Widok

WĄTEK BEZ ZGRYZOTY-NAPISZ JEŻELI POTRAFISZ COŚ MIŁEGO:)))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Życze wszystkim którzy zajrzą miłego dnia i pełno usmiechu zwłąszcza w serduszkach. Jeżeli wam smutno i żle to wspomnijcie sobie najmilszą chwilę w życiu.
Ja np. zatęsknialm za smakiem gumy donald z dzieciństwa:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla wszystkich - tak na smaczek z rana

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Siedzę u pani ginekolog i rozmawiamy o spirali (pani dr tłumaczy). Ja pytam z powątpiewaniem czy to naprawdę działa, pani doktor na to "no najlepiej i na 100% działa szklanka wody". ja jej na to mówię "wie pani ostatnio mój mąż próbował mnie w środku nocy zbudzić na figle a a potem mi opowiadał że mu podobno przez sen powiedziałam - cicho, idź weź prysznic i się odwróciłam". Pani doktor popatrzyła na mnie i powiedziała "ostatnio mąż próbował mnie obudzić - spytałam go kiedy była ostatnia miesiączka i spałam dalej."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o lalka Fleur to było coś zginała i nogi i ręcę -babcia zaprowadziłą mnie do pewexu i sobie wybrałam wowwww ale był szał na dzielnicy heheh a te donaldy z rana to rzeczywiście dobry pomysł odrazu lepszy humorek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My z moja siostra dostalysmy kiedys lalk(z pewexu oczywiscie)i,niestety jedna z nas barbie a druga fleur,ale jakos nie bylo afery. dogadalysmy sie,samo posiadanie TAKICH lalek na tyle nas uszczesliwilo ,ze reszta nie byla wazna.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha, rzeczywiście narobiłaś smaku na gumę "Donald" tym zdjęciem tak z rana :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to jeszcze coś miłego dla smakoszy gumy turbo:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam wolałam donalda:)))
Lalka Fleur - nie wiem czy czasem u moich rodziców nadal gdzieś nie leży :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)


jak byłam w zerówce Pani Przedszkolanka zauwazyła, ze moje litery nieco wykraczają poza linijki w zeszycie. Poszłam z rodzicami do okulisty. Niestety- okazało się, ze bede musiała nosić okulary. Na dodatek okulary te wybrała mi mama... Do dziś jak spojrze na zdjęcie, gdzie mam je na nosie wybucham głośnym smiechem. Były wielkie, plastikowe i ciągle mi spadały. O zgrozo- mama dokupiła mi do nich gumki :)

...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kresko, ja miałam też takie okulary - kwadratowe oprawki i szkła denka od słoików - gumka do nich obowiazkowo!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie to przeczytalam i przypomnialy mi sie Twoje okulary! hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
byłam w rozpaczy.
nie chciałam ich nosić- marzyłam o tym, zeby spadły i ktos je "niechcacy " nadepnął :)

za sprawą tych nieszczesnych okularów(nie chciałam ich zakładac) rodzice obcieli mi tygodniówkę (a zbieralam na kredki swiecowe-takie gruube).
zamiast 10 tysiecy z Wyspiańskim na banknocie, dostawałam Chopina -5000zl.
jak na złośc kolezaka w tym samym czasie dostała okulary z myszką miki w rogu oprawki.... :)

...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A przypomniało mi sie jak w zerówce jeszcze wszystkie dzieci szły na przegląd do dentysty. No i ja własciwie nei wiem czemu dostałam histerii, ze nie chce isć. A najśmieszniejsze było to, ze płakałam nie dla tego, ze sie bałam dentysty -tylko oślepiajacego światła w gabinecie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mi przypomniało się dzisiaj jak uczyłam się pisać, haha nikt nie mógł zrozumieć dlaczego wyraz piszę używając tzw, liter pisanych i drukowanych na zmianę ;) A mi wtedy wydawało się to takie piękne! :))))

U moich rodziców są jeszcze moje zabawki z dzieciństwa, kilka (tych najładniejszych) lalek Barbi z Matel - tata przywoził mi i siostrze je z Niemiec - hit, jakich mało :) zabawki z kinder niespodzianek (za czasów mojego dzieciństwa już były w sprzedaży, więc je kolekcjonowałam). Poza tym mam lalkę od brata, którą mi kupił jak się urodziłam :) 7latek ciągnął babcię przez pół miasta po lalkę dla siostry, "bo niedługo ze szpitala mama ją przywiezie!" :)
Ehhh, i soki Bobofrut - do 6 roku zycia nie piłam nic innego, dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak tata musiał się nagimnastykować żeby przywozić te soki...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale się rozkrecilam.

rozwiazałam kiedys z mamą krzyzówkę dla dzieci. wylosowali mnie :) musiałam osobiscie odebrac nagrode - 50 000zł (5zł :)

musiałam podpisac w takim okienku. było to zimą- mama ubrana w jakis kożuch, ja opatulona od stóp do głow. dali mi długopis i zaczelam kaligrafować. mama siedziala na krzesle przy jakims wielkim piecu. po kazdej napisanej literze odwracałam się do niej-chcialam by byla ze mnie dumna. jakos dziwną miała minę i zaczeła zmieniac kolory. podobno piec był na fulla :)

wzielam kase i popedziłysmy do zabawkowego.weszlam do sklepu i mówie- to, to , tamto i jeszcze to. podobno nie straczyło mi nawet na jedną z tych zabawek. mama wziela pierwszą z brzegu, bo nie chciala się juz ugotować :)

ale mi się zebrało na wspominki.
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pamiętam wypady z mamą na zakupy. Jak mama miała jakąs kasę, brała nas na zakupy do Gdańska gł. i zawsze potem szłysmy do delicji albo coctail baru na lody. delicji juz dawno nie ma - a jakie lody tam były, mniammm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwsza paczka z niemiec... oprócz kawy, gumy rozpuszczalnej i szynki w puszce - POLSKIEJ szynki.... był ananas.... kurcze ile my się nagłowiliśmy co to i jak to.... dopiero jak wujek zadzwonił czy paczka dotarła dostaliśmy instrukcję jak to się je... do dziś pamiętam ten smak i jak mi soczek po brodzie leciał:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie atrakcją były wyjazdy do Bydgoszczy a zwąłszcza jedzenie w barze na dworcu. Najbardziej smakowały mi bułki z serem...dziś to codzienność ale wtedy pamiętam jak leżały za szybką i czekałam do kasy z mamą i słynny cukier w kostkach...mama zamawiala sobie kawę a ja zawsze cukier dostawałm:)))jak koń hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=8Lhb9ADaans
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)

noo, Pan Krzyś miał odjazdowe a'la Ray Bany czerwone 8-)
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fleur zginały się nogi, ręce, obracała się głowa i obracała się w pasie :)
ja miałam blondynkę, a moja siostra rudą, moja siostra miała też dziecko dla Fleur, to było coś!
i miałam też trochę markowych ubranek, były fantastyczne - a najcudowniejsza była suknia ślubna!
a na ich kartonikach z tyłu były zdjęcia innych :)

cukier w kostkach też zjadałam. a w domu podjadałam mleko w proszku, ale to była taka zdobycz w tamtych czasach, że ciężko było podjeść, bo Mama naprawdę nie pozwalała. ale parę razy mi się udało ;)

z jedzenia to tęsknię jeszcze za irysami i krówkami, dzisiejsze już tak nie smakują, szczególnie irysy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry