Widok
ja nie mogłam się nadziwić niektórym zwrotom, akcent pewien też słyszałam u mężusia na początku, ale teraz ten akcent mu zanikł od kiedy mieszka na Pomorzu :) teraz z kolei jego rodzina, mieszkająca na Zagłębiu słyszy u niego jakiś inny akcent, niby "pomorski" ;))) my z kolei nic nie słyszymy, więc najwidoczniej jakieś różnice są wychwytywane :)
przykład brzydki, ale na szybko nic innego mi do głowy nie przychodzi :))) normalnym wydaje mi się mówienie - jeszcze raz przepraszam za ten paskudny przykład! - "za**bię", tymczasem na Zagłębiu to brzmi "za**bę" - bez "i", pierwszy raz jak to usłyszałam to myślałam, że się przesłyszałam, za kolejnym razem upominałam męża, że chyba coś gubi w wyrazie, a potem się okazało, że u nich tak się to dziwacznie wymawia i mąż kłócił się ze mną, że to ja bezsensownie jakoś to "i" tam wciskam :))) teraz wymawia to "i" jak mu się przeklnie ;)))
przykład brzydki, ale na szybko nic innego mi do głowy nie przychodzi :))) normalnym wydaje mi się mówienie - jeszcze raz przepraszam za ten paskudny przykład! - "za**bię", tymczasem na Zagłębiu to brzmi "za**bę" - bez "i", pierwszy raz jak to usłyszałam to myślałam, że się przesłyszałam, za kolejnym razem upominałam męża, że chyba coś gubi w wyrazie, a potem się okazało, że u nich tak się to dziwacznie wymawia i mąż kłócił się ze mną, że to ja bezsensownie jakoś to "i" tam wciskam :))) teraz wymawia to "i" jak mu się przeklnie ;)))
Izulucha, Sejny od mojego miasta są oddalone o nie całą godzinę, wolnej jazdy samochodem! :)
Ja odczuwam różnicę między Bialymstokiem, a terenami do góry, bo ja się tam wychowałam... ;)
Rzeczywiście rejon przepiękny i niedoceniony, są tam tak cudowne i urokliwe miejsca... Ahh, czasami za tym tęsknię... Zawsze były jeziora, lasy, świeże powietrze :)
Ja odczuwam różnicę między Bialymstokiem, a terenami do góry, bo ja się tam wychowałam... ;)
Rzeczywiście rejon przepiękny i niedoceniony, są tam tak cudowne i urokliwe miejsca... Ahh, czasami za tym tęsknię... Zawsze były jeziora, lasy, świeże powietrze :)
niezapominajko,
ja swiezo po slubie nie jestem juz, a do dzis mowie nijako...na pan i pani, bo w sumie nie powiedzieli mi jak mam mowic...a uwazam, ze oni powinni przynajmniej zasugerowac cos, a ja wolalabym po imieniu, po prostu nie przemoge sie na mamo, tato, ale teraz problem bede miala z glowy. po prostu beda babcia i dziadek...
ja swiezo po slubie nie jestem juz, a do dzis mowie nijako...na pan i pani, bo w sumie nie powiedzieli mi jak mam mowic...a uwazam, ze oni powinni przynajmniej zasugerowac cos, a ja wolalabym po imieniu, po prostu nie przemoge sie na mamo, tato, ale teraz problem bede miala z glowy. po prostu beda babcia i dziadek...