Widok
Nie na darmo Proust tak sie rozpisywał o samku i zapachu dzieciństwa :) Zauwazcie, ze własnie to najbardziej pamiętamy.
A z drugiej strony moze każdy napisze co teraz np. w niedawnym czasie spotkało Was coś miłego, nawet jakiś drobiazg.
Dla mnie miłym wydarzeniem było, jak Pan na stacji benzynowej sam zaoferował mi pomoc w dopompowaniu powietrza do koła, bo sobie średnio radziłam.
A z drugiej strony moze każdy napisze co teraz np. w niedawnym czasie spotkało Was coś miłego, nawet jakiś drobiazg.
Dla mnie miłym wydarzeniem było, jak Pan na stacji benzynowej sam zaoferował mi pomoc w dopompowaniu powietrza do koła, bo sobie średnio radziłam.
Ja zostałam też w ostatnim czasie miło zaskoczona na stacji benzynowej i to dwa razy. Raz na shellu - gdzie pan z obsługi najpierw zatankował mi paliwo (ale to chyba jest tam standard) a potem jak zobaczył że zmierzam do samochodu z baniakiem płynu do spryskiwaczy, to powiedział, że mam sobie już wsiąść do auta, a on mi naleje. I drugi raz - na samoobsługowej stacji NESTE, gdzie jeden pan nie zdołał wlać do baku całego paliwa za które zapłacił i resztę nalał mi, nie chcąc za to kasy. (A było to warte jakieś 15 zł).
Były to dla mnie takie miłe gesty, że uśmiech mi nie schodził z twarzy przez cały dzień. Niestety rzadko coś takiego mi się przytrafia, a szkoda.
Były to dla mnie takie miłe gesty, że uśmiech mi nie schodził z twarzy przez cały dzień. Niestety rzadko coś takiego mi się przytrafia, a szkoda.
Oj tak andruty były pycha i to jedzone podczas matmy spod ławki:)))
pamietam szał na tzw.karteczki kolorowe każdy latał po szkole i się wymieniał miedzy sobą:)
a ostanio stałam w Tesco i Pan przede mną robił ogromne zakupy,ale nie zbierał puktów na kartę,te które ostanio wprowadzili a,że ja trzymałam w łapce to nabił mi:)) i to sporo:)) niby to nic,ale jak się człowiek cieszy:))
trocha szkoda tych dawnych czasów,ostatnio gadałam z przyjaciółką i stwierdziłyśmy,ze kiedy nie było internetu to świat był inny niestety,teraz mało kto jest uprzejmy,mało kto uśmiechnie się....moja taka druga przyszywana Mama całe życie mieszkała w starej kamienicy kilka lat temu przeprowadzili się do nowego bloku i prawda stara jak świat,że starych drzew się nie przesadza,ciągle wspomina,że co to teraz za sąsiedzi nikt nie powie dzień dobry,nikt się nie usmiechnie,każdy zamknięty na dwa spusty...i taka prawda sama pamiętam kiedy jako dziecko mieszkaliśmy w wojskowym bloku to latało sie do sąsiadki pożyczyć szklanke cukru,pobawic lalkami u dzieci sasiadów bo miały Barbie....cała klatka była zżyta ze sobą,zawsze była jakaś pomoc i każdy nawet kwiaty podlał jak się wyjeżdżało,a dziś nikomu był kluczy od mieszkania nie zostawiła niestety.
Ale się rozpisałam wzięło mnie na wspominki:)
pamietam szał na tzw.karteczki kolorowe każdy latał po szkole i się wymieniał miedzy sobą:)
a ostanio stałam w Tesco i Pan przede mną robił ogromne zakupy,ale nie zbierał puktów na kartę,te które ostanio wprowadzili a,że ja trzymałam w łapce to nabił mi:)) i to sporo:)) niby to nic,ale jak się człowiek cieszy:))
trocha szkoda tych dawnych czasów,ostatnio gadałam z przyjaciółką i stwierdziłyśmy,ze kiedy nie było internetu to świat był inny niestety,teraz mało kto jest uprzejmy,mało kto uśmiechnie się....moja taka druga przyszywana Mama całe życie mieszkała w starej kamienicy kilka lat temu przeprowadzili się do nowego bloku i prawda stara jak świat,że starych drzew się nie przesadza,ciągle wspomina,że co to teraz za sąsiedzi nikt nie powie dzień dobry,nikt się nie usmiechnie,każdy zamknięty na dwa spusty...i taka prawda sama pamiętam kiedy jako dziecko mieszkaliśmy w wojskowym bloku to latało sie do sąsiadki pożyczyć szklanke cukru,pobawic lalkami u dzieci sasiadów bo miały Barbie....cała klatka była zżyta ze sobą,zawsze była jakaś pomoc i każdy nawet kwiaty podlał jak się wyjeżdżało,a dziś nikomu był kluczy od mieszkania nie zostawiła niestety.
Ale się rozpisałam wzięło mnie na wspominki:)
Wiecie co u ans tez tak było ze poszło sie do sąsiadki po szkalnke cukru. Ostatnio było juz ciemno i ponuro i nie chcialo mi się isc do sklepu a zabrakło mi soli i dupa bo teraz tak nie ma. Nie wiem co by sąsiadka zrobila gdybym zapukala:) z tymi punktami to ja zawsze tez oddaje bo nie mam zadnych kart ale w prusczu babak kasjerka powiedziąla ze tak nie mozna ze kazdy kto kupuje musi sobie nabijac a nie kazdy obok kto nie ma karty. Zdziwialm się:(
Jakis czas temu jechałm skm i siedział koles na przeciwko mnie. Nagle widze ze ma jakies przestraszone oczy i zaczyna sie pocic. Czekam chwile i widze ze juz mu przechodzi. Zapytałam czy wszysko ok a on że przez chwile źle się poczuł ale jest już dobrze a potem rozkręcił temat jak to ludzie nie reagują czasami i ze jest zdziwiony że zapytałam.
Miałm też scene na ulicy bo chicąłm jakies starszej apni pomóc z zakupami a ona się przeraziła ze ja okradne jak odprowadze do domu:(wytłumaczyła ze w dzisiejszych czasach sie poprostu boi:(a ja zawsze lubiłam być dyżurna w podstawówce i iść po kredę bo zawsze jakis luz na lekcji:)
Jakis czas temu jechałm skm i siedział koles na przeciwko mnie. Nagle widze ze ma jakies przestraszone oczy i zaczyna sie pocic. Czekam chwile i widze ze juz mu przechodzi. Zapytałam czy wszysko ok a on że przez chwile źle się poczuł ale jest już dobrze a potem rozkręcił temat jak to ludzie nie reagują czasami i ze jest zdziwiony że zapytałam.
Miałm też scene na ulicy bo chicąłm jakies starszej apni pomóc z zakupami a ona się przeraziła ze ja okradne jak odprowadze do domu:(wytłumaczyła ze w dzisiejszych czasach sie poprostu boi:(a ja zawsze lubiłam być dyżurna w podstawówce i iść po kredę bo zawsze jakis luz na lekcji:)
No właśnie,zgadzaj sie z Tobą,tamte czasy minęły bezpowrotnie,czasem żałuję,że nie zyłam w latach 70 wtedy było jakoś fajniej,nie wiem nawet jak to określić i przykre jest to,że tak się świat zmienia.
Kiedyś wracalam dośc późno było,może koło 22, podeszłam na przystanek i zapytałam kobiety która godzina,a ta sie tak wystraszyła i mówi"ja nic nie wiem ja wracam od córki" to aż przykre...naprawdę teraz strach komuś pomóc bo się torebką po głowie dostanie:)
Kiedyś wracalam dośc późno było,może koło 22, podeszłam na przystanek i zapytałam kobiety która godzina,a ta sie tak wystraszyła i mówi"ja nic nie wiem ja wracam od córki" to aż przykre...naprawdę teraz strach komuś pomóc bo się torebką po głowie dostanie:)
tak pełno jakieś nienawiści, zazdrości ale to chyba ta pogoń za kasą. Tak sobie to tłumaczę choć jak ktoś jest ccczłowiekiem to poprostu nim jest. Ja uciekam i amm nadzieję ze znajda się jescze mile wpisy bez jakiegos sarkazmu:))))
http://mp3.teledyski.info/player.php?file=http://mp3.teledyski.info/download-YTVxcGZBREhnSnQ=__ID__c21pYWx5ODQ=.mp3&title=Perfekt+-+Niewiele+ci+moge+dać
http://mp3.teledyski.info/player.php?file=http://mp3.teledyski.info/download-YTVxcGZBREhnSnQ=__ID__c21pYWx5ODQ=.mp3&title=Perfekt+-+Niewiele+ci+moge+dać