Widok
***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 67***
***LISTOPAD***
7) JustynaArt --------------- > 11 listopad chłopiec:)
8) joanka -------------------- > 16 listopad
9) Kasia26 ----------------- > 19 listopad, chłopiec, Michał
10) _m_g -------------------- > 21 listopad, chłopiec, Kliniczna
11) fiona2-------------------- > 21 listopad
12) mona1346-------------- > 21 listopad, dziewczynka
13) Kasiek01 ---------------- > 23 listopad, chłopiec:)
14) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
15) goralka------------------- > 29 listopad, chłopiec, Karolek
***GRUDZIEŃ***
16) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
17) pychota------------------- > 3 grudzień, chłopiec:)
18) evilek --------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Kubuś:)
19) Finka---------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Jaś, Zaspa
20) justi30-------------------- > 12 grudzień,dziewczynka Sara:) W-wo
21) megus ------------------- > 16 grudzień
22) joann--------------------- > 20 grudzień, dziewczynka Oliwia
23) agata84------------------ > 24 grudzień
24) amelka111--------------- > 30 grudzień, dziewczynka Joanna
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) Majaki - Konstanty :), 3210 g i 53 cm, ur. 9 listopada
3) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
4) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
5) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
6) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
7) JustynaArt --------------- > 11 listopad chłopiec:)
8) joanka -------------------- > 16 listopad
9) Kasia26 ----------------- > 19 listopad, chłopiec, Michał
10) _m_g -------------------- > 21 listopad, chłopiec, Kliniczna
11) fiona2-------------------- > 21 listopad
12) mona1346-------------- > 21 listopad, dziewczynka
13) Kasiek01 ---------------- > 23 listopad, chłopiec:)
14) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
15) goralka------------------- > 29 listopad, chłopiec, Karolek
***GRUDZIEŃ***
16) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
17) pychota------------------- > 3 grudzień, chłopiec:)
18) evilek --------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Kubuś:)
19) Finka---------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Jaś, Zaspa
20) justi30-------------------- > 12 grudzień,dziewczynka Sara:) W-wo
21) megus ------------------- > 16 grudzień
22) joann--------------------- > 20 grudzień, dziewczynka Oliwia
23) agata84------------------ > 24 grudzień
24) amelka111--------------- > 30 grudzień, dziewczynka Joanna
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) Majaki - Konstanty :), 3210 g i 53 cm, ur. 9 listopada
3) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
4) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
5) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
6) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
no to jestesmy po wizycie poloznej:))Alis wspolczuje Amelce tej zoltaczki mam andzieje ze pediatra ci powie ze sama po prostu zejdzie:) moja miala poswiate a teraz to już nic:) ale musze ja parafinka smarowac tj raczki i nozki i szyjke bo ma bardzo suche. zaraz pewnie tez bedzie cyca wolac:D ja tez marze o czyms slodkim..ajj dobrze ze przed porodem pochlonelam taka wielka milke... to tak bylo na pol roku za wczas:D
ja właśnie tak robię z tym spaniem, nawet jak się przebudzę rano to jak mi się nie chce nie ruszam się z łożka - dziś właśnie pomyślałam rankiem, że to ostatni miesiąc takiej frajdy i nie będę sobie żałować.
Byłam na spacerze, ale wiatr jest okropny - szczerze to lepiej dziś nie wychodzić.
Justi odpusć okna - lepiej poleż z nóżkami do góry.
Finka - nam na Sr pokazywali ten płyn Milton, mówili że wszystko, smoczki też, można czyscić.
Ja póki co nie zaopatruję się w te gadżety - nastawiam się na karmienie piersią, jak bedzie potrzeba wygotowywać będę w garnuszku z wodą, a jak laktator będzie potrzebny to wyslę męża i kupi - może się uda z cyckiem i będzie ok.
Byłam na spacerze, ale wiatr jest okropny - szczerze to lepiej dziś nie wychodzić.
Justi odpusć okna - lepiej poleż z nóżkami do góry.
Finka - nam na Sr pokazywali ten płyn Milton, mówili że wszystko, smoczki też, można czyscić.
Ja póki co nie zaopatruję się w te gadżety - nastawiam się na karmienie piersią, jak bedzie potrzeba wygotowywać będę w garnuszku z wodą, a jak laktator będzie potrzebny to wyslę męża i kupi - może się uda z cyckiem i będzie ok.
dokladnie tak jak Ty Amelko nie kupuję narazie tych gadżetów,ktore mogą okazac sie zbędne. Dopkupic mozna w kazdej chwili.
Ech,nie moge sobie miejsca znalesc...A to leżę...ale dlugo mi sie nie chce...A to zagladam do lodówki i szukam przysmaków jakichś..:] Aaa..ide poraz enty przejrzec torbe i poprzekladac w niej rzeczy heh... Moze cos dolozyc...;D
Ech,nie moge sobie miejsca znalesc...A to leżę...ale dlugo mi sie nie chce...A to zagladam do lodówki i szukam przysmaków jakichś..:] Aaa..ide poraz enty przejrzec torbe i poprzekladac w niej rzeczy heh... Moze cos dolozyc...;D
a propo torby, wczoraj wieczorkiem tak mąż do mnie zagadnął, że już niedługo będę musiała zająć się spakowaniem - i nagle tak mnie coś obleciałao - nie strach - ale takie dziwne uczucie że to już niedługo. Jak mi torba spakowana stanie to będę dopiero denerwować, chyba ją upchne w kąt, żeby mi się nie rzucała w oczy
Hehe, ja już od chyba 2 tyg. jestem spakowana :) Ale torba stoi w kącie ;))
Ten płyn Milton znam też ze SR i kupiłam go, bo nadaje się też (doczytałam) do mycia śliniaczków, zabawek, blatów kuchennych itp. Myślę, że się przyda. Butelek mam raptem 3, z czego dwie to gratisy :), więc asortyment na razie też ubogi. Oczywiście, nastawiam się na karmienie piersią, ale wiem, że po cc czasem jest z tym problem na początku, więc wolę się nieco przygotować...
Ten płyn Milton znam też ze SR i kupiłam go, bo nadaje się też (doczytałam) do mycia śliniaczków, zabawek, blatów kuchennych itp. Myślę, że się przyda. Butelek mam raptem 3, z czego dwie to gratisy :), więc asortyment na razie też ubogi. Oczywiście, nastawiam się na karmienie piersią, ale wiem, że po cc czasem jest z tym problem na początku, więc wolę się nieco przygotować...
evilek z rożkiem możesz mieć problem aby zapiąć dzidzię w fotelik, ja maleństwo ubrałam w body, pajacyka i kombinezon, do tego czapka, rękawiczki niedrapki a na buźkę i rączki "krem na każdą pogodę" nivea i tak zapiętego w foteliku przykryłam kocykiem, do samochodu był kawałek, a nie ma co dzieciątka przegrzewać
Riska i Alis - co do kilogramów o nie mam pojęcia ile mi zeszło, w sumie w ciąży przytyłam 14kg, nie mam wagi więc nie wiem.. Kostek ważył 3210 więc na pewno 3 kg na minusie ;-)
początkowo brzuszek był ale z każdym dniem jest mniejszy - polecam jedno ćwiczenie, można je wykonywać praktycznie od 2 doby na pewno - leżymy na plecach, nogi wyprostowane na szerokości bioder, stopy skierowane na zewnątrz, dłonie wewnętrzną stroną skierowane do góry oddalone od ciała ok 5 cm - ćwiczenie polega na oddychaniu przeponą - bardzo długie wydechy i bardzo długie wdechy, tylko nic na siłę - tyle ile organizm pozwoli i tak, żeby nic nie bolało, oddychamy cały czas przez nos, nie wstrzymujemy powietrza - i tak przez 10 minut sobie oddychamy odpoczywając jednocześnie, myślimy samych miłych rzeczach - to jedna z pozycji w jodze, takie oddychanie przeponą stymuluje wszystko w środku do ruchu a przy okazji relaksuje - polecam
początkowo brzuszek był ale z każdym dniem jest mniejszy - polecam jedno ćwiczenie, można je wykonywać praktycznie od 2 doby na pewno - leżymy na plecach, nogi wyprostowane na szerokości bioder, stopy skierowane na zewnątrz, dłonie wewnętrzną stroną skierowane do góry oddalone od ciała ok 5 cm - ćwiczenie polega na oddychaniu przeponą - bardzo długie wydechy i bardzo długie wdechy, tylko nic na siłę - tyle ile organizm pozwoli i tak, żeby nic nie bolało, oddychamy cały czas przez nos, nie wstrzymujemy powietrza - i tak przez 10 minut sobie oddychamy odpoczywając jednocześnie, myślimy samych miłych rzeczach - to jedna z pozycji w jodze, takie oddychanie przeponą stymuluje wszystko w środku do ruchu a przy okazji relaksuje - polecam
dziewczyny kilogramy to nic, jak będziecie karmić to szybko zejdą, a teraz to juz ani czekolady, ani ciasta czekoladowego, ani lodów któe uwielbiam, ani ogóle słodyczy nie mogę... ehm.. żałuje, ze tuż przed porodem nie zjadłam jakieś porcji lodów albo czekolady - to Wasze ostatnie dni bez diety - korzystajcie z tego na maxa... lody chodzą za mną i czekolada....
hejka kobietki!
Finko- ja ostatnio mogłabym spac i spać...Też tak masz?Niby pod koniec to normalne..hmm....czyli powrót od początków;)...
Majaki- czyzbyś zaliczyła hotelarkę na morskiej w Gdyni:)? Jeśli tak,to ja też w tym samym budynku...lata 1994-1998.:D-rety jaka archiwalna data hehe.
Apropo-dopiero dzis zauwazylam brak JustynyArt...... hmm...
Finko- ja ostatnio mogłabym spac i spać...Też tak masz?Niby pod koniec to normalne..hmm....czyli powrót od początków;)...
Majaki- czyzbyś zaliczyła hotelarkę na morskiej w Gdyni:)? Jeśli tak,to ja też w tym samym budynku...lata 1994-1998.:D-rety jaka archiwalna data hehe.
Apropo-dopiero dzis zauwazylam brak JustynyArt...... hmm...
m_g tak tak poród rodzinny na klinicznej 200 zł kosztuje - zapomnialam Ci napisac ;D co do spacerków to nam babka na sr mowila ze zima mozna z maluchem na dwor wychodzic ale najpierw trzeba go troche w domu poprzyzwyczajac - przykryc kocykiem i okno uchylic na troche i tak ok tygodnia i potem mozna wyjsc na krótki spacerek ;d
Nie mam pojęcia:(...Nie brałam tego pod uwage. ale teraz wiem i jestemna 100% przekonana, ze na pewno bym wykupiła sale 1 lub ostatecznie 2 osobową..
Koszmar, co sie dzialo na akiej sali standardowej, na ktorej ja leżałam z jaskiem-KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!
Nie możesz spokojnie karmic, dzieci płaczą wszytskie na raz, i co najgorsze-pełno ludzi!!Ty lezysz z cyckami a tu np mąz ogoś wchodzi..
Ja juz drugiego dnia to miałam w to wywalone, ale tak naprawde to bylo straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nigdy wiecej!
Koszmar, co sie dzialo na akiej sali standardowej, na ktorej ja leżałam z jaskiem-KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!
Nie możesz spokojnie karmic, dzieci płaczą wszytskie na raz, i co najgorsze-pełno ludzi!!Ty lezysz z cyckami a tu np mąz ogoś wchodzi..
Ja juz drugiego dnia to miałam w to wywalone, ale tak naprawde to bylo straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nigdy wiecej!
A i jedna połozna-babszty paskudny- do mnie i do takiej dziewczyny obok- Panie, ubierzcie staniki, nie widzicie ze goscie przyszli do pan obok??
A ja na to- A co ja w muzeum czy na wystawie cycków jestem? Kto ma się wstydzic, czy krepowac, i powinien wyjść? Ja z dzieckiem, czy ci zainetresowani panowie??-ucichła i nadąsana wyszła, co skutkowało tym, że przez cały dzień nawet nie zajrzała do Jaśka:( Blerwa!!!!!!!!!
A ja na to- A co ja w muzeum czy na wystawie cycków jestem? Kto ma się wstydzic, czy krepowac, i powinien wyjść? Ja z dzieckiem, czy ci zainetresowani panowie??-ucichła i nadąsana wyszła, co skutkowało tym, że przez cały dzień nawet nie zajrzała do Jaśka:( Blerwa!!!!!!!!!
no wlasnie tak to jest, jak cos odpyskujesz to pozniej Ci nie pomoga, maz wlasnie mnie namawia na sale 1 -os, ja na poczatku chcialam ale po rozmowie z kolezanka jakos mi przeszlo bo kolezanka mowi ze duzo mozna sie nauczyc od dziewczyn....juz sama nie wiem, moze dla swietego spokoju wezme ta 1-os bo maz bardzo chce ze mna byc...w dzien bedzie pracowal ale wiczorami chce z nami siedziec wiec samej byloby mi glupio ze wzgledu na wspoltowarzyszki- nie chcialabym aby sie stresowaly...
w Wejherowie za rodzinny płaci się 250 zł a za salę 1-osobową 350 zł (maksymalnie 5 dni obejmuje ta opłata) i polecam wszystkim takie sale, Artur miał w niej drugie łóżko dla siebie i mógł być ze mną i synkiem 24h, obecność kogoś bliskiego po porodzie jest nieoceniona, z racji tego, ze bardzo byłam "porwana" po porodzie i mocno poszyta ciężko mi było nawet przekręcić się na łóżku, a co dopiero z niego wstać, wołać za każdym razem położną... przecież nie byłam jedyną pacjentką...
mg nie zastanawiaj się, bierz 1-osobową, nauczyć może i mozna, ale pamiętaj, ze to też często świeżo upieczone mamy, które wiedzą mniej więcej tyle co Ty, a jak poprosisz położną to pokaże Ci jak ubrać, jak przewinąć, jak przystawić do piersi, jak nie wiedziałam czegoś albo nie byłam pewna to pytałam
poza tym przyjemnie jest wziąć prysznic dłuższy niż 5-cio minutowy żeby się trochę zrelaksować i jednocześnie wiedzieć, ze malec jest w rękach Taty ;-)
poza tym przyjemnie jest wziąć prysznic dłuższy niż 5-cio minutowy żeby się trochę zrelaksować i jednocześnie wiedzieć, ze malec jest w rękach Taty ;-)
no dobra dziewczyny chyba mnie przekonalyscie...teraz tylko pytanie czy bedzie wolna ta sala 1-os:))) moj co prawda od rana nie bedzie mogl bo bedzie w pracy ale pewnie rodzice sie zjada:D
a wlasnie jeszcze jedno mam pytranie- dostalyscie tak od reki zwolnienie lek. na opieke nad zona po porodzie (dla meza)...podobno cos takiego mozna dostac ze szpitala ale nie wszystkie szpitale chca takie zwolnienie wystawic (zwolnienie na 2 tyg z pracy)
a wlasnie jeszcze jedno mam pytranie- dostalyscie tak od reki zwolnienie lek. na opieke nad zona po porodzie (dla meza)...podobno cos takiego mozna dostac ze szpitala ale nie wszystkie szpitale chca takie zwolnienie wystawic (zwolnienie na 2 tyg z pracy)
Ania śliczny Wasz Jaś:))
Oj Ania, to Ci się sala trafiła. Ja leżałam na sali 2 osobowej na końcu takiego korytarzyka przy kuchence. Przynajmniej spokój był, bo okna od podwórka i ne było słychać pociągów. Personel też nie zaglądał, tylko rano i wieczorem jak zmiana nowa przyszła, ale mi to nie przeszkadzało. Cześciej wpadały dziewczyny z noworodków, bo Jaś miał glukozę badaną 4 razy dziennie.
Mój synek właśnie słodko śpi w otwartym oknie wystawiony w gondoli:) Gdyby nie to moje 4 piętro, to też bym chętnie z nim wyszła na spacerek. Boję się jeszcze dźwigać wózka, aby sobie czegoś nie naderwać, aby mi później macica na starość nie wypadła.
Oj Ania, to Ci się sala trafiła. Ja leżałam na sali 2 osobowej na końcu takiego korytarzyka przy kuchence. Przynajmniej spokój był, bo okna od podwórka i ne było słychać pociągów. Personel też nie zaglądał, tylko rano i wieczorem jak zmiana nowa przyszła, ale mi to nie przeszkadzało. Cześciej wpadały dziewczyny z noworodków, bo Jaś miał glukozę badaną 4 razy dziennie.
Mój synek właśnie słodko śpi w otwartym oknie wystawiony w gondoli:) Gdyby nie to moje 4 piętro, to też bym chętnie z nim wyszła na spacerek. Boję się jeszcze dźwigać wózka, aby sobie czegoś nie naderwać, aby mi później macica na starość nie wypadła.
nie płaciłam. Po prostu taka sala była wolna. Zależya jak się trafi, jak mnie kłądli, to mieli dosyć duże obłozenie, ale w wekend powypisywali troszkę. Potem znowu się po woli zapełniało,bo przenosili pacjentki z sali pooperacyjnej. Moja koleżanka rodziła 10dni po mnie i też leżała na sali 2 osobowej. zZwsze możesz zapytać o małą salę, przecież kto pyta nie błądzi:))
witam:) Ania cudny Jasiek!! jak czytam wasze wypowiedzi co się dzieje po porodzie to włos mi się jeży. Ciekawe czy na Zaspie też można włazić do sali dla położnic, przeciez to krępujące. A co niektórzy jak wspomniała Ania to zero taktu mają.
czy Was też boli jakby miednica, tak w kroku przy chodzeniu, bo ja normalnie nóg podnosić nie mogę, szuram po dywanie bo tak boli.
czy Was też boli jakby miednica, tak w kroku przy chodzeniu, bo ja normalnie nóg podnosić nie mogę, szuram po dywanie bo tak boli.
rybka ja tymi podwyzszonymi wynikami przestalam sie przejmowac, pamietasz robilam powtorke po jakims czasie 75g glukozy i te wyniki wyszly bardzo dobre...wiec odpuscilam, pozniej jeszcze badalam sie glukometrem (tak tylko dla siebie) i wyniki tez byly ok, wiec teraz juz nie mierze...ale w karcie ciazy mam wpisane ze glukoza 50g wyszla za duza....masz racje, zglosze to lekarzom
evilku-ojjjjj tak miedzy nogami to mnie boli juz od dobrego 1,5miesiaca..doslownie jakby mi ktos tam porządnie przywalił....:]takie obolałe jest....Mówilam o tym gince bo na poczatku mnie to zdziwiło,ale powiedziala ze to normalne.
Majaki-to Ty młooooda jeszcze jesteś hihi;)-chodzi mi o lata szkoły:D
A ja wlasnie piekę gofryyy.....mniam mniam:D
Majaki-to Ty młooooda jeszcze jesteś hihi;)-chodzi mi o lata szkoły:D
A ja wlasnie piekę gofryyy.....mniam mniam:D
Aniu - Jasiek coraz śliczniejszy.
Evilek jesli chodzi zaspę, to na oddział poporodowy nie może nikt wejść, jest specjalna sala do odwiedzin, do której wychodzisz ty z maluszkiem. To ma pewnie plusy i minusy, musisz sie zebrać i zatargać z wózeczkiem i maluchem ale z drugiej strony właśnie jak lezysz z cyckami lub karmisz żaden obcy facet lub stado rodzinne nie plącze ci się koło łóżka. Ja myslę, że to jest bardzo dobre rozwiązanie.
Evilek jesli chodzi zaspę, to na oddział poporodowy nie może nikt wejść, jest specjalna sala do odwiedzin, do której wychodzisz ty z maluszkiem. To ma pewnie plusy i minusy, musisz sie zebrać i zatargać z wózeczkiem i maluchem ale z drugiej strony właśnie jak lezysz z cyckami lub karmisz żaden obcy facet lub stado rodzinne nie plącze ci się koło łóżka. Ja myslę, że to jest bardzo dobre rozwiązanie.
jeny jakie piękne te wasze dzieciątka, żadnych plamek nie mają od porodu, buziaczki po prostu śliczne!!
Amelka masz racje troche to kłopotliwe targanie malucha, ale za to spokój i komfort na sali, można chociaż trochę odetchnąć, mi się bardziej podoba taki system niż na Klinicznej.
mg nie mam pojęcia o tantum rosa
Amelka masz racje troche to kłopotliwe targanie malucha, ale za to spokój i komfort na sali, można chociaż trochę odetchnąć, mi się bardziej podoba taki system niż na Klinicznej.
mg nie mam pojęcia o tantum rosa
cześć:)) ja dopiero mam trosze czasu. Aniu jasiek sliczny :D Mi po porodzie powiedzialy polozne ze najlepiej szarym mydlem sie podmywa. mialam jedna saszetke tantum rosy gowno szczypalo cholernie a mydlo dziala:D ja tez bylam bardzo za sala 1 osobowa ale w koncu zapomnialam o tym i lezalam na 2 osobowej i dobrze. zawsze jaks zlam pod prysznic i zostawialam paule to wiedzialam ze ktos na nia popatrzy bo nikt ze mna nie siedzial by 24 h na dobe. a tak to bym w zyciu samego dziecka w pokoju nie zostawila:) ciekawe co u Alis i Amelki mialy dzis miec wizyte pediatry.
***LISTOPAD***
7) JustynaArt --------------- > 11 listopad chłopiec:)
8) joanka -------------------- > 16 listopad
9) Kasia26 ----------------- > 19 listopad, chłopiec, Michał
10) _m_g -------------------- > 21 listopad, chłopiec, Kliniczna
11) fiona2-------------------- > 21 listopad
13) Kasiek01 ---------------- > 23 listopad, chłopiec:)
14) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
15) goralka------------------- > 29 listopad, chłopiec, Karolek
***GRUDZIEŃ***
16) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
17) pychota------------------- > 3 grudzień, chłopiec:)
18) evilek --------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Kubuś:)
19) Finka---------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Jaś, Zaspa
20) justi30-------------------- > 12 grudzień,dziewczynka Sara:) W-wo
21) megus ------------------- > 16 grudzień
22) joann--------------------- > 20 grudzień, dziewczynka Oliwia
23) agata84------------------ > 24 grudzień
24) amelka111--------------- > 30 grudzień, dziewczynka Joanna
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) mona1346-Zuzanna 2910g i 54 cm ur. 6 listopad
3) Majaki - Konstanty :), 3210 g i 53 cm, ur. 9 listopada
4) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
5) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
6) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
7) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
7) JustynaArt --------------- > 11 listopad chłopiec:)
8) joanka -------------------- > 16 listopad
9) Kasia26 ----------------- > 19 listopad, chłopiec, Michał
10) _m_g -------------------- > 21 listopad, chłopiec, Kliniczna
11) fiona2-------------------- > 21 listopad
13) Kasiek01 ---------------- > 23 listopad, chłopiec:)
14) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
15) goralka------------------- > 29 listopad, chłopiec, Karolek
***GRUDZIEŃ***
16) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
17) pychota------------------- > 3 grudzień, chłopiec:)
18) evilek --------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Kubuś:)
19) Finka---------------------- > 10 grudzień, chłopiec, Jaś, Zaspa
20) justi30-------------------- > 12 grudzień,dziewczynka Sara:) W-wo
21) megus ------------------- > 16 grudzień
22) joann--------------------- > 20 grudzień, dziewczynka Oliwia
23) agata84------------------ > 24 grudzień
24) amelka111--------------- > 30 grudzień, dziewczynka Joanna
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) mona1346-Zuzanna 2910g i 54 cm ur. 6 listopad
3) Majaki - Konstanty :), 3210 g i 53 cm, ur. 9 listopada
4) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
5) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
6) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
7) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
2 dni ma jeszcze mg, dajmy kobiecie jeszcze wolność:)
Jenki, to oczekiwanie na porod wydaje mi sie takie odległe, a to było tak niedawno temu..
Jak czas porafi wszystko wyleczyc, a maluch dostarczyc pozytywnych uczuc:)
Jasiek jak nie moze usnac to jęczy, i dzisiaj w nocy zauwazyłam, ze tylko przytkne moj nos dojego i juz spi, musi czuc moj oddech:)
Jenki, to oczekiwanie na porod wydaje mi sie takie odległe, a to było tak niedawno temu..
Jak czas porafi wszystko wyleczyc, a maluch dostarczyc pozytywnych uczuc:)
Jasiek jak nie moze usnac to jęczy, i dzisiaj w nocy zauwazyłam, ze tylko przytkne moj nos dojego i juz spi, musi czuc moj oddech:)
A ja właśnie skoczyłam na małe zakupy do matarni - kończę prezenty na święta, potem będę bez szans. I - mając na uwadze cierpienia Risiki czy Alis - zakupiłam dla siebie wielką czekoladę z migdałami :) Zjem, póki mogę, hehe..
O sali odwiedzin na Zaspie też słyszałam - uważam, że tak chyba jest lepiej, choć z drugiej strony wiem, że dla mnie to będzie spory wysiłek, ale i mobilizacja - żeby wstać po cc i pomaszerować z Jaśkiem pokazać się rodzince.
A w ogóle: MONA, GRATULACJE!!!
Ania, Majaki - Jasiek i Kostek superowi :) Nasze wątkowe przystojniaki :))
O sali odwiedzin na Zaspie też słyszałam - uważam, że tak chyba jest lepiej, choć z drugiej strony wiem, że dla mnie to będzie spory wysiłek, ale i mobilizacja - żeby wstać po cc i pomaszerować z Jaśkiem pokazać się rodzince.
A w ogóle: MONA, GRATULACJE!!!
Ania, Majaki - Jasiek i Kostek superowi :) Nasze wątkowe przystojniaki :))
Witam Was serdecznie.
Od wczoraj jesteśmy z Dalią w domu - ale dopiero dzisiaj włączyłam komputer w chwili relaksu - Dalia spiiii smacznie najedzona.
Jak mi się uda, zaraz wkleję zdjęcia :-)
Rodziłam na Zaspie - niespodziewanie wody mi odeszły wcześniej (13.11) Ale jesteśmy zdrowie, Dalijka jest cudowna!!!!
Męczyliśmy się strasznie ale było warto. Najwspanialsza nagroda przyszła, gdy spojrzałam w te malutkie oczka!
Wiele zawdzięczam położnej - Pani Asi (w krótkich ciemnych włosach) - mam nadzieje, że też na nią traficie - kobieta z sercem, z powołania! wspaniała - wiele jej zawdzięczam i bardzo dziękuję - była ze mną cały czas i odebrała poród.
Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie Zaspy - porodu itp. służę informacją.
Pozdrawiam serdecznie Bociany - MOJE GRATULACJE
Od wczoraj jesteśmy z Dalią w domu - ale dopiero dzisiaj włączyłam komputer w chwili relaksu - Dalia spiiii smacznie najedzona.
Jak mi się uda, zaraz wkleję zdjęcia :-)
Rodziłam na Zaspie - niespodziewanie wody mi odeszły wcześniej (13.11) Ale jesteśmy zdrowie, Dalijka jest cudowna!!!!
Męczyliśmy się strasznie ale było warto. Najwspanialsza nagroda przyszła, gdy spojrzałam w te malutkie oczka!
Wiele zawdzięczam położnej - Pani Asi (w krótkich ciemnych włosach) - mam nadzieje, że też na nią traficie - kobieta z sercem, z powołania! wspaniała - wiele jej zawdzięczam i bardzo dziękuję - była ze mną cały czas i odebrała poród.
Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie Zaspy - porodu itp. służę informacją.
Pozdrawiam serdecznie Bociany - MOJE GRATULACJE
Majaki przesliczne fotki - jak patrze na wasze dzieciaczki to też juz chcę!!!!
Daliaa, czekaliśmy na wieści, jeszcze raz gratulacje, ja też wybieram sie na zaspę, no ale to jeszcze ponad miesiąc.
Mnie nurtuje jedna sprawa, mianowicie lewatywa, położna z którą rozmawiałam zdecydowanie mi to odradziła (mówiła żeby na izbie przyjęć nie prosić o to) a tu większość dziewczy pisała, że prosiła o lewatywę.
Daliaa, czekaliśmy na wieści, jeszcze raz gratulacje, ja też wybieram sie na zaspę, no ale to jeszcze ponad miesiąc.
Mnie nurtuje jedna sprawa, mianowicie lewatywa, położna z którą rozmawiałam zdecydowanie mi to odradziła (mówiła żeby na izbie przyjęć nie prosić o to) a tu większość dziewczy pisała, że prosiła o lewatywę.
Hej dziewczyny.
Fotki Dalijki wkleję jak mąż przyjdzie - nie wiem, jak się to robi tutaj na forum :-) Chyba, że ktoś mi poradzi, jak się wkleja zdjęcia :-)
Odnośnie pytań:
Finka - odwiedziny są codziennie do 21.00. Warto być rano do 11.00 na sali, aż skończy się mycie oraz obchody pediatry i ginekologa. Potem dopiero o 19.00 trzeba być na chwilkę i znowu można siedzieć w sali odwiedzin. Oczywiście mnie wspomniałam o porach posiłków. Ale jak będziesz nieobecna na sali to zostawią Ci posiłek.
Ważne - na sali odwiedzin - jest strasznie duszno i ciepło.
Właśnie...co do posiłków - jedzenie jest niezbyt dobre :-) marchew w menu all the time ;-) Na śniadanka dostaje się mniej wędliny niż kromek chlebka (np. 4 kromki i 2 plastry wędliny). Dla mnie to było za mało - rodzinka donosiła jedzonko.
Elvirek - sale porodowe są obok siebie złączone korytarzem dla personelu - faktycznie słychać, co dzieje się obok. Na początku też nasłuchiwałam i cieszyłam się, gdy obok słyszałam płacz dziecka - też tak chciałam :-)) Ale potem - jak sama miałam bóle to już nie interesowało mnie to, co dzieje się obok.
Sala poporodowa jest 2/3 osobowa - przeważnie jednak 2 mamy są maksymalnie w jednej sali.
Znieczulenie - hmmm... nie dostałam ale, gdy skurcze były już nie do zniesienia, wyraziłam zgodę na podanie "narkotyku" (nie pamięta nazwy). Po nim czułam się oszołomiona ale niestety skurcze czułam cały czas.
Na sali porodowej jesteś podłączona do KTG (z tego co wiem musi być przynajmniej 30 minutowy zapis i wtedy faktycznie leżysz). Ale oczywiście możesz się ruszać. Ja cały czas się ruszałam chodziłam po korytarzu, brałam 2 razy prysznic, siedziałam na worku sako, na piłce - przeleciałam wszystkie te zabawki, dlatego bo poród trwał strasznie długo :-)))
Dobra rada: Nie daj się położyć i leżeć bezczynnie, wtedy za bardzo się skupiasz na skurczach i mocniej je odczuwasz.
Tutaj muszę przyznać- prawidłowe oddychanie (do brzucha wdech i wciąganie brzucha na wydech) bardzo pomaga podczas skurczów!
Pozdrawiam serdecznie
Fotki Dalijki wkleję jak mąż przyjdzie - nie wiem, jak się to robi tutaj na forum :-) Chyba, że ktoś mi poradzi, jak się wkleja zdjęcia :-)
Odnośnie pytań:
Finka - odwiedziny są codziennie do 21.00. Warto być rano do 11.00 na sali, aż skończy się mycie oraz obchody pediatry i ginekologa. Potem dopiero o 19.00 trzeba być na chwilkę i znowu można siedzieć w sali odwiedzin. Oczywiście mnie wspomniałam o porach posiłków. Ale jak będziesz nieobecna na sali to zostawią Ci posiłek.
Ważne - na sali odwiedzin - jest strasznie duszno i ciepło.
Właśnie...co do posiłków - jedzenie jest niezbyt dobre :-) marchew w menu all the time ;-) Na śniadanka dostaje się mniej wędliny niż kromek chlebka (np. 4 kromki i 2 plastry wędliny). Dla mnie to było za mało - rodzinka donosiła jedzonko.
Elvirek - sale porodowe są obok siebie złączone korytarzem dla personelu - faktycznie słychać, co dzieje się obok. Na początku też nasłuchiwałam i cieszyłam się, gdy obok słyszałam płacz dziecka - też tak chciałam :-)) Ale potem - jak sama miałam bóle to już nie interesowało mnie to, co dzieje się obok.
Sala poporodowa jest 2/3 osobowa - przeważnie jednak 2 mamy są maksymalnie w jednej sali.
Znieczulenie - hmmm... nie dostałam ale, gdy skurcze były już nie do zniesienia, wyraziłam zgodę na podanie "narkotyku" (nie pamięta nazwy). Po nim czułam się oszołomiona ale niestety skurcze czułam cały czas.
Na sali porodowej jesteś podłączona do KTG (z tego co wiem musi być przynajmniej 30 minutowy zapis i wtedy faktycznie leżysz). Ale oczywiście możesz się ruszać. Ja cały czas się ruszałam chodziłam po korytarzu, brałam 2 razy prysznic, siedziałam na worku sako, na piłce - przeleciałam wszystkie te zabawki, dlatego bo poród trwał strasznie długo :-)))
Dobra rada: Nie daj się położyć i leżeć bezczynnie, wtedy za bardzo się skupiasz na skurczach i mocniej je odczuwasz.
Tutaj muszę przyznać- prawidłowe oddychanie (do brzucha wdech i wciąganie brzucha na wydech) bardzo pomaga podczas skurczów!
Pozdrawiam serdecznie
Hej Amelka - odnośnie lewatywy:
Jak trafiłam na SOR i potem na trakt porodowy to sama poprosiłam o lewatywę (wiedziałam, że jadłam i nie chciałam, aby podczas porodu dziecko wypchało to co strawiłam). Ale na SOR jak i sali rodzenia powiedziano mi, że nie robią lewatywy i że im nie przeszkadza to co się może stać (że mogę się wypróżnić w czasie porodu).
Ale potem przyszła nowa zmiana personelu i położna - Pani Asia - ją też zapytałam o lewatywę i ona dała mi czopek, abym się wypróżniła.
Faktem jest, że dziecko "wyciśnie" z ciebie wszystko podczas porodu. Na szczęście odchody i dziecko nie przychodzi w tym samym czasie :-)))
Jak trafiłam na SOR i potem na trakt porodowy to sama poprosiłam o lewatywę (wiedziałam, że jadłam i nie chciałam, aby podczas porodu dziecko wypchało to co strawiłam). Ale na SOR jak i sali rodzenia powiedziano mi, że nie robią lewatywy i że im nie przeszkadza to co się może stać (że mogę się wypróżnić w czasie porodu).
Ale potem przyszła nowa zmiana personelu i położna - Pani Asia - ją też zapytałam o lewatywę i ona dała mi czopek, abym się wypróżniła.
Faktem jest, że dziecko "wyciśnie" z ciebie wszystko podczas porodu. Na szczęście odchody i dziecko nie przychodzi w tym samym czasie :-)))
Witam Was. Urodziłam 13 listopada o godz. 15.05 ślicznego Łukaszka :-). 57 cm, 3515. Poród ekspres, bajka w porównaniu z pierwszym - część pierwsza 3 godz. 55 min, część druga 10 minut. Potem już nie było tak wesoło, ni echcę wnikać w szczegóły, przyczyny itd. ale zostaliśmy w szpitalu do dziś ze względu na "infekcję wewnątrzmaciczną" Młodego i antybiotyk jaki musiał brac. Cóż, infekcji takich było aktualnie na oddziale 10, a dwa dni temu oddział nawiedził sanpid. Cóż, było minęło, jesteśmy już w domku. A takiego lekkiego porodu jaki ja miałam (skurcze na ktg na izbie przyjęć znikome, natomiast rozwarcie już 3,5 palca!) życze każdej z Was!
Fotografia:
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]
[url]www.justyna-jazgarska.pl[/url]
I cała reszta:
[url]www.justyna-art.pl[/url]



