Widok
zachowanie innych mam w piaskownicy
pod blokiem mam plac zabaw i czesto z małą wychodzimy sie pobawić
wiadomo z okolicznych bloków przychodzi dużo dzieci z mamami najczęściej
każda mama swoje dziecko wychowuje po swojemu i ja sie generalnie nie wtracam do tego ale jest jedna kobieta ktora ma dwójkę synów
sa oni niestety łobuzami, ona wydziera sie na nich strasznie, wydziera do tego stopnia ze slysze ja siedzac w domu
synow ciagle straszy ze dostana w d*pe, ze powie tacie, nieraz lata za nimi z łapami po podwórku
wczoraj jednego tak sprala, zlała łopatką do piasku ze szok
oczywiście moja mała wpatrzona - ja tylko probowałam odwrocic jej uwagę
nie podoba mi sie jej zachowanie w stosunku do dzieci, nie chce aby moja mala patrzyla na takie cos
czy powinnam reagowac?
wiadomo z okolicznych bloków przychodzi dużo dzieci z mamami najczęściej
każda mama swoje dziecko wychowuje po swojemu i ja sie generalnie nie wtracam do tego ale jest jedna kobieta ktora ma dwójkę synów
sa oni niestety łobuzami, ona wydziera sie na nich strasznie, wydziera do tego stopnia ze slysze ja siedzac w domu
synow ciagle straszy ze dostana w d*pe, ze powie tacie, nieraz lata za nimi z łapami po podwórku
wczoraj jednego tak sprala, zlała łopatką do piasku ze szok
oczywiście moja mała wpatrzona - ja tylko probowałam odwrocic jej uwagę
nie podoba mi sie jej zachowanie w stosunku do dzieci, nie chce aby moja mala patrzyla na takie cos
czy powinnam reagowac?
Kiedyś opowiedziała mi podobną sytuację moja teściowa, a ta jest odważną kobietą więc zagadnęła brzydką mamusię: Proszę Pani, czy możemy zamienić dwa słowa? i bez świadków powiedziała jej, że nie życzy sobie by jej wnuk był świadkiem takiego traktowania dzieci, w szczególności bicia! I niech się zastanowi bo... itp, postraszyła trochę kobietę. Ta oczywiście pokazała focha ale może się zastanowiła nad swoim zachowaniem(?).
właśnie tym bardziej bym zwróciła uwagę publicznie, przecież taka sytuacja nie dotyczy jednej osoby, ma miejsce w miejscu publicznym gdzie bawią się dzieci...niestety takich osób jak ta kobieta jest więcej i niekoniecznie ich agresja objawia się przy innych ale często za zamkniętymi drzwiami ! uważam że inne osoby również powinny zdawać sobie sprawę że takie zachowanie się potępia
Kiedyś zareagowałem, gdy właśnie taka "mama" (cudzysłów umyślny) biła swoje dziecko. Chłopiec miał może z 5 lat, nie więcej, tłukła go paskiem od torebki. Dziecko krzyczało z bólu, przerażenie w oczach, cały umorusany próbował jej się wyrwać. Przyznaję, że huknąłem na babsztyla dość donośnie i stanowczo się wyraziłem, co o niej myślę. Choć było to z dobre 20 lat temu, cały czas pamiętam buzię tego przerażonego chłopca.
Jestem skrajnym przeciwnikiem stosowania jakiejkolwiek fizycznej przemocy wobec dzieci.
Jestem skrajnym przeciwnikiem stosowania jakiejkolwiek fizycznej przemocy wobec dzieci.
Do Agitka:
Człowiek to żywa istota więc krzyczy (dorośli i dzieci).
Gdyby poważnie traktować wszysto co np.: tutaj, na forum piszą ludzie trzeba by patrol wysłać do 99% z nich.
Przestań inwigilować sąsiadkę. To dobra matka i nie zrobi krzywdy swoim synom.
Oczywiście reaguj.
Możesz wykazać się empatią i zaproponować tej kobiecie, że zerkniesz na jej urwisy żeby mogła mieć chwilę dla siebie.
Poznasz ich imiona, ocenisz czy są zadbane, najedzone i jak zachowują się wśród innych dzieci.
Jeśli żle się czujesz w publicznej piaskownicy kup córce własną za 20 PLN i ustaw np.: na balkonie.
Nie kieruj się emocjami. Szczególnie jesli opisujesz sytuację wyrwaną z kontekstu.
Człowiek to żywa istota więc krzyczy (dorośli i dzieci).
Gdyby poważnie traktować wszysto co np.: tutaj, na forum piszą ludzie trzeba by patrol wysłać do 99% z nich.
Przestań inwigilować sąsiadkę. To dobra matka i nie zrobi krzywdy swoim synom.
Oczywiście reaguj.
Możesz wykazać się empatią i zaproponować tej kobiecie, że zerkniesz na jej urwisy żeby mogła mieć chwilę dla siebie.
Poznasz ich imiona, ocenisz czy są zadbane, najedzone i jak zachowują się wśród innych dzieci.
Jeśli żle się czujesz w publicznej piaskownicy kup córce własną za 20 PLN i ustaw np.: na balkonie.
Nie kieruj się emocjami. Szczególnie jesli opisujesz sytuację wyrwaną z kontekstu.
zirytował mnie ten watek..."czy powinnam reagowac?", tyle się mówi, czyta, pisze na temat reakcji a tu w dalszym ciągu takie pytania i "prośba o poradę"...ja bym spokojnie nie wyszła z tego placu zabaw z myślą że dziecko jest tak traktowane, dziewczyny, jesteście matkami, ludźmi zacznijcie reagować publicznie a nie później ślęczycie na forum jak coś się stanie ( czyt. zabiją, skatują ) dziecko i oczerniacie osoby które to zrobiły, udając wielkie bohaterki akcji jak to byście zareagowały
Do spokojna- bicie dziecka jest biciem dziecka, nie ma znaczenia co zrobiło za to dostaje się wyroki i odebranie praw rodzicielskich... nie ma żadnego wytłumaczenia na takie zachowanie.
I nie mnie oceniać czy dziecko jest lub nie jest zadbane od tego jest Opieka Socjalna, która jak widzę że dziecko jest bite mam prawo wezwać.
I nie mnie oceniać czy dziecko jest lub nie jest zadbane od tego jest Opieka Socjalna, która jak widzę że dziecko jest bite mam prawo wezwać.
Wiecie co, różnie to bywa z tymi mamami-opiekunkami-babciami. Moja córcia też do grzecznych nie należy. Nie klapsuję jej, raczej krzyknę albo zabiorę do domu jak np po raz kolejny mimo moich upomnień wysypie całą łopatkę piachu na kolegę. Ale miałam raz taką sytuację kiedy usłyszałam od babki że moje dziecko jest agresywne i dlaczego ja nie reaguję-nie klapsnę jej? (!)
Widocznie dla niektórych dziwaczne jest że daje się dziecku klapsa a dla innych że się go nie daje....
Widocznie dla niektórych dziwaczne jest że daje się dziecku klapsa a dla innych że się go nie daje....