Widok

Yyyy są już grzyby

takie zjadliwe jak podgrzybki, prawdziwki, kozaki siwe i czerwone, maślaki
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do tej pory jabłecznik kojarzył mi się li i jedynie z ciastem. Które zresztą nie za bardzo lubię :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jajca sobie robisz? Jest coś do jedzenia, słodkie i nie lubisz ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie żartuję, jestem śmiertelnie poważna. I powtarzam, nie lubię jabłecznika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, prosze Cie.
Nie idz w trendy w produkcji win Z Nowego Swiata.
Australia, Nowa Zelandia, Peru, Chille, Stany. California.
Prosze.
Odkreca sie piwo zapalniczka.
Wina nie wolno odkrecac ino odkorkowywac.
Wina Francuskie sa za drogie w stosunku do smaku.
Sa podle czesto.
Polnocna Italia.
Piemont.
I pamietaj ta korkownica ma czerwone uchwyty jak wino z czeresni. ALBO TRUSKAWEK.

Korki z debu francuskiegbo nalezy we wrzatku macerowac kilka minut.
Drewno jest jak lod mocne.
Pecznieje.

ps. czy ja pisalem, ze Cie kocham?
No wlasnie.

hehehehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@Vi, łącze się w bólu ;););)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Ilona, Vi:

Nie musicie lubić. Byleście umiały piec :D

@Manson:

Na okolicznych górkach mam w pip jabłek. Przepysznych. Mam nawet (chyba jeszcze mam?) w zaprzyjaźnionej piwnicy butlę 50l.
Ino kuźwa.. nie mam miejsca na nią, żeby se pobulgotała... A i destylarki nie mam.. choć to akurat dałoby się ogarnąć :D
Ostatnio.. we wojsku destylowałem coś, na pograniczu wina z jabłek. Warunki spartańskie, ale miałem pod sobą bazę akumulatorów zasadowych, na której wyposażeniu była destylarka :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jabłka...uwielbiam pod każdą postacią:D...stała,płynna,podpieczona...mniaaam...no jak szarlotki nie lubić? toż to zbrodnia niesłychana;-)
U mnie bulgoce delikatnie wino z wiśni...podobno coś z nim nie tak...za słabo pracuje..nadworny gorzelnik tak powiedział..i nie wiem czy nie robi tego specjalnie co bym nie wypiła zbyt wcześnie ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odkorkuj, pobierz próbkę i spróbuj. Czasem wino za wolno pracuje jak dodasz za dużo cukru, dlatego przy winach słodkich cukier należy dodawać w dwóch partiach. Albo jak cukru jest za mało, to też drożdże nie mają co szamać.

Czesi takie pracujące wino nazywają burczok i można je u nich kupić we wrześniu przy drodze ze straganu jak u nas arbuzy albo grzyby. Leją je w plastikowe 1,5 l butelki. Tylko co chwila trzeba taką butelkę rozkręcać i upuszczać dwutlenek węgla, coby jej nie rozsadziło, albo nie wykipiało przy zbyt długich przerwach w odgazowywaniu. Nie mniej burczok jest mega -> jeszcze słodki, a już z bombelkami.

Dobrze, że mnie natchnęłaś. Z tej ilości jabłek też nastawię sobie jeden gąsiorek burczoka. Witamina b complex w naturalnej postaci.

Sadylu, kto tu mówi o destylowaniu? My tu o produktach z najwyższej półki, a ty o destylacji? A fe, przecież destyluje się bele co, bo ma targnąć a nie smakować. Chociaż z drugiej strony jak mówi mądra księga kiedy zaczyna smakować ci alko to znaczy, że masz problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki...sprawdzę co z tym winkiem...może za mało szamanka dla dobrych bakterii znaczy drożdży ;-)
Mnie alko smakuje aczkolwiek nie każda jego postać...znaczy mam problem...a bo to jeden?;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przerabialiśmy grzyby,potem jabłka pod różną postacią to teraz pora na dynie:)...piękne,pomarańczowe kule które lubię już za sam kolor...dzisiaj u mnie walka z wielką dynią którą przerabiam na wersję słodką w occie..następne czekają w kolejce...może ktoś podrzuci mi pomysł na jeszcze inne wykorzystanie dyni :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Upiec i zamrozić pieczoną. Nadaje się na dyniową lasagne z suszonymi pomidorami. Na pewno w tym roku zrobię sobie kilka takich porcji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja myślałam, że dynie to tylko na Halloween, wydrążyć oczy i już ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Upiec taką obraną i oczyszczoną z pestek jak się domyślam;-)...jak długo piec i pokrojoną jakoś specjalnie czy w kawałkach...nigdy nie piekłam dyni:D
Vi...za dużo horrorów ;-)...oprócz straszenia dynia ma jeszcze inne przeznaczenie ;-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio nie oglądałam żadnego, niestety. Ale przyznaję, przeznaczenie dyni w propozycji Mansona brzmi smakowicie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Upiec przekrojoną na pół i pozbawioną pestek, a po ostudzeniu wybrać miąższ łyżką ze skóry.
1 kg dyni = 1 godz. pieczenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok...dzięki Manson...niebawem zacznę pieczenie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inka ugotuj zupę i upiecz ciasto albo placuszki dyniowe. Zrób tego dużo i dostarcz do Gdyni ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale miasto W. bliżej, jak coś zostanie można do Gdyni dostarczyć ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sępy ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jak to, sępy. Przecież nie ma nic milszego, jak to, kiedy Twoje smakołyki są z ochotą wcinane ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (408 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Jest jakiś skup niepotrzebnych części do maszyn? (3 odpowiedzi)

Zgromadziłem trochę niepotrzebnych części, które gdzieś tam kupowałem do wykonywania napraw i się...

Kawa czy Herbata - rano (237 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry