz spi,a starszego mam zamiar za jakies 30 minut polozyc...zobaczymy czy sie uda.
Wiecie co dwoje maluchow to jest niezly wycisk,szacunek to dla mam co maja dwoje czy wiecej maluchow.Naprawde niezly zapierdziel,ale jest w tym wiele przyjemnosci wiec oczywiscie nie ma na co narzekac :))
Niestety 76 to jest moj rok urodzenia...hehe,a mieszkam teraz(2lata) poza Gdanskiem,jakies 35 km od Gdanska.Wczesniej cale zycie mieszkalam w Gdansku,sporo czasu na Przymorzu.Zdecydowanie wole wies...
Wiecie co dwoje maluchow to jest niezly wycisk,szacunek to dla mam co maja dwoje czy wiecej maluchow.Naprawde niezly zapierdziel,ale jest w tym wiele przyjemnosci wiec oczywiscie nie ma na co narzekac :))
Niestety 76 to jest moj rok urodzenia...hehe,a mieszkam teraz(2lata) poza Gdanskiem,jakies 35 km od Gdanska.Wczesniej cale zycie mieszkalam w Gdansku,sporo czasu na Przymorzu.Zdecydowanie wole wies...
Dzień dobry,a wlasciwie juz prawie dobry wieczor.
Paskudna dzis pogoda wiec caly czas w domku:( .
Mam od dzis na 2 dni nowego podopiecznego,siostrzeniec-2,5roku.Oczywiscie juz jest demolka x 2 no, wiadomo we dwoch wiecej mozna narozrabiac...czyli teraz z trojka dzieci hihi Napisze cos wiecej pozniej jak poloze towarzystwo spac.
Milego wieczoru oczywiscie!
Paskudna dzis pogoda wiec caly czas w domku:( .
Mam od dzis na 2 dni nowego podopiecznego,siostrzeniec-2,5roku.Oczywiscie juz jest demolka x 2 no, wiadomo we dwoch wiecej mozna narozrabiac...czyli teraz z trojka dzieci hihi Napisze cos wiecej pozniej jak poloze towarzystwo spac.
Milego wieczoru oczywiscie!
No i zapomniałam ...
100 lat, uśmiechu, słońca, słodyczy, sukcesów i wszystkiego naj naj naj dla naszego najmłodszego czerwcowego forumka Kubusia :)

A u nas bez zmian, pada i pada. Kilka kilometrów od nas wioski mają stan zagrożenia powodziowego, hmmmm. Ale mam wakacje :)
Aga, rzeczywiście dzielna z Ciebie babka. Sama z dwójką dzieci - podziwiam Twoją siłę, cierpliwość i wytrzymałość :)
Mogę nieskromnie zapytać, czy 76 to Twój rok urodzenia ?
A, i gdzie mieszkasz, bo albo nie doczytałam, albo pominęłam.
Madzia, Paweł nam też wczoraj zasnął po 21:00. Ale powiedzmy jest usprawiedliwiony, był bardzo zaangażowany w pogoń za 2 lata starszym kuzynem :) Dopiero, jak Witek poszedł spać, Paweł dał się uśpić :)
Pozdrowionka
100 lat, uśmiechu, słońca, słodyczy, sukcesów i wszystkiego naj naj naj dla naszego najmłodszego czerwcowego forumka Kubusia :)

A u nas bez zmian, pada i pada. Kilka kilometrów od nas wioski mają stan zagrożenia powodziowego, hmmmm. Ale mam wakacje :)
Aga, rzeczywiście dzielna z Ciebie babka. Sama z dwójką dzieci - podziwiam Twoją siłę, cierpliwość i wytrzymałość :)
Mogę nieskromnie zapytać, czy 76 to Twój rok urodzenia ?
A, i gdzie mieszkasz, bo albo nie doczytałam, albo pominęłam.
Madzia, Paweł nam też wczoraj zasnął po 21:00. Ale powiedzmy jest usprawiedliwiony, był bardzo zaangażowany w pogoń za 2 lata starszym kuzynem :) Dopiero, jak Witek poszedł spać, Paweł dał się uśpić :)
Pozdrowionka
heja
no to Aga niezła jesteś ! sama z 2 dzieciaczków, daleko od rodzinki ! szacuneczek :)
co do tortu to się nie dziwię, że się wnerwiłaś, ale pewnie i tak było/bedzie super :)
a u nas dziś przesunięcie drzemki ... ech ! no i dupa, bo dzieck mi pospał długo i się z niczym nie wyrobiłam :/ grrrr obiad zjadła przed 18... n oi zasnęla koło 21 !!! masakra !
a w weekendy to musisz się Aga przyzwyczaić, że jest mnie ludzisk !
no to Aga niezła jesteś ! sama z 2 dzieciaczków, daleko od rodzinki ! szacuneczek :)
co do tortu to się nie dziwię, że się wnerwiłaś, ale pewnie i tak było/bedzie super :)
a u nas dziś przesunięcie drzemki ... ech ! no i dupa, bo dzieck mi pospał długo i się z niczym nie wyrobiłam :/ grrrr obiad zjadła przed 18... n oi zasnęla koło 21 !!! masakra !
a w weekendy to musisz się Aga przyzwyczaić, że jest mnie ludzisk !
Witam sie dziewczeta!Ale widze,ze raczej Was dzis nie ma...zly dzien dzis mialam.Zamowilam tort u dziewczyny ktora oglaszala sie na forum,(40rocznica slubu moich rodzicow)no i coz,po kilku dniach braku kontaktu Pani owa odezwala sie i powiedziala ze z pewnych przyczyn niestety nie zrealizuje mojego zamowienia.Szlag mnie trafil,nastawilam sie bardzo na ten tort,chcialam cos wymyslnego i oryginalnego a wyszlo zwyczajnie-tort z cukierni.zla jestem
Za to Stachu dzis mnie rozweselil,poszlismy do sasiadow,maja tez babla w wieku Stacha i dzieciaki opanowaly piaskownice.Zabawa byla super,Stachu nie chcial wracac,az sie zdziwilam bo myslalam ze szybko sie znudzi i bedzie marudzil,a tu szalenstwo piaskownicowe niesamowicie Go wciagnelo.Az milo bylo patrzec z jakim namaszczeniem przesypywal piasek,grabil i "jezdzil"koparka.
Ide szykowac Czorta do spania bo u nas dzien Staskowy konczymy o 19tej.
Milego wieczoru!
Za to Stachu dzis mnie rozweselil,poszlismy do sasiadow,maja tez babla w wieku Stacha i dzieciaki opanowaly piaskownice.Zabawa byla super,Stachu nie chcial wracac,az sie zdziwilam bo myslalam ze szybko sie znudzi i bedzie marudzil,a tu szalenstwo piaskownicowe niesamowicie Go wciagnelo.Az milo bylo patrzec z jakim namaszczeniem przesypywal piasek,grabil i "jezdzil"koparka.
Ide szykowac Czorta do spania bo u nas dzien Staskowy konczymy o 19tej.
Milego wieczoru!
Witam witam
Cześć Aga, ciesze się, że dołączyłaś, od razu ruch się zrobił w eterze :)
Asia, super że zadowolona wróciłaś z urlopu. Ja jak na razie narzekam jedynie na wilgoć. Tu znowu leje. Może słyszałyście w newsach, że południe zalane, biedni ludzie. Czekają na słońce, a tu znowu weekend deszczowy. Na szczęście jest w miarę ciepło, więc nie trzeba ubierać kurtek itp. W czwartek i piątek zaznaliśmy trochę słońca i 26 stopni, nawet się z Pawłem opaliliśmy. Ale dzisiaj od rana ulewa jak się patrzy. Nawet kot nie chce nosa wystawić na dwór. Z Pawłem mi trochę ciężko, bo ciągnie na dwór, a jedyne miejsce gdzie może się bawić, to zadaszony taras. Niestety, jego interesują kałuże i mokra trawa - hihi, codzienne wieczorne pranie zabłoconych 2 par spodni obowiązkowe :)
Kurcze, tak dużo poruszyłyście tematów, że nie pamiętam, co miałam napisać.
Wit D - nam pediatra powiedziała, e latem mam podawać co 2 dzień (Paweł ma jeszcze dość spore ciemiączko), a jeśli będzie ostre słońce, to w ogóle.
Uciekam, bo przyszła burza i jest bezpośrednio nad nami.
Ciepła Wam życzę, bo słońce chyba macie :)
Buźka
Cześć Aga, ciesze się, że dołączyłaś, od razu ruch się zrobił w eterze :)
Asia, super że zadowolona wróciłaś z urlopu. Ja jak na razie narzekam jedynie na wilgoć. Tu znowu leje. Może słyszałyście w newsach, że południe zalane, biedni ludzie. Czekają na słońce, a tu znowu weekend deszczowy. Na szczęście jest w miarę ciepło, więc nie trzeba ubierać kurtek itp. W czwartek i piątek zaznaliśmy trochę słońca i 26 stopni, nawet się z Pawłem opaliliśmy. Ale dzisiaj od rana ulewa jak się patrzy. Nawet kot nie chce nosa wystawić na dwór. Z Pawłem mi trochę ciężko, bo ciągnie na dwór, a jedyne miejsce gdzie może się bawić, to zadaszony taras. Niestety, jego interesują kałuże i mokra trawa - hihi, codzienne wieczorne pranie zabłoconych 2 par spodni obowiązkowe :)
Kurcze, tak dużo poruszyłyście tematów, że nie pamiętam, co miałam napisać.
Wit D - nam pediatra powiedziała, e latem mam podawać co 2 dzień (Paweł ma jeszcze dość spore ciemiączko), a jeśli będzie ostre słońce, to w ogóle.
Uciekam, bo przyszła burza i jest bezpośrednio nad nami.
Ciepła Wam życzę, bo słońce chyba macie :)
Buźka
no gdyby nie Julka,to bylabym skazana na nasz sklepik miejscowy,a niestety ceny dosc wygorowane,no i nie zawsze dostane to co potrzebuje.A z mlodym pksem pojechac to sie da,ale gorzej by bylo wracac z siatami wozkiem i z nim pod pacha,chyba by mnie nie wpuscili do pksu,o ile wogole bym dala rade wejsc..hehe.no niestety samej z dziecmi nie jest latwo,tym bardziej,ze nie mam tu na miejscu zadnej rodziny-babci czy cioci i nie jest jak w miescie ze wszedzie wszystko blisko i pod reka.Ale nie narzekam,lubie wies,czasem tylko troche sie zloszcze na siebie ze tego prawka nie zrobilam.
tiaaaa zdecydowanie ja23 to Maja - "gołym okiem" widać" ;P;P;P
Asia współczuję pogryzienia hihi ja już też zaznałam tego złego ;) tylko u nas dopiero 4 zęby ;) także mniej dotkliwie ;)
ja bym jednak nie lekceważyła takiej teperatrury, bo może to i 3dniówka, ale przy takiej gorączce to dobrze, żeby jednak lekarz zobaczył dziecko :/ a wysypkę itak trzeba zdiagnozować, tak mi tłumaczyło 2 lekarzy już, bo może to być inna choroba... nie pamiętam co :/
Aga kurcze ja też muszę skoczyć na zakupy większe, całe szczęscie mam niedaleko większy sklep, ale targnę ze sobą dzieciaczka :/ jakoś damy radę ! ale tu masz wielki plus tej dużej różnicy wieku :)
ja dziś miałam jeszcze pod opieką chrześniaka 8letniego :) powiem tak : żyjemy :)
Asia współczuję pogryzienia hihi ja już też zaznałam tego złego ;) tylko u nas dopiero 4 zęby ;) także mniej dotkliwie ;)
ja bym jednak nie lekceważyła takiej teperatrury, bo może to i 3dniówka, ale przy takiej gorączce to dobrze, żeby jednak lekarz zobaczył dziecko :/ a wysypkę itak trzeba zdiagnozować, tak mi tłumaczyło 2 lekarzy już, bo może to być inna choroba... nie pamiętam co :/
Aga kurcze ja też muszę skoczyć na zakupy większe, całe szczęscie mam niedaleko większy sklep, ale targnę ze sobą dzieciaczka :/ jakoś damy radę ! ale tu masz wielki plus tej dużej różnicy wieku :)
ja dziś miałam jeszcze pod opieką chrześniaka 8letniego :) powiem tak : żyjemy :)
