Widok
Nusia oto moja :)
masz rację. ale ja się o tym przekonałam jak spotkałam Narzeczonego na drodze swojego życia. zrozumiałam że wiek to nie żadna... wyrocznia...
fragment z książki który dał mi do myślenia?
jak bohater mówi bohaterce że nie myślał nigdy o ślubie, miał inne plany.
ale jeżeli znalazłby tą jedyną nie wahał by się ani chwili i szybko by się z nią ożenił..
masz rację. ale ja się o tym przekonałam jak spotkałam Narzeczonego na drodze swojego życia. zrozumiałam że wiek to nie żadna... wyrocznia...
fragment z książki który dał mi do myślenia?
jak bohater mówi bohaterce że nie myślał nigdy o ślubie, miał inne plany.
ale jeżeli znalazłby tą jedyną nie wahał by się ani chwili i szybko by się z nią ożenił..
my mamy po 30 lat :) jesteśmy malżeństwem od pół roku... znamy się od półtora i jest super :) we wcześniejszych związkach myśl o ślubie nawet mi nie przemknęła mi przez głowę i cieszę, że dopiero teraz wyszłam za mąż. czuję się świadomą, dojrzałą żoną.
I myślę, że jest to sprawa nie wieku a osobowości...
I myślę, że jest to sprawa nie wieku a osobowości...
hej babki:)
czeka Was szooook :P
czemu szok??
Mój przyszły mąż ma 21 lat i bardziej mu zależy na ślubie niż mi.
(czeka nas lincz od starszych koleżanek że dzieci to do piaskownicy a nie do ołtarza??)
Gatunek wymierający, wie czego che od życia, szalenie dojrzały jak na swój wiek, czasem mam wrażenie że bardziej dojrzały niż ja... . (nie tylko moja opinia)
Mam 2 latka więcej i nie wiem czy jestem gotowa aby zostać żoną.
(i tu Drogie Panie po 30 Was świetnie rozumiem. 3mam kciuki żeby Wasze małżeństwa były trwałe i abyście były szczęśliwe.)
Mentalnie On już dawno jest moim mężem, ja jego żoną... jesteśmy razem już trochę, "sprawdził się" w chwilach trudnych dla mnie, chciałabym zestarzeć się z kimś takim przy boku. I nie mówię tu o jego fizyczności bo z biegiem lat się zmieni lecz o psychice, dojrzałości emocjonalnej, systemie wartości itp. tutaj od dziecka podoba mi się określony typ mężczyzny.
Nie znam życia. Nawet na łożu śmierci powiem że znam je świetnie ale tylko w części. Będę szczęśliwa mogąc poznać tą jedną część z kimś takim jakim jest mój Narzeczony... .
Myśl o ślubie mnie przeraża. Ale nie o byciu z Narzeczonym do końca życia tylko o tym złotym na palcu.
Ale dam radę. W chwilach trudnych przecież mam Jego przy boku. Wystarczy się przytulić, zamknąć oczy, odpłynąć...wiedzieć że zawsze jest blisko...
czeka Was szooook :P
czemu szok??
Mój przyszły mąż ma 21 lat i bardziej mu zależy na ślubie niż mi.
(czeka nas lincz od starszych koleżanek że dzieci to do piaskownicy a nie do ołtarza??)
Gatunek wymierający, wie czego che od życia, szalenie dojrzały jak na swój wiek, czasem mam wrażenie że bardziej dojrzały niż ja... . (nie tylko moja opinia)
Mam 2 latka więcej i nie wiem czy jestem gotowa aby zostać żoną.
(i tu Drogie Panie po 30 Was świetnie rozumiem. 3mam kciuki żeby Wasze małżeństwa były trwałe i abyście były szczęśliwe.)
Mentalnie On już dawno jest moim mężem, ja jego żoną... jesteśmy razem już trochę, "sprawdził się" w chwilach trudnych dla mnie, chciałabym zestarzeć się z kimś takim przy boku. I nie mówię tu o jego fizyczności bo z biegiem lat się zmieni lecz o psychice, dojrzałości emocjonalnej, systemie wartości itp. tutaj od dziecka podoba mi się określony typ mężczyzny.
Nie znam życia. Nawet na łożu śmierci powiem że znam je świetnie ale tylko w części. Będę szczęśliwa mogąc poznać tą jedną część z kimś takim jakim jest mój Narzeczony... .
Myśl o ślubie mnie przeraża. Ale nie o byciu z Narzeczonym do końca życia tylko o tym złotym na palcu.
Ale dam radę. W chwilach trudnych przecież mam Jego przy boku. Wystarczy się przytulić, zamknąć oczy, odpłynąć...wiedzieć że zawsze jest blisko...








[/url]