Widok

WĄTEK BEZ ZGRYZOTY-NAPISZ JEŻELI POTRAFISZ COŚ MIŁEGO:)))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Życze wszystkim którzy zajrzą miłego dnia i pełno usmiechu zwłąszcza w serduszkach. Jeżeli wam smutno i żle to wspomnijcie sobie najmilszą chwilę w życiu.
Ja np. zatęsknialm za smakiem gumy donald z dzieciństwa:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja pamiętam jak na Świętojańskiej w Gdyni siedział pan z takim urządzeniem ala syfon i mozna sie było napić gazowanej wody albo z soczkiem :) Oczywiście nie z plastikowego kubka tylko szklanego :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha,

noo bardzo blisko :) prawie odgadlaś;)
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie sucharki z kminkiem można kupić w sklepach- nazywają sią chyba "Bieszczadzkie"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przypomniałam sobie jak zimą w ósmej klasie zaczęliśmy"chodzić"z sobą, tzn kolega prosił czy chce chodzić z jego kolegą;)
Mój był Michał;) i tak spacerowaliśmy póżnym popołudniem mrożnym zimowym, i tak mnie trzymał za rękę,że jak wróciłąm do domu to miałąm zamarzniętą dłoń i wyłam z bólu bo pobiegłam do łązienki i włożyłam rękę pod gorącą wodę, dopiero mój tato natarł mi ręcę śniegiem i jakoś przeszło.Ale od tej pory mam zsiniałe dłonie gdy jest zimno.Taka pamiątka po Michale;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Te twarde suchary z kminkiem to teraz dla żołnierzy dają. Mój brat zawsze jak wracal z poligonu to mi takie przywoził ;) Strasznie je lubiłam, były takie czasochłonne :P

Z hubby Bubby najlepsze balony się robiło ;)

A pamiętacie gumy do żucia "Wrigley Spearmint" i "Juicy Fruit"??
Albo wafelki "Koukou Roukou"??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też pamiętam te tabletki i nie mam pojęcia na co to było, pewnie słodzik, hehe :)


kiedyś były takie pałeczki makowe, nikt już tego nie produkuje :/ albo suchary z kminkiem, takie super twarde, że można było zęby połamać i jadło się jednego ze 2 godziny, nie to co teraz, że sam się w buzi rozpada :) albo ten niesamowity smak gumy hubba bubba, pierwsza na rynku taka kolorowa i owocowa (nie ważne że 5-minutówka), teraz tego dzieci nie zrozumieją :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja pamiętam ż ejakieś jescze małe słodkei tableteczki jedliśmy w pierwszej klasie ale nie wiem po co:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fluoryzacja coś obrzydliwego fujjj - a dzisiaj mój 3 letni maluch ma fluoryzację -fluor jest o smaku toffi i Pani dentystka smaruje ładnie ząbki pędzelkiem -on to uwielbia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czyli Kreska jesteś teraz Panią Pigułą?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fluoryzacja :)

i szczepienia- zawsze stawalam pierwsza w kolejce.ciekawil mnie mechanizm tłoka od strzykawki- podglądałam jak pani pielegniarka/higienistka robi zastrzyk innym dzieciom zza parawanu.

ale czasy!
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a kto pamięta ten obrzydliwy lugol, czy co to tam było, który trzeba było pić w szkole po Czarnobylu?

i szczoteczkowanie też było okropne ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fleur zginały się nogi, ręce, obracała się głowa i obracała się w pasie :)
ja miałam blondynkę, a moja siostra rudą, moja siostra miała też dziecko dla Fleur, to było coś!
i miałam też trochę markowych ubranek, były fantastyczne - a najcudowniejsza była suknia ślubna!
a na ich kartonikach z tyłu były zdjęcia innych :)

cukier w kostkach też zjadałam. a w domu podjadałam mleko w proszku, ale to była taka zdobycz w tamtych czasach, że ciężko było podjeść, bo Mama naprawdę nie pozwalała. ale parę razy mi się udało ;)

z jedzenia to tęsknię jeszcze za irysami i krówkami, dzisiejsze już tak nie smakują, szczególnie irysy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)

noo, Pan Krzyś miał odjazdowe a'la Ray Bany czerwone 8-)
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=8Lhb9ADaans
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie atrakcją były wyjazdy do Bydgoszczy a zwąłszcza jedzenie w barze na dworcu. Najbardziej smakowały mi bułki z serem...dziś to codzienność ale wtedy pamiętam jak leżały za szybką i czekałam do kasy z mamą i słynny cukier w kostkach...mama zamawiala sobie kawę a ja zawsze cukier dostawałm:)))jak koń hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwsza paczka z niemiec... oprócz kawy, gumy rozpuszczalnej i szynki w puszce - POLSKIEJ szynki.... był ananas.... kurcze ile my się nagłowiliśmy co to i jak to.... dopiero jak wujek zadzwonił czy paczka dotarła dostaliśmy instrukcję jak to się je... do dziś pamiętam ten smak i jak mi soczek po brodzie leciał:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pamiętam wypady z mamą na zakupy. Jak mama miała jakąs kasę, brała nas na zakupy do Gdańska gł. i zawsze potem szłysmy do delicji albo coctail baru na lody. delicji juz dawno nie ma - a jakie lody tam były, mniammm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale się rozkrecilam.

rozwiazałam kiedys z mamą krzyzówkę dla dzieci. wylosowali mnie :) musiałam osobiscie odebrac nagrode - 50 000zł (5zł :)

musiałam podpisac w takim okienku. było to zimą- mama ubrana w jakis kożuch, ja opatulona od stóp do głow. dali mi długopis i zaczelam kaligrafować. mama siedziala na krzesle przy jakims wielkim piecu. po kazdej napisanej literze odwracałam się do niej-chcialam by byla ze mnie dumna. jakos dziwną miała minę i zaczeła zmieniac kolory. podobno piec był na fulla :)

wzielam kase i popedziłysmy do zabawkowego.weszlam do sklepu i mówie- to, to , tamto i jeszcze to. podobno nie straczyło mi nawet na jedną z tych zabawek. mama wziela pierwszą z brzegu, bo nie chciala się juz ugotować :)

ale mi się zebrało na wspominki.
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mi przypomniało się dzisiaj jak uczyłam się pisać, haha nikt nie mógł zrozumieć dlaczego wyraz piszę używając tzw, liter pisanych i drukowanych na zmianę ;) A mi wtedy wydawało się to takie piękne! :))))

U moich rodziców są jeszcze moje zabawki z dzieciństwa, kilka (tych najładniejszych) lalek Barbi z Matel - tata przywoził mi i siostrze je z Niemiec - hit, jakich mało :) zabawki z kinder niespodzianek (za czasów mojego dzieciństwa już były w sprzedaży, więc je kolekcjonowałam). Poza tym mam lalkę od brata, którą mi kupił jak się urodziłam :) 7latek ciągnął babcię przez pół miasta po lalkę dla siostry, "bo niedługo ze szpitala mama ją przywiezie!" :)
Ehhh, i soki Bobofrut - do 6 roku zycia nie piłam nic innego, dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak tata musiał się nagimnastykować żeby przywozić te soki...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A przypomniało mi sie jak w zerówce jeszcze wszystkie dzieci szły na przegląd do dentysty. No i ja własciwie nei wiem czemu dostałam histerii, ze nie chce isć. A najśmieszniejsze było to, ze płakałam nie dla tego, ze sie bałam dentysty -tylko oślepiajacego światła w gabinecie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry