Widok
A aj zaczęłam prace w 14tyg. po to żeby mieć kase i na macieżyńskim skorzystać.Pracowałam do 24-26tyg. i to tylko dlatego,że zmienili mi stanowisko pracy bo chodziłam wcześniej po rejonie a po tym jak powiedziałam,że jestem w ciąży to przenieśli mnie w miejsce siedzące i wtedy zaczęły mi puchnąć nogi,boleć kręgosłup itp.Zwolnienie bez problemu od lekarza na NFZ.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
_DaMa_ ja kiedyś nie wierzyłam ze da sie zrobić przerwe na dzieci i znalesc prace
i mam znajomą ... odchowała 2kę dzieci, po ok 2-3 latach zastekniła za pracą ... zaczeła szukać nowej bo do poprzedniej wracać nie chciała ... i udało się !!
swietne warunki, trzynastka, miejsce pracy extra kasa spoko ... jst szczesliwa a ja patrze na nią z lekką zazdrością (ale taką pozytywną)
tego życzę każdej uczciwej kobietce i facecikowi
:)
i mam znajomą ... odchowała 2kę dzieci, po ok 2-3 latach zastekniła za pracą ... zaczeła szukać nowej bo do poprzedniej wracać nie chciała ... i udało się !!
swietne warunki, trzynastka, miejsce pracy extra kasa spoko ... jst szczesliwa a ja patrze na nią z lekką zazdrością (ale taką pozytywną)
tego życzę każdej uczciwej kobietce i facecikowi
:)
O matko nie wiedziała, ze taka dyskusje wywoła moje pytanie !!!! Po pierwsze: lekarz mnie sie wcale nie spytał gdzie pracuje i czy sa to odpowiednie warunki dla kobiety w ciąży tylko stwierdził ze nie da i juz - ja akurat czuje sie tragicznie a w pracy muszę siedzieć długie godziny wracam zmęczona a w domu muszę sie jeszcze zając młodszym synem po drugie bede i tak tam chodziła ponieważ jestem zatrudniona w firmie męża nie widzę jednak powodu dlaczego nie mogę iść na zwolnienie i nie płacić choro wysokiego zusu jaki do tej pory płace sama za siebie- to jest właśnie taki czas kiedy mogę sobie na to pozwolić a jak ktoś ma z tym problem to trudno !!!
Dejwi - ja się generalnie z Tobą zgadzam - są kobiety nadużywające zwolnień, są takie, które zachodzą w ciążę jak tylko dostaną umowę i fruuu na L4 i działają na szkodę pracodawców ale są pracodawcy którzy na to zasługują :)
co do szukania nowego.... bardzo się staram żeby po macierzyńskim mieć nową pracę i nowego pracodawcę choć nie ukrywam, że do momentu zajścia w ciążę aktualny bardzo mi odpowiadał - dużo z siebie dawałam i też byłam doceniana - wszystko zmieniła ciąża... niestety wtedy okazało się że nie liczę się jako człowiek a jako "etat" :/
ech... koniec narzekania :) miłego weekendu życzę :)
co do szukania nowego.... bardzo się staram żeby po macierzyńskim mieć nową pracę i nowego pracodawcę choć nie ukrywam, że do momentu zajścia w ciążę aktualny bardzo mi odpowiadał - dużo z siebie dawałam i też byłam doceniana - wszystko zmieniła ciąża... niestety wtedy okazało się że nie liczę się jako człowiek a jako "etat" :/
ech... koniec narzekania :) miłego weekendu życzę :)
pracodawcy też nie zawsze są fair w stosunku do kobiet w ciąży i może dlatego część z nich "ucieka" zaraz na początku...
ja pracowałam w biurze i nie zamierzałam iść na zwolnienie ale... no właśnie... okazało się, że przed monitorem mam spędzać 4 godziny czyli połowę tego co wcześniej (firma przestrzega prawa pracy!) a ilość pracy jakoś nie zmalała a wręcz przeciwnie, w związku z tym, że na kilka miesięcy miałam zniknąć to moje szefostwo chciało wykorzystać moją obecność na maxa dowalając mi zadań :/ i nagle okazało się, ze mam więcej pracy, więcej stresu i zero wsparcia
skończyło się tym, że wylądowałam z krwawieniem w szpitalu w 13-tym tygodniu i od tego momentu byłam na L4
wiedząc co przeszłam przez te kilka tygodni od poinformowania pracodawcy o moim stanie do momentu pójścia na L4 wiem, że drugi raz bym tego przechodzić nie chciała i następnym razem w takiej sytuacji poproszę lekarza o zwolnienie od razu na pierwszej wizycie
ja pracowałam w biurze i nie zamierzałam iść na zwolnienie ale... no właśnie... okazało się, że przed monitorem mam spędzać 4 godziny czyli połowę tego co wcześniej (firma przestrzega prawa pracy!) a ilość pracy jakoś nie zmalała a wręcz przeciwnie, w związku z tym, że na kilka miesięcy miałam zniknąć to moje szefostwo chciało wykorzystać moją obecność na maxa dowalając mi zadań :/ i nagle okazało się, ze mam więcej pracy, więcej stresu i zero wsparcia
skończyło się tym, że wylądowałam z krwawieniem w szpitalu w 13-tym tygodniu i od tego momentu byłam na L4
wiedząc co przeszłam przez te kilka tygodni od poinformowania pracodawcy o moim stanie do momentu pójścia na L4 wiem, że drugi raz bym tego przechodzić nie chciała i następnym razem w takiej sytuacji poproszę lekarza o zwolnienie od razu na pierwszej wizycie
Niestety nie znam takiego co na bank wystawi Ci zwolnienie gdy nie ma ku temu żadnych przesłanek. Ja w pierwszej ciąży pracowałam prawie 8 miesięcy, teraz jestem w drugiej (za chwilę rodzę) i jestem na zwolnieniu od piątego miesiąca, ale były wskazania ku temu. Nie mówiąc o tym że nie byłam w stanie wysiedzieć 8 godzin przed komputerem. A miejsce czeka na mnie oczywiście, pracuję cały czas w tej samej firmie.
Mieszkam teraz w Szkocji i wiecie co, tutaj nie ma takiego problemu:) Bo ciężarne rzadko chodzą na zwolnienia. Tylko gdy wyjątkowo źle się czują:)
Ja w pierwszej ciąży pracowałam do końca. Teraz nie pracuję....i nudzę się strasznie. Wolałabym pracować;) I żeby nie było. W pierwszej ciąży wymiotowałam, dwa razy wylądowałam no odwodnieniu, miałam cukrzycę ciążową i już w 17 tyg wiedziałam, że dziecko jest chore....Więc z tym samopoczuciem jest różnie.
Podpisuję się pod tym co dziewczyny wyżej pisały. Takie zachowanie źle wpływa później na to czy znajdziemy pracę, czy nas po macierzyńskim nie wyrzucą z pracy.
Też mi się zdarzyło przegrać rekrutację z facetem o takich samych kwalifikacjach ;/ mogę się tylko domyślać dlaczego;/
Ja w pierwszej ciąży pracowałam do końca. Teraz nie pracuję....i nudzę się strasznie. Wolałabym pracować;) I żeby nie było. W pierwszej ciąży wymiotowałam, dwa razy wylądowałam no odwodnieniu, miałam cukrzycę ciążową i już w 17 tyg wiedziałam, że dziecko jest chore....Więc z tym samopoczuciem jest różnie.
Podpisuję się pod tym co dziewczyny wyżej pisały. Takie zachowanie źle wpływa później na to czy znajdziemy pracę, czy nas po macierzyńskim nie wyrzucą z pracy.
Też mi się zdarzyło przegrać rekrutację z facetem o takich samych kwalifikacjach ;/ mogę się tylko domyślać dlaczego;/
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
mylicie się kochane , mi też lekarka nie chciała dać zwolnienia jak przyszłam do niej na wizytę na nfz,(2 razy wymiotowałam podczas czekania z rana na wizytę- i heftałam w najmniej odpowiednich dla mnie momentach całą ciąże)ale kiedy pani dr to powiedziałam to ona na to że jak chcę zwolnienie to muszę przyjść do jej prywatnego gabinetu ;-)
może właśnie o to chodzi ?
może właśnie o to chodzi ?
prywatnie jak płacisz za wizytę to nie robią problemu ze zwolnieniem, ja bynajmniej nie miałam
A byłam na L4 od początku ciąży i choć może nie miałam poważnych przeciwwskazań to po prostu chciałam już odpocząć od pracy, zaoszczędzić sobie nerwów związanych z nią i spokojnie przygotować się do macierzyństwa... jednej kobiecie ciężarnej lepiej w pracy a drugiej wcale nie... ciąża to także przywilej i powinnam mieć wybór czy chcę w tym czasie pracować czy nie...
A byłam na L4 od początku ciąży i choć może nie miałam poważnych przeciwwskazań to po prostu chciałam już odpocząć od pracy, zaoszczędzić sobie nerwów związanych z nią i spokojnie przygotować się do macierzyństwa... jednej kobiecie ciężarnej lepiej w pracy a drugiej wcale nie... ciąża to także przywilej i powinnam mieć wybór czy chcę w tym czasie pracować czy nie...
Ja tez pracowalam do 9 miesiaca i z biegiem czasu drugi raz juz bym tak nie zrobila.Nikt nie patrzal ze jestem w ciazy i nie raz robilam nadgodziny- mimo ze czulam sie swietnie teraz szybciej posiedzialabym i relaksowala w domu.
To jedyny taki czas kiedy mozesz sobie posiedziec na zwolnieniu i poprostu przygotowac sie do nowej roli. Uwazam ze warto z tego skorzystac.
To jedyny taki czas kiedy mozesz sobie posiedziec na zwolnieniu i poprostu przygotowac sie do nowej roli. Uwazam ze warto z tego skorzystac.