Widok
cześć Kasia:) dawno u was nie byłam dziewczyny:))
na suwaczku wskoczyła mi już "30" na początku - jak by nie było - zaawansowana ciąża - 8 miesiąc się zaczyna - a ja wczoraj byłam u lekarza - tam pełno ciężarnych - i wszystkie miały wieeeeeeelkie brzuchy - a ja..... aż się wstydziłam:(( wyglądałam przy nich jak bym w 6 miesiącu była...
powiedziałam lekarce, że wszyscy mi mówią, że mam mały brzych i mnie to wkurza - a ona na to - "bo ma pani jakiś mały".....
za tydzień idę na USG - i wtedy się okaże, czy Hela rośnie zdrowo:((( lekarka mi tłumaczyła, że jestem wysoka i że może dlatego mój brzuch wydaje się być mały...:( już mnie męczą koszmary, że coś jest nie tak....:(
przepraszam, że wam tak nudzę, ale martwię się...:(
a tak poza tym 1 h za nami:)
na suwaczku wskoczyła mi już "30" na początku - jak by nie było - zaawansowana ciąża - 8 miesiąc się zaczyna - a ja wczoraj byłam u lekarza - tam pełno ciężarnych - i wszystkie miały wieeeeeeelkie brzuchy - a ja..... aż się wstydziłam:(( wyglądałam przy nich jak bym w 6 miesiącu była...
powiedziałam lekarce, że wszyscy mi mówią, że mam mały brzych i mnie to wkurza - a ona na to - "bo ma pani jakiś mały".....
za tydzień idę na USG - i wtedy się okaże, czy Hela rośnie zdrowo:((( lekarka mi tłumaczyła, że jestem wysoka i że może dlatego mój brzuch wydaje się być mały...:( już mnie męczą koszmary, że coś jest nie tak....:(
przepraszam, że wam tak nudzę, ale martwię się...:(
a tak poza tym 1 h za nami:)
Dzień Dobry, Witam sie po urlopowo.
Tyle sie u Was wydarzyło przez ten tydzień, że nadążyć nie mogłam :)
Ceas zazdroszczę urlopu - bo mój jak widać jesli chodzi o pogodę to był średnio udany.
Zora nie martw się, z Helenką na pewno wszytsko dobrze, czasem tak kobiety mają, ze maja małe brzuszki. Ciesz się tym, lepiej nosić mniejszy niz wiekszy i moze potem nie będzie widać, że go w ogóle miałaś :)
Tyle sie u Was wydarzyło przez ten tydzień, że nadążyć nie mogłam :)
Ceas zazdroszczę urlopu - bo mój jak widać jesli chodzi o pogodę to był średnio udany.
Zora nie martw się, z Helenką na pewno wszytsko dobrze, czasem tak kobiety mają, ze maja małe brzuszki. Ciesz się tym, lepiej nosić mniejszy niz wiekszy i moze potem nie będzie widać, że go w ogóle miałaś :)
hej :)
Zora, niczym się nie przejmuj, przecież każda kobieta jest inna, każdy organizm jest inny i każdy brzuszek jest inny! Jedne kobiety mają duży, inne mają malutki, każda przechodzi ciążę inaczej, więc absolutnie nie można się do nikogo w tej kwestii porównywać! Helenka na pewno rośnie zdrowo, gdyby tak nie było, już dawno byś o tym wiedziała! Więc nie wkręcaj sobie niepotrzebnie takich obaw! :)
My mieliśmy mieć dziś plener i dupa, odwołaliśmy, bo wieje jak jasna cholera. Nie poradziłabym sobie ze swoimi włosami :) Zwłaszcza nad morzem :) Kurde... :( Mam nadzieję, że w kolejnym terminie pogoda będzie lepsza... =/ Słonko świeci, ale co z tego, zawsze musi być coś nie tak! Drzewa za oknami normalnie szaleją...
Miłego dnia!
Zora, niczym się nie przejmuj, przecież każda kobieta jest inna, każdy organizm jest inny i każdy brzuszek jest inny! Jedne kobiety mają duży, inne mają malutki, każda przechodzi ciążę inaczej, więc absolutnie nie można się do nikogo w tej kwestii porównywać! Helenka na pewno rośnie zdrowo, gdyby tak nie było, już dawno byś o tym wiedziała! Więc nie wkręcaj sobie niepotrzebnie takich obaw! :)
My mieliśmy mieć dziś plener i dupa, odwołaliśmy, bo wieje jak jasna cholera. Nie poradziłabym sobie ze swoimi włosami :) Zwłaszcza nad morzem :) Kurde... :( Mam nadzieję, że w kolejnym terminie pogoda będzie lepsza... =/ Słonko świeci, ale co z tego, zawsze musi być coś nie tak! Drzewa za oknami normalnie szaleją...
Miłego dnia!
cześć Dziewczyny - wróciłam od lekarza (reumatologa) - teoretycznie, bo wizytę mi podali, że mam we wtorek, a okazało się, że jestem wpisana na jutro :(( całe szczęście, że nie na wczoraj. dobrze, że nie mam lekcji w szkole już, bo by mi całkiem przepadło :/
a jeszcze do tego zrobiłam morfologię, i nie wiem, czy wyniki nie zafałszowane, bo mam okres kurde no, całkiem nie pomyślałam o tym, idąc na to badanie. mam wszystkie wyniki zaniżone - czerwone krwinki, hematokryt itp. wszystko, co właśnie wskazuje na reumatyzm, ale nie wiem, na ile to wiarygodne teraz...
Zora nie martw się nic, moja przyjaciółka też miała mały brzuch (i generalnie w ogóle wcale nie przytyła w ciąży), a urodziła super synka, tyle, że drobnej budowy. a jak Twoja Helenka nie jest wielką babeczką, to tylko się cieszyć, jak widać po jadwisi, małe kobietki są urocze ;))))
domyślam się, że się uspokoisz dopiero po USG, ale bądź dobrej myśli, na pewno będzie ok.
Caes, z tym plenerem na Sycylii to niezły pomysł jest :)
a jeszcze do tego zrobiłam morfologię, i nie wiem, czy wyniki nie zafałszowane, bo mam okres kurde no, całkiem nie pomyślałam o tym, idąc na to badanie. mam wszystkie wyniki zaniżone - czerwone krwinki, hematokryt itp. wszystko, co właśnie wskazuje na reumatyzm, ale nie wiem, na ile to wiarygodne teraz...
Zora nie martw się nic, moja przyjaciółka też miała mały brzuch (i generalnie w ogóle wcale nie przytyła w ciąży), a urodziła super synka, tyle, że drobnej budowy. a jak Twoja Helenka nie jest wielką babeczką, to tylko się cieszyć, jak widać po jadwisi, małe kobietki są urocze ;))))
domyślam się, że się uspokoisz dopiero po USG, ale bądź dobrej myśli, na pewno będzie ok.
Caes, z tym plenerem na Sycylii to niezły pomysł jest :)
Dzień dobry!
A ja mam od samego rana zły humor! Zamówiłam matę edukacyjną na allegro dla chrześniaka mojego męża i przesyła kurierska idzie już tydzień, dodatkowo nie ma z firma ani kontaktu mailowego ani telefonicznego. Poza tym od wczoraj na ich stronie doszło aż 5 negatywnych komentarzy od ludzi będących w podobnej sytuacji co ja... Robię mase zakupów przez internet i dopiero pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło + szkoda pieniędzy które przelałam, zawsze 120 zł byłoby w kieszeni :(
Zora, nie martw się rozmiarem swojego brzuszka, moja koleżanka w swoich dwóch ciążach miała bardzo mały (wyglądała na max 5 mc i to dopiero pod koniec się uwidoczniło), dzieci są zrowiutkie i prześliczne ;D
A ja mam od samego rana zły humor! Zamówiłam matę edukacyjną na allegro dla chrześniaka mojego męża i przesyła kurierska idzie już tydzień, dodatkowo nie ma z firma ani kontaktu mailowego ani telefonicznego. Poza tym od wczoraj na ich stronie doszło aż 5 negatywnych komentarzy od ludzi będących w podobnej sytuacji co ja... Robię mase zakupów przez internet i dopiero pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło + szkoda pieniędzy które przelałam, zawsze 120 zł byłoby w kieszeni :(
Zora, nie martw się rozmiarem swojego brzuszka, moja koleżanka w swoich dwóch ciążach miała bardzo mały (wyglądała na max 5 mc i to dopiero pod koniec się uwidoczniło), dzieci są zrowiutkie i prześliczne ;D
dzięki dziewczyny za słowa otuchy:)) może faktycznie niepotrzebnie się przejmuję:)) bo przecież ciągle fika i w ogóle:)) może będzie drobna - jak jej tata w młodości - bo ja to wielka klucha byłam:))
a co do pleneru na Sycyli... kurcze - jak by caes to dała na weselnik to faktycznie by była afera!!!:) że jak tak można się lansować i w ogóle:)) buhahaha:)
2h za nami:)
a co do pleneru na Sycyli... kurcze - jak by caes to dała na weselnik to faktycznie by była afera!!!:) że jak tak można się lansować i w ogóle:)) buhahaha:)
2h za nami:)
Sycylia na weselniku - to jest myśl! a zrobię tak! a pokażę tym babom! a co! ;)))
wstałam rano szczęśliwa, że słonko świeci, że ciepło, byłam pewna, że pojedziemy na ten plener, ale jak zobaczyliśmy ten wiatr... nie mielibyśmy żadnej przyjemności z pleneru, tylko męczylibyśmy się z wyjmowaniem sobie włosów z paszczy i oczu, a na zdjęciach zamiast twarzy miałabym kołtun długich kłaków... to chyba nie ma sensu... pozostaje mi mieć nadzieję, że 05.07 będzie bezwietrzny, bezdeszczowy i ciepły... już nawet słońca nie wymagam...
Kasia, koleżanka ma super tempo, pozazdrościć! :) to przekładanie też mi się nie podoba, bo tak przekładać można w nieskończoność... a nie liczę na nagłą zmianę pogody na o wiele, wiele lepsze...
wstałam rano szczęśliwa, że słonko świeci, że ciepło, byłam pewna, że pojedziemy na ten plener, ale jak zobaczyliśmy ten wiatr... nie mielibyśmy żadnej przyjemności z pleneru, tylko męczylibyśmy się z wyjmowaniem sobie włosów z paszczy i oczu, a na zdjęciach zamiast twarzy miałabym kołtun długich kłaków... to chyba nie ma sensu... pozostaje mi mieć nadzieję, że 05.07 będzie bezwietrzny, bezdeszczowy i ciepły... już nawet słońca nie wymagam...
Kasia, koleżanka ma super tempo, pozazdrościć! :) to przekładanie też mi się nie podoba, bo tak przekładać można w nieskończoność... a nie liczę na nagłą zmianę pogody na o wiele, wiele lepsze...
Caes, na weselniku taką sesją plenerową sycylijską rozpętasz prawdziwą burzę! W chwilę, wątek dojdzie do 200 wypowiedzi, w większości bezsensownych i zbaczających z głownego tematu, ale cóż uroki weselnika! ;) uhh, będzie dym i wyjątkowo nasilona agresja w Twoją stronę :) jesteś na to gotowa?? ;PP
Dzięki, Jadwisiu, ale wydaje mi się, że moja transakcja do skutku nie dojdzie. Nie otrzymam ani przesyłki, ani zwrotu pieniędzy... Czarny scenariusz przewiduję...
Dzięki, Jadwisiu, ale wydaje mi się, że moja transakcja do skutku nie dojdzie. Nie otrzymam ani przesyłki, ani zwrotu pieniędzy... Czarny scenariusz przewiduję...
na początku trzeba się pokazać z jak najlepszej strony, no nie? ;)) niech korzysta póki może, bo przyjdzie taki dzień, że to jego PS3 za oknem wyląduje ;)) teraz musi się nagrać, bo... "będziemy mieli cały tydzień na Sycylii tylko dla siebie, nie pozwolisz mi przecież wziąć PS3 ze sobą..." zabić chłopa to za mało ;)))
Bardzo rzadko mi sie udaje załapać na popołudniowa drzemkę :) jak Mamut spi w ciagu dnia to ja jestem w pracy - a jak wracam to on mi pospać nie da. Uparty jest - włazi na mnie, ściąga ze mnie kołdrę i tylko co chwile Mamu pci (znaczy pić) Mamu baji (chce żeby mu właczyć bajki) i numer popisowy ija, ija - czyli mama ma udawać konia.
I jak tu spać?
I jak tu spać?
czesc,
ja jestem w domku, bo dzis rano mialam badanie krwi i glukoze musialam pic,hmm nic przyjemnego, ale wytrzyma sie...i wolne mam dzis od pracy...
Zora, nie przejmuj sie, na pewno taki twoj urok,jezeli jetes wysoka i szczupla...ja mam odwrotnie wszyscy mowia , ze mam blizniaki bo brzuch taki ogromny...i jak tu nie dolowac sie, a nie chce mi tlumaczyc sie o mojej tuszy brzusznej przed ciaza.aha i juz cos mowili, ze mozliwe, ze cesarka bedzie u mnie, a ja tak bronie sie przed nia...
ja-dwisiu, moi zdaniem moga byc zafalszowane, jabym zwrocila lekarzowi uwage nafakt o @
a ceas, ty pakuj sie...
a zeby was nie wkurzac w londynie upal,26 stopni i bezchmurne niebo
ps.nie zalogowalam sie, bo meza komp firmowy i mam zakaz logowania, a na momi instaluje antywirusa
ja jestem w domku, bo dzis rano mialam badanie krwi i glukoze musialam pic,hmm nic przyjemnego, ale wytrzyma sie...i wolne mam dzis od pracy...
Zora, nie przejmuj sie, na pewno taki twoj urok,jezeli jetes wysoka i szczupla...ja mam odwrotnie wszyscy mowia , ze mam blizniaki bo brzuch taki ogromny...i jak tu nie dolowac sie, a nie chce mi tlumaczyc sie o mojej tuszy brzusznej przed ciaza.aha i juz cos mowili, ze mozliwe, ze cesarka bedzie u mnie, a ja tak bronie sie przed nia...
ja-dwisiu, moi zdaniem moga byc zafalszowane, jabym zwrocila lekarzowi uwage nafakt o @
a ceas, ty pakuj sie...
a zeby was nie wkurzac w londynie upal,26 stopni i bezchmurne niebo
ps.nie zalogowalam sie, bo meza komp firmowy i mam zakaz logowania, a na momi instaluje antywirusa
Izulucha, ja się jutro spakuję... my wszystko na ostatnią chwilę, co ja się będę spieszyć hehe ;))))) Lecimy dopiero 21.40, więc zdążę od rana się spakować i połowy rzeczy zapomnieć ;)))
Izulucha, Ty się nie przejmuj uwagami ludzi, taka Twoja uroda i już! Brzuszek duży czy mały - ważne żeby dzidzi w nim dobrze było :)
Papa Zora i Helenka :)
Ja lecę wywiesić pranie, ogarnąć się zmuszę mężusia do ruszenia tyłka i pójścia ze mną do kina :) Od kilku dni się wybieramy i wybrać nie możemy, bo PS3 wygrywa z kinem w przedbiegach ;))
Izulucha, Ty się nie przejmuj uwagami ludzi, taka Twoja uroda i już! Brzuszek duży czy mały - ważne żeby dzidzi w nim dobrze było :)
Papa Zora i Helenka :)
Ja lecę wywiesić pranie, ogarnąć się zmuszę mężusia do ruszenia tyłka i pójścia ze mną do kina :) Od kilku dni się wybieramy i wybrać nie możemy, bo PS3 wygrywa z kinem w przedbiegach ;))
Pochodzę z podlasia, w sumie mieszkałam bardzo blisko granicy z Litwą. I właśnie z języka litewskiego mamy dużo wyrazów zaciągniętych, np siatki to po prostu reklamówki, kanapa/ sofa to ogólnie wersalka :) ojjj, dużo, dużo mamy takich wyrazów. W moim mieście łobuz, to potocznie sztybel ;) Poza tym inny akcent, na początku ludzie mi mówili że smiesznie mówię i mnie nie rozumieją :)
Kasia, kremy z filtrem czekają już na nas u teściowej :) A po zapas wody termalnej jutro się wybieram - nie ruszę się bez niej na krok, już raz mi uratowała życie jak sobie ryłko zjarałam :))
Mężuś jest z Zagłębia i tam też inaczej na wiele rzeczy się mówi, jak sprowadził się tutaj to śmiał się z moich określeń niektórych rzeczy, a ja z jego ;))
Mężuś jest z Zagłębia i tam też inaczej na wiele rzeczy się mówi, jak sprowadził się tutaj to śmiał się z moich określeń niektórych rzeczy, a ja z jego ;))
ja nie mogłam się nadziwić niektórym zwrotom, akcent pewien też słyszałam u mężusia na początku, ale teraz ten akcent mu zanikł od kiedy mieszka na Pomorzu :) teraz z kolei jego rodzina, mieszkająca na Zagłębiu słyszy u niego jakiś inny akcent, niby "pomorski" ;))) my z kolei nic nie słyszymy, więc najwidoczniej jakieś różnice są wychwytywane :)
przykład brzydki, ale na szybko nic innego mi do głowy nie przychodzi :))) normalnym wydaje mi się mówienie - jeszcze raz przepraszam za ten paskudny przykład! - "za**bię", tymczasem na Zagłębiu to brzmi "za**bę" - bez "i", pierwszy raz jak to usłyszałam to myślałam, że się przesłyszałam, za kolejnym razem upominałam męża, że chyba coś gubi w wyrazie, a potem się okazało, że u nich tak się to dziwacznie wymawia i mąż kłócił się ze mną, że to ja bezsensownie jakoś to "i" tam wciskam :))) teraz wymawia to "i" jak mu się przeklnie ;)))
przykład brzydki, ale na szybko nic innego mi do głowy nie przychodzi :))) normalnym wydaje mi się mówienie - jeszcze raz przepraszam za ten paskudny przykład! - "za**bię", tymczasem na Zagłębiu to brzmi "za**bę" - bez "i", pierwszy raz jak to usłyszałam to myślałam, że się przesłyszałam, za kolejnym razem upominałam męża, że chyba coś gubi w wyrazie, a potem się okazało, że u nich tak się to dziwacznie wymawia i mąż kłócił się ze mną, że to ja bezsensownie jakoś to "i" tam wciskam :))) teraz wymawia to "i" jak mu się przeklnie ;)))
Izulucha, Sejny od mojego miasta są oddalone o nie całą godzinę, wolnej jazdy samochodem! :)
Ja odczuwam różnicę między Bialymstokiem, a terenami do góry, bo ja się tam wychowałam... ;)
Rzeczywiście rejon przepiękny i niedoceniony, są tam tak cudowne i urokliwe miejsca... Ahh, czasami za tym tęsknię... Zawsze były jeziora, lasy, świeże powietrze :)
Ja odczuwam różnicę między Bialymstokiem, a terenami do góry, bo ja się tam wychowałam... ;)
Rzeczywiście rejon przepiękny i niedoceniony, są tam tak cudowne i urokliwe miejsca... Ahh, czasami za tym tęsknię... Zawsze były jeziora, lasy, świeże powietrze :)
niezapominajko,
ja swiezo po slubie nie jestem juz, a do dzis mowie nijako...na pan i pani, bo w sumie nie powiedzieli mi jak mam mowic...a uwazam, ze oni powinni przynajmniej zasugerowac cos, a ja wolalabym po imieniu, po prostu nie przemoge sie na mamo, tato, ale teraz problem bede miala z glowy. po prostu beda babcia i dziadek...
ja swiezo po slubie nie jestem juz, a do dzis mowie nijako...na pan i pani, bo w sumie nie powiedzieli mi jak mam mowic...a uwazam, ze oni powinni przynajmniej zasugerowac cos, a ja wolalabym po imieniu, po prostu nie przemoge sie na mamo, tato, ale teraz problem bede miala z glowy. po prostu beda babcia i dziadek...
Kasia, tata w domu, ale musi dzień w dzień jeździć na jakieś badania, pozbierać wyniki i do lekarza, bo w szpitalu akurat w dzień, kiedy mu się tram wylądowało nie było żadnego lekarza, który mógłby się nim zająć... czekał, czekał i się nie doczekał... potrzebny jest specjalista od narządu ruchu, akurat miał wolne i... dupa. męcz się człowieku, Twój problem...
ja też na teściów mówię raczej bezosobowo, tzn. do nich się zwracam w ten sposób, w rozmowie z mężem mówię "mama", "tata", ale w domyśle "Twoja mama, Twój tata" ;) na weselu powiedziałam do teścia "Pan" to mnie strofował, że jaki Pan, teraz tata! ;)) to samo zrobiła moja mama, jak Paweł powiedział do niej Pani ;) miło, ale przemóc się nie mogę... jeszcze słowo "mąż" mi dobrze przez gardło nie przechodzi, a co dopiero "mamo" do teściowej... ;)))
ja też na teściów mówię raczej bezosobowo, tzn. do nich się zwracam w ten sposób, w rozmowie z mężem mówię "mama", "tata", ale w domyśle "Twoja mama, Twój tata" ;) na weselu powiedziałam do teścia "Pan" to mnie strofował, że jaki Pan, teraz tata! ;)) to samo zrobiła moja mama, jak Paweł powiedział do niej Pani ;) miło, ale przemóc się nie mogę... jeszcze słowo "mąż" mi dobrze przez gardło nie przechodzi, a co dopiero "mamo" do teściowej... ;)))