Widok
hejka
no wiec na urodzinkach bylo bardzo sympatycznie:)Widok Nastki wprawil Prababcie w znakomity humor, byla bardzo szczesliwa ze mogla poznac swoja praprawnusie:)Mala gderala do niej i zaczepiala a Prababcia wyglupiala sie sciagajac i nakaladajac okulary na nos, hehe Anastazja piszczala z radosci i w ogole bylo smiesznie:)
do juterka
no wiec na urodzinkach bylo bardzo sympatycznie:)Widok Nastki wprawil Prababcie w znakomity humor, byla bardzo szczesliwa ze mogla poznac swoja praprawnusie:)Mala gderala do niej i zaczepiala a Prababcia wyglupiala sie sciagajac i nakaladajac okulary na nos, hehe Anastazja piszczala z radosci i w ogole bylo smiesznie:)
do juterka
Cholin, nie zauważyłam nowego wątku. To jeszcze raz :)
Wow, i znowu wpadam na chwilę i zaczynam od gratulacji :)
Martusi kolejnego zębola :)
Kubusiowi tłumu ząbków :) Nasz kolega ma roczną córeczkę, która nadal ma tylko 2 ząbki :)
Nastce niesamowitej prababci :) Niech żyje nam 200 lat !!!
Madzi 3 gwiazdek. Z trzema niebieskimi jesteś porucznikiem wśród nas ! Jeszcze jedna i będziesz kapitanem !!!
Nasz mały lubi obcych, byleby nie krzyczeli :) Od czwartku jest u nas moja mama, która ostatnio widziała Pawła we wrześniu i mały przyjął ją jak swoją :). Lubi z nią siedzieć i bawić się w Eskimosów - pocierają się noskami :) Chodzą sobie na spacery, czołgają się po podłodze. W końcu mam chwilę dla siebie i mogę wyspać się rano. Szkoda, że mama mieszka tak daleko.
Dziewczyny, macie już krzesełka do karmienia ? Nosimy się z zamiarem kupienia, ale kompletnie nie wiemy, jakie wybrać. Wiem, co jest ważne w wyborze, ale na jaką firmę warto zwrócić uwagę ?
Wow, i znowu wpadam na chwilę i zaczynam od gratulacji :)
Martusi kolejnego zębola :)
Kubusiowi tłumu ząbków :) Nasz kolega ma roczną córeczkę, która nadal ma tylko 2 ząbki :)
Nastce niesamowitej prababci :) Niech żyje nam 200 lat !!!
Madzi 3 gwiazdek. Z trzema niebieskimi jesteś porucznikiem wśród nas ! Jeszcze jedna i będziesz kapitanem !!!
Nasz mały lubi obcych, byleby nie krzyczeli :) Od czwartku jest u nas moja mama, która ostatnio widziała Pawła we wrześniu i mały przyjął ją jak swoją :). Lubi z nią siedzieć i bawić się w Eskimosów - pocierają się noskami :) Chodzą sobie na spacery, czołgają się po podłodze. W końcu mam chwilę dla siebie i mogę wyspać się rano. Szkoda, że mama mieszka tak daleko.
Dziewczyny, macie już krzesełka do karmienia ? Nosimy się z zamiarem kupienia, ale kompletnie nie wiemy, jakie wybrać. Wiem, co jest ważne w wyborze, ale na jaką firmę warto zwrócić uwagę ?
hihi
ja podobnie jak Daga nie zauważyłam wąteczku ;)
thx ;)
hehe dobre kpt :D:D:D
no proszę Daga jak fajnie Pawełek integruje się z babcią ! Marta też jakoś dobrze reaguje na nowe osoby, ale jednak woli być blisko mnie, uśmiecha się, zagaduje, ale jednak woli posiedzieć z mamusią hihihi
co do krzeselka my dostaliśmy na chrzest, mamy babyono czy jak to tam się pisze, zielone, jest fajne, ma regulowaną wysokość, czy położenia siedzenia, tackę z nakładką, którą łatwo utrzymać w czystości, no i ogólnie krzesełko jest łatwe w utrzymaniu, jak dla mnie ok !
ogólnie mam wrażenie, że wszystkie krzesełka są podobne, tylko różnią się marką, no i wykończeniem
Asiek MArcia też ma ulubionych dziadków, ale to pewnie dlatego, że częściej ich widuje ;)
Kubus przodownik ząbkowy ;)
ja podobnie jak Daga nie zauważyłam wąteczku ;)
thx ;)
hehe dobre kpt :D:D:D
no proszę Daga jak fajnie Pawełek integruje się z babcią ! Marta też jakoś dobrze reaguje na nowe osoby, ale jednak woli być blisko mnie, uśmiecha się, zagaduje, ale jednak woli posiedzieć z mamusią hihihi
co do krzeselka my dostaliśmy na chrzest, mamy babyono czy jak to tam się pisze, zielone, jest fajne, ma regulowaną wysokość, czy położenia siedzenia, tackę z nakładką, którą łatwo utrzymać w czystości, no i ogólnie krzesełko jest łatwe w utrzymaniu, jak dla mnie ok !
ogólnie mam wrażenie, że wszystkie krzesełka są podobne, tylko różnią się marką, no i wykończeniem
Asiek MArcia też ma ulubionych dziadków, ale to pewnie dlatego, że częściej ich widuje ;)
Kubus przodownik ząbkowy ;)
hej- ja sie melduje z pracy. Wiec gwiazdeczek to mi pewnie nie dadza:)
Gratulacje zebisk, fajnych babc i prababc :)
Co do Walewtykow- to Pawelek pierwszy raz byl w pubie. Troche sie obawialam tego wyjscia- ale jak sie okazalo niepotrzebnie, Maly byl bardzo grzeczny, bylam zaskoczona a zarazem dumna ze sie tak ladnie zachowuje. Po jedzeniu wylozyl sie na kanapie, zaczal sie bawic, sobie rozmawiac, spiewac. Znajomi ( bo bylismy wspolnie z nimi) byli zachwyceni. Oczarowal moja kolezanke, bo caly czas sie do niej usmiechal- nic tylko wychodzic :)
Milego dnia
Gratulacje zebisk, fajnych babc i prababc :)
Co do Walewtykow- to Pawelek pierwszy raz byl w pubie. Troche sie obawialam tego wyjscia- ale jak sie okazalo niepotrzebnie, Maly byl bardzo grzeczny, bylam zaskoczona a zarazem dumna ze sie tak ladnie zachowuje. Po jedzeniu wylozyl sie na kanapie, zaczal sie bawic, sobie rozmawiac, spiewac. Znajomi ( bo bylismy wspolnie z nimi) byli zachwyceni. Oczarowal moja kolezanke, bo caly czas sie do niej usmiechal- nic tylko wychodzic :)
Milego dnia
O proszę, jakie zycie towarzyskie Pawełek prowadzi i jak super się w tym odnajduje :) Przynajmniej wiecie, że spokojnie możecie wyjść z domu, a nie gnić w czterech ścianach :)))
Kubuś wstał wczoraj o 5.40, dziś o 6.00!!! Co za ranny ptaszek! W tej chwili właśnie odkrywa czym jest taka spora skrzynka z przyciskami, światełkami i sznurkami-a ja się obawiam, coby przez to oglądanie kompa mi nie wyłączył :/
Ja od rańca na kompie, hehe! Ogłoszenie miałam do szkoły pisać, ale najpierw "prasówka" :))))
Miłego dnia!!!
Kubuś wstał wczoraj o 5.40, dziś o 6.00!!! Co za ranny ptaszek! W tej chwili właśnie odkrywa czym jest taka spora skrzynka z przyciskami, światełkami i sznurkami-a ja się obawiam, coby przez to oglądanie kompa mi nie wyłączył :/
Ja od rańca na kompie, hehe! Ogłoszenie miałam do szkoły pisać, ale najpierw "prasówka" :))))
Miłego dnia!!!
co do pierszwszego razu, nie taki diabeł straszny... :-)
4 zębole to już coś, prawdziwy facio! gratulacje!
Qba ma prababcię i babcię na miejscu, widuje je przynajmniej raz w tygodniu i też uwielbia z nimi przebywać. ja oczywiście wiem dlaczego, bo babunia w najlepsze spełnia każdą zachciankę i reaguje na nawet najmniejsze pomruki niezadowolenia swojego wnusia. a potem ja mam w domu koszmar z nim. ale przecież nie odmówię babci tych przyjemności związanych z posiadaniem pierwszego, długo oczekiwanego wnuczka.
Pawełek widzę światowy człowiek, nie to co my, tylko dom, babcia i spacerki. swoją drogą zastanawiam się jakby nasz Mały zachowywał się w takich miejscach jak knajpa... hmm!
my do karmienia mamy krzesełko coneco planet i bardzo swobie chwalę. jestem tego samego zdania co mmadlen, że wszystkie są podobne.
sorki dziewczyny, że nazywam was po nickach ale nie wiem jakie macie imiona. pewnie już kiedyś mogłyście poruszac ten temat ale jak wiecie jestem z Wami od niedawna więc wybaczcie. z ostatnich postów wyczaiłam, że na Modzelkę mówicie Daga (Dagmara?),
łatwo wyczaić, że ja jestem Asia a np. alycja wiadomo Ala. reszty grzechów nie pamiętam :-) najgorszy problem mam z ja23 !!! :-) :-) bo tak jakoś głupio mi się zwracać. alibabka i mmadlem powiedzmy jakoś brzmi.
ale wywody spod wody se wymyśliłam :-)
4 zębole to już coś, prawdziwy facio! gratulacje!
Qba ma prababcię i babcię na miejscu, widuje je przynajmniej raz w tygodniu i też uwielbia z nimi przebywać. ja oczywiście wiem dlaczego, bo babunia w najlepsze spełnia każdą zachciankę i reaguje na nawet najmniejsze pomruki niezadowolenia swojego wnusia. a potem ja mam w domu koszmar z nim. ale przecież nie odmówię babci tych przyjemności związanych z posiadaniem pierwszego, długo oczekiwanego wnuczka.
Pawełek widzę światowy człowiek, nie to co my, tylko dom, babcia i spacerki. swoją drogą zastanawiam się jakby nasz Mały zachowywał się w takich miejscach jak knajpa... hmm!
my do karmienia mamy krzesełko coneco planet i bardzo swobie chwalę. jestem tego samego zdania co mmadlen, że wszystkie są podobne.
sorki dziewczyny, że nazywam was po nickach ale nie wiem jakie macie imiona. pewnie już kiedyś mogłyście poruszac ten temat ale jak wiecie jestem z Wami od niedawna więc wybaczcie. z ostatnich postów wyczaiłam, że na Modzelkę mówicie Daga (Dagmara?),
łatwo wyczaić, że ja jestem Asia a np. alycja wiadomo Ala. reszty grzechów nie pamiętam :-) najgorszy problem mam z ja23 !!! :-) :-) bo tak jakoś głupio mi się zwracać. alibabka i mmadlem powiedzmy jakoś brzmi.
ale wywody spod wody se wymyśliłam :-)
I ja się melduję z - powiedzmy- rana :) Babcia z wnuczkiem na spacerze, a ja mam czas na chwilę pracy.
Gorące uściski na Nastki !!!!
Asia, miałam ten sam problem, hihi i Maja (ja23) oczywiście była dla mnie zmorą (przepraszam Majka :)). Ale rzeczywiście ciężko było :) Ale po kilku razach nauczyłam się, że:
ja23 to Maja z Kubusiem :)
mmadlen to Madzia z Martusią :)
alibabka to Ala z Pawełkiem :)
alycja to Alicja z Nastką :)
Paulka to Paulina z Julcią :)
a Modzelka to ja (Daga, bo Dagmary nie znoszę :)) z Pawełkiem :)
Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, że Was przedstawiłam. I mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam ....
Gorące uściski na Nastki !!!!
Asia, miałam ten sam problem, hihi i Maja (ja23) oczywiście była dla mnie zmorą (przepraszam Majka :)). Ale rzeczywiście ciężko było :) Ale po kilku razach nauczyłam się, że:
ja23 to Maja z Kubusiem :)
mmadlen to Madzia z Martusią :)
alibabka to Ala z Pawełkiem :)
alycja to Alicja z Nastką :)
Paulka to Paulina z Julcią :)
a Modzelka to ja (Daga, bo Dagmary nie znoszę :)) z Pawełkiem :)
Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, że Was przedstawiłam. I mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam ....
zdrówka, szczęścia i słodyczy :) Nastusi zyczymy :D:D:D cmok !!
ale widac solenizantka chce świętować hehe no i szaleje ! w nocy za to pośpi ! pewnie zębochy ją tak męczą -
pieknie nas Daga przedstawilaś :)
ja tam kiedyś nie lubiłam jak do mnie mówili Madzia ... ale teraz to już luzik :)
Asia ja też mam problem po wizycie u dziadków ! tragedia normalnie ! Marta rozpieszczona wyje jak nie wiem !
u nas dziś dzięn w rozjazdach, no i Marcia przez to spała tylko może razem 45 minut, no i troszkę marudziła bidulka przy zasypianiu :/
ale widac solenizantka chce świętować hehe no i szaleje ! w nocy za to pośpi ! pewnie zębochy ją tak męczą -
pieknie nas Daga przedstawilaś :)
ja tam kiedyś nie lubiłam jak do mnie mówili Madzia ... ale teraz to już luzik :)
Asia ja też mam problem po wizycie u dziadków ! tragedia normalnie ! Marta rozpieszczona wyje jak nie wiem !
u nas dziś dzięn w rozjazdach, no i Marcia przez to spała tylko może razem 45 minut, no i troszkę marudziła bidulka przy zasypianiu :/
Booooooże moje dziecko zwariowało!!!
Kubek dzisiaj był taki spokojny, że szkok. Nawet wysiedział przez 1,5h na dywanie i bawił się zabawkam, sam, ja tylko siedziałam niedaleko i czasem podsuwałam mu nowe przedmioty. Mogłam się spokojnie zrelaksować przy herbatce, oglądając bezsensownie TV. Brakowało mi tego :-) Mam nadzieję, że częściej będziemy spędzać takie chwile.
Coś mnie gardzioł boli i jakiś katarek złapałam lekki, oby się nie pogorszyło. Zaraz nafaszeruję się domową apteczką i idę się wygrzać do wyrka... samotnie bo mąż jak zwykle wyautowany.
Nie śmiejcie się ze mnie bo zrobiłam sobie rozpiskę, którą trzymam przy kompie z Waszymi nickami, imionami, imionami Waszych dzieci itp. co by jakiegoś babola nie strzelić i wiedzieć o kim mowa. Jeszcze chwila zanim to ogarnę. Może zacznę też dopisywać ile zębów komu powychodziło, kto siedzi, kto chodzi itp. itd. (...to już oczywiście przesada).
Zauważyłam, że czasem czytam pewne rzeczy ale zupełnie nic nie rejestruję w tej głowie. W momencie gdy ktoś do mnie coś mówi lub czytam to jest ok, kojarzę fakty itp. ale potem zonk! To chyba przez to, że człowiek cały czas pochłonięty tylko tym dzieckiem.
Miłego wieczorku!
Kubek dzisiaj był taki spokojny, że szkok. Nawet wysiedział przez 1,5h na dywanie i bawił się zabawkam, sam, ja tylko siedziałam niedaleko i czasem podsuwałam mu nowe przedmioty. Mogłam się spokojnie zrelaksować przy herbatce, oglądając bezsensownie TV. Brakowało mi tego :-) Mam nadzieję, że częściej będziemy spędzać takie chwile.
Coś mnie gardzioł boli i jakiś katarek złapałam lekki, oby się nie pogorszyło. Zaraz nafaszeruję się domową apteczką i idę się wygrzać do wyrka... samotnie bo mąż jak zwykle wyautowany.
Nie śmiejcie się ze mnie bo zrobiłam sobie rozpiskę, którą trzymam przy kompie z Waszymi nickami, imionami, imionami Waszych dzieci itp. co by jakiegoś babola nie strzelić i wiedzieć o kim mowa. Jeszcze chwila zanim to ogarnę. Może zacznę też dopisywać ile zębów komu powychodziło, kto siedzi, kto chodzi itp. itd. (...to już oczywiście przesada).
Zauważyłam, że czasem czytam pewne rzeczy ale zupełnie nic nie rejestruję w tej głowie. W momencie gdy ktoś do mnie coś mówi lub czytam to jest ok, kojarzę fakty itp. ale potem zonk! To chyba przez to, że człowiek cały czas pochłonięty tylko tym dzieckiem.
Miłego wieczorku!
Oczywiście buziaki dla Nastki :)
Mmadlen :))) To skoro Madzia nie lubiłaś (heh cały czas się do Ciebie tak zwracałam-sorki), to jak? Magda?
No to Asiu faktycznie odetchnęłąś :))) Szok normalnie, że taki mały człowiek potrafi tyle energii z dorosłego wyciągnąć!
A co do rozpiski-nieźle, hehe! Alycja, Mmadlen i ja już kopę czasu tu się forumujemy, a kolejne dziewczyny dochodziły systematycznie, więc w naszych głowach co nieco się zdążyło przez ten czas poukładać :)
Mmadlen :))) To skoro Madzia nie lubiłaś (heh cały czas się do Ciebie tak zwracałam-sorki), to jak? Magda?
No to Asiu faktycznie odetchnęłąś :))) Szok normalnie, że taki mały człowiek potrafi tyle energii z dorosłego wyciągnąć!
A co do rozpiski-nieźle, hehe! Alycja, Mmadlen i ja już kopę czasu tu się forumujemy, a kolejne dziewczyny dochodziły systematycznie, więc w naszych głowach co nieco się zdążyło przez ten czas poukładać :)
witam- no dzis jak zwykle pierwsza sie melduje:)
dziewczyny ! ale nas zasypalo- musialam brodzic dzis po kolana w sniegu- tylko zeby sie utrzymal to moze dzis wyjdziemy na sanki.
Daga- wyjasnienie super- jasniej nie mozna :)
Asia - poprostu jestes przemeczona, powinnas jakos odreagowac wyjsc gdzies, przez chwile nie martwic sie o malego.
Tez mialam taki okres, jednak gdy wrocilam do pracy o dziwo jakos to minelo, myslalam ze bedzie na odwrot.
Owszem jestem zmeczona jednak jest to inny rodzaj zmeczenia.
Codzienne z Pawelkiem wariujemy do 21-22- wiem ze jest to bardzo pozna pora jak na takiego szkraba, jednak on wogole nie mysli spac, pomimo ze widac u niego zmeczenie. Chyba jest steskniony zabawa z nami, a i ja sie ciesze bo mam go nie 3h dziennie tylko troche wiecej.
dziewczyny ! ale nas zasypalo- musialam brodzic dzis po kolana w sniegu- tylko zeby sie utrzymal to moze dzis wyjdziemy na sanki.
Daga- wyjasnienie super- jasniej nie mozna :)
Asia - poprostu jestes przemeczona, powinnas jakos odreagowac wyjsc gdzies, przez chwile nie martwic sie o malego.
Tez mialam taki okres, jednak gdy wrocilam do pracy o dziwo jakos to minelo, myslalam ze bedzie na odwrot.
Owszem jestem zmeczona jednak jest to inny rodzaj zmeczenia.
Codzienne z Pawelkiem wariujemy do 21-22- wiem ze jest to bardzo pozna pora jak na takiego szkraba, jednak on wogole nie mysli spac, pomimo ze widac u niego zmeczenie. Chyba jest steskniony zabawa z nami, a i ja sie ciesze bo mam go nie 3h dziennie tylko troche wiecej.
przyszla zima biala, snieguuuuuuuuuuuuuuuuuu nasypala!!!!!!!!
no tak nawalilo tego siegu ze hej:))))i dalej u nas sypie, matko i corko, kleska znowu bedzie no, hehe
drogowcy pewnie zowu zaskoczeni przez zime:)
Nastka rzeczywiscie wczoraj szalala ale po kapieli o 19tej zjadla i odpadla:)kilka razy sie przebudzala bo smok uciekal a bez smoka dziecko przeciez nie zasnie;/ no ale kolo 23 w koncu zasnela na dobre i obudzila sie o 6:)))))))))))))))))))) dostala butle, wzielam ja do siebie, chwile popiszczala bawiac sie moja kolderka;) i jeszcze przytrolilysmy do 7.30:)))
zmykam narazie pobawic sie z mala na dywanie
milego dzionka
no tak nawalilo tego siegu ze hej:))))i dalej u nas sypie, matko i corko, kleska znowu bedzie no, hehe
drogowcy pewnie zowu zaskoczeni przez zime:)
Nastka rzeczywiscie wczoraj szalala ale po kapieli o 19tej zjadla i odpadla:)kilka razy sie przebudzala bo smok uciekal a bez smoka dziecko przeciez nie zasnie;/ no ale kolo 23 w koncu zasnela na dobre i obudzila sie o 6:)))))))))))))))))))) dostala butle, wzielam ja do siebie, chwile popiszczala bawiac sie moja kolderka;) i jeszcze przytrolilysmy do 7.30:)))
zmykam narazie pobawic sie z mala na dywanie
milego dzionka
heja
no to super, że macie Ala jeszcze czas dla siebie po pracy :) no i Pawełek spokojniejszy, że może z Wami pobyć, nie przezywa pewnie rozłąki :)
wow Alicja to opłaciło się to wczorajsze nie spanie w dzień :) bynajmniej spała pięknie !
a u nas nocka beznadziejna jak zawsze hihi :)
a śniegu nasypało faktycznie masakrycznie ! ;)
no to super, że macie Ala jeszcze czas dla siebie po pracy :) no i Pawełek spokojniejszy, że może z Wami pobyć, nie przezywa pewnie rozłąki :)
wow Alicja to opłaciło się to wczorajsze nie spanie w dzień :) bynajmniej spała pięknie !
a u nas nocka beznadziejna jak zawsze hihi :)
a śniegu nasypało faktycznie masakrycznie ! ;)
Dagmara, Maja lub Ala mam do Was pytanie, czy ściągacie napletek przy kąpieli? są tak różne opinie na ten temat, że już nie wiem sama co robic. jedni mówią, żeby nie ruszać ale wtedy może się przykleić i chirurgicznie się to operuje inni mówią, że powinno się ściągać. ja znałam zawsze opinie, że nie powinno się odciągać ale mój mąż mnie teraz nastraszył i już zgłupiałam.
witajcie:)
przejde od razu do rzeczy:) coś ostatnio łapie mnie straszny dół.mam dosyć wszystkiego.juz nie wiem jak mam sobie pomóc.
nie mam nawet ochoty wyjść na zakupy i czymś poprawić sobie humor.mała ostatnio strasznie marudna,za oknem masakra,na forum same straszne rzeczy i tak dalej.przepraszam Was,ze narzekam,ale moze cos doradzicie....
przejde od razu do rzeczy:) coś ostatnio łapie mnie straszny dół.mam dosyć wszystkiego.juz nie wiem jak mam sobie pomóc.
nie mam nawet ochoty wyjść na zakupy i czymś poprawić sobie humor.mała ostatnio strasznie marudna,za oknem masakra,na forum same straszne rzeczy i tak dalej.przepraszam Was,ze narzekam,ale moze cos doradzicie....
Paulka, głowa do góry. Mnie też czasem dopada taka zimowa depresja. Jeszcze tylko chwilę i będzie wiosna. Widziałam już pąki na drzewach :) Na takie pluchy i mrozy aplikuję sobie solarium. W zeszłym roku nie mogłam, ale w tym roku zacznę od soboty, bo też mam już dosyć tych pochmurnych, nijakich dni. Zima, zamiast odejść, to wróciła - tragedia. A z małym pociesza mnie myśl, że już niedługo zacznie raczkować. Dzisiaj widziałam się z kuzynką i jej synkiem Stasiem, który od niedawna raczkuje. Kurcze, to już całkiem inna zabawa z maluchem :)
Asia, ja małemu raz na jakiś czas ściągam napletek. Tak mi poradziła i mama i pediatra. Nic nie słyszałam o powikłaniach, ale pod napletkiem gromadzi się brud i martwe komórki, które trzeba usunąć. Więc robimy to delikatnie :)
Asia, ja małemu raz na jakiś czas ściągam napletek. Tak mi poradziła i mama i pediatra. Nic nie słyszałam o powikłaniach, ale pod napletkiem gromadzi się brud i martwe komórki, które trzeba usunąć. Więc robimy to delikatnie :)
halo halo to ja zawsze narzekam, czyżbys próbowała odebrać mi stanowisko największej marudy na forum ???? :-)
nie przepraszaj, każdy ma gorsze dni i musi całe zło wywalic z siebie.
może to nie będzie zbytnio pocieszajace ale ja też tak mam bardzo często. każdy dzień taki sam, monotonia na maxa. mój Qba bardzo daje mi w kość swoim marudzeniem i czasem chciałabym mu poprostu wyjąć "bateryjki" i mieć chwile spokoju. najgorsze, że zazwyczaj siedze z nim sama i to poteguje moją nie wiem jak to nazwać złość, żal itp. jak mąż wraca uchachany z pracy to mam ochotę go udusić :-) chwilami najchętniej ryczałabym, bo wydaje mi się że mam najgorzej na świecie i nikt mnie nie rozumie, a przecież tak nie jest bo ludzie mają większe problemy. jak już kiedys pisałam prawie nikogo tu nie znam na osowej i smutno mi tu samej. znajomi pracują do popołudnia a to taka pora, że chętnie wyskoczyłabym na jakąś kawkę, bo później to już ze zmęczenia mi sie nie chce.
jeśli chodzi o zakupy to ja miałabym ochotę iść ale teraz przy jedej pensji to sobie nie poszaleję i wolę nic nie oglądać, żeby mi żal nie było, bo nie mogę sobie na coś pozwolić.
ja myślę, że teraz to ta pogoda tak dołuje. pewnie jak przyjdzie wiosna to zupełnie inaczej będzie. już może te nasze małe paskudy będą fajniejsze, bardziej samodzielne (sama nie wierzę w to co piszę), nie trzeba będzie tych okropnych kombinezonów zakładać :-) itp. itd.
sama sobie nie potrafię humoru poprawić, więc też czekam na propozycje. tzn. ja wiem, że poprawiłby mi humor jakiś wysiłek fizyczny, zawsze lubiłam sport ale niestety teraz mogę sobie tylko pomarzyć.
nie przepraszaj, każdy ma gorsze dni i musi całe zło wywalic z siebie.
może to nie będzie zbytnio pocieszajace ale ja też tak mam bardzo często. każdy dzień taki sam, monotonia na maxa. mój Qba bardzo daje mi w kość swoim marudzeniem i czasem chciałabym mu poprostu wyjąć "bateryjki" i mieć chwile spokoju. najgorsze, że zazwyczaj siedze z nim sama i to poteguje moją nie wiem jak to nazwać złość, żal itp. jak mąż wraca uchachany z pracy to mam ochotę go udusić :-) chwilami najchętniej ryczałabym, bo wydaje mi się że mam najgorzej na świecie i nikt mnie nie rozumie, a przecież tak nie jest bo ludzie mają większe problemy. jak już kiedys pisałam prawie nikogo tu nie znam na osowej i smutno mi tu samej. znajomi pracują do popołudnia a to taka pora, że chętnie wyskoczyłabym na jakąś kawkę, bo później to już ze zmęczenia mi sie nie chce.
jeśli chodzi o zakupy to ja miałabym ochotę iść ale teraz przy jedej pensji to sobie nie poszaleję i wolę nic nie oglądać, żeby mi żal nie było, bo nie mogę sobie na coś pozwolić.
ja myślę, że teraz to ta pogoda tak dołuje. pewnie jak przyjdzie wiosna to zupełnie inaczej będzie. już może te nasze małe paskudy będą fajniejsze, bardziej samodzielne (sama nie wierzę w to co piszę), nie trzeba będzie tych okropnych kombinezonów zakładać :-) itp. itd.
sama sobie nie potrafię humoru poprawić, więc też czekam na propozycje. tzn. ja wiem, że poprawiłby mi humor jakiś wysiłek fizyczny, zawsze lubiłam sport ale niestety teraz mogę sobie tylko pomarzyć.
Dziewczyny-to przez tą badziewiastą pogodę! Nie ma innego wytłumaczenia, bo większość z nas tak się czuje. :/
Dziewczyny-może w ramach relaksu byście się gdzieś umówiły i spotkały z dzieciakami! Zawsze to jakaś odskocznia, a z doświadczenia wiem, że takie spotkanka są bardzo sympatyczne!!! :))) Nie wiem... Może Multikino z dzieciakami, albo jakić "plac zabaw" dla niemowląt, albo kawiarnia przystosowana dla dzieciaczków! Piszecie, że godziny okołopołudniowe-ja w tygodniu nie dam rady (wiadomo-praca), ale jeśli pasowałby weekend-czemu nie? :) No i Alycja ma też zaległe spotkanko :)
Asiek, a co do sportu, to jakieś popołudniowe zajęcia też nie wchodzą w grę? Patrz nasza Alycja-szczerze, to podziwiam, bo sama bym się nie zmobilizowała, ale jak widać można :)))
Dziewczyny-może w ramach relaksu byście się gdzieś umówiły i spotkały z dzieciakami! Zawsze to jakaś odskocznia, a z doświadczenia wiem, że takie spotkanka są bardzo sympatyczne!!! :))) Nie wiem... Może Multikino z dzieciakami, albo jakić "plac zabaw" dla niemowląt, albo kawiarnia przystosowana dla dzieciaczków! Piszecie, że godziny okołopołudniowe-ja w tygodniu nie dam rady (wiadomo-praca), ale jeśli pasowałby weekend-czemu nie? :) No i Alycja ma też zaległe spotkanko :)
Asiek, a co do sportu, to jakieś popołudniowe zajęcia też nie wchodzą w grę? Patrz nasza Alycja-szczerze, to podziwiam, bo sama bym się nie zmobilizowała, ale jak widać można :)))
matko piąty ząb! Qba przodownik, chyba nikt go nie dogoni z naszych maluszków.
niestety mój mąż wyjeżdza często a jak jest na miejscu to późno wraca albo jest w domku ale musi przy kompie pracować, więc popołudnia odpadają.
paulka zgadamy sie na przyszły tydzień. zobaczę jak mąż pracuje i się jakoś umówimy tutaj na forum co do dnia.
niestety mój mąż wyjeżdza często a jak jest na miejscu to późno wraca albo jest w domku ale musi przy kompie pracować, więc popołudnia odpadają.
paulka zgadamy sie na przyszły tydzień. zobaczę jak mąż pracuje i się jakoś umówimy tutaj na forum co do dnia.
ale żeście się rozpisały :)
no niestety pogoda taka dobijająca, chyba każda z nas łapie doła mniejszego lub większego :/ ja też się śmieje z monotonii ... mówię, że mam codziennie dzień świstaka, chętnie bym się gdzieś wyrwała też, ale z młodą to mi się nie chce też... bo te wszystkie bambetle zapakować :/
jak już sie wyspacerujecie we 2 to może spikniemy się w jakiś weekendzik gdzieś co ?! tak bym chciała Was poznać !!
a teraz oprócz spotkań to radzę : zaglądać na forum, pisac mardzić, opowiadać i w ogóle ;P;P;P zawsze któraś z nas naprostuje, nakręci i strzeli kilka wirtualnych klapsów !!!!! ;P;P;P
no i jeszcze na pocieszenie - że jak już się wyząbkują nasze dzieciaki to będą spały całe nocki, my będziemy wypoczęte i też będziemy tryskać energią hehe
tiaaaaaaaaaaaaa to takie dość zyczeniowe, ale co tam ! trzeba mieć marzenie tse tse tse !!!
no niestety pogoda taka dobijająca, chyba każda z nas łapie doła mniejszego lub większego :/ ja też się śmieje z monotonii ... mówię, że mam codziennie dzień świstaka, chętnie bym się gdzieś wyrwała też, ale z młodą to mi się nie chce też... bo te wszystkie bambetle zapakować :/
jak już sie wyspacerujecie we 2 to może spikniemy się w jakiś weekendzik gdzieś co ?! tak bym chciała Was poznać !!
a teraz oprócz spotkań to radzę : zaglądać na forum, pisac mardzić, opowiadać i w ogóle ;P;P;P zawsze któraś z nas naprostuje, nakręci i strzeli kilka wirtualnych klapsów !!!!! ;P;P;P
no i jeszcze na pocieszenie - że jak już się wyząbkują nasze dzieciaki to będą spały całe nocki, my będziemy wypoczęte i też będziemy tryskać energią hehe
tiaaaaaaaaaaaaa to takie dość zyczeniowe, ale co tam ! trzeba mieć marzenie tse tse tse !!!
dziendoberek w zimowy poranek, piękna zima za oknami :-)
co do marzeń to ja myślę, że tylko one mnie trzymają przy jako takim "życiu" teraz. po prostu żyję nadzieją, że za niedługo będzie lepiej i mój synuś stanie się super fajnym dzieciaczkiem.
Magda mi też się nie chce pakować tych wszystkich rzeczy, jeszcze to ciągłe ubieranie i rozbieranie Małego.
poza tym ja mam czasem obawy aby go gdzieś zabrać albo z nim pojechać dalej na spacerek bo to taka maruda. wolę gdzieś niedaleko domu bo czasami spi mi na dworzu tylko 20 minut i potem loteria, albo siedzi cicho albo się wyrywa i jęczy. i co zrobic z takim, przecież go nie będę na rękach nosić!
nie chwaliłam się Wam ale ostatnio ulubioną zabawką Qby jest karton po butach. wkłada do niego zabawki, wyjmuje, obraca, wali łyżką w niego. wszystko było super dopóki nie odkrył, że można go posmakować. ostatnio jakoś siedział tak podejrzanie cicho, ja patrzę a on coś mieli w buzi, okazało się że odgryzł kawałek i sobie rzuł :-( nawet przełknąl trochę, dobrze że się nie udusił... trzeba na każdym kroku być czujnym!
zmykam! dziś jadę do mojej babci na pączusie własnej roboty. nie lubię pączków ale to co innego.... mniam! i Wam też życzę smacznego!
co do marzeń to ja myślę, że tylko one mnie trzymają przy jako takim "życiu" teraz. po prostu żyję nadzieją, że za niedługo będzie lepiej i mój synuś stanie się super fajnym dzieciaczkiem.
Magda mi też się nie chce pakować tych wszystkich rzeczy, jeszcze to ciągłe ubieranie i rozbieranie Małego.
poza tym ja mam czasem obawy aby go gdzieś zabrać albo z nim pojechać dalej na spacerek bo to taka maruda. wolę gdzieś niedaleko domu bo czasami spi mi na dworzu tylko 20 minut i potem loteria, albo siedzi cicho albo się wyrywa i jęczy. i co zrobic z takim, przecież go nie będę na rękach nosić!
nie chwaliłam się Wam ale ostatnio ulubioną zabawką Qby jest karton po butach. wkłada do niego zabawki, wyjmuje, obraca, wali łyżką w niego. wszystko było super dopóki nie odkrył, że można go posmakować. ostatnio jakoś siedział tak podejrzanie cicho, ja patrzę a on coś mieli w buzi, okazało się że odgryzł kawałek i sobie rzuł :-( nawet przełknąl trochę, dobrze że się nie udusił... trzeba na każdym kroku być czujnym!
zmykam! dziś jadę do mojej babci na pączusie własnej roboty. nie lubię pączków ale to co innego.... mniam! i Wam też życzę smacznego!
witam witam
my dzis mielismy odwiedziny, wpadly dwie kolezanki z corkami (4 i 2,5 roku) ale bylo fajnie:)gwarno ale fajnie, hehe
Asiu:)baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziekujemy za paczuszke:)))listonosz dzis przyniosl i Nastka juz wsunela dynie z zoltkiem:)))
a teraz ide zrobic herbatke i siadziemy z malzem do paczkow:)))
my dzis mielismy odwiedziny, wpadly dwie kolezanki z corkami (4 i 2,5 roku) ale bylo fajnie:)gwarno ale fajnie, hehe
Asiu:)baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziekujemy za paczuszke:)))listonosz dzis przyniosl i Nastka juz wsunela dynie z zoltkiem:)))
a teraz ide zrobic herbatke i siadziemy z malzem do paczkow:)))
heja
Asiek Marci też zdarzyło się papier zjeść :/ no ale jaokś nei było źle po nim ... ;) kurcze ale trzeba uważać maksymalnie, teraz jak moja zołzeczka się tak przemieszcza, staje przy meblach a do tego do boku chodzi przy nich to trzeba ciągle ją asekurować :/
Alicja to kurcze faktycznie musiało być głośno hihi
u nas dziś dzień z lekka marudzący... jaaaaaaaaaa a teraz mi się przypomniało, że nie nasmarowałam jej ząbków ... dziąseł :/ kurna blaszka
Asiek Marci też zdarzyło się papier zjeść :/ no ale jaokś nei było źle po nim ... ;) kurcze ale trzeba uważać maksymalnie, teraz jak moja zołzeczka się tak przemieszcza, staje przy meblach a do tego do boku chodzi przy nich to trzeba ciągle ją asekurować :/
Alicja to kurcze faktycznie musiało być głośno hihi
u nas dziś dzień z lekka marudzący... jaaaaaaaaaa a teraz mi się przypomniało, że nie nasmarowałam jej ząbków ... dziąseł :/ kurna blaszka
Ale jestem dziś zmęczona! O 18.00 myślałam, ze zasnę! Koniec tyg. się zbliża-pewnie dlatego :)
W sumie to nie lubię zimy, ale ta dzisiejsza pogoda była bardzo sympatyczna :) Wyspacerowaliśmy się, tylko mieliśmy problem ze szlakami. Musieliśmy je przecierać, bo chodniki owszem odśnieżone, ale alejki już nie :)
W sumie to nie lubię zimy, ale ta dzisiejsza pogoda była bardzo sympatyczna :) Wyspacerowaliśmy się, tylko mieliśmy problem ze szlakami. Musieliśmy je przecierać, bo chodniki owszem odśnieżone, ale alejki już nie :)
no witam!
alez dzis przymrozilo- prawdziwa zima -12st za oknam. brrr
Mysle ze dla kazdej z nas pogoda jest przygnebiajaca, chetnie i ja zrzucialabym troche ciuchow i wskoczyla w jakas wiosenna kurtke.
Pawel rosnie jak na drozdzach i kurtka i kombunezon okazaly sie juz za male- na szczescie siostra pospieszyla mi z pomoca i dala kurteczke po swoim synku- inaczej trzebaby bylo kupic na ostatnie podrygi tej zimy(mam nadzieje ze ostatnie).
Ja jestem jak najbardziej za jakims wspolnym spotkaniem- tyle rozmawiamy i troche wiemy o sobie a jeszcze sie nie widzialysmy.
Dla mnie najlepiej bylby jakis weekendzik.
Acha Pawciowi wyszedl kolejny zebol - gorna jedynka (teraz prawdziwy kasownik z niego)
alez dzis przymrozilo- prawdziwa zima -12st za oknam. brrr
Mysle ze dla kazdej z nas pogoda jest przygnebiajaca, chetnie i ja zrzucialabym troche ciuchow i wskoczyla w jakas wiosenna kurtke.
Pawel rosnie jak na drozdzach i kurtka i kombunezon okazaly sie juz za male- na szczescie siostra pospieszyla mi z pomoca i dala kurteczke po swoim synku- inaczej trzebaby bylo kupic na ostatnie podrygi tej zimy(mam nadzieje ze ostatnie).
Ja jestem jak najbardziej za jakims wspolnym spotkaniem- tyle rozmawiamy i troche wiemy o sobie a jeszcze sie nie widzialysmy.
Dla mnie najlepiej bylby jakis weekendzik.
Acha Pawciowi wyszedl kolejny zebol - gorna jedynka (teraz prawdziwy kasownik z niego)
no dzis superancki spacerek do południa sobie zrobiliśmy, o 11:00 mega słoneczko, zero mroziku, prawdziwa zima - tak to lubię!
dziś pomęczyłam mojego Qbusia i postawiłam go do raczków na jednym krańcu dywanu i pokazywałam mu pilota. tak się zparł, że zaczął raczki, oddalałam mu pilota aż przeszedł na samiutki koniec dywaniku aby go dosięgnąć. prawie ze łzami w oczach mu to szło ale jaka nagroda była, mógł się przecież nim pobawić :-) zauważyłam, że jak Mały nie ma konkretnego celu/zachęty to nie chce raczkować, tylko w miejscu tym tyłkiem wymachuje, leniuch! ale dziś szło mu to bardzo śmiesznie, mega nieudolnie. on rączki juz przekłada na zmiane a tymi kolanami to dwoma na raz przeskakuje, śmieśnie tak!
gratulacje zębiska! u nas na razie nic nie widać nowego.
dziś pomęczyłam mojego Qbusia i postawiłam go do raczków na jednym krańcu dywanu i pokazywałam mu pilota. tak się zparł, że zaczął raczki, oddalałam mu pilota aż przeszedł na samiutki koniec dywaniku aby go dosięgnąć. prawie ze łzami w oczach mu to szło ale jaka nagroda była, mógł się przecież nim pobawić :-) zauważyłam, że jak Mały nie ma konkretnego celu/zachęty to nie chce raczkować, tylko w miejscu tym tyłkiem wymachuje, leniuch! ale dziś szło mu to bardzo śmiesznie, mega nieudolnie. on rączki juz przekłada na zmiane a tymi kolanami to dwoma na raz przeskakuje, śmieśnie tak!
gratulacje zębiska! u nas na razie nic nie widać nowego.
elo
hehe no to Asiek super !
no Ala faktycznie dzieciaki rosną bardzo szybko, Marcia już w kombinezon na 68 nie wchodzi od jakiegoś czasu, z kolei na 74 jeszcze z lekka duży
a co do temperatur to u nas za oknem teraz - 9 :/ brrrrrrrrrrrr
ja dziś byłam u fryzjera, ale troszkę za jasne włosy mi wyszły hihi blondi jestem prawie ;) za to podcięcie może być :)
Marcia została z tatusie i podobno dobrze się bawili hehe także nic tylko wychodzić ;)
hehe no to Asiek super !
no Ala faktycznie dzieciaki rosną bardzo szybko, Marcia już w kombinezon na 68 nie wchodzi od jakiegoś czasu, z kolei na 74 jeszcze z lekka duży
a co do temperatur to u nas za oknem teraz - 9 :/ brrrrrrrrrrrr
ja dziś byłam u fryzjera, ale troszkę za jasne włosy mi wyszły hihi blondi jestem prawie ;) za to podcięcie może być :)
Marcia została z tatusie i podobno dobrze się bawili hehe także nic tylko wychodzić ;)
Nastka wciaz nie raczkuje, za to zaczela klekac w lozeczku na kolanka, lapie sie cwaniara za obrecz i dawaj wspinaczka, hehe
siada tez sama wiec czasem jest nie lada wyzwaniem polozyc ja na drzemke... jak corcia nie ma ochoty to nie! siada w lozeczku i koniec, moje proby na nic:)tym sposobem ostatnimi czasy ma tylko jedna drzemke w ciagu dnia... ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:))))))) pieeeeeeeeeeknie znowu spi w nocy, przebudzi sie co prawda raz czy dwa, ale wtedy szybciutko smoka alternatywnie herbatka i spi do rana!!!:)))
a bylo juz ciezko..........hehe
siada tez sama wiec czasem jest nie lada wyzwaniem polozyc ja na drzemke... jak corcia nie ma ochoty to nie! siada w lozeczku i koniec, moje proby na nic:)tym sposobem ostatnimi czasy ma tylko jedna drzemke w ciagu dnia... ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:))))))) pieeeeeeeeeeknie znowu spi w nocy, przebudzi sie co prawda raz czy dwa, ale wtedy szybciutko smoka alternatywnie herbatka i spi do rana!!!:)))
a bylo juz ciezko..........hehe
buahahahha, mmadlen, skoro o farbowaniu mowa..............
ja dzis farbowalam sie z siostra:)) one mnie, ja ją............. no i efektem sa moje z lekka zielone wlosy!!!!!!!!!!aaaaaaaaaaa, hehehe
chyba zle dopasowalysmy kolor, hihi
czym predzej musze sie umowic do fryca, bo wstyd na spacer chodzic:))))))))))
ja dzis farbowalam sie z siostra:)) one mnie, ja ją............. no i efektem sa moje z lekka zielone wlosy!!!!!!!!!!aaaaaaaaaaa, hehehe
chyba zle dopasowalysmy kolor, hihi
czym predzej musze sie umowic do fryca, bo wstyd na spacer chodzic:))))))))))
"...zielone wlosy, zilone butki, cale zielone sa ufoludki..."
przepraszam Alicja ale nie moglam sie powstrzymac od zaspiewania tego :) -mam nadzieje ze nie masz mi za zle.
Co do umiejetnosci to Pawel ma raczkowanie daleko w powazaniu:) chyba nawet nie mysli o tym- rzuca sie na brzuch i to wszystko z raczkowania. Za to ladnie sam staje w lozeczku. Czasami w nocy dojdzie do wniosku ze juz sie wyspal i wowczas umiejetnosc wstawania sie bardzo przydaje , bo moze dosiegnac zabawki z polki no i jest sie czym bawic zeby zabic nocna nude:)
przepraszam Alicja ale nie moglam sie powstrzymac od zaspiewania tego :) -mam nadzieje ze nie masz mi za zle.
Co do umiejetnosci to Pawel ma raczkowanie daleko w powazaniu:) chyba nawet nie mysli o tym- rzuca sie na brzuch i to wszystko z raczkowania. Za to ladnie sam staje w lozeczku. Czasami w nocy dojdzie do wniosku ze juz sie wyspal i wowczas umiejetnosc wstawania sie bardzo przydaje , bo moze dosiegnac zabawki z polki no i jest sie czym bawic zeby zabic nocna nude:)
heh Ala, my tez mamy blisko łóżeczka szafkę, a na niej zabawki, no i jak Marcik się obudzi to też tam sięga i zrzuca :/ hehe mają pomysły dzieciaki :)
a może Pawełek wcale nie będzie raczkował ! od razu się za chodzenie zabierze :)
u nas nocka tragiczna :/ kurczaki jak to długo trwa... może kurcze się juz przyzwyczaiła do takiego spania, a nocki, gdzie udaje się pospac ładnie są tymi wyjątkami od reguły ?! hehe
miłego weekendziku :) szczególnei dla pracusiów :)
a może Pawełek wcale nie będzie raczkował ! od razu się za chodzenie zabierze :)
u nas nocka tragiczna :/ kurczaki jak to długo trwa... może kurcze się juz przyzwyczaiła do takiego spania, a nocki, gdzie udaje się pospac ładnie są tymi wyjątkami od reguły ?! hehe
miłego weekendziku :) szczególnei dla pracusiów :)
Heja :)
My też z raczkowaniem nie przodujemy. Picasso, jak się pomyli, zrobi max 2 kroczki i wraca do pełzania, które za to wychodzi mu coraz lepiej :) Za to ostatnio ujawniła się u niego zgoła psia natura. Bierze, co mu się nawinie do buzi i śmiga z tym po całym pokoju.
Zasmakował też w kredkach ołówkowych. Od razu uprzedzę, że nie robi sobie nimi krzywdy. Od kuzyna się nauczył ssania kredek. Jak idziemy do Stasia, to chłopaki najpierw wcinają kredki, a potem malują się rozmoczonymi rysikami po buzi. Po całej zabawie wyglądają jak Indianie w barwach wojennych. Ostatnio mały był zielony (ufoludek :)), a dzisiaj niebieski :)
Ja też dołączę się do grona farbowanych. We wtorek, po 5 miesiącach zapukałam do fryzjera i w końcu wyglądam po ludzku :) Rozjaśnił moją ciemnotę i usunął stracha na wróble, brakowało mi tych 3 godzin przyjemności okrutnie !
Alicja, Twoja przygoda z włosami, to trochę jak u Ani z Zielonego Wzgórza :) Właśnie czytam 3 część Ani i tak miło mi się skojarzyło :)
A na koniec rewelacja miesiąca. Moa teściowa uważa, że nie powinnam bawić się z Pawłem, bo go rozpieszczam, a potem ona nie może dać sobie rady, jak zostaje z nim sama !!!!!!!!!!!!!!!!!
My też z raczkowaniem nie przodujemy. Picasso, jak się pomyli, zrobi max 2 kroczki i wraca do pełzania, które za to wychodzi mu coraz lepiej :) Za to ostatnio ujawniła się u niego zgoła psia natura. Bierze, co mu się nawinie do buzi i śmiga z tym po całym pokoju.
Zasmakował też w kredkach ołówkowych. Od razu uprzedzę, że nie robi sobie nimi krzywdy. Od kuzyna się nauczył ssania kredek. Jak idziemy do Stasia, to chłopaki najpierw wcinają kredki, a potem malują się rozmoczonymi rysikami po buzi. Po całej zabawie wyglądają jak Indianie w barwach wojennych. Ostatnio mały był zielony (ufoludek :)), a dzisiaj niebieski :)
Ja też dołączę się do grona farbowanych. We wtorek, po 5 miesiącach zapukałam do fryzjera i w końcu wyglądam po ludzku :) Rozjaśnił moją ciemnotę i usunął stracha na wróble, brakowało mi tych 3 godzin przyjemności okrutnie !
Alicja, Twoja przygoda z włosami, to trochę jak u Ani z Zielonego Wzgórza :) Właśnie czytam 3 część Ani i tak miło mi się skojarzyło :)
A na koniec rewelacja miesiąca. Moa teściowa uważa, że nie powinnam bawić się z Pawłem, bo go rozpieszczam, a potem ona nie może dać sobie rady, jak zostaje z nim sama !!!!!!!!!!!!!!!!!
hej
ale dzisiaj pogoda;/ kiepsko,bo julka ma problemy z zasypianiem w domu.
ogólnie mój humor lepszy,zresztą powiem Wam,ze zależy od dnia.do południa jeszcze mam siły i jest ok:)
daga,teściową masz niesamowitą:) moja też ma takie pomysły różne:)ale ja nie biorę tego do siebie:)))
asiek co z naszym spacerkiem?:) być moze od jutra nie będe miała na jakiś czas dostępu do internetu więc w razie czego podaję nr.tel 509-382-057
ale dzisiaj pogoda;/ kiepsko,bo julka ma problemy z zasypianiem w domu.
ogólnie mój humor lepszy,zresztą powiem Wam,ze zależy od dnia.do południa jeszcze mam siły i jest ok:)
daga,teściową masz niesamowitą:) moja też ma takie pomysły różne:)ale ja nie biorę tego do siebie:)))
asiek co z naszym spacerkiem?:) być moze od jutra nie będe miała na jakiś czas dostępu do internetu więc w razie czego podaję nr.tel 509-382-057
gratulacje dla Qbusia!
mój Mały bardziej zająca przypomina niż raczkujące dziecko :-)
paulka jak masz chęci na spacerek to zapraszam w środę. napisz może o której Ci pasuje, kiedy wychodzisz z Julką na spacerki, kiedy śpi itp. żebyśm znalazły jakąś godzinkę odpowiednią. oczywiście nie musimy ograniczać się tylko do spacerku, zapraszam na małe posiedzenie do domku :-)
a poza tym u nas nudy.. nic się nie dzieje.
o włosach wolę nie wspominać bo wyglądam... hmmm... ogólnie rzecz biorąc też daaaawno nie widziałam fryzjera ale może już niedługo. przez ostatni czas mój mąż podcinał mi włosy, z rożnym skutkiem, czasem musiałam sama sobie wyrównywać :-), na kolor w wykonanu współmałżonka się nie zdecydowałam!
mój Mały bardziej zająca przypomina niż raczkujące dziecko :-)
paulka jak masz chęci na spacerek to zapraszam w środę. napisz może o której Ci pasuje, kiedy wychodzisz z Julką na spacerki, kiedy śpi itp. żebyśm znalazły jakąś godzinkę odpowiednią. oczywiście nie musimy ograniczać się tylko do spacerku, zapraszam na małe posiedzenie do domku :-)
a poza tym u nas nudy.. nic się nie dzieje.
o włosach wolę nie wspominać bo wyglądam... hmmm... ogólnie rzecz biorąc też daaaawno nie widziałam fryzjera ale może już niedługo. przez ostatni czas mój mąż podcinał mi włosy, z rożnym skutkiem, czasem musiałam sama sobie wyrównywać :-), na kolor w wykonanu współmałżonka się nie zdecydowałam!
Asiek z tym kolorem w wykonaniu współmałżonka, jakoś się nie dziwię :)
Mały Pawełek to zajączek, a Kubuś to raczej foczka była i jeszcze trochę jest: jedna noga, druga, obie ręce i hop do przodu :)
Śmiesznie wyglądają te pierwsze raczki. Albo podnosi wysoko rękę (nad główkę), albo traci równowagę i ryje noskiem w podłogę, albo zapomina co ma zrobić z nogami i obie prostuje tworząc "mostek", hehe. Ogólnie śmiesznie, ale do przodu :)
Mały Pawełek to zajączek, a Kubuś to raczej foczka była i jeszcze trochę jest: jedna noga, druga, obie ręce i hop do przodu :)
Śmiesznie wyglądają te pierwsze raczki. Albo podnosi wysoko rękę (nad główkę), albo traci równowagę i ryje noskiem w podłogę, albo zapomina co ma zrobić z nogami i obie prostuje tworząc "mostek", hehe. Ogólnie śmiesznie, ale do przodu :)
Asiek- masz poprostu zdolnego meza- nei jest wazne z jakim skutkiem obcina, ale sam fakt ze sie za to zabiera i daje rade !
Kubus- gartulacje za kolejnego smigajacego dzieciaczka!
No a u nas weekendzik super -fajnie szczegolnie niedziela zleciala, chyba od czasu kiedy zaczelam pracowac spedzamy wolne chwile bardzo intensywnie i to we 3, zauwazylam ze tata lapie z malym swietny kontakt- maly za nim az sie "trzesie" z radosci.
hymm..jutro kolejny dzionek i poczatek tygodnia- i juz chce zeby byl piatek.
Kubus- gartulacje za kolejnego smigajacego dzieciaczka!
No a u nas weekendzik super -fajnie szczegolnie niedziela zleciala, chyba od czasu kiedy zaczelam pracowac spedzamy wolne chwile bardzo intensywnie i to we 3, zauwazylam ze tata lapie z malym swietny kontakt- maly za nim az sie "trzesie" z radosci.
hymm..jutro kolejny dzionek i poczatek tygodnia- i juz chce zeby byl piatek.
hehe no pamiętam jak MArcia zaczęła do przodu raczkować, tez unosiła wysoko rączki ... a jak już załapie, że takie raczkowanie jest formą przemieszczania to będzie wesoło hehe
hehe Asiek tez bym się nie zdecydowała na farbę w wykonaniu męża... a z podcięciem i też jesteś odważna hehe ja bym się nie zdecydowała ;)
u nas dziś dzionek oki, ale kurcze MArcia miała problem z zaśnięciem, marudzenie oraz stękanie przeplatane smiechem :/ no ale już śpi...
hehe Asiek tez bym się nie zdecydowała na farbę w wykonaniu męża... a z podcięciem i też jesteś odważna hehe ja bym się nie zdecydowała ;)
u nas dziś dzionek oki, ale kurcze MArcia miała problem z zaśnięciem, marudzenie oraz stękanie przeplatane smiechem :/ no ale już śpi...
hej,
oj, lepiej nie mowic (pisac), Nastka tak mi daje do wiwatu ze szkoda slow, ostatnia noc byla Koszmarem!!! i to wlasnie przez duze K!!! koniec koncow bralam ja do nas do lozka, ja zasnela to odkladalam do jej lozeczka i tak kilka razy......... zdaje sie ze zeby daja o sobie mooooooocno znac..............na razie spi, cicho sza.......... zobaczymy co bedzie ponziej!!!!!!!!!!
oj, lepiej nie mowic (pisac), Nastka tak mi daje do wiwatu ze szkoda slow, ostatnia noc byla Koszmarem!!! i to wlasnie przez duze K!!! koniec koncow bralam ja do nas do lozka, ja zasnela to odkladalam do jej lozeczka i tak kilka razy......... zdaje sie ze zeby daja o sobie mooooooocno znac..............na razie spi, cicho sza.......... zobaczymy co bedzie ponziej!!!!!!!!!!
Witam :)
Maja, nie wiem, gdzie rosną choinki, z których urwała się moja teściowa. Staram się nie przejmować jej uwagami, ale czasami trudno mi się opanować. Mężowi nie chcę się żalić, bo sama nie chciałabym wysłuchiwać uwag o mojej mamie, jeśliby takie miał. Czasem dzwonię do mamy i się rozładowuję, ale częściej gadam sama do siebie ...hihihi... kiedyś to się źle skończy !
Alicja, musicie mieć teraz naprawdę ciężko, współczuję. Ale skoro malutka spała Wam nienagannie, pozostaje nadzieja, że te przygody skończą się niedługo i szybko pójdą w niepamięć :)
Asia, super że będziesz miała chwilę dla siebie. Moja mama już wróciła do Wrocławia i skończyło się leniuchowanie. Następne dopiero w czerwcu ... A mąż rzeczywiście super. Mój obśmiałby się jak norka, gdybym mu zaproponowała podcięcie :)
Madzia, ja też tak odliczałam dni do weekendu. Byle do środy, bo potem już tylko czwartek i piątek i wolne. Chciałabym kiedyś mieć taką pracę, w której nie myślałabym o jak najszybszym powrocie do domu :) Może kiedyś .....
Maja, nie wiem, gdzie rosną choinki, z których urwała się moja teściowa. Staram się nie przejmować jej uwagami, ale czasami trudno mi się opanować. Mężowi nie chcę się żalić, bo sama nie chciałabym wysłuchiwać uwag o mojej mamie, jeśliby takie miał. Czasem dzwonię do mamy i się rozładowuję, ale częściej gadam sama do siebie ...hihihi... kiedyś to się źle skończy !
Alicja, musicie mieć teraz naprawdę ciężko, współczuję. Ale skoro malutka spała Wam nienagannie, pozostaje nadzieja, że te przygody skończą się niedługo i szybko pójdą w niepamięć :)
Asia, super że będziesz miała chwilę dla siebie. Moja mama już wróciła do Wrocławia i skończyło się leniuchowanie. Następne dopiero w czerwcu ... A mąż rzeczywiście super. Mój obśmiałby się jak norka, gdybym mu zaproponowała podcięcie :)
Madzia, ja też tak odliczałam dni do weekendu. Byle do środy, bo potem już tylko czwartek i piątek i wolne. Chciałabym kiedyś mieć taką pracę, w której nie myślałabym o jak najszybszym powrocie do domu :) Może kiedyś .....
Qba miał wczoraj jednen z tych dni, że wszystko na NIEEEEE !!! Porażka!
Alicja u nas ostatnio też ciężko ze spaniem. Qba wybudza się parę razy w nocy mimo, że nigdy wczesniej nie miał problemów ze spaniem, nawet przy tych dwóch ząbkach co mu wyszły. Nie wiem co mu jest ale to jest meczące, takie wstawanie parę razy, nie wiadomo co mu jest.
Miałam nadzieję spotkać się z Pauliną w środę ale niestety jej mąż mocno chory i nici ze spacerku. Sama będę siedziała z tym urwisem znowu :-(
Teściowe ogólnie są dziwnymi stworzeniami, na szczęcie moja jest tak bardzo dziwna, że w ogóle nie mamy z nią kontaktu :-)
Miłego dnia! Spadam bo Mały jak zwykle to samo, ryczy!
Alicja u nas ostatnio też ciężko ze spaniem. Qba wybudza się parę razy w nocy mimo, że nigdy wczesniej nie miał problemów ze spaniem, nawet przy tych dwóch ząbkach co mu wyszły. Nie wiem co mu jest ale to jest meczące, takie wstawanie parę razy, nie wiadomo co mu jest.
Miałam nadzieję spotkać się z Pauliną w środę ale niestety jej mąż mocno chory i nici ze spacerku. Sama będę siedziała z tym urwisem znowu :-(
Teściowe ogólnie są dziwnymi stworzeniami, na szczęcie moja jest tak bardzo dziwna, że w ogóle nie mamy z nią kontaktu :-)
Miłego dnia! Spadam bo Mały jak zwykle to samo, ryczy!
hej hej
no jakos dajemy rade:) ale fakt, przyzwyczailam sie juz ze Anastazja spi spokojnie a tu takie cyrki........... koszmarowo, hehe
dzis wyjatkowo zalicza juz druga drzemke, normlanie w szoku jestem:)
ogarnelam z lekka domek, teraz smigam poprasowac troszke, jakos ostatnio przy tym wypoczywam..........hmmmmmmm cos sie ze mna dzieje bo prasowanie bylo zawsze najbardziej znienawidzona przeze mnie czynnoscia w domu:)))
no jakos dajemy rade:) ale fakt, przyzwyczailam sie juz ze Anastazja spi spokojnie a tu takie cyrki........... koszmarowo, hehe
dzis wyjatkowo zalicza juz druga drzemke, normlanie w szoku jestem:)
ogarnelam z lekka domek, teraz smigam poprasowac troszke, jakos ostatnio przy tym wypoczywam..........hmmmmmmm cos sie ze mna dzieje bo prasowanie bylo zawsze najbardziej znienawidzona przeze mnie czynnoscia w domu:)))
apropos teściówek to ja na moją narzekac nie mogę, ale czasami coś powie co może i mi sprawi przykrość, ale wiem, że nie mówi tego celowo...
Nastka pewnie zmęczona przebojami ząbkowymi :/
my dziś zawitaliśmy do ikeii, no i kupiliśmy marcikowi taką piramidkę za 5 zeta hehe ale frajda w kąpieli, jedna ma na dnie takie sitko i byl mały prysznic :)
miłego wieczorku ostatkowego, my się alkoholizujemy z małżem hehe ;)
Nastka pewnie zmęczona przebojami ząbkowymi :/
my dziś zawitaliśmy do ikeii, no i kupiliśmy marcikowi taką piramidkę za 5 zeta hehe ale frajda w kąpieli, jedna ma na dnie takie sitko i byl mały prysznic :)
miłego wieczorku ostatkowego, my się alkoholizujemy z małżem hehe ;)
Alicja, u mnie jest odwrotnie z prasowaniem. Kiedyś nawet lubiłam postać sobie przy desce. Włączałam sobie przy tym jakiś film i leciałam 2,3 pralki na raz. Za to teraz, jak pomyślę o prasowaniu, to ..... Jedynie frajdę mam, kiedy mały gapi się na dyndający kabel od żelazka i ma z tego wielką radochę :)
Madzia, ja na początku też myślałam, że teściówka nie chce mi sprawić przykrości swoimi komentarzami. niestety ostatnio zbiera się tego coraz więcej i jak kiedyś nie mówiła mi niczego wprost, tak teraz wali prosto z mostu. Obawiam się, że kiedyś ego nie wytrzymam, i powiem jej, co o niej myślę !
My do Ikei jedziemy jutro. Mąż ma wolne i robimy sobie wypad na miasto. Lubię tam jeździć, bo zawsze jakiś pomysł do domu się chwyci. A ostatnio byłam tam przed porodem, uuuu .... kupa czasu :)
A na ostatki mężuś pracuje (bo jutro nie idzie do pracy i musi nadrobić - paranoja !!!) a ja wcinam ostanie słodycze. Na post mam dziecinne postanowienie - 0 słodyczy - może w końcu zrzucę trochę z wagi :P
Madzia, ja na początku też myślałam, że teściówka nie chce mi sprawić przykrości swoimi komentarzami. niestety ostatnio zbiera się tego coraz więcej i jak kiedyś nie mówiła mi niczego wprost, tak teraz wali prosto z mostu. Obawiam się, że kiedyś ego nie wytrzymam, i powiem jej, co o niej myślę !
My do Ikei jedziemy jutro. Mąż ma wolne i robimy sobie wypad na miasto. Lubię tam jeździć, bo zawsze jakiś pomysł do domu się chwyci. A ostatnio byłam tam przed porodem, uuuu .... kupa czasu :)
A na ostatki mężuś pracuje (bo jutro nie idzie do pracy i musi nadrobić - paranoja !!!) a ja wcinam ostanie słodycze. Na post mam dziecinne postanowienie - 0 słodyczy - może w końcu zrzucę trochę z wagi :P
hej
ja do ikei mam 10 min spacerkiem,a bywam tam raz na sto lat:)
to prawda,po wyjściu można mieć wiele pomysłów na zmiany.
dziś byłam z małą u lekarza na kontrole wagi...przybrała tylko 150 w miesiąc:/ bardzo mało....
ale na szczęście jest zdrowa,nic nie podłapała od męża.
asiek może jednak uda nam się spotkać w tym tyg,co Ty na to?
może czwartek lub piątek?
ja do ikei mam 10 min spacerkiem,a bywam tam raz na sto lat:)
to prawda,po wyjściu można mieć wiele pomysłów na zmiany.
dziś byłam z małą u lekarza na kontrole wagi...przybrała tylko 150 w miesiąc:/ bardzo mało....
ale na szczęście jest zdrowa,nic nie podłapała od męża.
asiek może jednak uda nam się spotkać w tym tyg,co Ty na to?
może czwartek lub piątek?
czesc,
ale nabralam ochoty na spcer po Ikei:)hehe
Nastka slicznie bawi sie na kocyku a ja troche buszuje po necie, miniona noc byla cudowna:)))nastuska obudzial sie tylko raz, dostala smoka i zasnela dalej, dopiero przed 6ta zjadla no i w sumie bylo juz po spaniu:) ale juz sie przyzwyczailam chyba bo wstalam bez problemow, takze dzionek przywitalysmy baaardzo wczesnie:)))
ale nabralam ochoty na spcer po Ikei:)hehe
Nastka slicznie bawi sie na kocyku a ja troche buszuje po necie, miniona noc byla cudowna:)))nastuska obudzial sie tylko raz, dostala smoka i zasnela dalej, dopiero przed 6ta zjadla no i w sumie bylo juz po spaniu:) ale juz sie przyzwyczailam chyba bo wstalam bez problemow, takze dzionek przywitalysmy baaardzo wczesnie:)))
eloł
gratulki dla Pawełka hehe kolejny mobilek ;P
co do ikeii to teraz budują tam parking i ikea jest dwupoziomowa !! dlatego jak bedziecie szły to wpier góra potem dół, my zrobiliśmy odwrotnie i dupa blada, bo kupiłam na dole wazonik, musiałam go zostawić w szafce a potem zrobilismy zakupy na gorze i zejść na dół przejść cały dół do kas :/
MArcia śpi a ja muszę do sklepu a mi się tak nie chce :/
milusiego dnia !
gratulki dla Pawełka hehe kolejny mobilek ;P
co do ikeii to teraz budują tam parking i ikea jest dwupoziomowa !! dlatego jak bedziecie szły to wpier góra potem dół, my zrobiliśmy odwrotnie i dupa blada, bo kupiłam na dole wazonik, musiałam go zostawić w szafce a potem zrobilismy zakupy na gorze i zejść na dół przejść cały dół do kas :/
MArcia śpi a ja muszę do sklepu a mi się tak nie chce :/
milusiego dnia !