Widok
Natka ma skazę białkową, od 4 miesiecy jestem na diecie , musze unikac mleka i wszystkiego co pochodzi od krowy. Pediatra jak ją zobaczyla wysypaną krostkami to od razu kazała odstawic wszystko co mleczne i wołowe. Teraz juz jest o wiele lepiej, wysypka juz zanika a ja wprowadzam powoli do mojej diety mleko.
Natalka śpi w dzien bardzo duzo, czasami budzi sie tylko na karmienie i spi dalej, w nocy tez jest idealnie - spi cala noc z 1 pobudka o 5:00 na jedzonko
Natalka śpi w dzien bardzo duzo, czasami budzi sie tylko na karmienie i spi dalej, w nocy tez jest idealnie - spi cala noc z 1 pobudka o 5:00 na jedzonko
no właśnie aniu27, najgorsze jest to, że jak moja mała po całej serii zdarzeń w skład których wchodzi - karmienie, przewijanie, zabawa, noszenie, znów zabawa, znów karmienie - zacznie sobie cichutko marudzić, to ja uznaję, że musi być juz zmęczona i też usiłuję ją uśpić, albo w wózku, albo na rękach - i to usypianie zajmuje mi jakieś pół godziny najmniej, a ona po 10 minutach się budzi wyspana i ochocza do dalszej zabawy. zdążam sobie wtedy najwyżej zrobić herbatę. bywają naprawdę cieżkie dni.
Blueeyes a jaką skazę ma Twoja córcia?robiłaś jej jakieś badania?
Martha ja zrozumiałam że mała śpi z Tobą całą noc,stąd moje pytanie.
Piernik musi być Ci ciężko,mój synek sypia w ciągu dnia oczywiście na lulanie go w wózku też trochę czasu idzie,a możnaby było w tym czasie sprzątać ale mój sam nie zaśnie w łóżeczku,a śpi mi do południa pół godzinki na spacerze godzinkę i po południu dwie,więc cieszę się z tego bardzo a i tak mi czasem ciężko ugotować przy nim obiad czy posprzątać.
Martha ja zrozumiałam że mała śpi z Tobą całą noc,stąd moje pytanie.
Piernik musi być Ci ciężko,mój synek sypia w ciągu dnia oczywiście na lulanie go w wózku też trochę czasu idzie,a możnaby było w tym czasie sprzątać ale mój sam nie zaśnie w łóżeczku,a śpi mi do południa pół godzinki na spacerze godzinkę i po południu dwie,więc cieszę się z tego bardzo a i tak mi czasem ciężko ugotować przy nim obiad czy posprzątać.
dziewczynki, a czy Wasze dzieci śpią w ciagu dnia?? Moja od kilku tygodni wogóle nie śpi w dzień, jest ciągle aktywna, zdaży jej się zasnąć ze dwa razy ale po 5, 10 minutach się budzi. Trochę to męczące, bo cały dzień trzeba z nią gadać, nosić, zabawiać - a wcale jej to nie męczy na tyle,żeby padała ze zmęczenia wieczorem, albo przesypiała noce. W nocy budzi się ze 2 razy na karmienie i ostateczna pobudka koło 6 rano.
hej,
dziękujemy za życzenia z okazji 4 -miesięcznicy :-)
Natalke właśnie leczymy tym nebulizerem, podajemy jej 2 x dziennie inhalację, widać już poprawe, pojutrze mamy kontrolę
co do pokarmów to my jeszcze niczego nie wprowadzamy, pediatra kazała jeszcze poczekać ze względu na skazę... ale podaje jej sok jabłkowy - pediatra go poleciła bo Natka ma problemy kupkowe (robi jedną na 5-6 dni :-( )
dziękujemy za życzenia z okazji 4 -miesięcznicy :-)
Natalke właśnie leczymy tym nebulizerem, podajemy jej 2 x dziennie inhalację, widać już poprawe, pojutrze mamy kontrolę
co do pokarmów to my jeszcze niczego nie wprowadzamy, pediatra kazała jeszcze poczekać ze względu na skazę... ale podaje jej sok jabłkowy - pediatra go poleciła bo Natka ma problemy kupkowe (robi jedną na 5-6 dni :-( )
no tak nam się śpi bardzo wygodnie:) bo Majka śpi we własnym łóżeczku:)
Ja też sypiam bardzo czujnie - to nie co kiedyś... ehhhhh, reaguje na każde stęknięcie - może nie tak, że biegnę do łóżeczka ale patrzę czy wszystko ok. Mimo, że Mała zasypia przy nocnym karmieniu i nie mam problemów z zasypianiem to ja długo później zasypiam, ale chyba już się przyzwyczaiłam do takiego życia i nie jest tak, że padam na pysk w ciągu dnia - chociaż dziś - to bym spała cały dzień.
No ale nie da rady - zaraz chłopaki wracają i trzeba grzać zupkę.
Ja też sypiam bardzo czujnie - to nie co kiedyś... ehhhhh, reaguje na każde stęknięcie - może nie tak, że biegnę do łóżeczka ale patrzę czy wszystko ok. Mimo, że Mała zasypia przy nocnym karmieniu i nie mam problemów z zasypianiem to ja długo później zasypiam, ale chyba już się przyzwyczaiłam do takiego życia i nie jest tak, że padam na pysk w ciągu dnia - chociaż dziś - to bym spała cały dzień.
No ale nie da rady - zaraz chłopaki wracają i trzeba grzać zupkę.
My narazie siedzimy w domu,mały wstał,zjadł i teraz "buszuje".Nasz zasypia o 21.00 kurczę nie chce wcześniej,śpi do 6.00 rano.Tylko narazie nie chcem go zachwalać bo już nie raz były takie tygodnie całe że spał do rana,a pózniej przyszedł taki tydzień że wstawałam i karmiłam o 3.00.Przez tą nieregularność śpię niespokojnie,budzę się w środku nocy,wstaje do toalety,nad ranem usypiam go godzinę bo często już nie chce spać ale jak zaśnie to na dwie godziny więc śpimy do 9.00.Nie jest żle,na początku to było bardzo ciężko,teraz już nie.
Martha,wygodnie wam się śpi z dzieckiem,bo ja jak biorę małego nad ranem to mam dosłownie kilka centymetrów do spadnięcia z łóżka a mamy finkę to może dlatego,co innego duze małżeńskie łoże.
Martha,wygodnie wam się śpi z dzieckiem,bo ja jak biorę małego nad ranem to mam dosłownie kilka centymetrów do spadnięcia z łóżka a mamy finkę to może dlatego,co innego duze małżeńskie łoże.
Moj Synek zasypia z rodzicami o 23:00 i wstaje rano nawet o 10:00. W nocy jada co 3-4 h, juz do tego przywyklam.
Spacerek to u nas jest 1-2 razy dziennie. Czasem 1 ale 3-4 h. Ja lubie sie szwedac, i jak by to bylo mozliwe to i caly dzien bym mogla poza domem.
W teraz smigam juz na spacerek- mam nadzieje ze nie bedzie padac :)
Milego dzionka.
Spacerek to u nas jest 1-2 razy dziennie. Czasem 1 ale 3-4 h. Ja lubie sie szwedac, i jak by to bylo mozliwe to i caly dzien bym mogla poza domem.
W teraz smigam juz na spacerek- mam nadzieje ze nie bedzie padac :)
Milego dzionka.
nie....:) pod spodem miała body z krótkim no i skarpety:) a i żeby nie było czapeczka też:)
No własnie Mała narazie śpi z nami... i dopóki nie będzie całej nocy przesypiać to pewnie tak zostanie. Jej pokój to narazie służy tylko do przewijania i kąpania.
Ja z Małą spię do 10 czasami, oczywiście z jednym karmieniem w nocy (dziś np. dopiero o 4:40 - gdzie ostatnie wieczorne było o 21) no i o 8. U mnie każdy dzień i noc wygąda inaczej, nie ma jeszcze ustalonego rytmu dnia. Każdej nocy spi inaczej, znaczy karmienie nocne zawsze jest o 3 lub po, ale potem różnie potrafi pospać od 3 do 5 godzin. Jestem w miarę wyspana.
No własnie Mała narazie śpi z nami... i dopóki nie będzie całej nocy przesypiać to pewnie tak zostanie. Jej pokój to narazie służy tylko do przewijania i kąpania.
Ja z Małą spię do 10 czasami, oczywiście z jednym karmieniem w nocy (dziś np. dopiero o 4:40 - gdzie ostatnie wieczorne było o 21) no i o 8. U mnie każdy dzień i noc wygąda inaczej, nie ma jeszcze ustalonego rytmu dnia. Każdej nocy spi inaczej, znaczy karmienie nocne zawsze jest o 3 lub po, ale potem różnie potrafi pospać od 3 do 5 godzin. Jestem w miarę wyspana.
ufffff nareszcie się ruszyło... ale wczoraj było pięknie... jak jest taka pogoda to z wielką przyjemnością się śmiga na spacerki.
Wczoraj jadąc do mojej Mamy ubrałam Majkę w różową sukienkę w kropy (własnie od Mamuśki mojej) Babcia się rozpłynęła....:):):):) myślałam, że ją udusi od ściskania i przytulania:) co tam ja - córcia... z kwiatkami, z życzeniami... hahahahahah:) ale rzeczywiście Majka wyglądała słodko.
A dziś dupa... pada... i siedzimy w domku...
Dziewczyny ile razy dziennie wychodzicie na spacerki, bo ja tylko raz... no chyba, że gdzies później popołudniu wychodzimy w odwiedzinki.
Już wcześniej pytałam czy używacie niań elektronicznych... ale nie było odzewu - to może teraz... jaką polecacie?
Jutro koejne szczepienie... zobaczymy jak teraz Mała to zniesie i ja oczywiście:)
Wczoraj jadąc do mojej Mamy ubrałam Majkę w różową sukienkę w kropy (własnie od Mamuśki mojej) Babcia się rozpłynęła....:):):):) myślałam, że ją udusi od ściskania i przytulania:) co tam ja - córcia... z kwiatkami, z życzeniami... hahahahahah:) ale rzeczywiście Majka wyglądała słodko.
A dziś dupa... pada... i siedzimy w domku...
Dziewczyny ile razy dziennie wychodzicie na spacerki, bo ja tylko raz... no chyba, że gdzies później popołudniu wychodzimy w odwiedzinki.
Już wcześniej pytałam czy używacie niań elektronicznych... ale nie było odzewu - to może teraz... jaką polecacie?
Jutro koejne szczepienie... zobaczymy jak teraz Mała to zniesie i ja oczywiście:)
Hej
Oj jak mi szkoda bobasow jak choruja - buuuu.
Moge polecic ci nebulizer ( inhalator ) zapytaj pediatre- mojemu starszakowi to pomoglo na krtan, chorowal jak mial roczek.
Moj synek ma juz skonczone 4-ce i zaczynamy mu dawac soczek jablkowy, po kilka lyzeczek dziennie. Oczywsicie nadal cyc kilkanascie razy na dobe.
A jako ciekawostke wam napisze- mlody jak sie go podciagnie do siedzenia to zaczyna sie glosno smiac :) spieszy mu sie do siedzenia a to jeszcze za wczesnie :) ale za to jaki ma smiech :)
Oj jak mi szkoda bobasow jak choruja - buuuu.
Moge polecic ci nebulizer ( inhalator ) zapytaj pediatre- mojemu starszakowi to pomoglo na krtan, chorowal jak mial roczek.
Moj synek ma juz skonczone 4-ce i zaczynamy mu dawac soczek jablkowy, po kilka lyzeczek dziennie. Oczywsicie nadal cyc kilkanascie razy na dobe.
A jako ciekawostke wam napisze- mlody jak sie go podciagnie do siedzenia to zaczyna sie glosno smiac :) spieszy mu sie do siedzenia a to jeszcze za wczesnie :) ale za to jaki ma smiech :)
To piszcie laski na jakiekolwiek tematy,wymiana doświadczeń każdej się przyda.Żadna nie odpowiedziała na moje pytanie,ja mam zawsze problem jak tego mojego malucha ubrać,bo z pogodą jest bardzo różnie,gdyby była ustabilizowana że jest ciepło to byłoby o wiele łatwiej.
Blueyes wszystkiego najlepszego dla Natalki,bo widzę że dziś kończy 4 miesiące i niech wraca do zdrowia.Kiedy zaczynacie wprowadzać inne pokarmy niż mleko i jakie?
Blueyes wszystkiego najlepszego dla Natalki,bo widzę że dziś kończy 4 miesiące i niech wraca do zdrowia.Kiedy zaczynacie wprowadzać inne pokarmy niż mleko i jakie?
Styczniowe i Lutowe mamy- widze ze brakuje nam tematow do pisania. Jak na razie tylko temat- w co ubrac dziecko. Kurcze ja mam wiekszy problem ze soba niz z maluszkiem :) zawsze stoje przed szafa i czekam na olsnienie. Dzieci, niemowleta ubiera sie 1 warstwe wiecej od doroslego i tego sie trzymam.
W koncu mamy piekna pogode, niedlugo w samym bodziaku maluszki beda jezdzic, niedlugo spracerowke uruchowmie- juz sie nie moge doczekac!
W koncu mamy piekna pogode, niedlugo w samym bodziaku maluszki beda jezdzic, niedlugo spracerowke uruchowmie- juz sie nie moge doczekac!
Jak ubieracie dzieciaki jak jest tak ciepło jak dziś?Ja nie wiem może i przesadziłam ale mój mały miał dziś na sobie body z dł.rękawem i na to spodenki bawełniane ogrodniczki i oczywiście pod kocykiem,ale jak patrzyłam większość dzieciaków była w bluzach,niektóre w grubych,noi pomyślałam sobie że ktoś tu przesadza albo ja albo te panie,tylko że mojemu synkowi w tej gondolce jest naprawdę ciepło zawsze jest taki cieplutki dzisiaj też było mu dobrze.Jak jest chłodniej to zawsze ma bluzę i czasem jeszcze na to kurteczka cienka.Ja myślę,że go za ciepło ubieram,noi dziś nie przesadzałam z ubiorem.
Moja ładnie trzyma główkę na brzuszku i odwraca się na plecki. W ogóle lubi leżenie na brzuchu więc często ją tak kładę.
Co do wagi to w ciąży przytyłam 14 kg i mam o 1 kg mniej niż przed ciąża :)))) Myślę, że to "efekt uboczny" posiadania dwójki dzieci; 2x dziennie do przedszkola i z powrotem + spacerek do południa i czasami popołudniu + jakieś zakupy jak mąż dłużej w pracy (czyt. codziennie).
Co do wagi to w ciąży przytyłam 14 kg i mam o 1 kg mniej niż przed ciąża :)))) Myślę, że to "efekt uboczny" posiadania dwójki dzieci; 2x dziennie do przedszkola i z powrotem + spacerek do południa i czasami popołudniu + jakieś zakupy jak mąż dłużej w pracy (czyt. codziennie).
No a mój Mateusz też potrafi pięknie trzymać główkę na brzuszku,nawet raz sie sam przewrócił z brzuszka na plecki,ale jest strasznie leniwy i jak go położę na brzuszek,tak sobie leży,głowa z boku,wpycha łapkę do buzi,i ma już zajęcie a nie lubi leżeć na brzuchu,tez staram sie go kłaśc dwa razy dziennie.
Majka już pięknie trzyma główkę leżąc na brzuszku, kładę ją tak jakoś dwa razy dziennie, pierwszy raz jak obudzi się po "obiadku" tak około 18 i wtedy rozkładam kocyk zabawki i bawimy się, a drugi raz po kąpieli kiedy smaruje Ją oliwką na pleckach. Ale jak tylko już Mała zacznie się denerwować to pomagam Jej przewrócić się na plecki, różnie to bywa czasami wytrzyma tylko minutkę a czasami i nawet około 10.