Widok
Zrozumiałam, jasne, że zrozumiałam, ale mi chodzi o to, że 1000 zł. dla dziecka to jest przesada. Wyobraź sobie, że nie dajesz tego w postaci prezentu a w gotówce... takie dziecko durnieje i ma tylko powód do przechwałek, a rodzinka pęka z dumy... Moim zdaniem takie napychanie dzieci kasą nie prowadzi do niczego dobrego - gdzie w tym jest sakrament, to ja nie mam pojęcia...
Fakt, materializm, ale gdyby jedni, drudzy, trzeci chrzestni się zbuntowali i po prostu dali to, co uważają za słuszne, to by było mniej takich materialistycznie nastawionych dzieci. Może wtedy rodzice przejrzeliby na oczy i przestali patrzeć tylko na kasę.
White_rabbit piszesz, że podejścia nie rozumiesz, ale sama się do tego dostosowujesz. Wymieniasz Wasze wydatki, a zaraz potem piszesz o oczekiwaniach. Trudno mi to zrozumieć... Wydaje mi się, że gdybym miała własne wydatki, to nie patrzyłabym na innych, ale bardziej martwiła się o swoje finanse.
Każdy robi, jak uważa za słuszne, ale czasem mam wrażenie, że tylko po to, żeby ktoś nie wytknął palcem, nie skrytykował. I tak jeden napędza drugiego i powstaje kółko materialistyczne pt. "Ja dam więcej".
White_rabbit piszesz, że podejścia nie rozumiesz, ale sama się do tego dostosowujesz. Wymieniasz Wasze wydatki, a zaraz potem piszesz o oczekiwaniach. Trudno mi to zrozumieć... Wydaje mi się, że gdybym miała własne wydatki, to nie patrzyłabym na innych, ale bardziej martwiła się o swoje finanse.
Każdy robi, jak uważa za słuszne, ale czasem mam wrażenie, że tylko po to, żeby ktoś nie wytknął palcem, nie skrytykował. I tak jeden napędza drugiego i powstaje kółko materialistyczne pt. "Ja dam więcej".
Ja mialam Komunie w stanie wojennym, do tego przygotowywalam sie w miescie zamieszkania, a sama Komunie mialam w innym miescie, w pelnej konspiracji. To dopiero bylo przezycie duchowe.
Wogole nie czekalam na prezenty. Mielismy wszyscy inne problemy.
Tym bardziej nie jestem w stanie pojac obecnego podejscia, ale co zrobic zyjemy w takim a nie innym Swiecie, jeden wielki materializm.
Wogole nie czekalam na prezenty. Mielismy wszyscy inne problemy.
Tym bardziej nie jestem w stanie pojac obecnego podejscia, ale co zrobic zyjemy w takim a nie innym Swiecie, jeden wielki materializm.
W tą sobotę idziemy na komunię gdzie mój mąż jest chrzestnym i dajemy 500 zł dziewczynka ma określony cel zbiera na komputer dlatego dajemy pieniążki. Uważam że każdy powinien dać tyle ile chce i na ile go stać jednak 1000 zł.na komunie to przesada to kwota którą my np.dostaliśmy na wesele od bliskich osób. To co się dzieje wokół tej uroczystości to mega przesada w tym momencie zanika duch całej tej uroczystości jeśli rodzice wynajmują np.limuzynę na tą okazje.Nie rozumiem takich osób mi przez myśl nawet by to nie przeszło.
ja tez jestem chrzestna dziecka ktoremu nic, ale to kompletnie nic nie brakuje, czytajac ten watek troche sie zgarbilismy z mezem, i wspolnie uznalismy ze skoro komunia swieta to zadnych pieniedzy, a piekne wydanie biblii badz zloty lancuszek i medalik, no chyba ze wygramy w totka do czasu komunii (za jakies 5lat)to moze zmienie zdanie, ale poki co uwazam nasz pomysl za najlepszy.zadnej kasy!
z tym 1000zl to jakas paranoja,ja za paranoje uwazam 500zl i nawet 300.
z tym 1000zl to jakas paranoja,ja za paranoje uwazam 500zl i nawet 300.
dla mnie tez ta cala pompa z limuzynami itp. to oczywiscie tez jakas paranoja, ale mowienie, ze dzieci nie przezywaja Komunii duchowo, ze tylko czekaja na prezenty itp... jakie 8-letnie dziecko przezywo cokolwiek duchowo?
dziewczyny, nie wiem ile macie lat, kiedy Wy przezywalyscie duchowo swoja Komunie, ale ja oprocz calej duchowosci, ktora przezywalismy w kosciele, oprocz sukienki, ktora mama ledwo dla mnie zdobyla (zawsze bylam wysoka, a Komunie mialam w "komunie" gdzie nie latwo bylo o cokolwiek, a juz Pepsi na przyjeciu to byl dopiero cud :) rowniez przezywalam (i nie tylko ja) ta Komunie majac na mysli prezenty i zebrane pieniadze!! nie oszukujmy sie, dziecko w wieku 8 lat mysli glownie o tym co dostanie na prezent! i mysle wrecz, ze w tamtych, chorych czasch bylo to jeszcze wieksze, bo nic nie bylo i taki prezent byl czyms niesamowitym!! oczywiscie zebrane pieniadze bardzo przydaly sie rodzicom, ale te prezenty!! nowy, zolty skladak od rodzicow, torebka skorzana od babci, lancuszek od cioci... to bylo to :)
chociaz tez uwazam, ze ten 1000zl to za duzo :/
my w ta niedziele rowniez idziemy na Komunie :) w tym roku to zadno z naszch chrzesniakow :)
dziewczyny, nie wiem ile macie lat, kiedy Wy przezywalyscie duchowo swoja Komunie, ale ja oprocz calej duchowosci, ktora przezywalismy w kosciele, oprocz sukienki, ktora mama ledwo dla mnie zdobyla (zawsze bylam wysoka, a Komunie mialam w "komunie" gdzie nie latwo bylo o cokolwiek, a juz Pepsi na przyjeciu to byl dopiero cud :) rowniez przezywalam (i nie tylko ja) ta Komunie majac na mysli prezenty i zebrane pieniadze!! nie oszukujmy sie, dziecko w wieku 8 lat mysli glownie o tym co dostanie na prezent! i mysle wrecz, ze w tamtych, chorych czasch bylo to jeszcze wieksze, bo nic nie bylo i taki prezent byl czyms niesamowitym!! oczywiscie zebrane pieniadze bardzo przydaly sie rodzicom, ale te prezenty!! nowy, zolty skladak od rodzicow, torebka skorzana od babci, lancuszek od cioci... to bylo to :)
chociaz tez uwazam, ze ten 1000zl to za duzo :/
my w ta niedziele rowniez idziemy na Komunie :) w tym roku to zadno z naszch chrzesniakow :)
1000zł???? LUDZIE!!!! Chyba Was pogieło! Uważam że 500zł od chrzestnego to maksimum! Ja mam w niedziele komunie (jestem chrzestną) i może nie ubogą krewną, ale do tego stopnia rozpieszczać rodziców dziecka?? To chyba gruba przesada. Przecież i tak oni wezmą kasę a dziecku kupią coś na otarcie łez.
Paranoja z tymi "uroczystościami"
Paranoja z tymi "uroczystościami"
Boże jedyny...tysiąc złotych na komunię?????!!!to chyba jakiś żart:))dobrze, że mam normalną rodzinę, nikt nie oczekuje prezentów, pieniędzy, dzieciaki dostają jakieś pamiątki i drobiazgi;)nikt żadnej presji prezentowej nie wywiera, a nawet jeśli by tak było, to ja na pewnoe nie dałabym sumy XXX. bo tak wypada, dałabym tyle ile mam;))
Ale wlasnie problem jest w tym, ze teoretycznie to 1000zl dla nas nie jest jakas wielka suma, biorac pod uwage zarobki.
Tylko nikogo nie interesuje, ze wlasnie zrobilismy gigantyczny remont i urzadzilismy i przede wszystkim kupilismy nowe mieszkanie. I ze znacznie zwiekszylismy kredyt (biorac pod uwage poprzednie mieszkanie)... i ze krotko mowiac nie mamy realnie wiecej niz przecietna rodzina, wcale nie bogata. Bo oprocz duzych stalych wydatkow uzupelniamy z kazdej pensji po trochu linie kredytowe itp.
Daje wiec 1000zl, ale oczekiwanych 1500zl (ktore rzekomo wszyscy daja, ale jakos widze, ze chyba to wymysly fikakowskie) nie dam...
Tylko nikogo nie interesuje, ze wlasnie zrobilismy gigantyczny remont i urzadzilismy i przede wszystkim kupilismy nowe mieszkanie. I ze znacznie zwiekszylismy kredyt (biorac pod uwage poprzednie mieszkanie)... i ze krotko mowiac nie mamy realnie wiecej niz przecietna rodzina, wcale nie bogata. Bo oprocz duzych stalych wydatkow uzupelniamy z kazdej pensji po trochu linie kredytowe itp.
Daje wiec 1000zl, ale oczekiwanych 1500zl (ktore rzekomo wszyscy daja, ale jakos widze, ze chyba to wymysly fikakowskie) nie dam...
Sorki, ale ja mojej chrześniacce w zeszły roku dałam jakieś 500zł w złocie i wydaje mi się to ok. Więcej bym nie dala bo niby dlaczego?? Czyżby Komunia była koncertem życzeń? Ach, może obgadają ... i co z tego? W takim razie moja chrześniaczka jest biedna, bo ja wraz z moją rodziną mam w nosie co gadają inni i nie dam jej więcej niż mam i niż myślę że się należy.
ja jestem załamana bo z mężem w sumie jesteśmy chrzestnymi 4 dzieci, z czego 2 ma w tym samym roku komunię. Pierwsza za 4 lata.
Może juz trzeba zacząć składać;)
My to pewnie tradycyjnie zrobimy zdjęcia jako prezent w jakimś albumie albo foto książce ale do tego trzeba jeszcze coś będzie. Dla mnie to masakra jak sobie pomyślę,ze dla 2 naszych dzieci trzeba będzie zorganizować. Jak bywam na komuniach to to takie mega spędy, rany to chodzi o sakrament, a dzieciaki jak się nakręcają kto jaki prezent i jak ktoś coś skromniejszego dostanie to od razu się wstydzi powiedzieć, dla mnie to koszmar....
Może juz trzeba zacząć składać;)
My to pewnie tradycyjnie zrobimy zdjęcia jako prezent w jakimś albumie albo foto książce ale do tego trzeba jeszcze coś będzie. Dla mnie to masakra jak sobie pomyślę,ze dla 2 naszych dzieci trzeba będzie zorganizować. Jak bywam na komuniach to to takie mega spędy, rany to chodzi o sakrament, a dzieciaki jak się nakręcają kto jaki prezent i jak ktoś coś skromniejszego dostanie to od razu się wstydzi powiedzieć, dla mnie to koszmar....
Coz ja jestem chrzestna i Komunia w ta niedziele. Oczekiwania byly wyzsze, ale umowilismy sie z chrzestnym, ze miescimy sie w 1000zl. On kupil cyfrowke i reszta w kasie, a ja komplet Ani z Zielonego Wzgorza i 900zl (troszke przekroczylam umowiona sume, ale niewiele).
Chrzesniaczka na pewno bedzie zadowolona i bedzie sie cieszyc, jakbysmy dali mniej tez by sie cieszyla. Ale jej mama mniej by sie cieszyla.
Uwazam, ze te chore kwoty napedzaja rodzice dzieci komunijnych, wiekszosc z nich ma w glebokim powazaniu ile dostanie w kopertach. Tym bardziej dzieci, ktore faktycznie wszystko maja. A tak jest w tym przypadku.
Chrzesniaczka na pewno bedzie zadowolona i bedzie sie cieszyc, jakbysmy dali mniej tez by sie cieszyla. Ale jej mama mniej by sie cieszyla.
Uwazam, ze te chore kwoty napedzaja rodzice dzieci komunijnych, wiekszosc z nich ma w glebokim powazaniu ile dostanie w kopertach. Tym bardziej dzieci, ktore faktycznie wszystko maja. A tak jest w tym przypadku.