Widok
A ja nie rozumiem dlaczego tak bardzo boicie się szpitala w Kartuzach. Bardzo polecam. Rodziłam tam trzy razy i jestem mega zadowolona. Ostatnio w sierpniu. Oddziały świeżo po remoncie, porodówka bardzo fajna, a lekarze i tak w większości z trójmiasta. Szczerze polecam. Chociaż z drugiej strony wiem, że i tam bywa gorąco :)
Jestem tydzień po terminie mówili mi się mam siedzieć w domu i czekać na bóle i jak mi wody odejdą to wtedy mam dzwonić po gdańskich szpitalach czy sa miejsca. Nie wiem co zrobie boję się okropnie. Nie mamy tu rodZiny w Gdańsku by ktoś został z prawie dwulatka w domu....nie wiem będę rodzić na korytarzu
Mieszkam w Gdyni i gdy zaczęły mi się skurcze wszystko potoczyło się tak błyskawicznie, że o mały włos nie zdążyłabym dojechać na kliniczną. A zajęło to raptem 20 min...
Gdybym miała jechać do Wejharowa, Kartuz czy Pucka to nawet nie dotrwłabym do 1/3 drogi. ;)
W tym roku rodziłam w Redłowie, w styczniu też była walka a miejsca ale bez dramatu na szczescie. Zglosiłam się sama na ip z bardzo wysokim ciśnieniem i od razu pojechałam na cc.
Opiekę polecam, szpital po remoncie więc warto rozważyć.
Gdybym miała jechać do Wejharowa, Kartuz czy Pucka to nawet nie dotrwłabym do 1/3 drogi. ;)
W tym roku rodziłam w Redłowie, w styczniu też była walka a miejsca ale bez dramatu na szczescie. Zglosiłam się sama na ip z bardzo wysokim ciśnieniem i od razu pojechałam na cc.
Opiekę polecam, szpital po remoncie więc warto rozważyć.
Rozumiem, o czym piszesz, miałam podobna sytuację przy drugim porodzie. Od wejścia do szpitala do porodu minęło pół godziny, gdybym miała rodzic na Zaspie to pewnie urodziłabym na sorze, w kolejce do pomiaru ciśnienia i temperatury, bo pewnie nie dotarła bym nawet do etapu ktg. Na szczęście mam rodzinę w Elblągu, przeniosłam się tam kilka dni przed porodem i gdy się już zaczęło, miałam z kim zostawić starsze dziecko. Nie namawiam nikogo, kto ma całą rodzinę w Trójmieście, żeby przy pierwszych skurczach robił sobie wycieczkę krajoznawczą po Polsce północnej, ale proponuję rozważyć opcje porodu poza Trójmiastem, jeśli macie tam na miejscu rodzinę lub wskazania do cesarki, a szpital akurat umawia terminy. Mi dzięki temu udało się zaoszczędzić dużo stresu, może którejś w was też podpasowałaby taka sytuacja.
Dziś Zaspa od rana czekanie 8 g i nie wszystkie dziewczyny zobaczymy lekarza! Jedna lekarka krzyczała, że " co panie tu robią, ona miejsc nie wyczaruje, piszcie sobie do ministerstwa". Skandal.
Po czy na Klinicznej, po 16, na izbie przyjęć pusto, wszyscy mili i zapraszamy.
Dlatego tak, czy tak jest zawsze...?
Po czy na Klinicznej, po 16, na izbie przyjęć pusto, wszyscy mili i zapraszamy.
Dlatego tak, czy tak jest zawsze...?