Widok
sama zasugerowałaś w rozmowie, że skoro zakazu nie ma to można niemowlakowi podać i frytki, więc to od Ciebie poszło... a skoro to zasugerowałaś to logika wskazuje, że wiesz to z własnego doświadczenia (bo przecież dzielimy sie tu własnymi doświadczeniami czyż nie?)
zadałam pytanie retoryczne (jak widać nie każdy wie co to jest!?), bo większość matek tutaj nie jest w stanie pojąć pewnych rzeczy, jak im sie nie wyłoży u podstaw, albo nie zobrazuje jak przedszkolakowi, albo nie zada pytania, które wreszcie je oświeci...ale jak widać, kiepski tego efekt, skoro takie wnioski zostały wysnute... a Ty popracuj nad logika, bo obecna jest naprawdę zadziwjająca.
zadałam pytanie retoryczne (jak widać nie każdy wie co to jest!?), bo większość matek tutaj nie jest w stanie pojąć pewnych rzeczy, jak im sie nie wyłoży u podstaw, albo nie zobrazuje jak przedszkolakowi, albo nie zada pytania, które wreszcie je oświeci...ale jak widać, kiepski tego efekt, skoro takie wnioski zostały wysnute... a Ty popracuj nad logika, bo obecna jest naprawdę zadziwjająca.
Zalecenia się zmieniaja błyskawicznie. Za "czasów" pierwszego dziecka były zupełnie inne niż w przypadku okresu niemowlęctwa u drugiego, chociaż to różnica trzech lat. Tak więc nie wariujcie. Za miesiąc może podadzą nowe wytyczne i to wszystko w co teraz wierzycie będzie już przeszłością ;)
I powodzenia ~~ w karmieniu swojego niemowlaka frytkami - cudowna z Ciebie matka.....
I powodzenia ~~ w karmieniu swojego niemowlaka frytkami - cudowna z Ciebie matka.....
Poza tym SKORO MOŻNA dziecko po 4tym miesiącu karmić kaszką, soczkiem, jabłkiem itd to czemu jest to takie ZŁE? Gdyby było złe to by było zakazane chyba, co?
Teoretycznie i frytki i colę możesz dziecku w 4tym mieś. podać, czy masz gdzies jakiś na to zakaz? masz zalecenia specjalistów, które nic dla ciebie nie znaczą, więc raczej jesteś niereformowalna.
Teoretycznie i frytki i colę możesz dziecku w 4tym mieś. podać, czy masz gdzies jakiś na to zakaz? masz zalecenia specjalistów, które nic dla ciebie nie znaczą, więc raczej jesteś niereformowalna.
Tak tak tak Hela! A jednak jest nas więcej - normalnych matek, a nie cierpiętnic dla dobra sprawy! ;) Ja przecież też potrzebuję czasem odpocząć. Tym bardziej, że oprócz mniejszego jest jeszcze większy, który też wymaga czasu, uwagi, beczy czasem w nocy, bo coś mu sie przyśni... Człowiek nie robot. Poza tym SKORO MOŻNA dziecko po 4tym miesiącu karmić kaszką, soczkiem, jabłkiem itd to czemu jest to takie ZŁE? Gdyby było złe to by było zakazane chyba, co? Pewnie, nie każdemu dziecku służy, ale to już dobranie diety do dziecka, a nie WSZYSKIM nie wolno, bo....
" oj oj oj...coś widzę braki w myśleniu..dziecko jak woła jeść co chwilę cyca to dlatego, że ten pokarm jest lekkostrawny i szybo go trawi"
Wracając do podstawowego pytania - czy uważasz, że skoro dziecko co 2-3 godziny woła cyca, to się wysypia? Twierdziłaś, że dziecko, które po zwykłej kaszy mannej przesypia noc tak naprawdę jest niewyspane, bo trawiło kaszę. A czy dziecko, które co chwilę się budzi, jest wyspane? A co z niemowlętami, które przesypiają całą noc NA CYCU (sama znam kilka takich, rekordzista przesypia nocki już od 3 miesiąca życia)? Idąc Twoim tokiem myślenia, mleko ich matek jest najwidoczniej "ciężkostrawne", "szkodliwe", "obciąża układ pokarmowy", a dziecko przesypia noc tylko dlatego, że "spala zator, który matka mu zaserwowała" karmiąc piersią.
"często cyc równa sie kupa, prawda? "
Serio, Twoje 4-miesięczne dziecko robiło kupę przy każdym karmieniu? U mojego ten stan trwał tylko 2 tygodnie od narodzin, a już jako dwumiesięczniak robił kupę tylko raz dziennie. Nie słyszałam o dzieciach po 4 miesiącu, które robią kupę przy każdym karmieniu - to raczej nie jest normalna sytuacja, tylko rozwolnienie.
"ty w tym czasie masz czas dla siebie, w końcu dzieć nie woła jeść - mama jest szczęśliwa."
O zła kobieto! O Matko Polko! Jakże Ty masz czelność być szczęśliwa, bo dziecko przesypia noce! Jakże Ty masz czelność mieć czas dla siebie i w tym czasie spać! W końcu Matka Polka powinna się wiecznie umartwiać i poświęcać, karmić piersią do 3 roku życia, nie spać nocami i co 3 godziny wybudzać półroczne niemowlę na cyca.
W końcu matka szczęśliwa, matka wyspana, matka zadowolona to matka-egoistka i na pewno dziecka nie kocha.
Wracając do podstawowego pytania - czy uważasz, że skoro dziecko co 2-3 godziny woła cyca, to się wysypia? Twierdziłaś, że dziecko, które po zwykłej kaszy mannej przesypia noc tak naprawdę jest niewyspane, bo trawiło kaszę. A czy dziecko, które co chwilę się budzi, jest wyspane? A co z niemowlętami, które przesypiają całą noc NA CYCU (sama znam kilka takich, rekordzista przesypia nocki już od 3 miesiąca życia)? Idąc Twoim tokiem myślenia, mleko ich matek jest najwidoczniej "ciężkostrawne", "szkodliwe", "obciąża układ pokarmowy", a dziecko przesypia noc tylko dlatego, że "spala zator, który matka mu zaserwowała" karmiąc piersią.
"często cyc równa sie kupa, prawda? "
Serio, Twoje 4-miesięczne dziecko robiło kupę przy każdym karmieniu? U mojego ten stan trwał tylko 2 tygodnie od narodzin, a już jako dwumiesięczniak robił kupę tylko raz dziennie. Nie słyszałam o dzieciach po 4 miesiącu, które robią kupę przy każdym karmieniu - to raczej nie jest normalna sytuacja, tylko rozwolnienie.
"ty w tym czasie masz czas dla siebie, w końcu dzieć nie woła jeść - mama jest szczęśliwa."
O zła kobieto! O Matko Polko! Jakże Ty masz czelność być szczęśliwa, bo dziecko przesypia noce! Jakże Ty masz czelność mieć czas dla siebie i w tym czasie spać! W końcu Matka Polka powinna się wiecznie umartwiać i poświęcać, karmić piersią do 3 roku życia, nie spać nocami i co 3 godziny wybudzać półroczne niemowlę na cyca.
W końcu matka szczęśliwa, matka wyspana, matka zadowolona to matka-egoistka i na pewno dziecka nie kocha.
No właśnie widzę, że ludzie to potrafią sobie domówić co chcą... Ja tu o kaszkach i rzeczach, które MOŻNA dać dziecku po 4 m-cu, a inni o bułkach itd. Oj chyba same karmią te biedactwa swoje takimi rzeczami i nawet sie nie przyznają, bo nie wiem skąd te pomysły... No dalej - zarzućcie mi, że karmię 4 m-czne dziecko bigosem, gołąbkami, hamburgerami i frytkami, bo pewnie to jest to samo, co marchewka, ziemniaczek czy jabłko.... Rety, ręce opadają....
I skoro taka ze mnie wyrodna matka źle karmiąca dzieci to czemu dostaję tyle plusów?
PS - w wątku o paniach starających się o dziecko nikogo nie obraziłam co podkreślałam kilkakrotnie, ale niestety tam też panie rozumują jak chcą - jak i tu widać w wypowiedziach powyżej. Taki świat - nie wszystko dociera do odbiorcy jak należy.
I skoro taka ze mnie wyrodna matka źle karmiąca dzieci to czemu dostaję tyle plusów?
PS - w wątku o paniach starających się o dziecko nikogo nie obraziłam co podkreślałam kilkakrotnie, ale niestety tam też panie rozumują jak chcą - jak i tu widać w wypowiedziach powyżej. Taki świat - nie wszystko dociera do odbiorcy jak należy.
Karmisz cyckiem co godzinę czy dwie i myślisz, że jego brzuszek odpoczywa? Niby kiedy jak co chwila żarcie? A tak przetrawi i ma czas na odpoczynek
oj oj oj...coś widzę braki w myśleniu..dziecko jak woła jeść co chwilę cyca to dlatego, że ten pokarm jest lekkostrawny i szybo go trawi- często cyc równa sie kupa, prawda? a jak napchasz 4 miesięczniaka kleikiem ryzowym i marchewą, dorzuć jeszcze chrupki i bułe dmuchaną najlepiej, no cóż, właśnie brzuszek nie odpoczywa, tylko biedny spala ten zator, który mu zaserwowałaś, a ty w tym czasie masz czas dla siebie, w końcu dzieć nie woła jeść - mama jest szczęśliwa.
oj oj oj...coś widzę braki w myśleniu..dziecko jak woła jeść co chwilę cyca to dlatego, że ten pokarm jest lekkostrawny i szybo go trawi- często cyc równa sie kupa, prawda? a jak napchasz 4 miesięczniaka kleikiem ryzowym i marchewą, dorzuć jeszcze chrupki i bułe dmuchaną najlepiej, no cóż, właśnie brzuszek nie odpoczywa, tylko biedny spala ten zator, który mu zaserwowałaś, a ty w tym czasie masz czas dla siebie, w końcu dzieć nie woła jeść - mama jest szczęśliwa.
Misiu, Misiu.. czytam te Twoje mądrości w różnych wątkach i nie wiem... czy naprawdę taka butna i odrobinę bezczelna jesteś? Czy po prostu trudno Ci przenieść swoje przemyślenia na ekran komputera... Najpierw obraziłaś dziewczyny z innego wątku, starające się o dziecko. Teraz obrażasz matki, które mają jedno dziecko, bo są bardziej świadome i wyedukowane od Ciebie- nikt Cię nie nauczył, że jakość jest ważniejsza niż ilość?
Nika, prawdziwa kobieto o zdrowym podejściu do życia i swojego dziecka - to normalna matka, nie pieszcząca się bóg wie po co (zbędnie) nad dzieckiem. A potem rosną alergiki, dzieci nie potrafiące gryźć, nie jedzące warzyw, owoców, nabiałów, mięsa czy czegoś jeszcze....
Karmisz cyckiem co godzinę czy dwie i myślisz, że jego brzuszek odpoczywa? Niby kiedy jak co chwila żarcie? A tak przetrawi i ma czas na odpoczynek.
Ale komu ja to mówię, matce jednego dziecka pewnie....
Poza tym co lekarz to opinia.... Co rodzic to opinia.... Co instytucja to opinia.... Co dietetyk to opinia.... A babcia powie, że za jej czasów to dzieci zupełnie inaczej jadły i zdrowo żyły...
Więc po co te przepychanki? Niech każdy robi co chce. A moje dziecko to moja sprawa...
Karmisz cyckiem co godzinę czy dwie i myślisz, że jego brzuszek odpoczywa? Niby kiedy jak co chwila żarcie? A tak przetrawi i ma czas na odpoczynek.
Ale komu ja to mówię, matce jednego dziecka pewnie....
Poza tym co lekarz to opinia.... Co rodzic to opinia.... Co instytucja to opinia.... Co dietetyk to opinia.... A babcia powie, że za jej czasów to dzieci zupełnie inaczej jadły i zdrowo żyły...
Więc po co te przepychanki? Niech każdy robi co chce. A moje dziecko to moja sprawa...