Widok

***Majowe i Czerwcowe Mamy 2009***9

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
No to zaczynamy nowy:
MAJ:
Ela 03-04.05 - chłopiec
na.cia 5-11.05 - dziewczynka?
araga (geoida) 07.05 - chłopiec
wesolka 20.05 - dziewczynka / Wiktoria
blanca 21.05 - chłopiec
gosia_dim_ 23.05 - dziewczynka / Hanna
Kajagsm 23.05
aanka122 (musia26) 25.05 - dziewczynka / Zuzia
Ssylwia 26.05 - dziewczynka
sabinaub 26.05 - dziewczynka / Agatka
Weronka85 27.05 - chłopiec / Kacper
neneczka 28.05 - dziewczynka Julia / Wejherowo
dorota.dorota 31.05 - chłopiec
bemaz 31.05 - dziewczynka / Lena

CZERWIEC:
Maciek i Ola 01.06 - chłopiec
mo.tylek 03.06
Beata 05.06
minia 08.06 - chłopiec
Oliwia34 12.06
RENNI 12.06
Rzaba 12.06
malgocha85@op.pl 14.06 - dziewczynka
misia83 16.06
julka80 19.06 - chłopiec
Monisia84 22.06 - chłopiec / Wiktor
helen 25.06
bigbeat 27.06 - dziewczynka
agulaa 29.06
juli7 29.06 - dziewczynka / Liwia

Jeśli którąś pominęłam to poprawcie:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to ja się już zdecydowałam na Zaspe.... nie wyobrażam sobie studentów wpatrujących mi się między nogi. Jak sami pozdejmują spodnie to ok ale czemu ja jedna mam zapewniać rozrywke?
To wolę już trudności ze znieczuleniem (tylko czytałam nie wiem jak jest) na Zaspie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak sie pytałam przed porodem w wojewódzkim to powiedzieli mi że jest możliwość znieczulenia ale tylko jeżeli anestezjolog nie będzie zajęty przy operacji... wiec też nie ma się gwarancji..

przed porodem było to dla mnie ważne - teraz już nie - boli ale ból jest do wytrzymania - oczywiście są łatwe i trudne porody, każdy inaczej znosi ból

Małgocha - myśl pozytywnie :) ja w czasie porodu nawet nie pomyślałam o znieczuleniu - wystarczył mi ciepły prysznic i bycie aktywną. Wśród moich znajomych tylko 1 kumpela potrzebowała znieczulenia a wiekszość przeszła bez!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym wolala bez znieczulenia, tylko nie wiem czy dam rade fizycznie - przed ciaza bralam przeciwbolowe na recepte bo normalne nie dzialaly.... nie chcialabym tam zemdlec tylko o to mi chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kobitki kazda z nas da rade bez znieczulenia, ale to nie o to chyba chodzi?

Ja osobiscie mialam i polecam-to byl czas zeby "naladowac akumulatory" po kilkunastu godzinach bolu. jesli jest mozliwosc to czmu nie skorzystac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest bzdura z tym brakiem anestezjologów!

Aby znieczulić do cesarki lekarz jest, a do normalnego porodu już nie ma? s****ie po ścianie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tzn też jestem zdania, że jak ktoś chce znieczulenie to powinien je dostać. Tylko ja po prostu jakoś bym wolała bez...ale nie zdziwcie sie jeśli za miesiąc zmienie zdanie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bigbeat, może mi napisać w jakiej sali są zajęcia w SR na Klinicznej??
Na 17 w poniedziałek są wykłady tak??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O 17 w poniedziałek, tak.
Wchodzisz po schodach na pierwsze piętro i kierujesz się w lewo - tam są sale dydaktyczne. Na pewno trafisz, będzie tam masa brzuchatych kobiet. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdecydowanie, o chęci przyjęcia znieczulenia powinna decydować pacjentka (to tak jak przy borowaniu zęba, wiesz czy wytrzymujesz czy nie dajesz rady). Ja na przykład wiem z doświadczenia, że u dentysty MUSZĘ dostać znieczulenie, ale będę rodzić pierwszy raz i skąd mam wiedzieć czy wytrzymam, zwłaszcza miesiąc wcześniej? Mogę tak podejrzewać, biorąc pod uwagę moje omdlenia i wrażliwość na wszelkie zabiegi medyczne, ale pewności nie mam, bo może urodzę szybciutko? Oczywiście, lekarz i położna widzą jakie jest rozwarcie i czy jest sens podawać już/jeszcze znieczulenie. ALE ani położna ani lekarz nie są w stanie stwierdzić naszego progu bólu, więc jeśli ktoś mdleje z bólu, a powiedzą że udaje albo to zbagatelizują, to już jest znęcanie się.
W państwowej służbie zdrowia, ile razy mdlałam, to od zawsze mówili mi że symuluję albo jestem nadwrażliwa i denerwowali się że przedłużam kolejkę i same ze mną problemy - więc co, mam się męczyć, bo odstaję od normy? Dopiero w LuxMedzie pielęgniarki na spokojnie traktowały to, że muszę się położyć do pobierania krwi i pocieszały że co któraś osoba tak ma i to żaden wstyd.

Ale żeby nie było że tylko smęcę - dostałam dziś od kolegi karton ubranek po jego synku i śmieję się, że nasza córa będzie miała codziennie inną kreację. A większość tych ciuszków jest nowa, bo nawet nie zdążyli synkowi założyć - tak szybko wyrósł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez dostałam kilka takich kartonów - od kuzynki jednej, drugiej, jeden sobie na allegro wylicytowałam, potem wróciły do mnie ciuszki po Kubusiu (nie sądziłąm, że aż tak dużo ich miałam) i teraz mam niedomykającą sie komodę hehehehe. Mogłabym ubrać conajmniej trojaczki :D Ale przynajmniej będe prała raz w tygodniu albo rzadziej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam kolejnych rodziców w kolejce, więc sporej części się pozbędę, część sobie zostawię dla następnej dzidzi, a część mam do zwrotu. Ale na pocątku to szafy nie domknę ;-) Jeszcze rodzinka coś tam kręci nosem, że po co nam tyle ubranek, bo rodzina i goście przyniosą ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosia wczoraj właśnie na SR mówiona żeby nie dać się zdomnować dziadkom. To my mamy wychowoywać swoje dzieci a oni pomagać jak ich o to poprosimy.
Ciuszków też mam sporo i z tego się cieszę, nie martwię się, że mi czegoś zabraknie albo nie zdąże poprać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bemaz, nam też to mówili, tylko trudniej zrobić niż mówić, bo moi już się chcą do wszystkiego wtrącać i mają najlepsze teorie na wszystko, a jak uprzejmie (lub stanowczo) dziękujemy za pomoc, to się obrażają. Na szczęście ci dziadkowie co się chcą wtrącać, mieszkają w innym mieście, a "miejscowi" dziadkowie są normalni - jak poprosimy o pomoc to są w gotowości, ale się nie narzucają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pamietam Gosiu jak opowiadałas o swoich rodzicach.

Moja mam mieszka 250 km ode mnie i trochę żałuję, bo ona ani do mojego ani siostry małżeństwa się nie wtrąca.
A tesciowa juz bliżej - dobra kobieta, ale to nie mama.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam wszystkie mamy,ja chce rodzic na zaspie,ale zastanawiam się czy trzeba tam mieć do szpitala swoje sztućce?? bo wiem ze wojewodzki nie ma itrzeba mieć. A no i generalnie dla dzidzi też trzeba miec ubranka,pampersy i chusteczki do pupy , a tylko kosmetyki sa dostepne przez szpital?? ' A i jak wygląda sprawa z lewatywa? też trzeba mieć czy szpital udostępnia?Z góry dziekuje za odp:)pozdrawiam.
Jezeli jest coś co trzeba mieć koniecznie ze sabą to prosze dopisanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja chodziłam do SR na zaspie więc z praktycznych rzeczy to musisz wziąść kubek i sztućce na 100 %. No i na twoim miejscu wziełabym nawet papier toaletowy bo sa braki :) Co do lewatywy to możesz zapomniec pytałam się czy robią więc Ci nie zrobią nawet jak bedziesz miała swoją i poprosisz. Mówiły położne ze mozna sobie samemu w domu zrobić ale to ponoć przyśpiesza skurcze u niektórych babek. W razie co to pytaj bo dużo ciekawostek na SR było :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
robie zakupy aptekowe, kupić gaziki jałowe czy niejałowe?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam, ale co to znaczy udostępnić lewatywę ? To kojarzy mi się niezbyt smacznie...
Ja sobie kupiłam swoją i mam zamiar sama sobie zrobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bemaz - kupić i takie i takie :) Jałowe do czyszczenia pępuszka spirytusem a niejałowe (najlepiej taką sporą paczkę) do przemywania oczek i mycia buzi , za uszkami - tam gdzie w kąpieli nie uda Ci się "dostać"

co do akcesorii do zabrania na Zaspę - ja biorę kilka podkładów poporodowych (nie pamiętam czy dają czy nie), kilka wkładek laktacyjnych - nie dają na pewno. Dla dziecka nie trzeba mieć ciuszków no chyba że chcesz mieć w swoich ubrankach ;) Sztućce i kubek zabieramy z domku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już też jestem zdecydowana na zaspę, więc jeśli macie jakąś liste rzeczy z SR ktore trzeba tam zabrac to ja chetnie się nią zainteresuje ;)

co to znaczy że nie trzeba miec ciuszkow? maja tam jakies i potem się je oddaje czy się je wykupuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry