Widok
Kurcze a kto nie był fanem Depeche Mode do dziś ich uwielbiam (jezu jaka ja stara jestem),koniecznie musisły być czarne dżinsy,bluza z kapturem mój brat specjalnie na halę targową jechał i mi kupił dżinsy,a on miał takie czarne okulary jak Dave Gahan -depeszówki hehe i nie wolno mi było ich ruszać a jak tylko wychodził z domu to zaraz po nie biegłam hehehe
eheheh ale się posmiałam super macie wspominki dziewczynki:)) ale rymnęłam:)
J czy J bombowy masz blok powiedz gdzie takie fajne bloki to zaraz sprzedaje swoje i kupuje u Ciebie?:)))
Przypomniały mi się za to pierwsze anteny satelitarne i niemieckie teleturnieje które oglądało się całą rodzinką hehe chociaż nikt nic nie kumał:)pamiętam,że pierwsi w bloku mieliśmy "talerz" i sąsiadki się schodziły popatrzeć na technologie:)))
Mój tato kupił białego poloneza i mało kto miał białe autko tato woził co tydzień prawie same pary do wesela z całego osiedła hih
Przypomniały mi się pierwsze rozmowy z mamą o seksie heheh boże jakie to żenujące jak o tym dziś mysle hehe i takie ksiązki były podzielone wg wieku,ze niby o takiej rodzinie i budowa narządów i o ciąży i obrazki były hehehh
J czy J bombowy masz blok powiedz gdzie takie fajne bloki to zaraz sprzedaje swoje i kupuje u Ciebie?:)))
Przypomniały mi się za to pierwsze anteny satelitarne i niemieckie teleturnieje które oglądało się całą rodzinką hehe chociaż nikt nic nie kumał:)pamiętam,że pierwsi w bloku mieliśmy "talerz" i sąsiadki się schodziły popatrzeć na technologie:)))
Mój tato kupił białego poloneza i mało kto miał białe autko tato woził co tydzień prawie same pary do wesela z całego osiedła hih
Przypomniały mi się pierwsze rozmowy z mamą o seksie heheh boże jakie to żenujące jak o tym dziś mysle hehe i takie ksiązki były podzielone wg wieku,ze niby o takiej rodzinie i budowa narządów i o ciąży i obrazki były hehehh
ja pitole co do pamiętnika. Zawsze pisałm....i wiecie swoje miłosne historie przeważnie tam były. Mój starszy brat był dupkiem w tej kwesti i zawsze czytał. Potem latał po mieszkaniu i wyśmiewał. Więc wpadłm na genialny pomysł aby nie pisać ale nagrywać na kasety(oj dla mnie to był też szał) no i stały sobie spokojnie na półce.
Przyjechał mój brat i miał odwieść drugiego brata z rodziną do Bydgodszczy no i żeby się nie nudzić to stwierdził że weźmie kasey do posłychania bo ja podpisałm jako jakiś zespół:)))))))))ja yłam w szkole więc nie wiedziałm że sobie pożyczył....dziewczyny:)))))jak on wrócił:))))terż się z tego śmieję ale oni jechali 2 h:))))kast było z 5
Przyjechał mój brat i miał odwieść drugiego brata z rodziną do Bydgodszczy no i żeby się nie nudzić to stwierdził że weźmie kasey do posłychania bo ja podpisałm jako jakiś zespół:)))))))))ja yłam w szkole więc nie wiedziałm że sobie pożyczył....dziewczyny:)))))jak on wrócił:))))terż się z tego śmieję ale oni jechali 2 h:))))kast było z 5
Jeszcze mi się przypomniały podkolanówki z dziurkami albo takie zwijane w rulonik na kostce. A gazeta to Miś... Po jakimś czasie pojawiły się taki jakiś proszek, co jak się go wsypało do buzi, to strzelał! No i pamiętam jak robiliśmy wybuchy z tych wewnętrznych jajek niespodzianek (te żółte znaczy się). Mieszaliśmy chyba wodę z soda albo z proszkiem do pieczenia, mały wtrząs, szybki wyrzut i w nogi!!! No i jeszcze myszka miki gra w guziki (to takie plątanie gumy chyba było), pan sobieski miał trzy pieski (na skakance), granie piłką o ścianę w świece, gra w kamień... Cudownie było :))) A te miłostki szkolne - ach... Na dyskotekach w podstawówce wieszali jakąś wojskową siatkę, żeby było ciemniej. A cała impreza kończyła się o 18!!! :)))
wind of change........czy jakos tak:), dyskoteki szkolne..to czekanie az ten wymarzoy pop rosi do tanca..stanie pod sciana z grupka kolezanek, one patrzyly czy on patrzy...a jak sie ruszyl to piszczaly "idzie idzie!!!!!" heheheh,
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
A mi z takich wyjazdów do dziadków na wieś przypomniało się, że zawsze właziłam do kurnika i przekładałam jajka kurom z jednej grzędy na drugą... Strasznie było mi szkoda kur, które nie miały jajek i tym samym kurczaczków, więc organizowałam "adopcję" :)
Aga76, super przeboje z córką i te jej teksty :) haha...
Aga76, super przeboje z córką i te jej teksty :) haha...
tak guma donald, vibovit... soczki w woreczku, łarzenie po drzewach, dachach garaży... ehhhhh... zabawa w chowanego, wynoszenie lalek i zabawy na kocach, budowanie iglo, pierwsze całowanie w piwnicy:)
Ja robiłam furorę na podwórku bo miałam "wujków" w RFN-nie i przysyłali paczki z gumami rozpuszczalnymi...
Moja pierwsza lalka Barbie... jezu jaki był szał...
W gume to chyba skakałyśmy do ostatniej 8 klasy...
Gazeta "Dziewczyna" z koleżanką na pół kupowałyśmy, moja była krzyżówka jej plakat... i te fotostory... chyba w Bravo Girl:)
Ja też pamiętam zakopywanie skarbów... no i oczywiście każdy miał Pamiętnik... ja do tej pory swój mam:)
Ja robiłam furorę na podwórku bo miałam "wujków" w RFN-nie i przysyłali paczki z gumami rozpuszczalnymi...
Moja pierwsza lalka Barbie... jezu jaki był szał...
W gume to chyba skakałyśmy do ostatniej 8 klasy...
Gazeta "Dziewczyna" z koleżanką na pół kupowałyśmy, moja była krzyżówka jej plakat... i te fotostory... chyba w Bravo Girl:)
Ja też pamiętam zakopywanie skarbów... no i oczywiście każdy miał Pamiętnik... ja do tej pory swój mam:)
słuchajcie ja pamiętam rower na I komunię. Dostałm dzień wcześniej i już śmigałam pamiętam romet różowy:)))no i mama kazał mi po jajka jechac więc ja na różowej strzałce buch po jajka no jadę już do domu i nagle zobaczyłam radiowóz a za dziecka policja to postrach ulic. Radiowóz przejechał a ja ze strachu się przewróciłąm i jajka poszły....dym w domu nie z tej ziemi. Po kilku latach pierwszy rower górski. Spałam z nim w pokoju:)))))mama mówiła że czuje się bezpieczna bo ma ogumienie:))))
Lambada u nas też górowała. A bawułyście się w "onse madonse...."nie wiem jak to się pisze:(
i takie przekładanie z nitek na palcach.
Lambada u nas też górowała. A bawułyście się w "onse madonse...."nie wiem jak to się pisze:(
i takie przekładanie z nitek na palcach.
Opowiem Wam jeszcze historyjke z zycia mojej corki,dodam,ze to specjalistka od wymyslania sobie roznych przeszkod w zyciu,powodow dla ktorych czegostam nie moze zrobic i roznych fobii rzeczy ktore jej przeszkadzaja(tak ma od maluszka az do teraz).Jak miala jakies 3 lata to miala manie butowa,otoz buty musiala miec co najmniej o jeden rozmiar za duze.Jesli chcialam,zeby ubrala buty w swoim rozmiarze do darla sie w nieboglosy.Jak ja pytalam dlaczego nie chce tych butow to wyla ze nie moze ruszac palcami,a jak w koncu w zlosci zapytalam ja no i co z tego???ona mi na to;Jak nie moge ruszac palcami to mnie ci....ka boli!Myslalam ze umre ze smiechu.
Inna historyjka,to kiedy bylismy z nia na wsi,tez miala jakies 3-4 lata dziadek zabral ja do kurnika i tam byl taki kacik gdzie dziadek mial taki wielki kopiec nasion fasoli.Jak Julka to zobaczyla to krzyknela z zachwytem;Ojejku! Ile Tik Takow!!
Inna historyjka,to kiedy bylismy z nia na wsi,tez miala jakies 3-4 lata dziadek zabral ja do kurnika i tam byl taki kacik gdzie dziadek mial taki wielki kopiec nasion fasoli.Jak Julka to zobaczyla to krzyknela z zachwytem;Ojejku! Ile Tik Takow!!