Widok
Ale dwa lata temu nie było takiego boom na porodówkach. Teraz wszystkie szpitale są oblegane wiec to ze dwa lata temu były pustki to nie znaczy ze teraz tak będzie. Zwłaszcza ze powiatowe szpitale takie jak Kartuzy czy Wejherowo czy Puck maja swoje gminy, swoje okolice i tamtejsze kobiety tez musza gdzieś urodzić.
Do Gdańska się nie pchają na pewno.
Do Gdańska się nie pchają na pewno.
Rodziłam 2 lata temu w Kartuzach i jeśli można tak powiedzieć o porodzie to naprawdę było super. Dużo miejsca, (na oddziale kilka mam, sale miałam jedynke). Łazienki chyba świeżo po remoncie. Położne i lekarze super- z racji ,że było nas tak mało pojawiały się od razu i służyły od razu pomocą. Jestem z Gdańska ,specjalnie jechałam do Kartuz rodzić. Następne też tam chyba urodzę. Jak ktoś ma możliwość polecam.
Nie da się zapisać na konkretny dzień i godzinę, bo jak maja full to i tak nie zrobią.
Moja koleżanka na początku lata miała już umówiony termin na Zaspie, w tym dniu odesłali ja do domu, bo nie mieli miejsca. Przyjęli ją dopiero po tygodniu. Wskazanego dnia przyjechała z samego rana i czekała.... Cesarkę zrobili jej dopiero przed północą, bo wcześniej nie mieli czasu.
Moja koleżanka na początku lata miała już umówiony termin na Zaspie, w tym dniu odesłali ja do domu, bo nie mieli miejsca. Przyjęli ją dopiero po tygodniu. Wskazanego dnia przyjechała z samego rana i czekała.... Cesarkę zrobili jej dopiero przed północą, bo wcześniej nie mieli czasu.