Widok
Dziewczyny, a takiemu maluchowi co jeszcze śpi w gondoli to ubrałybyście rajstopki w taką pogodę? Teoretycznie powinien mieć jedną warstwę więcej niż ja, więc ubieram mu rajstopki na razie, choć zastanawiam się, czy nie lepiej zamiast rajstopek kocykiem go przykryć... A na górę ubieram mu body, bluzkę i kurtkę, też jedną warstwę więcej niż ja noszę
dziś moze słońca nie ma ale jest bardzo ciepło przeciez , zarówno czapka jak i rajstopy moim zdaniem zdecydowanie odpadają noo ew. czapka z daszkiem ...bez znaczenia czy to 2 latek czy 5 latek czy 8 latek ...niemowlakowi tez bym nie ubrała nic grubego tylko wiosennie + wzięła kocyk do wózka nie za gruby
ja nie rozumiem jak przy tych temp. mozna wciskać dziecku rajstopy ...i co roku ten sam problem na forach czy przy +15 stopniach nakładac rajstopy ....śmieszne to
ja nie rozumiem jak przy tych temp. mozna wciskać dziecku rajstopy ...i co roku ten sam problem na forach czy przy +15 stopniach nakładac rajstopy ....śmieszne to
ło matko zawsze znajdą się matki ,które nie mogą uwierzyć że na dworze już ciepło. Dziecko jest cały czas w ruchy ja mojemu 3 i pół latkowi od dzisiaj (i tak długo chodził)nie zakładam rajstop cienka prawie że wiatrówka i czapka z daszkiem. 3 latek już ubiera się jak my w sensie ubierzcie się dziewczyny w rajstopy dzisiaj ale takie dziecięce są trochę grubsze i w czapke i w szalik człowiek chory od razu bo się zgrzeje organizm. Lepiej jak dziecko zmarznie niż się przegrzeje. Potem te przegrzane dzieci w przedszkolu zarażają te zdrowe...
pozdrawiam
pozdrawiam
a moja dwulatka śmigała dzisiaj w RAJSTOPACH I SPODNIACH!!!... ale spodnie takie mega cienkie wiatrówki.... ubierać należy jak zwykle najlepiej na cebulkę, lekkie warstwy które w razie potrzeby można ściągnąć, ale też uważam żeby dzieci zbyt szybko nie rozbierać bo jeszcze się nie przyzwyczaiły do wysokich temperatur
przepraszam a skąd teoria że trzeba się przyzwyczaić do wysokiej temperatury? Zupełnie bez złośliwości się pytam bo mnie to bardzo zaskoczyło :)
Młody rajstop nie ubiera od kiedy jest powyżej zera - jak już to spodnie na podszewce albo kalesony i spodnie wodoodporne (ale takie cieniutkie) jak było wilgotno na placu.
Wczoraj biegał bez kurtki tylko w bluzie, dzisiaj koszulka i kaftanik ... inaczej by się ugotował.
Sprawdzam mu kark i jak poczuje że jest zimny to wtedy nakładamy coś dodatkowo a jak jest spocony to rozbieram. Ubieram do temperatury a nie do "pory roku".
Czapka od trzech dni w kieszeni - sama bym nie chciała mieć coś na głowie.
Młody rajstop nie ubiera od kiedy jest powyżej zera - jak już to spodnie na podszewce albo kalesony i spodnie wodoodporne (ale takie cieniutkie) jak było wilgotno na placu.
Wczoraj biegał bez kurtki tylko w bluzie, dzisiaj koszulka i kaftanik ... inaczej by się ugotował.
Sprawdzam mu kark i jak poczuje że jest zimny to wtedy nakładamy coś dodatkowo a jak jest spocony to rozbieram. Ubieram do temperatury a nie do "pory roku".
Czapka od trzech dni w kieszeni - sama bym nie chciała mieć coś na głowie.
teoria poparta wieloletnimi doświadczeniami :) ja sama miałam dzisiaj chustkę na głowie bo wiało straszliwie po uszach i tym samym moje dziecko czapkę miało.... uważam że każda mama wie najlepiej jak ubrać swego dzieciaka i nic tu debatowanie nad tym czy za grubo czy za cienko... i też aura pogodowa jest różna w różnych miejscach, mieszkamy na wsi na otwartej przestrzeni i tu wieje ostro a i skoki odczuwalnej temperatury nie małe, więc nie patrzę na termometr tylko na to jak odczuwam realnie pogodę, a babeczki mieszkające w zacisznym czy obudowanym blokami miejscu mogą się chwytać za głowę że jak tu w czapce w taki gorąc.. więc jak zwykle pogoda to kwestia względna, dla każdego inaczej odczuwalna