Widok

Który lekarz wystawi mi zwolnienie?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Jestem w 15tyg ciąży i byłam dzisiaj u dr Koprowskiego i powiedział mi ze mi nie da zwolnienia bo nie jestem chora i mogę pracować a jak potrzebuje to żebym poszła do lekarza medycyny pracy - który lekarz na NFZ wystawia zwolnienia bez problemu?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 24
A aj zaczęłam prace w 14tyg. po to żeby mieć kase i na macieżyńskim skorzystać.Pracowałam do 24-26tyg. i to tylko dlatego,że zmienili mi stanowisko pracy bo chodziłam wcześniej po rejonie a po tym jak powiedziałam,że jestem w ciąży to przenieśli mnie w miejsce siedzące i wtedy zaczęły mi puchnąć nogi,boleć kręgosłup itp.Zwolnienie bez problemu od lekarza na NFZ.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
_DaMa_ ja kiedyś nie wierzyłam ze da sie zrobić przerwe na dzieci i znalesc prace

i mam znajomą ... odchowała 2kę dzieci, po ok 2-3 latach zastekniła za pracą ... zaczeła szukać nowej bo do poprzedniej wracać nie chciała ... i udało się !!
swietne warunki, trzynastka, miejsce pracy extra kasa spoko ... jst szczesliwa a ja patrze na nią z lekką zazdrością (ale taką pozytywną)

tego życzę każdej uczciwej kobietce i facecikowi
:)


popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
O matko nie wiedziała, ze taka dyskusje wywoła moje pytanie !!!! Po pierwsze: lekarz mnie sie wcale nie spytał gdzie pracuje i czy sa to odpowiednie warunki dla kobiety w ciąży tylko stwierdził ze nie da i juz - ja akurat czuje sie tragicznie a w pracy muszę siedzieć długie godziny wracam zmęczona a w domu muszę sie jeszcze zając młodszym synem po drugie bede i tak tam chodziła ponieważ jestem zatrudniona w firmie męża nie widzę jednak powodu dlaczego nie mogę iść na zwolnienie i nie płacić choro wysokiego zusu jaki do tej pory płace sama za siebie- to jest właśnie taki czas kiedy mogę sobie na to pozwolić a jak ktoś ma z tym problem to trudno !!!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 18
Dejwi - ja się generalnie z Tobą zgadzam - są kobiety nadużywające zwolnień, są takie, które zachodzą w ciążę jak tylko dostaną umowę i fruuu na L4 i działają na szkodę pracodawców ale są pracodawcy którzy na to zasługują :)

co do szukania nowego.... bardzo się staram żeby po macierzyńskim mieć nową pracę i nowego pracodawcę choć nie ukrywam, że do momentu zajścia w ciążę aktualny bardzo mi odpowiadał - dużo z siebie dawałam i też byłam doceniana - wszystko zmieniła ciąża... niestety wtedy okazało się że nie liczę się jako człowiek a jako "etat" :/

ech... koniec narzekania :) miłego weekendu życzę :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też pierwszą ciążę poroniłam, a wcale wtedy nie chodziłam do pracy :P Miałam wakacje i sobie odpoczywałam . W kolejnej ciąży pracowałam i jakoś ciążę donosiłam i dziecko urodziło się zdrowe.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja tez sie balam w ciazy. Mialam obawy, zle sie czualm. Lekarz tez mi powiedzial, ze od zlego samopuczucia to sie nie dotsje zwolnienia...Dwa dni pozniej poronilam. Dziwczyny dbajcie o siebie i dziecko, nami nie bedzie za pozno...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7
ech ... napisałam ale nie będę sypać tu solą bo mogę urazić przez przypadek jaką babeczkę przed okresem :P a po co to

więc bawcie sie dobrze w weekend

PS. jak pracodawca HU* to szukac pilnie nowego :) choć nie zawsze to łatwe


popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
pracodawcy też nie zawsze są fair w stosunku do kobiet w ciąży i może dlatego część z nich "ucieka" zaraz na początku...

ja pracowałam w biurze i nie zamierzałam iść na zwolnienie ale... no właśnie... okazało się, że przed monitorem mam spędzać 4 godziny czyli połowę tego co wcześniej (firma przestrzega prawa pracy!) a ilość pracy jakoś nie zmalała a wręcz przeciwnie, w związku z tym, że na kilka miesięcy miałam zniknąć to moje szefostwo chciało wykorzystać moją obecność na maxa dowalając mi zadań :/ i nagle okazało się, ze mam więcej pracy, więcej stresu i zero wsparcia
skończyło się tym, że wylądowałam z krwawieniem w szpitalu w 13-tym tygodniu i od tego momentu byłam na L4

wiedząc co przeszłam przez te kilka tygodni od poinformowania pracodawcy o moim stanie do momentu pójścia na L4 wiem, że drugi raz bym tego przechodzić nie chciała i następnym razem w takiej sytuacji poproszę lekarza o zwolnienie od razu na pierwszej wizycie
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
co potwierdza tylko jak pazerne są kobiety na bezpodstawne unikanie obowiązków pracy będąc w ciąży ... brrrrrrrrrr


popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 6
mój lekarz też się pytał co wizytę czy potrzeba mi zwolnienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, wpisujcie tu nazwiska lekarzy, wystawiających zwolnienia i przy okazji swoje żeby ZUS nie miał wątpliwości kto robi wałki :)
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety nie znam takiego co na bank wystawi Ci zwolnienie gdy nie ma ku temu żadnych przesłanek. Ja w pierwszej ciąży pracowałam prawie 8 miesięcy, teraz jestem w drugiej (za chwilę rodzę) i jestem na zwolnieniu od piątego miesiąca, ale były wskazania ku temu. Nie mówiąc o tym że nie byłam w stanie wysiedzieć 8 godzin przed komputerem. A miejsce czeka na mnie oczywiście, pracuję cały czas w tej samej firmie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój lekarz na NFZ na każdej wizycie się pytał czy już chcę zwolnienie.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja lekarz przyjmuje na NFZ i sama mi zaproponowała zwolnienie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkam teraz w Szkocji i wiecie co, tutaj nie ma takiego problemu:) Bo ciężarne rzadko chodzą na zwolnienia. Tylko gdy wyjątkowo źle się czują:)

Ja w pierwszej ciąży pracowałam do końca. Teraz nie pracuję....i nudzę się strasznie. Wolałabym pracować;) I żeby nie było. W pierwszej ciąży wymiotowałam, dwa razy wylądowałam no odwodnieniu, miałam cukrzycę ciążową i już w 17 tyg wiedziałam, że dziecko jest chore....Więc z tym samopoczuciem jest różnie.

Podpisuję się pod tym co dziewczyny wyżej pisały. Takie zachowanie źle wpływa później na to czy znajdziemy pracę, czy nas po macierzyńskim nie wyrzucą z pracy.

Też mi się zdarzyło przegrać rekrutację z facetem o takich samych kwalifikacjach ;/ mogę się tylko domyślać dlaczego;/
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
mylicie się kochane , mi też lekarka nie chciała dać zwolnienia jak przyszłam do niej na wizytę na nfz,(2 razy wymiotowałam podczas czekania z rana na wizytę- i heftałam w najmniej odpowiednich dla mnie momentach całą ciąże)ale kiedy pani dr to powiedziałam to ona na to że jak chcę zwolnienie to muszę przyjść do jej prywatnego gabinetu ;-)

może właśnie o to chodzi ?
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
na NFZ może być ciężko... ja dostałam właściwie od początku ciąży, ale prywatnie... wszystko zależy od pracy jaką się wykonuje, ja pracowałam systemem 12h + studia dzienne - to było nie lada wyzwanie, a nie chciałam rzucać studiów. i zdecydowanie mam gdzie wracać po macierzyńskim.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakby było coś nie tak i byłaby osłabiona wymiotami nie miałaby problemu ze zwolnieniem ;)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
prywatnie jak płacisz za wizytę to nie robią problemu ze zwolnieniem, ja bynajmniej nie miałam
A byłam na L4 od początku ciąży i choć może nie miałam poważnych przeciwwskazań to po prostu chciałam już odpocząć od pracy, zaoszczędzić sobie nerwów związanych z nią i spokojnie przygotować się do macierzyństwa... jednej kobiecie ciężarnej lepiej w pracy a drugiej wcale nie... ciąża to także przywilej i powinnam mieć wybór czy chcę w tym czasie pracować czy nie...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 12
Ja tez pracowalam do 9 miesiaca i z biegiem czasu drugi raz juz bym tak nie zrobila.Nikt nie patrzal ze jestem w ciazy i nie raz robilam nadgodziny- mimo ze czulam sie swietnie teraz szybciej posiedzialabym i relaksowala w domu.
To jedyny taki czas kiedy mozesz sobie posiedziec na zwolnieniu i poprostu przygotowac sie do nowej roli. Uwazam ze warto z tego skorzystac.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry