Widok
ee super, Dover jest ladne i macie kanal.morze, zwal jak zwal...mi bardzo tma podoba sie, i klify , bo sa biale i zamek...i lepiej tam, zycze powodzenia oczywiscie
a opieka to Walerka widziala, podaj przynies i posprzataj, oraz obroc mnie spowrotem na plecki plus ma dwa dolene zeby i gryzie niemilosiernie
moze cos wkleje z ostatnich fotek nad morzem...
a opieka to Walerka widziala, podaj przynies i posprzataj, oraz obroc mnie spowrotem na plecki plus ma dwa dolene zeby i gryzie niemilosiernie
moze cos wkleje z ostatnich fotek nad morzem...
Ja mam to szczęście, że mi się dobrze żyje w PL, dlatego nie ma takiej mozliwości żebym się przeprowadziła. Nawet nie ma mowy o tym, żebym wyprowadziła się z Gdyni, którą kocham szczerze ;-).
Wiadomo, chciałaby się mieć jeszcze lepiej, jeszcze więcej, ale coś za coś. Tu mam wszystko co mi do szczęścia potrzeba. Ja patriotką również lokalną jestem.
Wiadomo, chciałaby się mieć jeszcze lepiej, jeszcze więcej, ale coś za coś. Tu mam wszystko co mi do szczęścia potrzeba. Ja patriotką również lokalną jestem.
Silje tu tez jest pogotowie i ta specjalistyczna sluzba czyli serce w twoim przypadku lepsza niz w Polsce bo maja lepszy sprzet i specjalistow. to ta ogolna, taka na codzien jest gorsza. jezeli sie raz dostaniesz do specjalisty to juz problemu nie ma wiec sie tym nie stresuj. po drugie w mniejszych miejscowosciach jest lepiej, londyn jest ciezki ze wzgledu na przeludnienie.
coraz nas wiecej w uk, moze zrobimy sobie spotkanie gdzies w polowie drogi,jak ladnie poprosimy to za nas zawiezie.
jak potrzebujesz jakielkowiek porady jak sie tu odnalezc, daj znac chetnie sie podziele moim doswiadczeniem.
a co do wyboru Polska czy Uk to ja zawsze mowie znajomym zeby sie dobrze zastanowili bo jezeli zyje im sie dobrze w Polsce to lepiej zostac.
No ale zycie pisze rozne scenariusze.
Ja w domu, chora rozchorowalam sie w najcieplejszy dzien w roku.
Ach Silje tego Dover to ci zazdroszcze, morze i mozna na kolacje do Francji wyskoczyc
coraz nas wiecej w uk, moze zrobimy sobie spotkanie gdzies w polowie drogi,jak ladnie poprosimy to za nas zawiezie.
jak potrzebujesz jakielkowiek porady jak sie tu odnalezc, daj znac chetnie sie podziele moim doswiadczeniem.
a co do wyboru Polska czy Uk to ja zawsze mowie znajomym zeby sie dobrze zastanowili bo jezeli zyje im sie dobrze w Polsce to lepiej zostac.
No ale zycie pisze rozne scenariusze.
Ja w domu, chora rozchorowalam sie w najcieplejszy dzien w roku.
Ach Silje tego Dover to ci zazdroszcze, morze i mozna na kolacje do Francji wyskoczyc
Dzięki Walerko, napewno zgłoszę się do Ciebie w celu uzyskania różnych porad dotyczących odnalezienia się w UK - jedną moja wątpliwość rozwiałaś :) Mam nadzieję, że rzeczywiście nie będzie tak źle :)
Hehe, no już zapowiedziałam meżowi, że drugą rocznicę ślubu chcę spedzić we Francji :))
Poza tym pocieszam się faktem, że jadę tam do taty, także nie rzucamy się na wielką wodę bez jakiegoś "zabezpieczenia" i "oparcia" :)
Kaś, pozwól, że nie podziękuję, aby nie zapeszyć! :))
Hehe, no już zapowiedziałam meżowi, że drugą rocznicę ślubu chcę spedzić we Francji :))
Poza tym pocieszam się faktem, że jadę tam do taty, także nie rzucamy się na wielką wodę bez jakiegoś "zabezpieczenia" i "oparcia" :)
Kaś, pozwól, że nie podziękuję, aby nie zapeszyć! :))
