Widok
Hej:)
Jestem po wizycie :) Moja dzidzia to chłopak - chyba Borys będzie:) Ma 12cm, waży 200g i rozwija się prawidłowo:)Nawet pomachał rodzicom rączką ;) Teraz spotkanie za 4 tyg.
Co do siusiania to odwiedzam WC coraz częściej, to normalne bo dzidzia na pęcherz cisnie więc jest nieodparta potrzeba;D
No ot teraz ruszę w wir zakupów;)
Trzymajcie sie cieplutko i duo odpoczywajcie:)
Buziaki:*
P.S. Może macie jakieś sprawdzone sposoby na zgagę??
Jestem po wizycie :) Moja dzidzia to chłopak - chyba Borys będzie:) Ma 12cm, waży 200g i rozwija się prawidłowo:)Nawet pomachał rodzicom rączką ;) Teraz spotkanie za 4 tyg.
Co do siusiania to odwiedzam WC coraz częściej, to normalne bo dzidzia na pęcherz cisnie więc jest nieodparta potrzeba;D
No ot teraz ruszę w wir zakupów;)
Trzymajcie sie cieplutko i duo odpoczywajcie:)
Buziaki:*
P.S. Może macie jakieś sprawdzone sposoby na zgagę??
mnie już też minęły mdłości. ale mam problem ze spaniem - wstaję nawet 3 razy do toalety. koszmar! też tak macie?
próbowałam umówić się na usg prenatalne w inviccie i okazało się, że są tylko płatne, bo na nfz to tylko po 35 r.ż.
okazało się, że w inviccie to badanie w 13 tc kosztuje 130zł, a u dr Grzybowskiego 180zł. ale jest tam termin u dr Puzio. nie wiem nic o tym lekarzu i nie wiem czy się przepisać od dr G. a czy robicie też badania krwi typu pappa czy zintegrowane? są drogie i nie wiem czy trzeba...
próbowałam umówić się na usg prenatalne w inviccie i okazało się, że są tylko płatne, bo na nfz to tylko po 35 r.ż.
okazało się, że w inviccie to badanie w 13 tc kosztuje 130zł, a u dr Grzybowskiego 180zł. ale jest tam termin u dr Puzio. nie wiem nic o tym lekarzu i nie wiem czy się przepisać od dr G. a czy robicie też badania krwi typu pappa czy zintegrowane? są drogie i nie wiem czy trzeba...
Hej dziewczyny, troch się nazbierało do czytania od piatku :) ale byłam u rodziny na wsi i przynajmniej trochę zabawy miałam bo u nas w domku to tak spokojnie - istna sielanka - w końcu się można znudzić;)
W środę badania genetyczne a tymczasem dziś mdłości wróciły- mam nadzieję na chwilę no i nie moge myc zębów nawet miękka szczoterczką bez krwawienia dziąseł :/ Masakra - a musze to robić po kązdym posiłuju bo aparat noszę :E
Nataluś masz fajną pamiatkę ten filmik - super. Mój mąz się pewnie nie zgodzi żebyśmy też sobie nagrali bo "na takie bajery" szkoda mu pieniędzy, ale może go namówię :D
Waga ciągle spada. Niedługo będę wyglądac jak szczudlarz z brzuszkiem bo tylko tam mam jakies ciało :P
Pozdrawiam Was wszystkie mamusie i idę się zdrzemnąć po podrózy :)
W środę badania genetyczne a tymczasem dziś mdłości wróciły- mam nadzieję na chwilę no i nie moge myc zębów nawet miękka szczoterczką bez krwawienia dziąseł :/ Masakra - a musze to robić po kązdym posiłuju bo aparat noszę :E
Nataluś masz fajną pamiatkę ten filmik - super. Mój mąz się pewnie nie zgodzi żebyśmy też sobie nagrali bo "na takie bajery" szkoda mu pieniędzy, ale może go namówię :D
Waga ciągle spada. Niedługo będę wyglądac jak szczudlarz z brzuszkiem bo tylko tam mam jakies ciało :P
Pozdrawiam Was wszystkie mamusie i idę się zdrzemnąć po podrózy :)
Ojej, ale się rozpisałyście :) Mam trochę zaległości – ponad tydzień tu nie zaglądałam. Mój synek zachorował i poszłam na zwolnienie. Na szczęście maluszek szybko wyzdrowiał i miałam czas na przygotowania świąteczne.
Byłam w końcu u ginekologa – 11 tydzień, termin mam 1 lipca!!! Jestem chyba ostatnia, ale nie chce mi się już nigdzie przenosić... 21 grudnia mam USG genetyczne i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Po badaniu miałam wieczorem lekkie krwawienie, lekkie i króciutkie, ale i tak rano pobiegłam do lekarza. Jeśli się to powtórzy, to będę musiała odpocząć. Krwi to mi tyle pobrali, że się śmiałam, że nic już we mnie nie płynie. Lista badań strasznie długa – niech robią, będę spokojniejsza.
Co do porodów w Gdańsku, to w wojewódzkim też nie ma rodzinnych ani odwiedzin – ze względu na grypę. Siostra rodziła w październiku i trochę się pomęczyli, ale już są razem w domku :)
A co do imion, to mamy (a raczej ja mam) wybrane dla dziewczynki – Ania. Miała być jako pierwsza, ale wyszedł Karolek. My staramy się wybierać imiona w miarę normalne, takie, żeby pasowały do każdego wieku i żeby się nie powtarzały w rodzinie.
A tymczasem, muszę wracać do roboty :/ Trzymajcie się zdrowo, Mamuśki :)

Byłam w końcu u ginekologa – 11 tydzień, termin mam 1 lipca!!! Jestem chyba ostatnia, ale nie chce mi się już nigdzie przenosić... 21 grudnia mam USG genetyczne i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Po badaniu miałam wieczorem lekkie krwawienie, lekkie i króciutkie, ale i tak rano pobiegłam do lekarza. Jeśli się to powtórzy, to będę musiała odpocząć. Krwi to mi tyle pobrali, że się śmiałam, że nic już we mnie nie płynie. Lista badań strasznie długa – niech robią, będę spokojniejsza.
Co do porodów w Gdańsku, to w wojewódzkim też nie ma rodzinnych ani odwiedzin – ze względu na grypę. Siostra rodziła w październiku i trochę się pomęczyli, ale już są razem w domku :)
A co do imion, to mamy (a raczej ja mam) wybrane dla dziewczynki – Ania. Miała być jako pierwsza, ale wyszedł Karolek. My staramy się wybierać imiona w miarę normalne, takie, żeby pasowały do każdego wieku i żeby się nie powtarzały w rodzinie.
A tymczasem, muszę wracać do roboty :/ Trzymajcie się zdrowo, Mamuśki :)

Dzięki dziewczyny. Uspokoiłyście mnie. Ja dzisiaj byłam u chrześniaka na mikołajkach. Cały czas za mną chodził i całował mnie po brzuchu, bo mama mu powiedziała, że ciocia ma dzidzię w brzuszku. Za chwilkę do niego dołączył brat, bo to są bliźniaki. Normalnie nie można było się opędzić. Naśmialiśmy się co nie miara :)
Nie martw się Liluś, mi właśnie mniej więcej w 11tym tyg wszystko minęło, mdłości i senność i wszystko. Teraz gdyby nie duży brzuszek nie czułabym że jestem w ciązy, bo wszelkie dolegliwości minęły:)
Wiecie czytałam sobie dzisiaj na tym forum temat listopadowo grudniowych mamusiek, i one juz w wiekszosci urodziły i opisują porody i pierwsze dni z maleństwami, ach... nam jeszcze troszkę zostało. Jeśli któreś z Was chcą rodzić w Gdańsku to warto tam poczytać bo są najświeższe informacje dot porodówek itd. Np na zaspie o ile pamiętam nie ma porodów rodzinnych z powodu grypy:/ Jak dobrze że my prawie na lato rodzimy, grypy nie będzie:) Trzymajcie się cieplutko:*
Wiecie czytałam sobie dzisiaj na tym forum temat listopadowo grudniowych mamusiek, i one juz w wiekszosci urodziły i opisują porody i pierwsze dni z maleństwami, ach... nam jeszcze troszkę zostało. Jeśli któreś z Was chcą rodzić w Gdańsku to warto tam poczytać bo są najświeższe informacje dot porodówek itd. Np na zaspie o ile pamiętam nie ma porodów rodzinnych z powodu grypy:/ Jak dobrze że my prawie na lato rodzimy, grypy nie będzie:) Trzymajcie się cieplutko:*
Nataluś super, my jesteśmy zdecydowani na imię dla chłopca- Filip, a z dziewczynka gorzej, ponieważ podoba nam się dużo imion. Dziewczyny mam do Was pytanko, czy którejś z Was minęły mniej więcej w 11 tygodniu ciąży mdłości i wymioty. Bo ja na początku miałam okropne, a teraz praktycznie mi przeszły. Zastanawiam się czy wszystko jest ok. Do lekarza idę w czwartek także zobaczymy, ale do czwartku jeszcze daleko.
Dziękuję Wam wszystkim za gratulacje i miłe słowa:) Teraz czekamy na to aż wszystkie po kolei napiszecie co tam w brzuszku sobie rośnie, zobaczymy czy będzie równowaga pomiędzy chłopcami i dziewczynkami:) Swoją drogą kompletnie nie wiem jak dać na imię chłopcu, dla dziewczynki byłam zdecydowana a dla chłopca... Z pierwszym też miałam problem i ostatecznie dałam Marcinek. Wtedy wybierałam sama bo tak życie mi się potoczyło że sama byłam z maluszkiem, a teraz muszę tak wybierać by i tatusiowi się podobało:)
Słuchajcie, moja nowa cudna lekarka mnie ostrzegała właśnie że może mi zacząć dokuczać krwawienie dziąseł i krwotoki z nosa, i żeby właśnie brać wit c wtedy i to się unormuje, póki co żadne z tych objawów jeszcze nie występują. Także nie martwcie się. To minie.
No i jeszcze jedna jej rada bym przynajmniej 2 razy w ciągu dnia po 15 minutek leżała z nogami u góry, co ma zapobiec puchnięciu nóg i żylakom, no to sobie leżę bo to nic przyjemnego jak coś się z nogami dzieje.
No a co do brzuszka to tak jak przewidywałam, powtarzam to co w poprzedniej ciąży, przytyłam już 6 kilo a brzuch mam taki jak na 6 miesiąc... Ech:/
Trzymajcie się cieplutko:*
Słuchajcie, moja nowa cudna lekarka mnie ostrzegała właśnie że może mi zacząć dokuczać krwawienie dziąseł i krwotoki z nosa, i żeby właśnie brać wit c wtedy i to się unormuje, póki co żadne z tych objawów jeszcze nie występują. Także nie martwcie się. To minie.
No i jeszcze jedna jej rada bym przynajmniej 2 razy w ciągu dnia po 15 minutek leżała z nogami u góry, co ma zapobiec puchnięciu nóg i żylakom, no to sobie leżę bo to nic przyjemnego jak coś się z nogami dzieje.
No a co do brzuszka to tak jak przewidywałam, powtarzam to co w poprzedniej ciąży, przytyłam już 6 kilo a brzuch mam taki jak na 6 miesiąc... Ech:/
Trzymajcie się cieplutko:*
Hej :)
3oko mnie też leci krew z nosa.... miałam troszke nerwowy okres w życiu i hyba to dlatego. Teraz odpuściłam, ale i tak strupki niekeidy są... Skoro lekarz Ci zalecił wit C to ją pobierz.
Dawno mnie nie było,mam remonty, przeprowadzki i stąd, muszę nadgonić, no i filmik obejrzeć:) Ja 7.12 idę do gin na spotkani ez moim Szkrabem. Mam nadzieję, ze dowiem sie kto we mnie mieszka by móc pomalutku kompletować jakieś szatki :) Ostatnio się martwiłam, że to już polowa 17 tyg. a ja żadnych ruchów nie czuję, brzucho jakos mał ourusł, może jest lekko nadęty... Ale podobno spokojnie, jak wystrzeli to będę jedna wielką bombą :D Każda z nas sie martwi o swoją dzidzię, ale myślę że jak będzie czuć jej ruchy to będziemy choć troszkę spokojniejsze:)
Jak u Was przygotowania do świąt?? Ja już mam drobne zakupy zrobione, zastanawiam sie jak to będzie bo to moje 1 święta z moją a'la teściową- babtystką i moim facetem- ateistą...Ja jestem katoliczką, choć malo praktykującą i mam nadzieję, ze jakoś to pogodzimy. Choć szczerze mówiąc chciałabym poczuc magię tych świąt ale z podejściem mojego faceta chyba niestety to się nie zmieni :(
No nic mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle i wszyscy pójdzimy na kompromisy :)
3oko mnie też leci krew z nosa.... miałam troszke nerwowy okres w życiu i hyba to dlatego. Teraz odpuściłam, ale i tak strupki niekeidy są... Skoro lekarz Ci zalecił wit C to ją pobierz.
Dawno mnie nie było,mam remonty, przeprowadzki i stąd, muszę nadgonić, no i filmik obejrzeć:) Ja 7.12 idę do gin na spotkani ez moim Szkrabem. Mam nadzieję, ze dowiem sie kto we mnie mieszka by móc pomalutku kompletować jakieś szatki :) Ostatnio się martwiłam, że to już polowa 17 tyg. a ja żadnych ruchów nie czuję, brzucho jakos mał ourusł, może jest lekko nadęty... Ale podobno spokojnie, jak wystrzeli to będę jedna wielką bombą :D Każda z nas sie martwi o swoją dzidzię, ale myślę że jak będzie czuć jej ruchy to będziemy choć troszkę spokojniejsze:)
Jak u Was przygotowania do świąt?? Ja już mam drobne zakupy zrobione, zastanawiam sie jak to będzie bo to moje 1 święta z moją a'la teściową- babtystką i moim facetem- ateistą...Ja jestem katoliczką, choć malo praktykującą i mam nadzieję, ze jakoś to pogodzimy. Choć szczerze mówiąc chciałabym poczuc magię tych świąt ale z podejściem mojego faceta chyba niestety to się nie zmieni :(
No nic mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle i wszyscy pójdzimy na kompromisy :)
Wiecie co juz nic nie rozumiem. Powtórzyłam badania w innym zaufanym laboratorium i wszystko jest w normie!!!! Nie wiem co o tym myśleć. Troche spadł mi kamień z serca, ale jeszcze musze to za pare dni sprawdzić.
Wysłałam maila do mojego doktorka - ciekawa jestem co on o tym
sądzi !!!
Hmmm krew z nosa mi nie leci. Za to ciągle mam mdłości i wymioty - ale nich są hehe :)
Wysłałam maila do mojego doktorka - ciekawa jestem co on o tym
sądzi !!!
Hmmm krew z nosa mi nie leci. Za to ciągle mam mdłości i wymioty - ale nich są hehe :)