Widok
Ale naprodukowałyście postów dziewczyny, ledwo nadrobiłam.. Ja mam chorego malucha w domu, ale mam nadzieję że już od poniedziałku pójdzie do żłobka. Mi też się smak zmienił, jak nigdy za bardzo nie jadłam jabłek tak teraz co najmniej jedno spore dziennie.
Dziś się dowiedziałam, że mąż mi pewnie wyjedzie na listopad i grudzień do Niemiec :( i możliwe, że połowę stycznia po świętach :(( Jestem załamana.
Dziś się dowiedziałam, że mąż mi pewnie wyjedzie na listopad i grudzień do Niemiec :( i możliwe, że połowę stycznia po świętach :(( Jestem załamana.
No właśnie mi się za bardzo nie zmieniły. :P Ogólnie zawsze lubiłam słodkości, no może teraz, szczególnie ostatnio, to nawet częściej sięgam, co powoduje, że boję się trochę o moją wagę. :) Jak na razie niby jest książkowo, ale zostało jeszcze 18 tygodni, więc mam nadzieję, że za dużo na plusie nie będę. :)
Raz,dwa,trzy..ZMIANA TEMATU!!!:D
Zmieniły Wam się smaki w ciąży? Zawsze chętnie szłam po chipsy do sklepu,wciągnęłam mięcho i coś ostrego. Teraz z brzuchem uwielbiam wręcz same słodkości, naleśniki z sezonowymi owocami, ciasta..
Dziś upiekłam takie o cudo:
http://www.mojewypieki.com/przepis/podwojnie-musowe-ciasto-czekoladowe.
Jestem noga w wypiekach ale to jest super proste i najpyszniejsze w Naszym stanie:)
Zmieniły Wam się smaki w ciąży? Zawsze chętnie szłam po chipsy do sklepu,wciągnęłam mięcho i coś ostrego. Teraz z brzuchem uwielbiam wręcz same słodkości, naleśniki z sezonowymi owocami, ciasta..
Dziś upiekłam takie o cudo:
http://www.mojewypieki.com/przepis/podwojnie-musowe-ciasto-czekoladowe.
Jestem noga w wypiekach ale to jest super proste i najpyszniejsze w Naszym stanie:)
Dziewczyny, myślę, że nie ma sensu pewnych rzeczy roztrząsać, bo ile ludzi tyle opinii i sytuacji.
Razem z mężem bardzo cieszymy się z dzidzi, którą będziemy mieć. Oboje mamy pracę, kupiliśmy mieszkanie (oczywiście na kredyt żeby nie było niejasności :)), więc przyszła pora na to, czego zawsze pragnęliśmy, czyli założenia rodziny, bo dziecko to prawdziwy skarb. :)
Martyna co do żłobków to będę chciała wybrać jakiś z mojej okolicy, chyba że nie będzie wolnych miejsc.
Tak jak wspomniałam każda sytuacja jest inna. Myśląc o żłobku nie myślę o 10 godzinach, a raczej o 5 i niekoniecznie codziennie, dlatego z drugiej strony najlepszą alternatywą byłaby opiekunka, ale nie wiem czy znajdzie się taka na godziny. Po prostu mam zadaniowy system pracy i często pracuję zdalnie z domu, dlatego będę potrzebowała raczej dorywczej opieki.
Jednocześnie rozumiem mamy, które muszą wrócić do pracy, do której trzeba dojeżdżać i faktycznie tak jak piszecie w przypadku najniższej krajowej często jest to nieopłacalne i warto się zastanowić nad pozostaniem w domu.
A i z tego z czego się cieszę to to, że już jesteśmy w gronie tych mam, które mogą wziąć roczny urlop macierzyński. :)
Razem z mężem bardzo cieszymy się z dzidzi, którą będziemy mieć. Oboje mamy pracę, kupiliśmy mieszkanie (oczywiście na kredyt żeby nie było niejasności :)), więc przyszła pora na to, czego zawsze pragnęliśmy, czyli założenia rodziny, bo dziecko to prawdziwy skarb. :)
Martyna co do żłobków to będę chciała wybrać jakiś z mojej okolicy, chyba że nie będzie wolnych miejsc.
Tak jak wspomniałam każda sytuacja jest inna. Myśląc o żłobku nie myślę o 10 godzinach, a raczej o 5 i niekoniecznie codziennie, dlatego z drugiej strony najlepszą alternatywą byłaby opiekunka, ale nie wiem czy znajdzie się taka na godziny. Po prostu mam zadaniowy system pracy i często pracuję zdalnie z domu, dlatego będę potrzebowała raczej dorywczej opieki.
Jednocześnie rozumiem mamy, które muszą wrócić do pracy, do której trzeba dojeżdżać i faktycznie tak jak piszecie w przypadku najniższej krajowej często jest to nieopłacalne i warto się zastanowić nad pozostaniem w domu.
A i z tego z czego się cieszę to to, że już jesteśmy w gronie tych mam, które mogą wziąć roczny urlop macierzyński. :)
Gdyby to była tylko moja decyzja to ja zrezygnowałabym z dzieci, ale mój facet bardzo chciał. Mimo że mi było bardzo przykro że nie zrealizuję się zawodowo to inny wybór oznaczałby rozstanie.
Z perspektywy czasu myślę że mogłam próbować zaczekać chociaż 3 lata. Trudno stało się, nie oddam jej przecież, ale nie będę matką polką i ja z pracy zawodowej nie zrezygnuję
Pewnie gdybym skończyła te same nawet studia ale na gorszym uniwersytecie łatwiej byłoby mi się z tym pogodzić
Z perspektywy czasu myślę że mogłam próbować zaczekać chociaż 3 lata. Trudno stało się, nie oddam jej przecież, ale nie będę matką polką i ja z pracy zawodowej nie zrezygnuję
Pewnie gdybym skończyła te same nawet studia ale na gorszym uniwersytecie łatwiej byłoby mi się z tym pogodzić
Ja widzę, że dziewczyny raczej mnie zrozumiały. To Twoje życie Martyna i tu nikt Tobie nie odpowie na pytanie, jak zrobić karierę jako prawnik i jednocześnie być matką w Twojej jakże indywidualnej sytuacji . Jednym się udaje innym nie. Nie napisałam że"trzeba było zrobić karierę a później mieć dziecko", mówię, że ja zaczęłam pracować nad swoją karierą podczas studiów dziennych i mnie się udało. Mój Mąż też jest po prawie, wiec mamy wiele koleżanek po tym kierunku, żadna z nich nie myśli teraz o dzieciach to fakt. Ale Ty się zdecydowałaś i życzę Tobie powodzenia, zwłaszcza pozbycia się żalu być może(choć to zależy tylko i wyłącznie od Twojej determinacji- ja dalej w to wierzę) utraconej kariery.
Pierwsze 3 miesiące dostanę urlop później zobaczymy mam nadzieję że może chociaż do 5 miesięcy uda się dobić. Wiadomo że po porodzie nie oddam jej do żłobka
Nie chcę żeby ktoś komuś przeszkadzał czy ona mi czy że ona będzie nieszczęśliwa w takiej sytuacji jest depresja u obu.
Godzin pracy zmienić niestety nie mogę, a zanosi się na to że będę musiała pracować jeszcze więcej.
Nie chcę żeby ktoś komuś przeszkadzał czy ona mi czy że ona będzie nieszczęśliwa w takiej sytuacji jest depresja u obu.
Godzin pracy zmienić niestety nie mogę, a zanosi się na to że będę musiała pracować jeszcze więcej.
Mam nadzieje ze uda Ci sie to jakos pogodzic tak aby ani dziecko nie bylo poszkodowane ani Ty, ze nie zrobilas kariery, ale bedzie pewnie ciezko przez pierwszy czas. Pozniej dziecko juz mniej potrzebuje mamy, ale pierwsze miesiace sa bardzo wazne, zarowno dla dziecka jak i dla matki. A nie masz szans na troche inne godziny pracy? Wiesz, zeby dziecko oprocz zlobka bylo troche z tata a troche z Toba?
Aniu ja Cię rozumiem, to też zależy co kto skończył i ile nocy spędził w książkach, ja przy mojej chorobie już za rok szanse miałabym małe
Nie rozumiem podejścia Małgosi, trzeba było zrobić karierę a później mieć dziecko. Właśnie tak myślało wiele kobiet i efekt jest taki że mamy ujemny przyrost demograficzny bo wiele par nie ma dzieci a jak ma to tylko 1
Niestety obie mieszkają 600 km ode mnie
Nie rozumiem podejścia Małgosi, trzeba było zrobić karierę a później mieć dziecko. Właśnie tak myślało wiele kobiet i efekt jest taki że mamy ujemny przyrost demograficzny bo wiele par nie ma dzieci a jak ma to tylko 1
Niestety obie mieszkają 600 km ode mnie
Jasne, zlobek nie jest zlym miejscem, ale nie na 10-11h dla kilkumiesiecznego dziecka. Wtedy to praktycznie zlobek wychowuje Ci dziecko, bo widzisz je ile, 2h kazdego dnia wlacznie z przygotowaniem jedzenia, kapiela i usypianiem? Myslisz ze dziecko w takim zlobku dostaje tyle milosci i czulosci ile potrzebuje? Juz bym wolala ta babcie ktora sie wtraca:)
Hehe Martyna bez przesady, 35 lat to jeszcze nie tak zle, wiadomo trudniej zajsc w ciaze, ale sa kobiety ktore rodza po 40. Podjelas decyzje, dziecko w drodze, wiec teraz sama musisz zdecydowac jak bedzie najlepiej, ale wybacz, ja bym sie na dziecko nie zdecydowala teraz majac taka determinacje zeby osiagnac cos zawodowo w tym momencie. Bo wyglada to tak jakbys chciala zeby dziecko "przeczekalo" az zrobisz kariere a przeciez nie o to w tym chodzi. Ja konczylam studia zaocznie ostatni rok, jak moja corcia byla juz na swiecie, ale zajmowal sie nia Tata w weekendy wiec bylo ok. Nie poswiecilabym jej pierwszych lat dla jakiejkolwiek pracy, wiem ze bym kiedys tego zalowala.
Ja zostałam postawiona przed sytuacją ciąża teraz albo nigdy.
5 lat studiów prawniczych na najlepszym uniwersytecie w tym kraju to jednak sporo. Teraz mam to zostawić bo dziecko? Nie każda kobieta ma dziecko w wieku 35 lat kiedy karierę już zrobiła, w wielu przypadkach wtedy już się nie ma szans na dziecko i to najmniejszych
Sprawa o której pisze Ania jest jasna bo jak ktoś ma pracować na kasie za 1200 całe życie to może lepiej sobie darować, średnio można być zadowolonym i realizować się w takiej pracy, lepiej choćby w AVONie dorobić, bo kilka stówek wpadnie a jest się z dzieckiem
5 lat studiów prawniczych na najlepszym uniwersytecie w tym kraju to jednak sporo. Teraz mam to zostawić bo dziecko? Nie każda kobieta ma dziecko w wieku 35 lat kiedy karierę już zrobiła, w wielu przypadkach wtedy już się nie ma szans na dziecko i to najmniejszych
Sprawa o której pisze Ania jest jasna bo jak ktoś ma pracować na kasie za 1200 całe życie to może lepiej sobie darować, średnio można być zadowolonym i realizować się w takiej pracy, lepiej choćby w AVONie dorobić, bo kilka stówek wpadnie a jest się z dzieckiem