Widok
hej ja własnie weszłam do domku....kurcze juz mnie mecza spacerki,brzuszek sie dziwnie napina...kupiłam mamie ramkę i kremik pod choinkę,sobie zestwaik do szpitala:płyn ziaji do higieny intymnej z kora debu(znajmoa polecała wiec sporobuje juz dzis zebym uczulenia nie dostała) i fuj zestaw Enema juz jak na obrazki patrze to mi niedobrze sie robi bleee....
aleksad nie mam na razie rozstepów i mam nadzieje ich nie miec hcoc czasami wieczorkiem brzuszke jest taki hmm troszke jakby siny,ale nie mocno,jakby juz skóra byla na maxa napieta a to jescze około półtora miesiaca!smaruje cały czas mustelka;)w nadzieji ze pomoze jakby co;)
aleksad nie mam na razie rozstepów i mam nadzieje ich nie miec hcoc czasami wieczorkiem brzuszke jest taki hmm troszke jakby siny,ale nie mocno,jakby juz skóra byla na maxa napieta a to jescze około półtora miesiaca!smaruje cały czas mustelka;)w nadzieji ze pomoze jakby co;)
Cześć dziewczyny. Cieszę się,że z Waszymi maluszkami wszystko ok:)Moje nieźle dokazują,ja dziś 9 m-c zaczęłam a mój cudowny żonek wszystkim dookoła gada,że ja niedlugo urodzę na pewno. MA w pracy firmową imprezę 15 grudnia i chciałby,żebym w tym dniu nie rodziła. Przywieźli nam wczoraj łóżeczka i mężuś będzie składał. Monia czy Ty masz jakieś rozstępy na brzuchu?JA też jestem za spotkaniem,ale nie da rady w tym roku,wiosna chyba najodpowiedniejsza będzie:)Tylko super to będzie,Wy sobie wyjmiecie jedną pierś do karmienia a ja będę musiała 2 wyjąć:)hahaha.Pozdrawiam
Jak dla mnie to forum i nasz watek jest o wiele ciekawszy,na weselnik mało co wchodzę, tam jest dla mnie nudno,być może dla organizatorek wesela i owszem, ale nie dla ciężarówek....
Moja mała sie przeciąga, bo widzę jak mi brzuchol faluje.....a na spotkanko to pewnie wiosna się umówimy na spacerek z maluchami, siądziemy np. w 5 na ławce i wszystkie wyjmiemy swoje maluchy i zaczniemy karmić piersią....byłoby wesoło, tylko fotkę pstryknąć....
Ja na razie lecę do pracy ze zwolnieniem i na pogaduchy. do zobaczenia popołudniu
Moja mała sie przeciąga, bo widzę jak mi brzuchol faluje.....a na spotkanko to pewnie wiosna się umówimy na spacerek z maluchami, siądziemy np. w 5 na ławce i wszystkie wyjmiemy swoje maluchy i zaczniemy karmić piersią....byłoby wesoło, tylko fotkę pstryknąć....
Ja na razie lecę do pracy ze zwolnieniem i na pogaduchy. do zobaczenia popołudniu
hej:)ja tez dzis wstałam po 6,mąż mnie obudził tym razem;)ręce mi drętwieja i czesto w nocy wyciagam proste przed siebie(mamy bardzo szerokie łóżko wiec go nawet nie dotykam jak sie zwinie na swojej stronie),ale dzis było ok i nie musiłam ich wyciagac-a on ze nie mogł spac bo ja do niego raczek nie wyciagałam w nocy;)...no wariat...cos się romantyczny ten mój małżonek pod koniec ciąży robi;).....ja kupiłam flanelki juz dawno na allegro-takie zwykłe jakich pełno,ale teraz mi odbiło i kupiłam takie sliczne nietypowe (3 szt-25 zł-motherhood,ale sa tak sliczne ze sie opanowac nie mogłam;) )....kurcze ja licze ze nam sie uda z tym spotkaniem ,oby tylko checi były:)no i kontakt nam sie nie urwał:)to forum czasami to na prawde skarbnica wiedzy-kto lepiej doradzi jak nie młode mamy?
Monia.za naszym spotkaniem jestem jak najbardziej na TAK. na weselniku również odbywały się spotkania, ale nigdy nie brałam w nich udziału....bo również uważałam je za zbędne,a teraz z Wami, jakoś chętnie bym się spotkała.
a dziś idę na chwilę do pracy....zanieść kolejne zwolnienie (ha ha)a potem do hurtowni po pieluchy flanelowe i aby zamówić łóżeczko.
a dziś idę na chwilę do pracy....zanieść kolejne zwolnienie (ha ha)a potem do hurtowni po pieluchy flanelowe i aby zamówić łóżeczko.
super iza:)...kurde fajnie ze sie poznałyscie..ja cały czas mysle jakby to zrobic zeby Was zmobilizowac do spotkania ale jak sobie o terminie pomysle,to albo juz aleksad bedzie z dzieciaczkami,albo "tykajace bąmbki" by sie spotkały;)i sobie tak pomyslałam ze moze jakos w kwietniu:)jesli bysmy wszystkie dały rade do tej pory kontakt utrzymywac:)...szczerze mowiac to nie jestem zwolenniczka takich spotkań ,ale tym razem uwazam ze tyle młodych mam w jednym miejscu;) to fajna sprawa,mozna zawsze podzielic sie doswiadczeniami i pogadac sobie ot tak:)co wy na to?...chcac nie chcac jakoś tak sie juz przyzwyczaiłam do Was;)i sentymentalnie podchodze czesto do tych naszych forumkowych rozmów...
Oj straszna ze mnie gaduła:))) Jak będe sie wybierała do Auchana to oczywiście dam Ci znać, to sie spotkamy. Z wielką chęcią:)))
Nasza malutka spała podczas usg,ale dostaliśmy zdjęcie buźki wraz ze wszystkimi wymiarami ciałka.
Asia co do ułożenia, to nasza Ania już w 25 tc była prawidłowo ułożona,nie wiem od czego to zależy, ale ona jeszcze może sie odwrócić i leżeć nieprawidłowo.ale może niech tak zostanie jak jest.
Nasza malutka spała podczas usg,ale dostaliśmy zdjęcie buźki wraz ze wszystkimi wymiarami ciałka.
Asia co do ułożenia, to nasza Ania już w 25 tc była prawidłowo ułożona,nie wiem od czego to zależy, ale ona jeszcze może sie odwrócić i leżeć nieprawidłowo.ale może niech tak zostanie jak jest.
no ja już też po wizycie i dopiero wrociliśmy do domku. Trzeba było jeszcze zdać relację teściowej i odwiedzić babcię w Sopocie:))
Moja malutka ma 1 kg i 15 g:), siedziała sobie po turecku i tarła rączką oczka. Bardzo się cieszę ,ze mogłam poznać osobiście Maję tylko szkoda, że tylko w poczekalni i pozniej musielismy się szybciutko zmywać do teściowej. Jak będziesz jeszcze chiała kiedyś się wybrać do Auchan do Rumi to daj znać, może razem wybierzemy się na zakupy, fajnie mi się z Tobą gadało :)). Chyba też jesteś gadułą jak ja :))
Moja malutka ma 1 kg i 15 g:), siedziała sobie po turecku i tarła rączką oczka. Bardzo się cieszę ,ze mogłam poznać osobiście Maję tylko szkoda, że tylko w poczekalni i pozniej musielismy się szybciutko zmywać do teściowej. Jak będziesz jeszcze chiała kiedyś się wybrać do Auchan do Rumi to daj znać, może razem wybierzemy się na zakupy, fajnie mi się z Tobą gadało :)). Chyba też jesteś gadułą jak ja :))
no to super ze z mała wszytsko ok:)ciekawe jak tam u mojej córeczki:)?jutro ie dowiem..kurde wkurzyałam sie dzis bo robimy w tym roku wigilie dla rodziców i krzesła ktore wybralismy beda po nowym roku;((((i gdzie ja teraz posadze gosci i sama siade:(????wiecie gdzie mozna kupic dosc tanie i fajne krzesła typu ikeikowego?
hej
jestem po wizycie, Anulka cały czas wzorowo ułożona główką do dołu,waży 1400 g,więc już jest nieźle, doktor powiedział, że będzie więcej niż 3,5kg w terminie porodu. Spytałam doktora,czy przypadkiem nic tam malej nie wyrosło pomiędzy nóżkami i dziś potwierdził, że na pewno we mnie mieszka dziewczynka:))) Tak więc wszystko jest ok, a luźna rozmowa z Izą przed wizytą (miałyśmy okazję się poznać w poczekalni) sprawiło, że nawet ciśnienie nie było złe 137/ 90 super!!Od połowy stycznia mam przychodzić co 2 tygodnie....a po raz kolejny na zdjęciu usg wyświetliła się data porodu na 13 lutego....już nie 15.02
a co do fotelika,wyjadę z małą w gondoli powiem im,że wracam skm-ką, bo ja tego nie potrzebuję. Bo nawet jak mała będzie chora, to zawołam lekarza do domu, a nigdzie nie będę ciągać Ani.Szczepienia,to pojedzie w wózku bo do przychodni mam ok. 3 minut piechotą - tylko przejść na drugą stronę. Ale wnerwia mnie to, aczkolwiek w styczniu zamierzam pojechać tam na porodówkę i się zapytam, czy są jakieś wymogi odnośnie powrotu do domu?
jestem po wizycie, Anulka cały czas wzorowo ułożona główką do dołu,waży 1400 g,więc już jest nieźle, doktor powiedział, że będzie więcej niż 3,5kg w terminie porodu. Spytałam doktora,czy przypadkiem nic tam malej nie wyrosło pomiędzy nóżkami i dziś potwierdził, że na pewno we mnie mieszka dziewczynka:))) Tak więc wszystko jest ok, a luźna rozmowa z Izą przed wizytą (miałyśmy okazję się poznać w poczekalni) sprawiło, że nawet ciśnienie nie było złe 137/ 90 super!!Od połowy stycznia mam przychodzić co 2 tygodnie....a po raz kolejny na zdjęciu usg wyświetliła się data porodu na 13 lutego....już nie 15.02
a co do fotelika,wyjadę z małą w gondoli powiem im,że wracam skm-ką, bo ja tego nie potrzebuję. Bo nawet jak mała będzie chora, to zawołam lekarza do domu, a nigdzie nie będę ciągać Ani.Szczepienia,to pojedzie w wózku bo do przychodni mam ok. 3 minut piechotą - tylko przejść na drugą stronę. Ale wnerwia mnie to, aczkolwiek w styczniu zamierzam pojechać tam na porodówkę i się zapytam, czy są jakieś wymogi odnośnie powrotu do domu?

