Widok

do Ponury

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ponury,potrzebuję Twojej rady: mój sąsiad wynajął mieszkanie studentom, którzy puszczają głośną muzykę np o 7 rano w niedziele i w innym dziwnym czasie, moje dziecko się budzi ( 3 miesiące) i nie może zasnąć, interwencje moje u nich nic nie dają, czy policja może mi pomóc w tej sprawie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia, kto sprawuje nadzór nad tym domem? Samorząd? Wojewoda? Urząd Miejski?


"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tam jest sankcja - mandat do 500 zł, a jak się nie przyznaje i chce iść do Sądu to do 5 tyś. zł.

Każde zgłoszenie to osobna interwencja. Komentarz prawny mówi, że w dzień także powinni podjąć wezwanie. Takiemu leniwemu dyżurnemu odpowiedz, że ok, dzwonisz ze skargą wyżej, do dyżurnego Komendy Miejskiej czy Wojewódzkiej. Na pewno podziała.
Wstyd, że tak trzeba robić, ale cóż...

Pouczenie także jest, ale bez przesady. Za pierwszym razem tak, ale za kolejnym powinny już lecież mandaty albo sądowne grzywny. Jak ktoś zapłaci 500 zł to pomyśli...

A w te zeznania próbują wrabiać, że niby artykuł 51 jest ścigany na wniosek itd. Bzdury. Jest z urzędu - jedzie patrol, stwierdza zakłócenie i karze. Nie trzeba żadnego zgłoszającego. Tak więc zgłoszenie może być nawet anonimowe...


"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury - mam pytanie... komu zgłosić nieprawidłowości jakie mają miejsce w prywatnym domu opieki????
nie ma pielęgniarki ani kucharki, 1 osoba na zmianie do opieki nad 8 kobietami, musi zajmować się wszystkim - łącznie z gotowaniem... kobieta z cukrzycą dostaje to samo do jedzenia co inne...
podłogi to śliskie kafle z dywanikami, a jedna pensjonariuszka porusza się o kulach...

o warzywach, owocach i zupach - Panie tylko marzą...

no chyba, że w ciągu kilku tygodni coś tam się zmieniło...
znajoma miała tam pracować - ale po jednym dniu jak zobaczyła co tam się dzieje, to zrezygnowała...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury- i co? wzywac policję do skutku az sasiad sie uciszy?
A jesli ssasiad nic sobie z tego nie robi to co?
co moze policja wiecej niz to ze przyjedzie i upomni?
Chyba juz nic,prawda?

~ (dziwny nick)- ja tez mieszkam w bloku i zapewniam,ze slychac doslownie wszystko,nawet to jak sie sasiadka pietro nizej kąpie o 24:P

Halas pralki to norma,slychac nawet w dzien....i wiele wiele innych rzeczy.
Mieszkam w bloku wybudowanym 25 lat temu,wiec napewno sciany sa grubsze i solidniejsze anizeli w tych co budują obecnie typu orlex,semeko itp.
Chyba nie mieszkalas/mieszkales nigdy w bloku:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzwoniłam dokładnie w Boże Ciało na policję, kiedy nasi "wspaniali" sąsiedzi puszczali na cały regulator muzykę w dzień. Od razu policjant powiedział, że w dzień nie przyjadą, tylko wtedy gdy jest cisza nocna. Na to ja jemu, że jest kodeks wykroczeń i zakłócanie porządku a on na to, że oni przyjeżdżają tylko jak jest cisza nocna. Ot co. Wkurzyłam się, bo wg policjanta moi sąsiedzi w dzień są bezkarni. Dodam, że to policja na ul. Platynowej. No i musiałam wytrzymać cały świąteczny dzień z dudniąca muzyką sąsiadów nad nami :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"To artykuł z urzędu, nie daj się wrobić w zeznania."
co to znaczy?będą chcieli ode mnie zeznania na piśmie?
dzięki za odp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wy mieszkacie w jakiś beznadziejnych blokach jeśli słychać jak sąsiad robi pranie... napiszcie jakie o osiedle, żeby ludzie wiedzieli gdzie nie kupować mieszkań
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak wyżej. Podstawa - art. 51 kodeksu wykroczeń. Wzywasz policję, łaski nie robią że przyjadą.

To artykuł z urzędu, nie daj się wrobić w zeznania. Wystarczy patrol policji jako stwierdzający zakłócenie.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawsze wlaczam pralke ok.19 godz bo tylko wtedy mam czas i co jakis czas nawiedza mnie sasiadka z dolu ze budze jej dziecko i mam prac w srodku dnia kiedy jej dziecko nie spi. no paranoja! czasami to matki przesadzaja moze mam sie z pracy urywac zeby pralke nastawic. dodam iz mam super cicha pralke ale jak widac powalonej matce to przeszkadza. jej dziecko jej zmartwienie.
czasami matki tez przesadzaja!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha i tak dla jasności ja absolutnie nie popieram złoszczenia się na sąsiadów, którzy mają chore i płaczące dzieci, to jakiś prymitywny odruch upominać matkę, której dziecko płacze. Jest różnica między niesfornym 7 latkiem, który wali we wszystko co popadnie (tu jestem zdania, że należy dzieci uczyć kultury od małego bo potem wyrosną na głośnych sąsiadów :-) a maleństwem, które płacze bo ząbkuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wiele razy słyszałam od znajomych i miałam okazję sama się przekonać, że to co genialnie sformułował Darek w praktyce zadziałała. Policja zawsze interweniowała, do moich dawnych sąsiadów wzywałam ją 4 razy, za tym ostatnim dostali mandat i się uspokoili.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak,odpowiedz konkretna.wszystko to pieknie brzmi,ale w praktyce wyglada niestety totalnie inaczej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wreszcie normalan odp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niepotrzebnie zuzyliscie mase energii na przepychanki, a nie zauwazyliscie postu ktory jest odpowiedzia na problemy tych, ktorym zakloca sie spokoj, i tych zaklocajacych, ktorzy mysla,ze im wolno. Art. 51 kw jasno precyzuje temat. Wiec rozne madrale, co chca zeby wraz z nimi muzyki sluchal caly blok, rozni stukajacy szpilkami, innymi butami, szurajacy meblami, wiecznie remontujacy, robiacy pranie po godz. 22, itd, itp, a takze rodzice, ktorzy nie panuja nad swoimi dziecmi, bo uwazaja ze dzieciom wolno biegac,skakac, rzucac zabawkami, i zamieniac zycie sasiada w pieklo - zawieraja sie w tym artykule. Rowniez wlasciciele psow ktore to psy wedlug swoich wlascicieli maja prawo szczekac. Kazdy czlowiek, o kazdej porze dnia i nocy, ma prawo do spokoju. Cisza noca jest okresleniem umownym, i w tym przedziale czasu nasz spokoj jest jakby troche "bardziej" chroniony. Ale to nie znaczy, ze z wybiciem godziny 6.01 mozna zaklocac sasiadom spokoj. I to nie tylko bloku,ale tez w domach wolnostojacych itd. Zamiast cierpiec za miliony, dzwoncie na policje. Policja musi przyjac zgloszenie i przyjechac. Jesli odmowi, to po telefonie do przelozonego danego dyzurnego, ten juz wiecej nie odmowi przyjazdu patrolu. W przypadku zaklocania spokoju, policja moze pouczyc, ale tez wreczyc mandat. Np 200 zl. W przypadku imprez studenckich np, lub innych, mandat moze dostac nie tylko wlasciciel mieszkania,ale wszyscy znajdujacy sie wtedy w mieszkaniu. To moze zabolec. Jesli nie wpuscicie policji na interwencje do domu, lub jesli nie przyjmiecie mandatu, sprawa skierowana zostanie do sadu grodzkiego. Grzywna moze byc zasadzona, o ile sie nie myle, do wysokosci 5tys zl. Mozna powiedziec,ze Ci, ktorzy nie powiadamiaja policji, w imie jakiegos bycia w porzadku wobec sasiadow, ktorzy maja ich w d..., a czesto tez sa wobec nich zlosliwi - sami sa sobie winni.
Chcesz posluchac muzyki glosno ? Kup sobie sluchawki. Za przykladowy 200zlotowy mandat, da sie juz kupic calkiem niezle.
Nie pierz po 22. Podklej meble, krzesla,stolki. Wykaz sie odrobina empatii. Inteligencji.
Do Mama: Twoje absolutnie kochane dzieci to potencjalne "bachory" dla sasiada mieszkajacego ponizej. Jezeli jedyna rzecza, jaka mozesz zrobic, zeby dziecko o 7 rano nie biegalo., nie skakalo, nie rzucalo zabawkami, to je zwiazac - to zrob to, widac jako rodzic nie na wiele sie nadajesz. W 2004 r., w Gdansku, sad nalozyl grzywne na nieudolnego rodzica,ktory mial takie podejscie do halasu generowanego przez dziecko jak Ty.
Jesli male dziecko placze, bo ma kolki,zabkuje, itd - sprawa jest naturalna i kazdy to zrozumie. Na to nikt nie ma wplywu. Ale kazdy rodzic na wplyw na dziecko, kiedy trzeba je zatrzymac w biegu, skakaniu, rzucaniu,itd.
Rozmowa z sasiadem, skarga do spoldzielni mieszkaniowej (w skrajnych przypadkach mozna zostac wykluczonym ze wspolnoty) powiadomienie policji i dzielnicowego, telefon do pielegniarek srodowiskowych,zeby sprawdzily w jakich warunkach i jak wychowywane sa dzieci (czy nie sa hodowane), podanie sasiada do sadu - to sa sposoby na zaklocajacych spokoj.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co innego jak sąsiad puści sobie trochę głośniej muzykę nawet na pół godz a co innego jak jest niemal cały dzień i o 2 w nocy dudnienie, że szklanki w szafkach drżą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no brak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co tylko jak na złość moje dziecko jest bardzo spokojne, karmię piersią, więc jak napisała AgusiaGda- synek nie zdąży zapłakać w nocy, ja się budzę jak on się wierci, w dzień też nie płacze, nie ma kolek, zabawkami nie rzuca ( 3 miesiące ma ) itp.
To nie są chuligani tylko chłopcy o umyśle nastolatka którzy wierzą, że rządzą w tym bloku i mogą zrobić wszystko bo wszystko im się należy a cała reszta w tym starsza pani obok nich ma się dostosować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wątek się rozwinął tylko Ponurego jakoś brak ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja trochę dorzucę...
Sama mam dzieci. Są absolutnie wspaniałe, kochane, są sensem życia - po prostu uwielbiam swoje dzieci (jakie marnowania zycia?). Mieszkam w bloku i wiem, że to nie mieszkanie w domku jednorodzinnym. Tu trzeba liczyc się z sąsiadami ale nie możemy popadać w skrajności. Każdy z nas jest u siebie i chce czuć się we własnym m jak u sibei w domu. Jak jest małe dziecko to czasami płacze. Nawet jak rodzice robią, co mogą, to nie zawsze da sie uspokoić ale przecież tak nie jest każdej nocy. Poza tym slowo "przepraszam' nie boli. Ale są też tacy, którzy lubią posłuchać głośniej muzyki - no trudno, oni też są u siebie i też mają prawo spędzić trochę czasu wg własnego pomysłu. Nie mam na myśli tu jakichś skrajności, że ktoś od 6 do 22 non stop puszcza muzykę na maksa albo co gorsze, w nocy. Mówię o normalnym człowieku, który też chce pomieszkać u siebie tak, by jemu było miło (a relaksuje się właśnie przy muzyce). Kupując mieszkanie w bloku trzeba się liczyć z różnymi hałasami. Poza tym, wiemy że nasze mieszkania raczej nie są super wyciszone i wcale nie musi być radio na maksa włączone, żeby sąsiedzi słyszeli. Takie są realia. No przecież jak ktoś chce chodzić we własnym mieszkaniu w butach, to nie będziemy mu zabraniać, bo nam stuka w suficie. Łażenie w butach na pewno nie jest zakłócaniem hałasu a jak chce mieć błoto u siebie, to jego problem. Jak doskonale wiem, że dziecka nie da się wyłączyć (moje też czasami płakały) ale też nie można wymagać, że ktoś nie może posłuchać sobie głośniej radia, bo moje dziecko właśnie śpi. Jeśli będziemy tak sprawę stawiać, to taki 'meloman' nigdy nie posłucha, bo dziecko u jednego śpi do 7, u drugiego o 15, inny sąsiad pracuje w nocy, to chce mieć w dzień spokój by się wyspać itd.
Ja słyszę np. jak sąsiad klepie kotlety i co mam iść poprosić o ciszę, bo moje małe dziecko akurat zasnęło? A przecież małe dziecko też urośnie i będzie biegać po mieszkaniu, rzucać zabawwkami nawet o 7 rano. I jak to będzie sąsiadowi z dołu przeszkadzać, bo chce pospać to dziecko przywiążemy?
Ja nie twierdzę, że na wszystko trzeba się godzić. Jesli ktoś przegina, to trzeba upominac, zwracać uwagę, ale zacząć od życzliwego tonu, prośby a nie pretensji. Czasami tym się więcej osiągnie niż pretensjami. Niektórzy rzeczywiście nie wiedzą gdzie jest umiar. Ale też z pewnymi niedogodnościami trzeba się po prostu liczyć, mieszkając w bloku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie wiem dlaczego dziecko musi = płacz w nocy????????????




nasz Syn w nocy zajęty jest spaniem :) zawsze tak było :) od samego urodzenia :)
a jeśli już płacze - to ok 4-7 rano i nie dłużej jak 1 minutę ;) budzi się cicho, najwyżej pochrząkując(że jest głodny), zmieniamy pieluchę i dostaje jeść :) jeśli stwierdzi, że butelka za wolno jest podawana - wtedy podniesie na chwilę lament :) ale to są dosłownie sekundy :)


więc może nie mierzmy wszystkich dzieci jedną miarą?








jeśli chodzi o wypowiedzi anki......

cóż - jeśli nie podoba Ci się życie w bloku, gdzie można spotkać różne sytuacje i odgłosy - wyprowadź się do domku :)

dziecko płaczące w nocy to jest samo życie... dziecko ma do tego prawo... i nikt mu tego nie zabroni ;) chociaż wiadomo, że rodzice starają się uciszać/reagować tak szybko jak się da :)


natomiast słuchanie głośno muzyki, nie licząc się z innymi mieszkańcami - a już w ogóle o 7 rano - to dla mnie absolutny brak dobrego wychowania..... cóż - z kulturą człowiek się nie rodzi... ;P




anka - na tą chwilę twierdzisz, że nie chcesz mieć dzieci... zobaczymy jak życie zweryfikuje Twoje aktualne poglądy w tej kwestii...
a wtedy przekonasz się jak to fantastycznie jest, gdy dziecko ma kolkę lub ząbkuje!!!!!!!!!!!!!!!!!
zobaczysz jakie to wspaniałe uczucie ryczeć z bezsilności razem ze swoim dzieckiem - bo nie możesz mu pomóc, bo różne znane Ci sposoby nie pomagają, bo środki przeciwbólowe jeszcze nie podziałały itd.
życzę Ci tego z całego serca :))))))))))))
(też kiedyś miałam takie podejście jak Ty! tzn. że nigdy dzieci, bo to potworki wrzeszczące i śmierdzące... i niech się nie warzą drzeć w mojej obecności...)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

do góry