Widok
Ola dzięki, Twoje fotki również super i miło Cię poznać :)
Natomiast na posiew to mocz musi być pobrany bardzo sterylnie, nie problem z wprowadzeniem bakterii
Styczniówko, ja mam płaszczyk, ale on nie jest jakoś mega gruby. Stwierdziłam, że założę pod spód sweterek ciepły i tyle. Jak coś również pożyczę Ci go.
Magda, u Amelki w ogóle osłuchowo nic nie było. Płucka czyste. Dopiero na RTG wyszło, że na prawym płucu coś jest :(
Natomiast na posiew to mocz musi być pobrany bardzo sterylnie, nie problem z wprowadzeniem bakterii
Styczniówko, ja mam płaszczyk, ale on nie jest jakoś mega gruby. Stwierdziłam, że założę pod spód sweterek ciepły i tyle. Jak coś również pożyczę Ci go.
Magda, u Amelki w ogóle osłuchowo nic nie było. Płucka czyste. Dopiero na RTG wyszło, że na prawym płucu coś jest :(
Dzieki Styczniowko,ale nadak boli:( kurcze,nie jestem przyzwcajona-bo ja nigdy nie choruje!!!!!
dobra,teraz to ja juz w ogole jestem glupia-to co woreczkow nie mozna????Mi kazali kupic woreczki,malo tego pani w aptece to proponowała,zeby siuski z pieluszki wycisnac i doktor mowil ,ze siusiora mozna dotknac,nic juz nie wiem!
kasia31 swietne masz fotko na NK,po prostu piekne!!!!!!
dobra,teraz to ja juz w ogole jestem glupia-to co woreczkow nie mozna????Mi kazali kupic woreczki,malo tego pani w aptece to proponowała,zeby siuski z pieluszki wycisnac i doktor mowil ,ze siusiora mozna dotknac,nic juz nie wiem!
kasia31 swietne masz fotko na NK,po prostu piekne!!!!!!
Kasiu ale Ami już ma fajne włoski :) kurcze szukam cały czas płaszczyka na allegro i nic ciekawego nie ma :(
moja Olcia waży już 4180!!!!! ostatnio rośnie jak szalona zwłaszcza na długość już większość ciuszków na 56 nosi moja gwiazdeczka :)
Magda kuruj się oby jak najszybciej do wiosny to też chorób będzie mniej.
Ola mam nadzieję że z twoim gardłem już lepiej.
moja Olcia waży już 4180!!!!! ostatnio rośnie jak szalona zwłaszcza na długość już większość ciuszków na 56 nosi moja gwiazdeczka :)
Magda kuruj się oby jak najszybciej do wiosny to też chorób będzie mniej.
Ola mam nadzieję że z twoim gardłem już lepiej.
Z tym kaszelkiemm to jest tak, że w zeszły czw. u Frania pokazał się katarek i później zaczął pokasływać. Poszlam do pediatry, bo myślałam, że przeziębiony. Dr zbadała go. Płuca i oskrzela czyste. Powiedziała, że to od ulania. Musiało mu to jakoś utknąć między noskiem a gardłem chyba 9tak ja to rozumiem). Byliśmy z zeszły czwartek i w ten poniedziałek i nadal czysto. Mamy zakraplać nosek i go oklepywać. I czekać:/ a u Amelki już przy osłuchiwaniu było coś z płuckami?
Od dzisiaj ja przyjmuje leki, więc może jemu tez w jakimś stopniu pomogą? Chociaż już mniej pokasłuje i widać, że wszystko brnie ku końcowi.
Od dzisiaj ja przyjmuje leki, więc może jemu tez w jakimś stopniu pomogą? Chociaż już mniej pokasłuje i widać, że wszystko brnie ku końcowi.
Ola my też zbieraliśmy siuski na posiew. Wyszły aż 3 bakterie, ale pediatra stwierdziła, ze widać, że są ze skóry i mocz był źle pobrany. Dostalismy skierowanie do szpitala na cewnikowanie. Już mieliśmy rano jechać, ale coś nas ruszyło, że Franio za mały i ostatnio i tak tyle badan przeszedł, ze mu odpuścimy dodatkowe stresy i z spróbujemy jeszcze raz pobrać sami. Zresztą baliśmy się, że dopiero przez cewnik mu jakieś bakterie wprowadzą:/
Umyliśmy go dokładnie rano. Dodatkowo przemyliśmy siusiaka rivanolem (odsuneliśmy też mi lekko skórkę na siusiaku i tam przemyliśmy). Nie dotykaliśmy palcami ani niczym innym. Mocz nie może mieć kontaktu ze skórą ani woreczkami itp!!! Od razu, bezpośrednio do pojemniczka!
Nam się udało. Posiew okazał się jałowy i mały uniknął cewnikowania uff:)
A ja chora. Z gorączką walczyłam. Nie wiedziałam co można przy karmieniu i sobie uświadomiłam (jak gorączka przeszła juz) że w szpitalu po CC dawali przecież paracetamol. Teraz już lepiej, ale na prochach jadę. Mały wciąż ma taki lekki kaszelek niby po zachłyśnięciu. I nic od tygodnia nie przybrał:/ Pewnie od tego mojego i jego chorowania. Mam nadzieję, że zaraz ruszy z wagą ładnie.
Umyliśmy go dokładnie rano. Dodatkowo przemyliśmy siusiaka rivanolem (odsuneliśmy też mi lekko skórkę na siusiaku i tam przemyliśmy). Nie dotykaliśmy palcami ani niczym innym. Mocz nie może mieć kontaktu ze skórą ani woreczkami itp!!! Od razu, bezpośrednio do pojemniczka!
Nam się udało. Posiew okazał się jałowy i mały uniknął cewnikowania uff:)
A ja chora. Z gorączką walczyłam. Nie wiedziałam co można przy karmieniu i sobie uświadomiłam (jak gorączka przeszła juz) że w szpitalu po CC dawali przecież paracetamol. Teraz już lepiej, ale na prochach jadę. Mały wciąż ma taki lekki kaszelek niby po zachłyśnięciu. I nic od tygodnia nie przybrał:/ Pewnie od tego mojego i jego chorowania. Mam nadzieję, że zaraz ruszy z wagą ładnie.
Curly u nas tez 2tyg temu pojawil sie kaszelek taki suchy i malej az glosik sie zmienil i bralismy eurespal i po tygodniu wszystko przeszlo :))
ale te wasze dzidzie sa duze hoho ja jak wroce ze szczepienia to tez sie pochwale ile nasza wazy ostatnio miala 4300 ale to bylo 3tyg temu,czuje ciezarek he wiec sama jestem ciekawa ile nasza panna ma kilosków ;))
a z tym podnoszeniem glowki to faktycznie te nasze dzidzie sa silne moja tez podnosi jak szalona uwielbia lezec na brzuszku lub na mojej klatce piersiowej na brzusiu i wtedy wszystko podziwia z podniesionym lepkiem odgina sie jak szalona,ciekawe świata te nasze malenstwa he
ale te wasze dzidzie sa duze hoho ja jak wroce ze szczepienia to tez sie pochwale ile nasza wazy ostatnio miala 4300 ale to bylo 3tyg temu,czuje ciezarek he wiec sama jestem ciekawa ile nasza panna ma kilosków ;))
a z tym podnoszeniem glowki to faktycznie te nasze dzidzie sa silne moja tez podnosi jak szalona uwielbia lezec na brzuszku lub na mojej klatce piersiowej na brzusiu i wtedy wszystko podziwia z podniesionym lepkiem odgina sie jak szalona,ciekawe świata te nasze malenstwa he
no podobno lepsza pod tym względem, że nie ma rtęci, którą zawiera Euvax - to podają generalnie w szpitalach po urodzeniu, a to ponoć koreańska, tańsza wersja szczepionki i niestety zanieczyszczona. Jest taki wątek ondośnie tej szczepionki, jeszcze ze 2 dni temu czytałam.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
heh, mój Miki też kawał chłopa, bo na szczepieniu w 6 tyg. ważył 5750 :)) ale ma po kim być duży, bo tatuś wysoki i postawny dość :) mój doktor tez się nie krzywił, raczej śmiał, że młody lubi podjeść. zreszta powiedział, żę nie ma dla niego jako lekarza znaczenia, czy jest na piersi czy na butelce, on widzi, że dziecko dobrze przybiera i jest zdrowe i to się liczy.
Ola, ja nie pisałam wcześniej, ale moj syncio też się tak podnosi!! W szoku byłam i to samo pomyślałąm, żę on szalony za szybko chce wstawać! nie wiem, może nasze chłopaki takie silne są, żę pewne rzeczy szybciej robią :)
Z kupkami u nas odwrotnie, bywało tak, że raz na 3 dni zrobił, ale bez wysiłku ani bólu, wiec OK. teraz zaczęłam go trochę dopajać, bo jednak większość dostaje sztucznego jedzonka, no i kupka teraz codziennie.
Wiecie co, strasznie się ucieszyłam, bo zajrzałam w książeczkę szczepień i patrzę, a tam się okazuje, że mój bejbik był w Swissie szczepiony na Engerixem :)) jeju jak się cieszę :) teraz już wogóle nie żałuję ani złotówki wydanej na poród w Swissie, najwyraźniej te pieniądze idą też na lepszą szczepionke.
Ola, ja nie pisałam wcześniej, ale moj syncio też się tak podnosi!! W szoku byłam i to samo pomyślałąm, żę on szalony za szybko chce wstawać! nie wiem, może nasze chłopaki takie silne są, żę pewne rzeczy szybciej robią :)
Z kupkami u nas odwrotnie, bywało tak, że raz na 3 dni zrobił, ale bez wysiłku ani bólu, wiec OK. teraz zaczęłam go trochę dopajać, bo jednak większość dostaje sztucznego jedzonka, no i kupka teraz codziennie.
Wiecie co, strasznie się ucieszyłam, bo zajrzałam w książeczkę szczepień i patrzę, a tam się okazuje, że mój bejbik był w Swissie szczepiony na Engerixem :)) jeju jak się cieszę :) teraz już wogóle nie żałuję ani złotówki wydanej na poród w Swissie, najwyraźniej te pieniądze idą też na lepszą szczepionke.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Dokarmiam butla bo ona non stop na cycu by wisiala i tak z 2 butle sztucznego dostaje:/ 1 w ciagu dnia jak juz nie mam sily i druga na noc zeby ladnie spala;P I przesypia cale nocki:)
Bo mam wrazenie ze to moje mleko jakos jej nie wystarcza... Chociaz wyczytyalam ze nie ma czegos takiego jak "malo tresciwe mleko";p To jak wypije butle to jest spokoj a mojego moze non stop i potem ulewa... Heh
Bo mam wrazenie ze to moje mleko jakos jej nie wystarcza... Chociaz wyczytyalam ze nie ma czegos takiego jak "malo tresciwe mleko";p To jak wypije butle to jest spokoj a mojego moze non stop i potem ulewa... Heh
