Widok
enjoy dokładnie tak jest; ja niestety mam w otoczeniu same rozpady małżeństw zawieranych w tak młodym wieku, co oczywiście nie znaczy że nasze młode panny z weselnika też to spotka; niestety okazuje się że wychodzenie za mąż za jedynego partnera w życiu jakiego się miało ma potem przełożenie w życiu (oczywiście żeby nikt mnie źle nie zrozumiał: nie uzależniam trwałości małżeństwa od ilości wcześniejszych związków ale poniekąd ma to troszkę znaczenie) troszkę też śmiesznie się czyta, jak ktoś pisze, że ma 20 lat i dużo w życiu już przeszedł - no tak jeśli zaczął w wieku 15 lat to może :) pozatym naprawdę niewiele osób młodych się przyzna, że uważa, że za szybko wzięło ślub - taka mentalność ludzka, cieżko też słuchać osób starszych bardziej doświadczonych (to właściwie dotyczy nas wszystkich)
także nic tylko wszystkim życzyć powodzenia, bo małżeństwo to zdecydowanie nie jest coś takiego, co pozwala żyć tak beztrosko jak przed, piszecie, że małżeństwo nie zabiera człowiekowi swobody, że dalej można się bawić, wyszumieć itd. - no cóż ja się nie zgadzam z tym; owszem dalej się bawić można i szaleć, ale już z mężem, a to duża różnica :)
dziewczyny ja wiem, jak denerwują teskty np. "jesteś za młoda na małżeństwo", ja też miałam z tym do czynienia, ale jeśli naparawdę jesteście świadome swojej decyzji to nie ma czym się denerwować i oburzać
także nic tylko wszystkim życzyć powodzenia, bo małżeństwo to zdecydowanie nie jest coś takiego, co pozwala żyć tak beztrosko jak przed, piszecie, że małżeństwo nie zabiera człowiekowi swobody, że dalej można się bawić, wyszumieć itd. - no cóż ja się nie zgadzam z tym; owszem dalej się bawić można i szaleć, ale już z mężem, a to duża różnica :)
dziewczyny ja wiem, jak denerwują teskty np. "jesteś za młoda na małżeństwo", ja też miałam z tym do czynienia, ale jeśli naparawdę jesteście świadome swojej decyzji to nie ma czym się denerwować i oburzać
Ani wiek, ani pozycja zawodowa, czy społeczna nie daje gwarancji szczęscia. Gdyby tak było to sprawa byłaby prosta. O czym tu rozprawiać? Ale tak nie jest. Z badań wynika, że jest więcej rozwodów u osób z wyższym wykształceniem, ale nie ma badań ile jest szczęśliwych małżeństw. Przecież trwanie w małżeństwie nie oznacza ,że jest to szczęśliwe małżeństwo. A przecież rozmawiamy tu o szczęściu. Żadne dane nie pokażą ile jest szczęścia , bo tego nie da się zmierzyć miarką
Przeczytałam jeszcze raz cały wątek...i chyba sie troche podłamałam. Według mnie do szczescia nie jest potrzebne wykształcenie, pieniadze, czy własne mieszkanie.
Bycie z kimś kogo sie lubi,kocha ,szanuje i chce sie być z nim w dobrych i gorszych chwilach według mnie to jest sens małżeństwa i ja dlatego chce wziąć ślub,bo wiem ze to ten, a nie bo bedzie fajna impreza, czy moje koleżanki juz mają mężów. A do takich przemyśleń nie trzeba miec 30 lat.
Bycie z kimś kogo sie lubi,kocha ,szanuje i chce sie być z nim w dobrych i gorszych chwilach według mnie to jest sens małżeństwa i ja dlatego chce wziąć ślub,bo wiem ze to ten, a nie bo bedzie fajna impreza, czy moje koleżanki juz mają mężów. A do takich przemyśleń nie trzeba miec 30 lat.
No tak, niezależnie od sondaży każdy z nas powinien liczyć się ze wszystkimi ewentualnościami, ale powyższe dane nie miały na celu kwestionowania Twojego wykształcenia, a jedynie potwierdzenie tego iż "generalizowanie" w niektórych wypowiedziach jakoby związki małżeńskie wśród osób 20-25 letnich były skazane na porażkę okazały się zupełnie nietrafne.
Tak też uczyniłam, więc pretensje chyba nie do mnie ;]
A teraz trochę faktów:
1.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im wyższy jest poziom wykształcenia
2.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im większa jest miejscowość zamieszkania
3.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im bardziej lewicowa jest orientacja polityczna
4.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im wyższe są dochody z pracy
5.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest związane z miejscem zamieszkania – regionem kraju
Nie została potwierdzona hipoteza zakładająca istnienie związku miedzy ryzykiem rozpadu małżeństwa i wiekiem małżonków.
Wszystkie zaobserwowane zależności między zmiennymi okazały się istotne statystycznie (z wyjątkiem zmiennej wieku)
Dane pochodzą z Polskiego Generalnego Sondażu Społecznego (PGSS).
A teraz trochę faktów:
1.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im wyższy jest poziom wykształcenia
2.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im większa jest miejscowość zamieszkania
3.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im bardziej lewicowa jest orientacja polityczna
4.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest tym większe im wyższe są dochody z pracy
5.
Ryzyko rozpadu małżeństwa jest związane z miejscem zamieszkania – regionem kraju
Nie została potwierdzona hipoteza zakładająca istnienie związku miedzy ryzykiem rozpadu małżeństwa i wiekiem małżonków.
Wszystkie zaobserwowane zależności między zmiennymi okazały się istotne statystycznie (z wyjątkiem zmiennej wieku)
Dane pochodzą z Polskiego Generalnego Sondażu Społecznego (PGSS).
Aga, ja sie nawet jeszcze nie zaczęłam pieklić, bo nie ma o co- nigdzie nie napisalam,ze wszystkie małzenstwa 20-latków są skazane na klęske, a nawet gdybym tak napisala, to mam to tego prawo, bo to forum,a nie kółko wzajmnej adoracji. Szanuje Twoje zdanie i tego samego oczekuje od Ciebie, obojetnie ile masz lat.
tak bardzo wiele rzeczy ma wpływ na to, czy ludzie są ze sobą krótko czy wiele lat, że na wieku bym się aż tak bardzo nie skupiała... nasze charaktery, wspólne bądź rozbieżne oczekiwania i plany na życie, rodzina i szeroko pojęte otoczenie... ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć jedynie, że z wiekiem jestem bardziej ostrożna i ważne decyzje podejmuję po wielkim przemyśliwaniu, a z drugiej strony lepiej wiem czego chcę i mam milion zakorzenionych przyzwyczajeń i dlatego nieco trudniej teraz o kompromisy niż kilka lat temu :-) nie daje mi to absolutnie żadnej gwarancji powodzenia, ale liczę również, że nie zmniejsza szans ;-)