Widok
moja kumpela przycinala wedzidelko w szpitalu na zaspie
a ja przewijam mała jeszcze na przewijaku - problem sie zacznie nie jak urośnie ale jak zacznie przekecac sie na boki bo wtedy nie utrzymasz dzieciaka na plecach - byl u mnie polroczny maluch i zeby go przewinac to trzeba sie nagimanastykowac dzieciak ruchliwy i przekreca sie strasznie :) wiec moze dzieciak spasc z przewijaka
poki co narazie jeszcze przewijak:)
a ja przewijam mała jeszcze na przewijaku - problem sie zacznie nie jak urośnie ale jak zacznie przekecac sie na boki bo wtedy nie utrzymasz dzieciaka na plecach - byl u mnie polroczny maluch i zeby go przewinac to trzeba sie nagimanastykowac dzieciak ruchliwy i przekreca sie strasznie :) wiec moze dzieciak spasc z przewijaka
poki co narazie jeszcze przewijak:)
Witajcie!
Rzeczywiście, zapowiada sie kolejny piękny dzień:)
Nas niestety nie chcą opuścić choróbska - kaszle i katary mamy na razie z głowy, ale dzisiaj Natalka obudziła się z wysypką - najprawdopodobniej zaraziła się od Agatki rumieniem zakaźnym (który Agatka miała 2 tygodnie temu)... Miała dzisiaj iść pierwszy dzień po chorobie do szkoły, a tu kicha:(
Kiti i Ola, ja na spotkanko na deptaku jestem baaardzo chetna, ale jednak za jakiś czas. W sobotę przyjeżdża do nas babcia i będzie jakieś 3 tygodnie. Tak więc proponuję spotkanie w 2 połowie kwietnia - będzie już na pewno cieplej to i dłużej można sobie będzie gdzieś posiedzieć na świeżym powietrzu:)
Fajne te ćwiczenia, o których piszecie - ja też trochę z Krzysiem ćwiczę, bo ona przez spanie na brzuchu z głową odwróconą ciagle w jedną stronę też mi się trochę skrzywił. Teraz, od jakiegoś czasu, czekam aż zaśnie i mu tą główkę przekręcam na drugą stronę, ale żeby się naprostował pewnie trzeba troszkę poczekać, a może te ćwiczenia troszkę to przyspieszą. W ogóle z tym podnoszeniem główki kiedy leży na brzuszku to u nas też jest różnie - nie ma do tego zbytniego zapału:) dziewczynki w tym czasie podpierały mi się już mocno łokciami i potrafiły długo leżeć na brzuszku. A on przeważnie jednak główkę kładzie i mu się po prostu nie chce jej podnosić (bo tak w ogóle to wiedzę, że dźwiga ją bez problemu).
A co do przewijania to ja korzystam nadal z przewijaka - dziewczynki bardzo długo tak przewijałam. Tyle tylko, że później trzeba troszkę bardziej uważać:)
Rzeczywiście, zapowiada sie kolejny piękny dzień:)
Nas niestety nie chcą opuścić choróbska - kaszle i katary mamy na razie z głowy, ale dzisiaj Natalka obudziła się z wysypką - najprawdopodobniej zaraziła się od Agatki rumieniem zakaźnym (który Agatka miała 2 tygodnie temu)... Miała dzisiaj iść pierwszy dzień po chorobie do szkoły, a tu kicha:(
Kiti i Ola, ja na spotkanko na deptaku jestem baaardzo chetna, ale jednak za jakiś czas. W sobotę przyjeżdża do nas babcia i będzie jakieś 3 tygodnie. Tak więc proponuję spotkanie w 2 połowie kwietnia - będzie już na pewno cieplej to i dłużej można sobie będzie gdzieś posiedzieć na świeżym powietrzu:)
Fajne te ćwiczenia, o których piszecie - ja też trochę z Krzysiem ćwiczę, bo ona przez spanie na brzuchu z głową odwróconą ciagle w jedną stronę też mi się trochę skrzywił. Teraz, od jakiegoś czasu, czekam aż zaśnie i mu tą główkę przekręcam na drugą stronę, ale żeby się naprostował pewnie trzeba troszkę poczekać, a może te ćwiczenia troszkę to przyspieszą. W ogóle z tym podnoszeniem główki kiedy leży na brzuszku to u nas też jest różnie - nie ma do tego zbytniego zapału:) dziewczynki w tym czasie podpierały mi się już mocno łokciami i potrafiły długo leżeć na brzuszku. A on przeważnie jednak główkę kładzie i mu się po prostu nie chce jej podnosić (bo tak w ogóle to wiedzę, że dźwiga ją bez problemu).
A co do przewijania to ja korzystam nadal z przewijaka - dziewczynki bardzo długo tak przewijałam. Tyle tylko, że później trzeba troszkę bardziej uważać:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Kolejna noc za nami. Mały jak zwykle budził się co 2 godz, no i o 6 koniec spania. Tak jak pisałam wzięłam się trochę za niego i siebie i odkładam do łóżeczka. Kiti więc w dzień też są to krótkie drzemki, choć wczoraj spał godzinę. Może faktycznie sobie coś poprzestawiał, chociaż w nocy też chce spać - karmie go i nie ma problemu, śpi dalej. niestety zauważyłam, że strasznie mu się pokarm cofa, właśnie szczególnie w nocy, mlaszcze wtedy, co chwle przełyka, czasami krzstusi się. mam go wyżej położonego,ale się boję. zastanawiam się czy to nie refluks.
Magda może faktycznie ta wizyta wytrąciła małego. co robicie jak Franio wam płacze? nosicie go? u nas wieczory są ciężkie. mały czasami płacze nawet jak go nosimy. czy wasze drugie połówki dużo czasu spędzają z maleństwem?
Co do tego płaczu podczas karmienia, ja nawet wezwałam pediatrę, bo nie wiedziałam co robić. w sumie za dużo mi nie potrafiła pomóc. może sprawdzcie języczek. może pojawiły się pleśniawki. u nas ten płacz pojawia się od czasu do czasu. również przerywam karmienie, biorę do odbicia, i karmię wtedy po jakimś czasie jak mały jest spokojny.też czytałam że w tym wieku maluchy zaczynają być ciekawskie i karmienie je po prostu nudzi.
wczoraj ściągnęłam pokarm, bo mały nie chciał jeść i włożyłam do lodówki. Mogę go dziś zamrozić, czy trzeba bezpośrednio po ściągnięciu zamrażać?
Ola faktycznie kojarzę cię z grupy, słabo, ale zawsze ;)
dziewczyny jestem u Oli w kontaktach, i z chęcią was poznam.
ok czas odłożyć małego. też nie lubi leżeć na brzuchu więc pozwalam mu na krótką drzemkę na swoim brzuchu, słychać wtedy jak jelitka pracują i puszcza piękne pierdzioszki po tym leniuchowaniu ;)
zapowiada się piękny dzień. jak dzisiaj ubieracie swoje maleństwa? jeszcze kombinezon? dziewczyny możźe któraś jest z sopotu, nie mam z kim na spacery wychodzić :(
Miłego spacerowania
Magda może faktycznie ta wizyta wytrąciła małego. co robicie jak Franio wam płacze? nosicie go? u nas wieczory są ciężkie. mały czasami płacze nawet jak go nosimy. czy wasze drugie połówki dużo czasu spędzają z maleństwem?
Co do tego płaczu podczas karmienia, ja nawet wezwałam pediatrę, bo nie wiedziałam co robić. w sumie za dużo mi nie potrafiła pomóc. może sprawdzcie języczek. może pojawiły się pleśniawki. u nas ten płacz pojawia się od czasu do czasu. również przerywam karmienie, biorę do odbicia, i karmię wtedy po jakimś czasie jak mały jest spokojny.też czytałam że w tym wieku maluchy zaczynają być ciekawskie i karmienie je po prostu nudzi.
wczoraj ściągnęłam pokarm, bo mały nie chciał jeść i włożyłam do lodówki. Mogę go dziś zamrozić, czy trzeba bezpośrednio po ściągnięciu zamrażać?
Ola faktycznie kojarzę cię z grupy, słabo, ale zawsze ;)
dziewczyny jestem u Oli w kontaktach, i z chęcią was poznam.
ok czas odłożyć małego. też nie lubi leżeć na brzuchu więc pozwalam mu na krótką drzemkę na swoim brzuchu, słychać wtedy jak jelitka pracują i puszcza piękne pierdzioszki po tym leniuchowaniu ;)
zapowiada się piękny dzień. jak dzisiaj ubieracie swoje maleństwa? jeszcze kombinezon? dziewczyny możźe któraś jest z sopotu, nie mam z kim na spacery wychodzić :(
Miłego spacerowania
Czesc dziewczyny:)
Marta mój Niko też miał takie objawy i ma lekki refluks-doktor kazał kłaśc pod kątem....no i Niko budzi sie tak samo,obojetnie o ktorej zasnie budzi sie o 2 i 6,a potem do 10 spi z przewami co poł godz,zeby cyca pociumkac..
No i ja mu daję na noc butle bo on mi wcina 150ml,a jak dam cycka to sie budzi co godzine,jestem wtedy mega nie wyspana:)
u nas kolki sporadycznie:)
Acha wiecie co ja zauwazylam,ze odkad daje czesciej z butelki Niko mi cyrki przy cycu robi,normalnie nie chce mu sie ciagnąc,pociumkac owszem ale juz do jedzenia gdy jest glodny jest płacz i prężenie...wiem ze nic mu nie dolega boo jak do niego gadam to przestaje płakać i się śmieje,to jest po prostu mały cwaniaczek:)
Marta ja bardziej kojarzę Twoja siostrę Magdę(o ile dobrze pamiętam jej imię)
Marta mój Niko też miał takie objawy i ma lekki refluks-doktor kazał kłaśc pod kątem....no i Niko budzi sie tak samo,obojetnie o ktorej zasnie budzi sie o 2 i 6,a potem do 10 spi z przewami co poł godz,zeby cyca pociumkac..
No i ja mu daję na noc butle bo on mi wcina 150ml,a jak dam cycka to sie budzi co godzine,jestem wtedy mega nie wyspana:)
u nas kolki sporadycznie:)
Acha wiecie co ja zauwazylam,ze odkad daje czesciej z butelki Niko mi cyrki przy cycu robi,normalnie nie chce mu sie ciagnąc,pociumkac owszem ale juz do jedzenia gdy jest glodny jest płacz i prężenie...wiem ze nic mu nie dolega boo jak do niego gadam to przestaje płakać i się śmieje,to jest po prostu mały cwaniaczek:)
Marta ja bardziej kojarzę Twoja siostrę Magdę(o ile dobrze pamiętam jej imię)
co do mleczka- ja zawsze zbieram przez dwa dni (tylko nie wolno do zimnego z lodówki dolewać ciepłego) i potem dopiero mrożę woreczek.
ah mówię Wam w końcu się wysypiam:):):) Amelka całą noc już przesypia:):):) już 8 dzień:):):) tylko że i tak się budzę ok 4-5 bo z bólu nie mogę spać tak mnie cycki bolą:(:(:( ściągam przed pójściem spać ale nic mi to nie daje:(:(:( no nic tam może mój organizm w końcu się przyzwyczai do tych przerwn w nocy i nie będę tyle mleka w nocy produkować....
ale się uśmiałam z tym pierdzeniem:):):):):)

ah mówię Wam w końcu się wysypiam:):):) Amelka całą noc już przesypia:):):) już 8 dzień:):):) tylko że i tak się budzę ok 4-5 bo z bólu nie mogę spać tak mnie cycki bolą:(:(:( ściągam przed pójściem spać ale nic mi to nie daje:(:(:( no nic tam może mój organizm w końcu się przyzwyczai do tych przerwn w nocy i nie będę tyle mleka w nocy produkować....
ale się uśmiałam z tym pierdzeniem:):):):):)

Ola ja Cię też kojarzę przez moją siostrę ;)
Czytałam o tym, że jak dzieci dostaną butlę to później szaleją przy piersi. Mój Tymcio też ciągnie, ale herbatę. Na szczęście chyba nie robi to dla niego różnicy, bo musi się nieźle namachać aby się napić - mała dziurka w smoku.
Mój książe po paru próbach w końcu śpi. Póściłam mu muzykę dość głośno. On się chyba lepiej czuje jak jest głośno. W końcu przy suszarce też uwielbia spać - a ja już nie mogę znieść tego odgłosu.
Kasia dziękuję za zaproszenie. Jak znajdę chwilkę z chęcią pooglądam wasze zdjęcia. Idę poprasować, bo niedługo nie będę miała co małemu założyć.
Z tym refluksem to sama jestem ciekawa. Robiłam badania kompleksowe, ale na refluks chyba trzeba jakieś dodatkowe?
Czytałam o tym, że jak dzieci dostaną butlę to później szaleją przy piersi. Mój Tymcio też ciągnie, ale herbatę. Na szczęście chyba nie robi to dla niego różnicy, bo musi się nieźle namachać aby się napić - mała dziurka w smoku.
Mój książe po paru próbach w końcu śpi. Póściłam mu muzykę dość głośno. On się chyba lepiej czuje jak jest głośno. W końcu przy suszarce też uwielbia spać - a ja już nie mogę znieść tego odgłosu.
Kasia dziękuję za zaproszenie. Jak znajdę chwilkę z chęcią pooglądam wasze zdjęcia. Idę poprasować, bo niedługo nie będę miała co małemu założyć.
Z tym refluksem to sama jestem ciekawa. Robiłam badania kompleksowe, ale na refluks chyba trzeba jakieś dodatkowe?
dziewczyny czy któraś z Was robiła \badanie kału (ciała redukujące w kale ) żeby sprawdzić czy maleństwo ma nietolerancję laktozy????????????????????????????????????????????????????????? my dziś odebraliśmy wyniki a wizyta u pediatry dopiero jutro:( wyszło" ciała redukujące 1,5%". Ktoś wie czy to znaczy że jest nietolerancja czy nie?? ale się denerwuję:(


Magda dużo czytałam na temat metody Vojty i raczej nie chciałabym żeby Olcia była prowadzona tą metodą, bo dużo bardziej jest męcząca i boląca dla maluszka a NDT Bobath przynosi też świetne efekty.
ale piękna pogoda :) wiosnę już tak bardzo czuć cudnie :) trzeba na spacerek zaraz iść a Olcia właśnie usnęła :/
ale piękna pogoda :) wiosnę już tak bardzo czuć cudnie :) trzeba na spacerek zaraz iść a Olcia właśnie usnęła :/
Kasiu to może spróbuj zadzwonić do OWI w Gdyni może tam dostaniesz szybszy termin, a czasowo na dojazd i tak zajmie Ci to tyle samo czasu do Gdańska czy do Gdyni jak na obwodnicę wskoczysz.
Jest też fundacja krok po kroku gdzie również jest prowadzona rehabilitacja, ale nie wiem czy tam przyjmują dzieci " nie wcześniaki".
Jest też fundacja krok po kroku gdzie również jest prowadzona rehabilitacja, ale nie wiem czy tam przyjmują dzieci " nie wcześniaki".
Sorki, że się wtrącę , ale przypadkowo przeczytałam Wasz wątek:)
Otóż ciała redukujące, występujące w kale dziecka, sugerują nietolerancję laktozy.
Co oznacza, żę matka wystarczy, żę zmieni dietę, na pozbawioną laktozy- poczytajcie gdzie się znajduje, bo już nie pamiętam:)_ i ABSOLUTNIE NIE MUSI REZYGNOWAĆ Z KARMIENIA PIERSIĄ!!!!
Nasz Jan miał nietolerancję, dziecko do 5/6 miesiąca zazwyczaj z tego wyrasta.
Dużo dzieci to ma, a mamy zwalają sprawę na kolki-mylnie.
Otóż ciała redukujące, występujące w kale dziecka, sugerują nietolerancję laktozy.
Co oznacza, żę matka wystarczy, żę zmieni dietę, na pozbawioną laktozy- poczytajcie gdzie się znajduje, bo już nie pamiętam:)_ i ABSOLUTNIE NIE MUSI REZYGNOWAĆ Z KARMIENIA PIERSIĄ!!!!
Nasz Jan miał nietolerancję, dziecko do 5/6 miesiąca zazwyczaj z tego wyrasta.
Dużo dzieci to ma, a mamy zwalają sprawę na kolki-mylnie.