Widok
Spadłyśmy na 3 str.
cchciałam sie jeszcze odnieść do studiowania. ja bym bardzo chciała isc jeszcze na jakies studia, ale z kasą krucho. a poza tym studia na, które bym chciala iść są tylko dziennie i wieczorowo - nie ma zaocznych. wieczorowo odpada - bo nie miałabym w ogóle kontaktu z dzieckiem. Zajecia są codziennie od 15 - 19 - wiec syna bym widziała tylko w weekendy, wiec odpada.
cchciałam sie jeszcze odnieść do studiowania. ja bym bardzo chciała isc jeszcze na jakies studia, ale z kasą krucho. a poza tym studia na, które bym chciala iść są tylko dziennie i wieczorowo - nie ma zaocznych. wieczorowo odpada - bo nie miałabym w ogóle kontaktu z dzieckiem. Zajecia są codziennie od 15 - 19 - wiec syna bym widziała tylko w weekendy, wiec odpada.
jedziemy do Turcji na tydzień do hotelu 4* z formą all inclusive, w 2009 nigdzie nie byliśmy bo wszystko szło w dom bo chcieliśmy się nareszcie pzreprowadzić i na wszystko żałowaliśmy więc teraz nam się należą wakacje :) wybrałam region Alanya małe zabytkowe maisteczko Kargicak - jejku ale jestem podekscytowana :)
Witam się i ja:)
Zimno strasznie,siedzę opatulona polarkiem,musiałam poodsnieżać pod pracą nie było najgorzej,ostatnio było więcej śniegu na szczęście.
Karolinka ja byłam w Turcji 2 lata temu właśnie w Alanyi,upał niesamowity bo musiałam jechać w sierpniu z racji urlopu więc trafiłam w konkretne upały ledwo do wytrzymania było ok 40stopni a nawet 50 kiedy bylismy na wycieczce w Pammukalach,nie było czym oddychać Was pewnie czeka to samo,ale za to wróciłam opalona jak czekoladka hih;)i baardzo mi się podobało,trochę się cykorzyłam po wcześniejszym wyjeździe do Tunezji gdzie prawie umarłam taka byłam chora,chciałam do europy a nie już nigdzie dalej,ale dziś nie żałuję tak jest naprawdę bardzo pięknie:)będziecie się pewnie super bawić,mnie się marzy w tym roku wyjechać na Boze Narodzenie,może któraś z Was kiedyś była na takim wyjeździe?
6h :(
Zimno strasznie,siedzę opatulona polarkiem,musiałam poodsnieżać pod pracą nie było najgorzej,ostatnio było więcej śniegu na szczęście.
Karolinka ja byłam w Turcji 2 lata temu właśnie w Alanyi,upał niesamowity bo musiałam jechać w sierpniu z racji urlopu więc trafiłam w konkretne upały ledwo do wytrzymania było ok 40stopni a nawet 50 kiedy bylismy na wycieczce w Pammukalach,nie było czym oddychać Was pewnie czeka to samo,ale za to wróciłam opalona jak czekoladka hih;)i baardzo mi się podobało,trochę się cykorzyłam po wcześniejszym wyjeździe do Tunezji gdzie prawie umarłam taka byłam chora,chciałam do europy a nie już nigdzie dalej,ale dziś nie żałuję tak jest naprawdę bardzo pięknie:)będziecie się pewnie super bawić,mnie się marzy w tym roku wyjechać na Boze Narodzenie,może któraś z Was kiedyś była na takim wyjeździe?
6h :(
cześć :)
Kaś, zdrówka dla Adaśka!
Caes, i ile się jedzie do tego Sosnowca tak mniej więcej? :)
ja też uwielbiam się uczyć, i niestety też mi finanse nie pozwalają na tyle, co bym chciała... teraz przynajmniej chodzę czasami na tę akademię 30+, o której Wam pisałam, ale ostatnio rzadziej bo wykłady są znowu w tygodniu, a nie w piątki i często mi nie pasuje. ale w tę środę się wybieram, mam nadzieję, że mi nic nie przeszkodzi.
ja zrobiłam już dwie podyplomówki, teraz sens by juz miała tylko taka dla tłumaczy, ale właśnie te odległości, szkoła sama jest już droga, a tu jeszcze dojazd generuje podwójnie koszta - raz przez sam dojazd a dwa przez czas, w którym nie pracuję...
cały czas też myślę o doktoracie, ale tu u nas na UG nie ma u kogo pisać :/
Kaś, zdrówka dla Adaśka!
Caes, i ile się jedzie do tego Sosnowca tak mniej więcej? :)
ja też uwielbiam się uczyć, i niestety też mi finanse nie pozwalają na tyle, co bym chciała... teraz przynajmniej chodzę czasami na tę akademię 30+, o której Wam pisałam, ale ostatnio rzadziej bo wykłady są znowu w tygodniu, a nie w piątki i często mi nie pasuje. ale w tę środę się wybieram, mam nadzieję, że mi nic nie przeszkodzi.
ja zrobiłam już dwie podyplomówki, teraz sens by juz miała tylko taka dla tłumaczy, ale właśnie te odległości, szkoła sama jest już droga, a tu jeszcze dojazd generuje podwójnie koszta - raz przez sam dojazd a dwa przez czas, w którym nie pracuję...
cały czas też myślę o doktoracie, ale tu u nas na UG nie ma u kogo pisać :/
ja wyjeżdżałam na święta 2008 co prawda tylko do Zakopca, ale... już chyba nigdy więcej, za bardzo jestem związana z rodziną, tradycją itd. byłam tylko z mężem i choć ogólnie było miło to bardzo tęskniłam za rodzicami i rodzinką, była wigilia w tym pensjonacie, ale jakoś tak obco, brakowało mi wtedy bardzo rodziny :)
No ja własnie myślę o bardzo ciepłych klimatach bo wiadomo,że jak u nas zima to i też dalej gdzieś trzeba,a że żadnego wyjazdu i urlopu nie będę mieć (może tydzień w sierpniu a to i tak wyjadę na wieś na kaszuby) to liczę,ze odłożę trochę kasy właśnie na dalszy wyjazd aż na grudzień,ale tez się zastanwiam czy nie będzie mi tęskno do domku:)
o właśnie chciałam podbić na rano, a tu Izulucha mnie uprzedziła :)
Iza, to miłych chwil z Mężem życzę :)
a Wam Dziewczyny miłej pracy jutro, a dzisiaj nie musiałam nigdzie dojeżdżać rano, ale jutro na 8:00 do szkoły, zobaczymy, jak będzie. zwykle jadę 20-25 minut, mam zamiar wyjechać jakieś 15 minut szybciej, mam nadzieję, że to wystarczy. generalnie wszystko zależy od tego, ile dziś nasypie, ale chyba się już trochę uspokaja...
dobranoc :)
Iza, to miłych chwil z Mężem życzę :)
a Wam Dziewczyny miłej pracy jutro, a dzisiaj nie musiałam nigdzie dojeżdżać rano, ale jutro na 8:00 do szkoły, zobaczymy, jak będzie. zwykle jadę 20-25 minut, mam zamiar wyjechać jakieś 15 minut szybciej, mam nadzieję, że to wystarczy. generalnie wszystko zależy od tego, ile dziś nasypie, ale chyba się już trochę uspokaja...
dobranoc :)
witam was, ja miałam koszmarną noc, obudziłam się po 3 z bólem i skurczami brzucha, w ciągu godziny byłam 4 razy na kibelku, masakra, do tego doszedł atak astmy, a inhalator oczywiście został w moim domu... do rana już nie zasnęłam, wzięłam urlop na żądanie, nie wiem jak mi nie przejdzie pójdę jeszcze dziś do lekarza, a i tak zaraz muszę jechać do Gdyni sprawy załatwiać (a cholernie mi niedobrze) i popołudniu jadę do siebie na kolędę i tam już zostanę do niedzieli, tylko do Rumi będe musiała dojechać dwoma autobusami ale trudno, chciałam żyć na wsi to muszę pocierpieć :)