Widok
Co Za Sąsiedzi....
Mieszkam w bloku i szanuję swoich sąsiadów. Niedawno urodziłam synka. Myślałam, że coś się zmieni jak ta informacja trafi do moich sąsiadów. Jednak nic do nich nie trafia. Od rana do wieczora ciągłe trzaskanie drzwiami. W dzień gdy moje serduszko drzemie ktoś z sąsiadów tak trzaska drzwiami, że naczynia obijają się o siebie w szafkach a maluch budzi się z płaczem.
Ustna rekomendacja nic nie dała.
Jak Wy sobie z tym radzicie?
Jacy są Wasi sąsiedzi?
Poradźcie co zrobić??
Ustna rekomendacja nic nie dała.
Jak Wy sobie z tym radzicie?
Jacy są Wasi sąsiedzi?
Poradźcie co zrobić??
mieszkam akurat nad drzwiami wejściowymi do klatki i tam jak trzaskają to mi okno z zawiasów wypada ;) cała ściana sie trzesie
ale wątpie czy coś da upominanie, co sąsiadów obchodzi czyjeś tam dziecko? Jak ktoś nie ma dziecka to nie myśli o takich rzeczach żeby cicho drzwi zamykać, nawet jak brat jest u mnie i Madzia spi to on sie zapomina, głośno gada, trzaska drzwiami, naczyniami...
ale wątpie czy coś da upominanie, co sąsiadów obchodzi czyjeś tam dziecko? Jak ktoś nie ma dziecka to nie myśli o takich rzeczach żeby cicho drzwi zamykać, nawet jak brat jest u mnie i Madzia spi to on sie zapomina, głośno gada, trzaska drzwiami, naczyniami...
nade mna mieszkaja nastolatkowie i ten mlody ma z 12-13lat i mieszkamy w nowym budownictwie i tez jest masakra. najbardziej sie wkurzalam jak moj syn byl malusi teraz juz ma rok wiec jest juz lepiej. u mnie to od 21:30 do22 tak tam biegaja szoruja czyms nie wiem masakra jakas nigdy nie zwrocilam im uwagi ale czesto mialam ochote i zaciskalam tylko zeby. Ludzie z czystej ludzkiej zyczliwosci i kultury do siebie na wzajem powinni zachowywac sie inaczej. Ja wiem ze to ich mieszkanie moga sobie s**** na podloge nawet ale bez przesady jakas cisza nocna tez obowiazuje a mysle ze co niektorzy o tym czesto i gesto zapominaja.ehh dlugo by pisac ale lepiej to olac maluch sie przyzwyczai. Moj po jakims czasie juz nie zwracal na to uwagi tylko gorzej ze mna bo mnie szlag trafial za kazdym razem teraz juz troche wyluzowalam.
też nie należy wymagać od wszystkich żeby sie dostosowali do Twojego dziecka, niektóre hałasy w blokach są nieuniknione, tu pies zaszczeka, tam ktoś krzyknie, tam coś trzaśnie, tam coś stuknie... gorzej gdyby było to uporczywe, stałe zakłócanie spokoju, może jeszcze zakazać chodzić sąsiadom po klatce w porze snu dziecka? u mnie w sypialni słychać jak sąsiad wodę spuszcza w kiblu, też mam zakazać spuszczać?
Niestety mieszkając w bloku musimy się liczyć z różnymi niedogodnościami.
Nie wiem faktycznie z czego Wasz blok jest zbudowany, bo jeszcze mi się nie zdazyło, żeby było słychać trzaskające drzwi u sąsiadów, a mieszkałam w różnych blokach
Tak jak Kina napisała, sąsiada może przeszkadzać płacz dziecka, tak jak nam styl zycia sąsiada który nie umie zamknąć normalnie drzwi.
Sama jestem matką 3 dzieci, nie raz sąsiedzi obudzili mi śpiącą córkę, ale staram się zrozumieć styl życia każdego, chyba, że będzie mi robił libacje i awantury w nocy, to pewnie zareaguję, w ciągu dnia nie ruszają mnie, krzyki dziecia, głośna muzyka, szczekanie psa sąsiadki, razem z najmłodszą córką uodporniłyśmy się na wszelkie niedogodności mieszkania wśród większej ilości sąsiadów
Nie wiem faktycznie z czego Wasz blok jest zbudowany, bo jeszcze mi się nie zdazyło, żeby było słychać trzaskające drzwi u sąsiadów, a mieszkałam w różnych blokach
Tak jak Kina napisała, sąsiada może przeszkadzać płacz dziecka, tak jak nam styl zycia sąsiada który nie umie zamknąć normalnie drzwi.
Sama jestem matką 3 dzieci, nie raz sąsiedzi obudzili mi śpiącą córkę, ale staram się zrozumieć styl życia każdego, chyba, że będzie mi robił libacje i awantury w nocy, to pewnie zareaguję, w ciągu dnia nie ruszają mnie, krzyki dziecia, głośna muzyka, szczekanie psa sąsiadki, razem z najmłodszą córką uodporniłyśmy się na wszelkie niedogodności mieszkania wśród większej ilości sąsiadów
https://www.facebook.com/groups/200268143516906/?fref=ts
Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
haha a moja sąsiadka twierdzi, że moja córka za głośno tupcze (chodzi głównie na boso lub w skarpetkach) i to bardzo jej przeszkadza a najlepsze jest to, że jej już ok. 30 letni syn urządza często "libacje alkoholowe" z tłuczeniem szklanych naczyń mmmhhh i to jej nie przeszkadza:).... urok starszych ludzi
no niestety trzeba byc odpornym. Ale chyba po tej 22 juz co niektorzy mogliby uwazac na to co robia no ale sa ludzie i ludzie:) Chyba tej cierpliwosci do sasiadow i nie zwracania uwagi na halas czlowiek sie uczy i przychodzi to z czasem. Jak moj maly sie urodzil to mnie tak nosilo ze hej ale teraz juz mi mija chyba ze ktos wali i halasuje na klatce schodwej o 2-3 w nocy jak wraca z imprezy i ma w d... ze inni wlasnie spia:)
duzo bym mogla napisac co u mnie sie dzieje ale juz sil nie mam pisac o sasiadach ktorzy non stop biegali do spoldzielni i zapisywali na kartce ze np o godz 12.minut 14 dziecko przebieglo pokoj, godz 15 spadlo cos w kuchni itp, kazano mi na podlogach polozyc gimnastyczne wykadziny, non stop mialam kontrole ze spoldzielni jakim zabawkami bawi sie moje dziecko, polucja itp takze moglabym pisac i pisac, teraz byla cisza spoldzielnia po mojej interwencji ze nie maja prawa mnie nachodzic, przestali, i sasiada tez pogonili ale teraz znowu nawala mi w kaloryfel gdy np dziecko przebiegnie pokoj np o godz 17, albo gdy mnie ktos odwiedzi, choelry dostaje imprez zadnych nie robie, muzyki nie sluchamy glosno, dzieciakom pochowalam wszystkie duze zabawki, normalnie czuje sie zaszczuta, i inni sasiedzi, bo wszytskim juz nadepnali na odcisk, no ja chyba najbardziej bo powiedzialam im ze jak sie cos nie poodoba to niech ida do domku mieszkac, a nie do bloku, takze sie postawilam, ale teraz juz nie wiem co robic, bo zaczynam sie bac ze wkoncu jak wala w kaloryfer to wkoncu wybuchna i moga mi zrobic czy dziecku krzywde, bo to dla mnie i innycb jacys psychiczni mamusia z synusiem starym kawalerem, i teraz nie wiem czy mam isc na policje bo juz mi rece opadaja
takze widzisz nie tylko ty masz klopty i ciesz sie tylko trzaskaniem drzwi
takze widzisz nie tylko ty masz klopty i ciesz sie tylko trzaskaniem drzwi
ach.... wszystko to zależy od kultury osobistej ludzi i tyle.... kiedyś mieszkałam w bloku i ciągle były jakieś jazdy , a to muzyka tak głośno że podłoga sie trzęsła,a to imprezy i wrzaski po nocach...i nie chodzi o to ,że to budziło moje dziecko czy nie,to przeszkadzało mnie samej,przecież nie koniecznie muszę być fanką tej samej muzyki co mój sąsiad....;)
Ja zawsze staram się tak zachowywać ,żeby moje zachowanie nikomu nie przeszkadzało, i naprawde staram się minimalizować sytuacje w których ktoś mógłby mi powiedzieć ,że przeszkadzam.Szanuje innych ludzi i ich prawo do świetego spokoju i sama też tego oczekuje.
Wyprowadziliśmy sie na wieś do domu, i myślałam ,że w końcu błogi spokój i cisza, trele ptaszków itp....i co? nic bardziej mylnego, co weekend w sezonie od maja do września grilowanie u wszystkich sąsiadów, pełno dzieci , gości itd. Na dodatek moi sąsiedzi uwielbiają głośną muzę i nie ma mowy o tym ,żebym w wolny dzień posiedziała przed domem i posłuchała ptaszków bo muszę słuchać ulubionej płyty sąsiadów ;))) ......
Ja zawsze staram się tak zachowywać ,żeby moje zachowanie nikomu nie przeszkadzało, i naprawde staram się minimalizować sytuacje w których ktoś mógłby mi powiedzieć ,że przeszkadzam.Szanuje innych ludzi i ich prawo do świetego spokoju i sama też tego oczekuje.
Wyprowadziliśmy sie na wieś do domu, i myślałam ,że w końcu błogi spokój i cisza, trele ptaszków itp....i co? nic bardziej mylnego, co weekend w sezonie od maja do września grilowanie u wszystkich sąsiadów, pełno dzieci , gości itd. Na dodatek moi sąsiedzi uwielbiają głośną muzę i nie ma mowy o tym ,żebym w wolny dzień posiedziała przed domem i posłuchała ptaszków bo muszę słuchać ulubionej płyty sąsiadów ;))) ......
Oj, to musze się przyznać ,że ja mieszkam w bloku nowego budownictwa, gdzie aby zamkąć drzwi, trza je mociej przytrzasnąć (moim skromnym zdaniem dali za małe uszczelki i drzwi co chwila odskakują z futryn i wtedy to trzeba je ponownie mocniej docisnąć).
Moi sąsiedzi znaleźli na to sposób - po prostu pieprzną drzwiami aby zamknęły się za pierwszym razem, efekt jest taki, że czasem drzwiczki od skrzynek licznikowych potrafią się otworzyć (ja moją musze notorycznie zamykać).
ot taki los mieszkańców blokowisk...
Moi sąsiedzi znaleźli na to sposób - po prostu pieprzną drzwiami aby zamknęły się za pierwszym razem, efekt jest taki, że czasem drzwiczki od skrzynek licznikowych potrafią się otworzyć (ja moją musze notorycznie zamykać).
ot taki los mieszkańców blokowisk...