Widok
Są różne "szkoły". Ja trzymam się tego, że dziecko karmione piersią dostanie inne pokarmy dopiero po skończonym 6 miesiącu życia, więc wcześniej nie będzie mieć kontaktu z glutenem czy czymkolwiek innym :) Pomimo tego, że podajemy oprócz mojego mleka również mleko modyfikowane, pediatra nie kazała nam się spieszyć z wprowadzaniem innych pokarmów oraz mleka z oznaczeniem 2. A dopóki jedzenie nie będzie jej szkodzić, dopóty nie zamierzam się przejmować tym czy gluten jest w składzie czy nie.
Bemaz, dziękuję za radę. Zastosuję się przy każdym karmieniu mogę przecież małą delikatnie czesać. :-) Do tej pory wyczesywałam tylko główkę przy okazji walki z ciemieniuszką.
Swoje pióra może też zacznę częściej szczotkować, bo mi 3 włosy na krzyż zostały. Jak to mówią "Mądrej głowy włos się nie trzyma", a ja dodam: Zwłaszcza po porodzie...
Swoje pióra może też zacznę częściej szczotkować, bo mi 3 włosy na krzyż zostały. Jak to mówią "Mądrej głowy włos się nie trzyma", a ja dodam: Zwłaszcza po porodzie...
To i ja sie w koncu odezwe - teraz moze juz w koncu czesciej - mam nadzieje nie miec juz klopotow z netem.
Ignas jutro konczy pol roku - karmiony piersia - od 5 m-ca wprowadzilismy zupki, deserki itp - oczywiscie stopniowo) - wszystko za rada pediatry (ale oczywiscie co lekarz to opinia - nasza nie uwaza ze trzeba czekac do ukonczenia 6 m-cy. A gluten tez juz wprowadzilismy - w ostatnich dniach - ja podalam Przysmak na dobranoc Hipp (kaszka mleczna z biszkoptami) - sa chyba 2-3 rozne. Dalam pol sloiczka przed wieczornym karmieniem, kolejny wieczor tak samo, jak na razie bez negatywnych reakcji :)
U nas tylko problemem sa pobudki w nocy - sapl wczesniej pieknie - a teraz jak sie zabki pragna przebic to mam ze dwie pobudki w nocy - a czasami wybudzenie ze strasznym placzem ok 22-24. Ale o tym juz bylo w innym watku i "pocieszylo" mnie ze u Was bywa podobnie.
Pozdrawiam
Ignas jutro konczy pol roku - karmiony piersia - od 5 m-ca wprowadzilismy zupki, deserki itp - oczywiscie stopniowo) - wszystko za rada pediatry (ale oczywiscie co lekarz to opinia - nasza nie uwaza ze trzeba czekac do ukonczenia 6 m-cy. A gluten tez juz wprowadzilismy - w ostatnich dniach - ja podalam Przysmak na dobranoc Hipp (kaszka mleczna z biszkoptami) - sa chyba 2-3 rozne. Dalam pol sloiczka przed wieczornym karmieniem, kolejny wieczor tak samo, jak na razie bez negatywnych reakcji :)
U nas tylko problemem sa pobudki w nocy - sapl wczesniej pieknie - a teraz jak sie zabki pragna przebic to mam ze dwie pobudki w nocy - a czasami wybudzenie ze strasznym placzem ok 22-24. Ale o tym juz bylo w innym watku i "pocieszylo" mnie ze u Was bywa podobnie.
Pozdrawiam
Bemaz - w kaszkach Hipp gluten jest w srodku :) a tak powaznie to tez sie nie moglam na opakowaniu doszukac - ale pod skladem jest dopisek drukowanymi, ze zawiera gluten. To te kaszki w ciemniejszych sloiczkach - Przysmak na dobranoc. I jak dla mnie smak tych kaszek - rewelacja - sama bym sie zajadala, gdyby nie relacja wielkosc sloiczka-cena :)
A mój Błażej pluje ta kaszką dalej niż widzi hehe Starszak też mówił, że jest fe ;)W ogóle jest jakiś mało kaszkowy - żadna Mu nie smakuje. Dziś trochę udało mi się Mu wcisnąć między łyżeczkami ulubionej marchewki z jabłkiem
I jeszcze pochwalę się Wam nowym nabytkiem z allegro. Chłopaki już wkrótce będą razem moczyć dupki w wannie
I jeszcze pochwalę się Wam nowym nabytkiem z allegro. Chłopaki już wkrótce będą razem moczyć dupki w wannie
Blanca - nie mow ze Blazej juz sam siedzi - nieeee, Natka znowu oberwie ze sie leni :)
zarabiste to siedzonko :)
caly czas sie lamie z tym basenem - zadzwonie jutro czy jeszcze maja miejsca - z ktorej szkoly?
mala dzisiaj marudna, budzila sie kilka razy w nocy (nie tylko na karmienie) krzyczy i pcha paluchy. pokazala mi dzisiaj kiedy jest najedzona - jabluszko - caly sloiczek i oczywiscie juz bez cycka - ostatnia lyzeczke, zacisnela usta a jak jej i tak dalam to mi zrobila brrrr i wszystko bylo na mnie - dobrze ze jabluszko a nie marchewa.. :)
zarabiste to siedzonko :)
caly czas sie lamie z tym basenem - zadzwonie jutro czy jeszcze maja miejsca - z ktorej szkoly?
mala dzisiaj marudna, budzila sie kilka razy w nocy (nie tylko na karmienie) krzyczy i pcha paluchy. pokazala mi dzisiaj kiedy jest najedzona - jabluszko - caly sloiczek i oczywiscie juz bez cycka - ostatnia lyzeczke, zacisnela usta a jak jej i tak dalam to mi zrobila brrrr i wszystko bylo na mnie - dobrze ze jabluszko a nie marchewa.. :)
Ignas wczoraj wlasnie skonczyl 6 m-cy a ja jestem w szoku jak to minelo, jak sie zmienil... A jak ktos mi mowil ze dopiero po dzieciach widac jak ten czas mija to ni bardzo jako wowczas bezdzietna wierzylam :) a teraz jak patrze jak pelza mi wlasnie po calej podlodze i turla sie i gada to wierze ...
Rzaba moj kregoslup mowil 10 kg i duzo sie nie mylil... 8700...
Z 75 centyla wskoczylismy na 97 i pediatra mowila, zeby skonczyc z nocnymi karmieniami...
A co mowią wasi lekarza na temet nocnego karmienia ??
I jeszcze jedno czy można gdzieś dostać kaszkę bez mleka modyfikowanego i taka do ktorej nie trzeba tego mleka dodawac ?
Kupilam nawet zwykla, ale ma gluten.
Ktoś może znalazł takie cudo ?
Z 75 centyla wskoczylismy na 97 i pediatra mowila, zeby skonczyc z nocnymi karmieniami...
A co mowią wasi lekarza na temet nocnego karmienia ??
I jeszcze jedno czy można gdzieś dostać kaszkę bez mleka modyfikowanego i taka do ktorej nie trzeba tego mleka dodawac ?
Kupilam nawet zwykla, ale ma gluten.
Ktoś może znalazł takie cudo ?
hej dziewczyny,
rozłożyliśmy małemu koc na pół pokoju bo zaczeło mu brakowac miejsca do pełzania, chciałam kupic te piankowe puzzle na podłoge ale w paczce jest ich 6 sztuk a co to jest dla takiego szkraba, poza tym pisze ze sa od 3 lat....kupiliśmy mu butle która smokiem przypomina cyca, swoją drogą cena jak na butelke na mleczko zabujcza ale mówi sie trudno... i zaczynamy nauke picia mojego mleczka z butli...
nasze noce od kilku dni też wygladają koszmarnie, Maksiu budzi sie z płaczem przed 24 , bierzemy go do siebie i budzi sie jeszcze ok 3 i 6 - to zapewne wina zębów...
chciałam isc do pediatry bo byłam ponad miesiac temu żeby go zważyc i takle tam, ale nie wiem czy to dobry pomysł jak teraz jest ta grypa.........
dziewczyny co to jest ten gluten?każe dziecko musi to brac??
rozłożyliśmy małemu koc na pół pokoju bo zaczeło mu brakowac miejsca do pełzania, chciałam kupic te piankowe puzzle na podłoge ale w paczce jest ich 6 sztuk a co to jest dla takiego szkraba, poza tym pisze ze sa od 3 lat....kupiliśmy mu butle która smokiem przypomina cyca, swoją drogą cena jak na butelke na mleczko zabujcza ale mówi sie trudno... i zaczynamy nauke picia mojego mleczka z butli...
nasze noce od kilku dni też wygladają koszmarnie, Maksiu budzi sie z płaczem przed 24 , bierzemy go do siebie i budzi sie jeszcze ok 3 i 6 - to zapewne wina zębów...
chciałam isc do pediatry bo byłam ponad miesiac temu żeby go zważyc i takle tam, ale nie wiem czy to dobry pomysł jak teraz jest ta grypa.........
dziewczyny co to jest ten gluten?każe dziecko musi to brac??
U nas puzle piankowe sprawdzaja sie rewelacyjnie - choc tez starczaja na chwile - a mam 16 szt (dwie paczki odziedziczone po siostrzencu) i chyba jeszcze cos dokupie :) bo duzo lepiej pelza sie Ignasiowi niz po podlodze.
A najwieksza zabawe mamy jak cos goni - albo jakas swoja mala pileczke - a dzis odkryl pokrywke od swojej zupki i nie dal sobie odebrac :) Dziala jak krazek hokejowy :)
A noce u nas tez jak pisalam nie za ciekawe - jak nic zeby sa blisko :) Ostatnio pomaga jak dam mu troche pic - glownie herbatka rumiankowa.
Do pediatry chyba bym nie szla - moja nawet nie pozwolila sie nam pokazywac - jesli sie nic nie dzieje - a jak cos to dzwonic i bedziemy decydowac - mysle ze to najlepszy uklad.
A gluten to bialka roslinne - czy kazde dziecko musi brac - tak, ale sa bardzo podzielone zdania kiedy zaczac podawac. Ja zaczelam jak skonczylismy 5 m-cy, za podopowiezia pediatry, ale nie daje codziennie - tylko 2 dni pod rzad potem kilka przerwy i tak kilka razy - jak pisalam glownie kaszki Hipp - a dzis nabylam rosolek Hipp z kaszka manna - czyli tez z glutenem.
pozdrawiam
A najwieksza zabawe mamy jak cos goni - albo jakas swoja mala pileczke - a dzis odkryl pokrywke od swojej zupki i nie dal sobie odebrac :) Dziala jak krazek hokejowy :)
A noce u nas tez jak pisalam nie za ciekawe - jak nic zeby sa blisko :) Ostatnio pomaga jak dam mu troche pic - glownie herbatka rumiankowa.
Do pediatry chyba bym nie szla - moja nawet nie pozwolila sie nam pokazywac - jesli sie nic nie dzieje - a jak cos to dzwonic i bedziemy decydowac - mysle ze to najlepszy uklad.
A gluten to bialka roslinne - czy kazde dziecko musi brac - tak, ale sa bardzo podzielone zdania kiedy zaczac podawac. Ja zaczelam jak skonczylismy 5 m-cy, za podopowiezia pediatry, ale nie daje codziennie - tylko 2 dni pod rzad potem kilka przerwy i tak kilka razy - jak pisalam glownie kaszki Hipp - a dzis nabylam rosolek Hipp z kaszka manna - czyli tez z glutenem.
pozdrawiam
dorota - uważaj z tym nocnym piciem.Tu zawsze sprawdza się powiedzenie "zamienił stryjek siekierkę na kijek" Mały będzie się budził, bo będzie Mu sie chciało pić. I do tego jeśli to jest herbatka Hippa to na bank z cukrem - w przyszłości zęby w mig załapią próchnicę
ciężki weekend mnie czeka :( Zaraz jadę do wujka który jest chory na raka. ma przerzuty na mózg ;( Pakuję zaraz chłopaków do autka i jedziemy przez pół Polski. Trzymajcie kciuki za moją psychę i ... dyplomację
wszystkim miłego weekendu życzę
ciężki weekend mnie czeka :( Zaraz jadę do wujka który jest chory na raka. ma przerzuty na mózg ;( Pakuję zaraz chłopaków do autka i jedziemy przez pół Polski. Trzymajcie kciuki za moją psychę i ... dyplomację
wszystkim miłego weekendu życzę
Blanca - trzymaj sie - nie bedzie to mily widok, szczegolnie jezeli nie widzialas wujka przez jakis czas...
a z piciem nocnym masz calkowita racje - od kiedy Filip przestal pic mleko budzil sie w nocy na picie - i dawalam mu soczek albo hernatke itp. Skonczylo sie na tym ze w najgorszym okresie budzil sie co godzine. Przestawilismy go na wode i po poczatkowych protestach przestal sie budzic.
u nas wczoraj byl koszmarny dzien. mala plakala - co probowala jesc, zaciskala dziasla na cycku i zaczynala plakac, wiec sie nie najadala i chciala jesc co godzine. Do tego byla rozdrazniona, nawet na spacerze plakala. do tego stopnia ze jacys ludzie mnie zaczepili co robie z dzieckiem i zaczeli dawac dobre rady. WRRRRRR
Kolo 4 mala zrobila w ciagu godziny 3 kupki i troche jakby jej ulzylo - mozliwe ze wstawienie sloiczkow spowodowalo lekkie zablokowanie trawienia i brzuszek byl przepelniony.... ech, sloiczka tez sie mlodej wczoraj nie udalo dac, probowalam 3 razy w mysl zasady nic na sile, probowal tez maz ale Natka strasznie plula i plakala...
a z piciem nocnym masz calkowita racje - od kiedy Filip przestal pic mleko budzil sie w nocy na picie - i dawalam mu soczek albo hernatke itp. Skonczylo sie na tym ze w najgorszym okresie budzil sie co godzine. Przestawilismy go na wode i po poczatkowych protestach przestal sie budzic.
u nas wczoraj byl koszmarny dzien. mala plakala - co probowala jesc, zaciskala dziasla na cycku i zaczynala plakac, wiec sie nie najadala i chciala jesc co godzine. Do tego byla rozdrazniona, nawet na spacerze plakala. do tego stopnia ze jacys ludzie mnie zaczepili co robie z dzieckiem i zaczeli dawac dobre rady. WRRRRRR
Kolo 4 mala zrobila w ciagu godziny 3 kupki i troche jakby jej ulzylo - mozliwe ze wstawienie sloiczkow spowodowalo lekkie zablokowanie trawienia i brzuszek byl przepelniony.... ech, sloiczka tez sie mlodej wczoraj nie udalo dac, probowalam 3 razy w mysl zasady nic na sile, probowal tez maz ale Natka strasznie plula i plakala...
Witam mamusie. No to niewesołe wieści z wczoraj i dziś... Blanca, trzymam kciuki. Agsss, znam takich doradców aż za dobrze. Najlepsze są babcie kilkulatków, bo myślą że zjadły wszystkie rozumy a ja jestem durną niedoświadczoną zagubioną blondynką (kolor włosów akurat się zgadza ;P) Najlepszy był ostatnio starszy pan – zatroskany mówi: ale przecież jest za zimno na spacer dla takiego malucha. – Czyli od września do marca mam siedzieć w domu? ;)
Siadam do pracy. Nie udało mi się nic zrobić od czwartku, a na wtorek musi być gotowe... Na szczęście mąż zabrał małą i mam wolną chatę. Kot szaleje, a ja siedzę i dłubię :)
Siadam do pracy. Nie udało mi się nic zrobić od czwartku, a na wtorek musi być gotowe... Na szczęście mąż zabrał małą i mam wolną chatę. Kot szaleje, a ja siedzę i dłubię :)
Uch, niewesoło...
Ale świąteczne lenistwo powinno nam wszystko wynagrodzić. ;-)
U mnie chwila ciszy, babcia wzięła wnuczkę na spacer a ja rzeźbię pracę dyplomową. Ostateczny termin składania tuż tuż, a ja dopiero na półmetku. Byłam na kilku rozmowach w tygodniu, ale wrażenia średnie i chyba znowu nic z tego. Jeżeli już znajdę pracę, obiecuję ją szanować i nie psioczyć... ;-)
Mimo wszystko udanego andrzejkowego weekendu koleżankom.
Ale świąteczne lenistwo powinno nam wszystko wynagrodzić. ;-)
U mnie chwila ciszy, babcia wzięła wnuczkę na spacer a ja rzeźbię pracę dyplomową. Ostateczny termin składania tuż tuż, a ja dopiero na półmetku. Byłam na kilku rozmowach w tygodniu, ale wrażenia średnie i chyba znowu nic z tego. Jeżeli już znajdę pracę, obiecuję ją szanować i nie psioczyć... ;-)
Mimo wszystko udanego andrzejkowego weekendu koleżankom.
witam mamusie:) Przepraszam że Wam tu mieszam ale mam pytanie odnośnie wózka. Ja mam jeszcze sporo czasu (6.06.10) ale oczywiscie wszystko chce wiedziec szybciej.
Jaki wózek najlepiej kupić zeby całą zimę dzidzia zmieściła się w gondoli? Bo chyba dziecka urodzonego w maju/czerwcu nie wozi sie w grudniu/styczniu w spacerówce??? Jaki wózek ma największą gondolę?
Jaki wózek najlepiej kupić zeby całą zimę dzidzia zmieściła się w gondoli? Bo chyba dziecka urodzonego w maju/czerwcu nie wozi sie w grudniu/styczniu w spacerówce??? Jaki wózek ma największą gondolę?
to zalezy jak szybko dzidzia zacznie siadac, bo jak urodzisz w maju to w styczniu nie sadze ze dzidzia bedzie chciala lezec w gondoli.
my juz jezdzimy w sapecrowce rozkladanej na plasko - jak mala spi to na plasko a jak nie spi to podnosze o jeden stopien zeby widziala dookola
spacerowke a wlasciwie parasolke mamy peg perego pliko 3 i bardzo sobie chwale
my juz jezdzimy w sapecrowce rozkladanej na plasko - jak mala spi to na plasko a jak nie spi to podnosze o jeden stopien zeby widziala dookola
spacerowke a wlasciwie parasolke mamy peg perego pliko 3 i bardzo sobie chwale
Doroto, u nas wygląda to podobnie, Hania jest z 15 maja, waży 7.1 czy 7.2kg, jest szczupła i długaśna (niewymiarowa do ubranek). Mała chce już siadać, ale sama nie umie, podnosi się na łokciach albo po prostu podnosi plecy do góry i chwyta za zabawki próbując się podciągnąć, u lekarza podciągana do siadu robi to rewelacyjnie. W gondoli jest awantura że "nie widzi" albo że "chce siedzieć", ale jak jej postawię podpórkę pod pleckami (obojętne pod jakim kątem), to się krztusi śliną. Spacerówka jest ogromna, więc jeszcze musimy poczekać.
Dziś podaliśmy pierwszy raz marchewkę, mała jadła aż się uszy trzęsły, całe 3 łyżeczki. Sukces – nie musimy malować pokoju ;-)
Do picia próbowaliśmy podawać herbatkę rumiankową Bobovity, raz jej smakowała z reklamowej saszetki (więc kupiłam puszkę), a potem przy każdej próbie podania był bunt. Więc pije tylko mleko moje i modyfikowane.
Dziś podaliśmy pierwszy raz marchewkę, mała jadła aż się uszy trzęsły, całe 3 łyżeczki. Sukces – nie musimy malować pokoju ;-)
Do picia próbowaliśmy podawać herbatkę rumiankową Bobovity, raz jej smakowała z reklamowej saszetki (więc kupiłam puszkę), a potem przy każdej próbie podania był bunt. Więc pije tylko mleko moje i modyfikowane.
moj maly urodzil sie w czerwcu i jeszcze nie siada ale widze ,ze w polowie zimy bedziemy musieli sie przepakowac do spacerowki bo powoli nie miescimy sie w emmie.dzis maly zjadl troszke jabuszka,najpierw sie krzywil a pozniej chcial jeszcze ale wole aby jeszcze jakis czas jadl moje mleczko.w piatek do lekarza i zobaczymy co powie i ile maly wazy.we wrzesniu wazyl 7100g a teraz pewnie wazy ok 8500 lub juz 9kg
Mój mały już zjada cały słoiczek jabłuszka czasem marchewkę pije herbatkę hippa jabłuszkową z melisą i jeżdzimy w spacerówce rozkładanej na płasko już miesiąc bo gondola sprzedana. Strasznie go ciągnie do siadu. Obecnie jestem na etapie zmiany mleka z bebiko na bebilon bo ma zaparcia.
Ważył 7 kg 2 tyg. temu, a wkurza mnie że w ciągu dnia prawie nie śpi i coraz trudniej go uśpić muszę go bujać na rękach. W nocy budzi się o 24 potem ok 4 30 ale daje mu wodę lub herbatkę aby do 6 chociaż wytrzymał pozdrawiam!!!
Ważył 7 kg 2 tyg. temu, a wkurza mnie że w ciągu dnia prawie nie śpi i coraz trudniej go uśpić muszę go bujać na rękach. W nocy budzi się o 24 potem ok 4 30 ale daje mu wodę lub herbatkę aby do 6 chociaż wytrzymał pozdrawiam!!!
Hej, u nas 5 pobudek nocnych. Super...
Może komuś się przyda info:
Byłam dziś w Galerii Bandyckiej - w Superpharmie jest promocja - Jumbo Pack Pampersów 42,99PLN, Huggiesy 39,99PLN (przy zakupie dwóch paczek chusteczki Huggies o wartości 7,99 - gratis!;-)), mają też chusteczki Hippa nawilżane z ładnym pudełeczkiem w promocji za 11,99.
A poza tym perfumy, jak co roku przed świętami, można tanio kupić.
Pozdrawiam mamuśki, miłego poniedziałku :-)
Może komuś się przyda info:
Byłam dziś w Galerii Bandyckiej - w Superpharmie jest promocja - Jumbo Pack Pampersów 42,99PLN, Huggiesy 39,99PLN (przy zakupie dwóch paczek chusteczki Huggies o wartości 7,99 - gratis!;-)), mają też chusteczki Hippa nawilżane z ładnym pudełeczkiem w promocji za 11,99.
A poza tym perfumy, jak co roku przed świętami, można tanio kupić.
Pozdrawiam mamuśki, miłego poniedziałku :-)
hej tatuś zajmuje się szkrabem wie mogę coś skrąbnąc :)
wczoraj próbowaliśmy podac małemu moje mleczko w butelce ale misja zakończyła się nie powodzeniem :(mały bawił się smokiem, trochę go gryzł i więcej mleka było na jego ubranku niż w brzuszku, bedziemy dalej próbowac...\
wczoraj Maksiu też nie chciał zasnąc w końcu wziełam go do nas i przystawiłam do cyca -ale i tak z pół godziny gadał i rozpychał się na łózku, w końcu poległ i tatuś odniósł go do łóżeczka. wczoraj obniżyliśmy mu łóżeczko bo już się baliśmy tak go zostawia na dłużej bo od kilku dni nasz szkrab zaczyna raczkowa i podnosic swoje ciałko do góry...
pozdrawiam :)
wczoraj próbowaliśmy podac małemu moje mleczko w butelce ale misja zakończyła się nie powodzeniem :(mały bawił się smokiem, trochę go gryzł i więcej mleka było na jego ubranku niż w brzuszku, bedziemy dalej próbowac...\
wczoraj Maksiu też nie chciał zasnąc w końcu wziełam go do nas i przystawiłam do cyca -ale i tak z pół godziny gadał i rozpychał się na łózku, w końcu poległ i tatuś odniósł go do łóżeczka. wczoraj obniżyliśmy mu łóżeczko bo już się baliśmy tak go zostawia na dłużej bo od kilku dni nasz szkrab zaczyna raczkowa i podnosic swoje ciałko do góry...
pozdrawiam :)
Witam. Uprawiam dziś multitasking... Pranie, gotowanie, praca i dzidzia. Dla mnie czasu już zabrakło ;/ Pobudka była dziś o 7, bo budzik za długo dzwonił, a tak to mała ładnie przesypia noc (jak już stoczymy wieczorną walkę i zaśnie).
Bigbeat, dzięki za info, jutro się chyba zaopatrzę w promocyjne pampki :)
Bigbeat, dzięki za info, jutro się chyba zaopatrzę w promocyjne pampki :)
U mnie multitasking to codzienność, chciałam sobie zrobić małą przyjemność (a także otoczeniu) i odświeżyć kolor włosów. W domu okazało się, że farba, którą kupiłam ma przebitą tunkę z emulsją koloryzującą. Żesz w mordę, żebym jeszcze miała czas na wyprawę do sklepu i zwrot...
A, nie chwaliłam się Wam jeszcze:-) ale moje dziecię od kilku dni mówi wyraźnie "mama". Normalnie mnie woła. :-)))
Fajnie w końcu być mamą dla własnego dziecka.
Zaczyna też mówić "am, mniam" i patrzeć na bufet kiedy jest głodna.
Moja mała gaduła. :-D
A, nie chwaliłam się Wam jeszcze:-) ale moje dziecię od kilku dni mówi wyraźnie "mama". Normalnie mnie woła. :-)))
Fajnie w końcu być mamą dla własnego dziecka.
Zaczyna też mówić "am, mniam" i patrzeć na bufet kiedy jest głodna.
Moja mała gaduła. :-D
podjełam próbę nakarmienia Maksia butlą z moim mleczkiem, mały na poczatku pobawił sie smokiem a potem ładnie zassał-wypił ok 120 ml i zaczął tak ryczec, aż mu łzy leciały i nie mogłam go od razu uspokoic, dopiero za drugim podejściem chwycił cyca i zaczął ssac..........ten płacz to chyba wynik zorientowania się, że to nie cyc....
bigbeat - ale super gadułkę masz:) Jednak to prawda, że dziewczynki szybciej "gadate" są ;)
małgocha -brawo!!
minia - u nas butla/kubek w ciągu dnia z sokiem jest ok ale na zmęczeniu Błażej patrzy sie na mnie jak na wariatkę i udaje że nie wie o co chodzi...no i ryczy :/ Chciałam nafaszerować na wieczór małego ale nici z tego. Dziś nawet kaszki łyżeczką nie zjadł - będzie noc pod znakiem kilku karmień
jutro basenik:) Agsss - namyśliłaś się? :D
małgocha -brawo!!
minia - u nas butla/kubek w ciągu dnia z sokiem jest ok ale na zmęczeniu Błażej patrzy sie na mnie jak na wariatkę i udaje że nie wie o co chodzi...no i ryczy :/ Chciałam nafaszerować na wieczór małego ale nici z tego. Dziś nawet kaszki łyżeczką nie zjadł - będzie noc pod znakiem kilku karmień
jutro basenik:) Agsss - namyśliłaś się? :D
witam - takie filmy mnie przerazaja - powtarzam sobie ze dzieci ida wlasnym tempem, ze Filip mial podobny rozwoj jak Natka a teraz w niektorych rzeczach wypzredza swoich rowiesnikow a w innych jest jakby do tylu i to sie wszystko pozniej wyrowna ale potem ogladam taki filmik i jestem w szoku. Natka nawet jeszcze nie probuje raczkowac... ech
Blanca - jednak nie zapisalam sie na basen, poczekam do wiosny tzn - zapisuje sie na pierwszy sezon po sylwestrze. Jednak obecna pogoda jest dla mnie zbyt zdradliwa...
wczoraj mialam parszywa migrene - to znaczy dzien zaczal sie niezle, zapisalam sie na silownie i poszlam na pierwsze zajecia - cel to 3-4 razy w tygodniu. Pozniej mala byla biedna - zabki nadal sie nie przebily choc sa juz duze gule i okolo 3 dostalam wrednej migreny a musielismy pojechac na imieniny mojego taty. Ten wieczor to byl koszmar - nie ze niemilo - po prostu taki bol ostatnio czulam przy porodzie... noc jakos przeszla i dzisiaj jest lepiej choc mala barzdiej marudzi - zaraz bedzie viburcol...
Blanca - jednak nie zapisalam sie na basen, poczekam do wiosny tzn - zapisuje sie na pierwszy sezon po sylwestrze. Jednak obecna pogoda jest dla mnie zbyt zdradliwa...
wczoraj mialam parszywa migrene - to znaczy dzien zaczal sie niezle, zapisalam sie na silownie i poszlam na pierwsze zajecia - cel to 3-4 razy w tygodniu. Pozniej mala byla biedna - zabki nadal sie nie przebily choc sa juz duze gule i okolo 3 dostalam wrednej migreny a musielismy pojechac na imieniny mojego taty. Ten wieczor to byl koszmar - nie ze niemilo - po prostu taki bol ostatnio czulam przy porodzie... noc jakos przeszla i dzisiaj jest lepiej choc mala barzdiej marudzi - zaraz bedzie viburcol...
Joanna26j, zgadza się, w styczniu zabieg, ale ktoś na forum pisał że na laryngologii w Szpitalu Woj. skończyły się fundusze i nie ma zabiegów do odwołania - muszę zadzwonić i spytać, bo w razie czego podobno na AM na stomatologii robią w krótkich terminach. Tylko czy tam zrobią to dobrze od strony laryngologicznej?
swietny ten filmik :) ubawilam sie - jak one sie rowno smieja - ale czworaczkow to bym nie chciala
nie, nie spieszy mi sie do raczkowania u Natki - bedzie wiecej roboty jak zacznie sie przemieszczac. Narazie lezy plasko i szybko przewraca sie na brzuch i po chwili sie wscieka. Dzisiaj nadal marudna od zabkow.
Blanca jak bylo na basenie - teraz zazdroszcze :(
nie, nie spieszy mi sie do raczkowania u Natki - bedzie wiecej roboty jak zacznie sie przemieszczac. Narazie lezy plasko i szybko przewraca sie na brzuch i po chwili sie wscieka. Dzisiaj nadal marudna od zabkow.
Blanca jak bylo na basenie - teraz zazdroszcze :(
Na basenie było superaśnie :) Dla Błażeja 9.30 to idealna godzina. Wyspany, najedzony jest chłonny wrażeń. Grupa 7 dzieciaczków w wieku2,5 msc-6/7msc Pierwsze zajęcia to trochę organizacji i oswajanie maluszków z wodą. Po zajęciach spał rewelacyjnie 2,5 godz - co i tak nie wpłynęło na sen nocny :)
ale pogoda, co??? masakra
ale pogoda, co??? masakra
wczoraj mala przespala cala noc ! ale dzisiaj juz jadlysmy o 24 (tak sie kladlam i ja dokarmilam) a potem pobudka o 4 i 7 rano.
Udalo mi sie rano wyrwac na 45 min na silownie - od tego tygodnia zaczelam cwiczyc - musze zgubic ta nadwyzke kg!!!
kiedy przechodzicie na "normalne" proszki do prania dla maluszkow? konczy mi sie akurat paczka i zastanawiam sie czy nie prac ciuszkow malej z naszymi - przynajmniej lepiej dopiora sie plamy po sloiczkach no i mniej zachodu z segregowaniem ciuchow.
Udalo mi sie rano wyrwac na 45 min na silownie - od tego tygodnia zaczelam cwiczyc - musze zgubic ta nadwyzke kg!!!
kiedy przechodzicie na "normalne" proszki do prania dla maluszkow? konczy mi sie akurat paczka i zastanawiam sie czy nie prac ciuszkow malej z naszymi - przynajmniej lepiej dopiora sie plamy po sloiczkach no i mniej zachodu z segregowaniem ciuchow.
ja piorę od początku w persil sensitive, dodaje vanish i płyn do płukania lenor sensitive. Nie piorę jednak rzeczy Kuby z dworu (piasek z kieszeni itp) z rzeczami Błażeja.
zazdroszczę i przespanej (wczorajszej) nocki i wizyty na siłowni :D Ja chyba jeszcze trochę będę niewolnikiem własnej nadwagi :/
zazdroszczę i przespanej (wczorajszej) nocki i wizyty na siłowni :D Ja chyba jeszcze trochę będę niewolnikiem własnej nadwagi :/
Wiki dzis spal tylko 3 h i na dodatek zasnal ok 15stej dopiero.maly tez juz raczkuje i powoli cwiczy aby zaczac czworakowac a gdzy przewroci sie na brzuszek to jest chichot a pozniej wscieka sie wiec ja go znaw na plecy a on na brzuch i znow to samo.my jutro idziemy do lekarza ale boje sie go szczepic gdy jest sezon grypowy no coz sila wyzsza-mam nadzieje,ze nic mu po nim nie bedzie
U nas tak jakoś się złożyło, że odkąd Zosia skończyła 5 miesięcy używam proszków i płynów Sensitive (Persil, E) i piorę jej ubrania z naszymi. Uczuleń nie ma, a ja mam więcej złotówek w portfelu.
Oj poćwiczyć tez powinnam, mimo utraty wagi (kolejne 3 kg spadło) brzuszek nie tak ładny jak dawniej. :(
Oj poćwiczyć tez powinnam, mimo utraty wagi (kolejne 3 kg spadło) brzuszek nie tak ładny jak dawniej. :(
a u nas dzisiaj 5 pobudek :( jestem lekko nieprzytomna i smutna - chyba ta pogoda.
u mnie waga nie tylko nie spada ale wrzucilam spowrotem 2 kg !!! ech, do bani, po Filipie duzo latwiej mi to poszlo :(
dzisiaj czeka nas dlugi spacer - pismo do ubezpieczalni na wojska polskiego, pozniej na pasie startowym na zaspie musze zaniesc posciel (kupilam dla Filipa ale on ma wezsza koldre wiec babka w sklepie mi zwezi), a potem szybciutko do Alfy odebrac adidasy (prezent od meza pod choinke) i wracajac do domu musze zachaczyc o Wajdeloty zeby kupic ciasto bo na 5 do babci na imieniny (Barbara :) ) cos czuje ze bedzie z tego kilka km :)
Filip mi dzisiaj kawe robil - skubany maluch, musze uwazac zeby sie nie poparzyl - przysunal sobie krzeslo do szafki w kuchni i jak maszyna jest wlaczona to wie jakie przyciski nacisnac i gdzie kubek podstawic :) szok !
u mnie waga nie tylko nie spada ale wrzucilam spowrotem 2 kg !!! ech, do bani, po Filipie duzo latwiej mi to poszlo :(
dzisiaj czeka nas dlugi spacer - pismo do ubezpieczalni na wojska polskiego, pozniej na pasie startowym na zaspie musze zaniesc posciel (kupilam dla Filipa ale on ma wezsza koldre wiec babka w sklepie mi zwezi), a potem szybciutko do Alfy odebrac adidasy (prezent od meza pod choinke) i wracajac do domu musze zachaczyc o Wajdeloty zeby kupic ciasto bo na 5 do babci na imieniny (Barbara :) ) cos czuje ze bedzie z tego kilka km :)
Filip mi dzisiaj kawe robil - skubany maluch, musze uwazac zeby sie nie poparzyl - przysunal sobie krzeslo do szafki w kuchni i jak maszyna jest wlaczona to wie jakie przyciski nacisnac i gdzie kubek podstawic :) szok !
Ja też mam za soba nieprzespaną noc. Pola ma jakies uczulenie, nie wiadomo na co, bo ja już prawie nic nie jem, drapie się okropnie i budzi w nocy. Ale w przeciwieństwie do Was nie mam ochoty nigdzie się zaszywać :) Na jej skórę pomagają spacerki w tym chłodzie, a ja jestem spacerowo wyposzczona przez 4 mies problemów z nimi. Poza tym w domu mam pełno kartonów do rozpakowania i nie chce mi się na nie patrzeć :P
"rz" - to długa historia
No właśnie u nas jest problem z wagą...jakoś przedwczoraj małą zważyłam i waży 7,3 tzn, że przez miesiąc przybrała tylko 0,3 to chyba poniżej wszelkich norm :( a lekarza mam dopiero 18.12.
Rzeczy piorę już od dawana małej z naszymi...mam za małą łazienkę żeby trzymać w niej kilka koszy na pranie i segregować ;) a od dziś będzie też zwykły proszek bo loveli nie mieli w sklepie...zobaczymy :)
Kilogramy mi przybyły :( już było tylko 2kg na plusie i jak przestałam karmić podskoczyło do 6 na + stosuję MŻ ;) ale 4 nie chcą się dać...
Rzeczy piorę już od dawana małej z naszymi...mam za małą łazienkę żeby trzymać w niej kilka koszy na pranie i segregować ;) a od dziś będzie też zwykły proszek bo loveli nie mieli w sklepie...zobaczymy :)
Kilogramy mi przybyły :( już było tylko 2kg na plusie i jak przestałam karmić podskoczyło do 6 na + stosuję MŻ ;) ale 4 nie chcą się dać...
ja po spacerze - wyszlam przed 1 wrocilam przed 5 - czuje sie jak po silowni, bo tempo mialam niezle - wrocilam zlana potem i pod prysznic
zaraz ide na imieniny do babci - w alfie moich butow nie dostalam ale za to w przecenach w tatumie wygrzebalam spodnie za pol ceny i czuje sie w nich jak milion $ wiec chumor mi sie zdecydowanie poprawil - nie ma jak terapia zakupowa :)
dziewczyny, a moze bysmy kiedys razem poszly na spacer, co? gdzie chodzicie?
zaraz ide na imieniny do babci - w alfie moich butow nie dostalam ale za to w przecenach w tatumie wygrzebalam spodnie za pol ceny i czuje sie w nich jak milion $ wiec chumor mi sie zdecydowanie poprawil - nie ma jak terapia zakupowa :)
dziewczyny, a moze bysmy kiedys razem poszly na spacer, co? gdzie chodzicie?
Małgocha, może potwierdź najpierw czy to aby na pewno chudnięcie - sprawdź wagę na innym sprzęcie. Jeżeli by się potwierdziło, zadzwoniłabym do pediatry. Moja panikowała kiedy Zosia miała niewielki przyrost, gdyby schudła pewnie by mnie na wykrywaczu kłamstw badała pytając czy nie głodzę dziecka. ;-]
Nie stresuj się, jeśli nie ma innych niepokojących objawów.
Daj znać jak już sprawdzisz, czy wszystko OK.
Pozdrawiam i życzę wszystkim miłej nocy bez pobudek ;-)
Nie stresuj się, jeśli nie ma innych niepokojących objawów.
Daj znać jak już sprawdzisz, czy wszystko OK.
Pozdrawiam i życzę wszystkim miłej nocy bez pobudek ;-)
Ja by najchętniej zaraz poszła do lekarza ;) ale nie ma wolnych terminów na zdrowych dzieciach a na chore się boję...
Mała je ostatnio różnie raz mniej raz więcej ale nie jakoś dużo mniej. Zawsze była trochę niejadkiem. Tak liczę...zjada około 640ml +słoiczek zupki + woda do picia. Jutro kupię jakieś inne smaki kaszki bo jabłkowej i kleiku nie chce...
Mam wagę dla niemowląt więc jest chyba dobra...jutro znowu skontroluję...
Mała je ostatnio różnie raz mniej raz więcej ale nie jakoś dużo mniej. Zawsze była trochę niejadkiem. Tak liczę...zjada około 640ml +słoiczek zupki + woda do picia. Jutro kupię jakieś inne smaki kaszki bo jabłkowej i kleiku nie chce...
Mam wagę dla niemowląt więc jest chyba dobra...jutro znowu skontroluję...
małgocha - dobrze, że się uspokoiłaś a mała przybiera :)
widziałam takie puzzle ostatnio w smyku - duża paczka chyba koło 26 elementów kosztowała ok 70 zł - ładne były (z literkami) ale sa tańsze w np. auchan - zwykle paczki maja 10 elementów (cyfry) i kosztuja niecałe 20zeta. Jak bedziesz kupowała w necie to patrz na rozmiary. Te u nas na fotkach to 30cmx30cm ;)
widziałam takie puzzle ostatnio w smyku - duża paczka chyba koło 26 elementów kosztowała ok 70 zł - ładne były (z literkami) ale sa tańsze w np. auchan - zwykle paczki maja 10 elementów (cyfry) i kosztuja niecałe 20zeta. Jak bedziesz kupowała w necie to patrz na rozmiary. Te u nas na fotkach to 30cmx30cm ;)
też myślałam na tymi puzzlami, ale z zakupem wstrzymała mnie informacja, że są dla dzieci powyżej 3 lat???!!!hmmmm skoro tak napisali to chyba coś w tym musi byc....nie zastanawia was to?
aaa jutro mam wizyte patronażową pielegniarki środowiskowej, która dzis zadzwoniła sie zapowiedziec, a o ile pamietam to ostatnio była u nas ok 5 mies temu-2 razy,-myslałam, że to koniec wizyt, a tu proszę -jestem w lekkim szoku :)
pozdrawiam
aaa jutro mam wizyte patronażową pielegniarki środowiskowej, która dzis zadzwoniła sie zapowiedziec, a o ile pamietam to ostatnio była u nas ok 5 mies temu-2 razy,-myslałam, że to koniec wizyt, a tu proszę -jestem w lekkim szoku :)
pozdrawiam
U nas tez pelzanie na puzzlach - 16 szt - ale wystarczaja na kilka do kilkunastu sekund :) takie mamy tempo pelzania...
A co do poznawania swiata to okazalo sie ze dla Ignasia fascynujace sa kwiaty w doniczkach - na szczescie na ziemi mam tylko jeden - ale i tak wystarczylo zeby posmakowac zwisajace listki i je wyskubac :)
A jak tam u Was - sa juz jakies 'straty"?
A co do poznawania swiata to okazalo sie ze dla Ignasia fascynujace sa kwiaty w doniczkach - na szczescie na ziemi mam tylko jeden - ale i tak wystarczylo zeby posmakowac zwisajace listki i je wyskubac :)
A jak tam u Was - sa juz jakies 'straty"?
A co doat i 3+ to cos w tym jest - bo elementy mozna wyjmowac co u nas juz zostalo odkryte - dlatego puzzle z mniejszymi elementami mam otoczone tymi z cyframi - technika mojego szkraba polega na lapaniu za brzeg puzzla i podnoszeniu co gory - wowczas male elementy faktycznie wypadaja.
Wiec trzeba miec oczy wszedzie...
Az boje sie pomyslec co bedzie jak zacznie chodzic... :)
Wiec trzeba miec oczy wszedzie...
Az boje sie pomyslec co bedzie jak zacznie chodzic... :)
hej :)
w czwartek... o ile chłopaków w tzw. międzyczasie nic nie chwyci idę Błażeja zaszczepić. Spore opóźnienie mamy - bo najpierw 3dniówka, potem 2 infekcje katarowe... ale odpukać teraz jest ok.
Wczoraj zaliczyliśmy drugie zajęcia na basenie :) Znów Błaszko zachwycony - więc i ja też:)
miłego dnia
w czwartek... o ile chłopaków w tzw. międzyczasie nic nie chwyci idę Błażeja zaszczepić. Spore opóźnienie mamy - bo najpierw 3dniówka, potem 2 infekcje katarowe... ale odpukać teraz jest ok.
Wczoraj zaliczyliśmy drugie zajęcia na basenie :) Znów Błaszko zachwycony - więc i ja też:)
miłego dnia
Dziś byłam na szczepieniu z Błażejem i wsio dla mnie jasne - faktycznie budzi sie z głodu. Mało przybrał ostatnio ale lekarka nawet sie ucieszyła, że nie przybiera już dużo :roll: Przedtem byliśmy w 97 centylu teraz ledwo 50 sięgamy... Może to i dobrze ale w 5 tygodni przybrał 300 gram - dla mnie to mało. Błażej zajada już słoiczki zupkowe, owoce no i czasami ciut kaszki przemycę między tymi owocami. Cycki wciąż pełne - je tyle czasu co zwykle...więc w sumie nie wiem czemu tak mało przybrał Waży teraz 8600 i ma 70 cm (takie parametry Kuba miał w wieku 4msc3tyg :lol: ) Oczywiście nie porównuję i nie robię między chłopakami rywalizacji ;)
Co do meningo - to zdecydowałam, że Błażeja zaszczepię po roczku ale Kubę już powinnam i chcę! Te choróbska się mutują po tych przedszkolach i ciort wie co można załapać. Teraz np. jest odnotowany przypadek szkarlatyny...tfu, tfu mam nadzieję, że Kuba nie załapał
Co do meningo - to zdecydowałam, że Błażeja zaszczepię po roczku ale Kubę już powinnam i chcę! Te choróbska się mutują po tych przedszkolach i ciort wie co można załapać. Teraz np. jest odnotowany przypadek szkarlatyny...tfu, tfu mam nadzieję, że Kuba nie załapał
usłyszałam, że jest gorzej niż mówili lekarze....mi lekarka za pierwszym razem mówiła, że jest fatalnie, potem mówiła, że trochę lepiej... a jednocześnie mam zajęcia tylko raz w tygodniu....już nie wiem co myśleć... babka powiedziała też, że w pół roku powinnyśmy z tego już wyjść... Mała się wygina bardzo niesymetrycznie ale jednocześnie widzę postępy, od dziś się "nałogowo" przewraca na brzuch :) ciągle
małgocha - pół roku minęło więc teraz to juz z górki powinno być ;) Bądź dobrej myśli. To, że zaczęła się przekręcać na brzuch na pewno przyspieszy poprawę :D
wcisnęłam dziś w nocy w Błażeja 120 ml mleka z kleikiem (bebiko) i spał ciut lepiej. Muszę zatem popracować nad dokarmianiem nocnym
miłego dzionka życzę
wcisnęłam dziś w nocy w Błażeja 120 ml mleka z kleikiem (bebiko) i spał ciut lepiej. Muszę zatem popracować nad dokarmianiem nocnym
miłego dzionka życzę
U nas masakra. Zosia nie chce smoczków od ponad miesiąca (pluje nimi albo się bawi), nie bierze w ogóle butli. Nie mogę więc wyjść z domu na dłużej niż 2-3 godziny. Wieczorem również nie wychodzę, bo nie wiadomo kiedy Zosia się obudzi i zechce zjeść.
Czeka nas więc sporo pracy, trzymajcie kciuki, żeby szybko się udało małą ustawić, 17 grudnia będzie pół roku odkąd Zosia króluje w moim życiu. Chcę już trochę wyjść do ludzi......
Czeka nas więc sporo pracy, trzymajcie kciuki, żeby szybko się udało małą ustawić, 17 grudnia będzie pół roku odkąd Zosia króluje w moim życiu. Chcę już trochę wyjść do ludzi......
:) dasz rade to wytrzymac.u nas maly sie obudzil ok 23 z placzem a pozniej to 24 wymiotowal i dopiero ok 1 zasnal i spal do 5 bez karmien.nie wiem o co chodzi z tymi wymiotami ;/ dostal herbatke z kopru i moze to mu pomoglo...moj maly tez niechce butli ale moja mama ma na niego sposoby i pieknie je nawet deserki wiecej zje jak ona go karmi niz ja ;)
malgocha, jak mała przekroczy pewien próg, a przewroty na brzuszek to taki przełom, to może rehabilitacja będzie szła szybciej :)
U nas kiepska noc, mała wieczorem zasypiała na chwilę a potem był ryk nie do opanowania... Głodna nie była, cycek pomagał na parę chwil, w końcu okazało się że ma straszne gazy – pewnie po jabłku, bo od 2 dni podajemy marchewkę z jabłkiem i mieszamy mleko 1 i 2.
U nas kiepska noc, mała wieczorem zasypiała na chwilę a potem był ryk nie do opanowania... Głodna nie była, cycek pomagał na parę chwil, w końcu okazało się że ma straszne gazy – pewnie po jabłku, bo od 2 dni podajemy marchewkę z jabłkiem i mieszamy mleko 1 i 2.
mój mały je kaszkę 150 bobowity plus obiadek wprowadzam zupkę w słoiczku i słoiczek owoców a zasypia o 19 budzi się koło 24 czasem glodny czasem smok potem śpi do 5 lub 6 lub 7 ntomiast mam masakre w ciągu dnia nie chce spać!!! wczoraj zasnął 1 drzemkę 2 godzinną cud!! I NA SPACERKU 30 MIN I KONIEC czy Wasze dzieci też nie śpią masakra a jutro mamy chrzest hehe ciekawe jak mały to zniesie już jest duzy i niewiem czy pozwoli sobie poświęcić główkę he
U nas ze snem w dzień jeszcze ok :) regularnie o stałych porach mała zasypia 2 razy na 1-1,5h i potem jeszcze raz na godzinę czasem nawet na 2 :) więc te 3 godziny w ciągu dnia odzyskane :)
Ale od wczoraj włączyła się "maruda" chyba na dobre idą zębiska...dziąsła już jakiś czas spuchnięte a a gryzaki się rzuca jakby chciała zabić ;)
Ale od wczoraj włączyła się "maruda" chyba na dobre idą zębiska...dziąsła już jakiś czas spuchnięte a a gryzaki się rzuca jakby chciała zabić ;)
ech a u nas ostatnio noce po 5-8 pobudek z czego 2-3 x karmienie a reszta to lulanie, bola dziaselka, mala marudna, sloikami pluje, butli nie chce tylko cycek i mama
przewraca sie juz swobodnie na brzuszek i spowrotem, stara sie dostac do zabawek i wscieka sie jak zamiast do przodu przesuwa sie do tylu, przeklada sobie rowniez zabawki z raczki do raczki i podciaga sie do siedzenia ale jeszcze leci
przewraca sie juz swobodnie na brzuszek i spowrotem, stara sie dostac do zabawek i wscieka sie jak zamiast do przodu przesuwa sie do tylu, przeklada sobie rowniez zabawki z raczki do raczki i podciaga sie do siedzenia ale jeszcze leci
widzę, że jesteśmy podzielone na śpiące i nieśpiące po nocach hehe ;)
Ja wciąż należę do tej drugiej drużyny - a wolałabym być w pierwszej :D
Dziś w nocy Błażej wciągnął z butli mleko z kleikiem 2x 180 ml i cycka w międzyczasie - więc i pobudki 3 i żarcia za dużo i ostateczna pobudka o 5am więc dużych zmian nie zauważyłam w związku z tym, że zapchałam brzuch małemu - lipa
trzeba więc się zmobilizować i zacząć trening oduczenia jedzenia w nocy!! Zaraz pewnie wyjdą ząbki więc nie będę sztucznego po nocach dawała, żeby zębów Błażejowi nie załatwić. Starszy niestety załapał próchnice butelkową i kłopoty sa ...niestety...
idę na kawę - kolejny długi dzień się zapowiada
miłego weekendowania życzę
Ja wciąż należę do tej drugiej drużyny - a wolałabym być w pierwszej :D
Dziś w nocy Błażej wciągnął z butli mleko z kleikiem 2x 180 ml i cycka w międzyczasie - więc i pobudki 3 i żarcia za dużo i ostateczna pobudka o 5am więc dużych zmian nie zauważyłam w związku z tym, że zapchałam brzuch małemu - lipa
trzeba więc się zmobilizować i zacząć trening oduczenia jedzenia w nocy!! Zaraz pewnie wyjdą ząbki więc nie będę sztucznego po nocach dawała, żeby zębów Błażejowi nie załatwić. Starszy niestety załapał próchnice butelkową i kłopoty sa ...niestety...
idę na kawę - kolejny długi dzień się zapowiada
miłego weekendowania życzę
Dzięki za namiary na pampki, może się zaopatrzymy, bo 2-3 paczki więcej nie zawadzają w mieszkaniu, a oszczędność jest.
Ostatnio widziałam w Carrefour na Morenie jakieś wielkie paczki Huggiesów, ale nie wiem po ile. Prawie bym się nabrała na promocję pampersów: 150 sztuk w kartonie. To jest mega pack + 80%, a cena jak za promocyjne dwa jumbo packi (czyli w naszym wypadku 164 sztuki).
Ostatnio widziałam w Carrefour na Morenie jakieś wielkie paczki Huggiesów, ale nie wiem po ile. Prawie bym się nabrała na promocję pampersów: 150 sztuk w kartonie. To jest mega pack + 80%, a cena jak za promocyjne dwa jumbo packi (czyli w naszym wypadku 164 sztuki).
widzialam ta promocje w carrefourze - rozbawila mnie
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
widzialam ta promocje w carrefourze - rozbawila mnie
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
o dziwne, powtorzylo moj wpis ?!
Blanca - jak tam noc? ja dzisiaj calkiem wyspana - ale wzielam mala do siebie do lozka, poszlam spac pozno, pozniej bylo karmienie i mala co chwile sie budzila, maz przyniosl mi ja do lozka i zasnelysmy, pamietam ez nad ranem znowu karmilam ale to przez sen wiec malo pamietam
no i tutaj mam dylemat - mloda powinna sama przeciez spac!!! szczegolnie ze nad ranem Filip czasami tez do nas przychodzi... wiec robi sie ciasno :) ale te przespane noce kusza....
Blanca - jak tam noc? ja dzisiaj calkiem wyspana - ale wzielam mala do siebie do lozka, poszlam spac pozno, pozniej bylo karmienie i mala co chwile sie budzila, maz przyniosl mi ja do lozka i zasnelysmy, pamietam ez nad ranem znowu karmilam ale to przez sen wiec malo pamietam
no i tutaj mam dylemat - mloda powinna sama przeciez spac!!! szczegolnie ze nad ranem Filip czasami tez do nas przychodzi... wiec robi sie ciasno :) ale te przespane noce kusza....
U mnie w nocy dzisiaj masakra....już się przyzwyczaiłam do spania...a dzisiaj od 5 co chwile musiałam wstawać, smok, woda, smok, woda w końcu i mleko..
..jak sobie przypomnę początek parę miesięcy temu wstawanie o 3, przewinąć, nakarmić, ściągnąć 30 minut, umyć i wyparzyć laktator i potem o 6 powtórka itp... do lepszego się szybko przyzwyczaiłam
i teraz pobudki takie mnie męczą :D
..jak sobie przypomnę początek parę miesięcy temu wstawanie o 3, przewinąć, nakarmić, ściągnąć 30 minut, umyć i wyparzyć laktator i potem o 6 powtórka itp... do lepszego się szybko przyzwyczaiłam
i teraz pobudki takie mnie męczą :D
Mąż musiał dziś wstać o 6, więc po 10 minutach Hania rozbudzona :/ I szalała przez ponad godzinę, w końcu wrzuciłam ją do łóżeczka, pofikała i zasnęła.
Prezentów trochę już jest, ale lista obdarowywanych długa, a w sklepach problemy. A bo nie taki towar sprowadzili, inny był na fotce - inny jest w sklepie itp. Chcemy zrobić dziadkom kalendarze z fotkami małej. Fakt, że fotki będą nieaktualne ale trudno ;) A na dzień babci/dziadka będą kubeczki z fotką albo T-shirty.
Prezentów trochę już jest, ale lista obdarowywanych długa, a w sklepach problemy. A bo nie taki towar sprowadzili, inny był na fotce - inny jest w sklepie itp. Chcemy zrobić dziadkom kalendarze z fotkami małej. Fakt, że fotki będą nieaktualne ale trudno ;) A na dzień babci/dziadka będą kubeczki z fotką albo T-shirty.
gosia - no proszę jak u Was już świątecznie :D
nocka u nas całkiem, całkiem...pomijając pierwszy 40 minutowy płacz od 0.30 do 1.10. I tak dość późno się obudził bo zazwyczaj koło 22-23 już pierwszy cyc zaliczaliśmy :/(no ale przed snem opróżnił cyca i 150 ml mleka bebiko 2R) Następna pobudka była o 4.30 - zakończona 5 minutowym marudzeniem i kolejna o 5.30. Ponieważ budzi sie tradycyjnie tuż po 5 a poza tym stwierdziłam, że to i tak pierwsza 11 godzinna przerwa w jedzeniu więc Go nakarmiłam. Chwilkę się pobawiliśmy i pospał jeszcze od 6 do 8 :) No rewelka normalnie. Największym dla mnie kłopotem była zasada nie dotykania w trakcie przychodzenia do Niego. Mój ruchliwy Błażej non stop odwracał sie na brzuch i doraczkowywał do narożnika gdzie się klinował stając prawie na głowie - -kosmos.... Musiałam Go odwrócić...Może nie powinnam - nie wiem. Na brzuchu też nie potrafi spać a z tej pozycji juz niestety dawno zapomniał jak na plecy się obrócić
Spodziewam się że dzisiejsza noc ciut łatwiejsza będzie ;) choć niestety dziś nie tknął sztucznego :( więc pewnie głodek go pomęczy...trudno
nocka u nas całkiem, całkiem...pomijając pierwszy 40 minutowy płacz od 0.30 do 1.10. I tak dość późno się obudził bo zazwyczaj koło 22-23 już pierwszy cyc zaliczaliśmy :/(no ale przed snem opróżnił cyca i 150 ml mleka bebiko 2R) Następna pobudka była o 4.30 - zakończona 5 minutowym marudzeniem i kolejna o 5.30. Ponieważ budzi sie tradycyjnie tuż po 5 a poza tym stwierdziłam, że to i tak pierwsza 11 godzinna przerwa w jedzeniu więc Go nakarmiłam. Chwilkę się pobawiliśmy i pospał jeszcze od 6 do 8 :) No rewelka normalnie. Największym dla mnie kłopotem była zasada nie dotykania w trakcie przychodzenia do Niego. Mój ruchliwy Błażej non stop odwracał sie na brzuch i doraczkowywał do narożnika gdzie się klinował stając prawie na głowie - -kosmos.... Musiałam Go odwrócić...Może nie powinnam - nie wiem. Na brzuchu też nie potrafi spać a z tej pozycji juz niestety dawno zapomniał jak na plecy się obrócić
Spodziewam się że dzisiejsza noc ciut łatwiejsza będzie ;) choć niestety dziś nie tknął sztucznego :( więc pewnie głodek go pomęczy...trudno
Blanca szacun kobieto, masz stalowe nerwy.
U mnie ostatnio brak sił na walkę, chwilowo na żądanie dla młodej, praktycznie jestem chodzącym cycko-smoczkiem, ale co tam. Przecież tak nie będzie w nieskończoność... ;-)) Może po Nowym roku zacznę wprowadzać jakieś ostrzejsze zasady i twardszą rękę. Póki co mamy za sobą pierwsze jabłuszko, mała wciąga elegancko, właściwie się nie brudzi i nie pluje, czyścioszek. :-D
U mnie ostatnio brak sił na walkę, chwilowo na żądanie dla młodej, praktycznie jestem chodzącym cycko-smoczkiem, ale co tam. Przecież tak nie będzie w nieskończoność... ;-)) Może po Nowym roku zacznę wprowadzać jakieś ostrzejsze zasady i twardszą rękę. Póki co mamy za sobą pierwsze jabłuszko, mała wciąga elegancko, właściwie się nie brudzi i nie pluje, czyścioszek. :-D
Agsss, możecie popróbować butelek różnych firm, pożyczyć od kogoś i dokupić tylko smoczki. U nas na początku wchodził w grę tylko malusi smoczek ze szpitala (nie wiem jakiej firmy, ale nigdzie takiego nie widziałam), potem tylko i wyłącznie AVENT, przez jakiś czas tylko Tommee Tippee, a teraz znowu tylko AVENT. A najchętniej pierś ;-)
U nas dziś masakra....właśnie skończył się posiłek, który zaczęłyśmy o 18 :) zużyłam tyle butelek co przez cały dzień. Mleko nie, kaszka nie, łyżeczką nie....mleko stare jeszcze raz itp....mąż teraz szoruje :) w końcu mała wypiła tylko wodę i mój niejadek śpi.....czarno widzę tą nockę.
Tak się cieszyłam z tego przewracania na brzuch...teraz się przewraca (od tych 3 dni) nawet w nocy jak się obudzi a potem stęka bo już nie ma siły a nie umie sama na plecki się przewrócić...
Tak się cieszyłam z tego przewracania na brzuch...teraz się przewraca (od tych 3 dni) nawet w nocy jak się obudzi a potem stęka bo już nie ma siły a nie umie sama na plecki się przewrócić...
spokojna nocka bez płaczu :D
trochę pomrukiwał ale bez głośnego płaczu
mówiłam, że Błażej nie umie sie przekręcać z brzucha na plecy? - myliłam się ;) co do tego, że nie potrafi spać na brzuchu też hehehe
jadę do przedszkola z Kubą a potem chyba zakupki w Auchan zaliczę... Dziś pewnie kierowcy będą "nieobliczalnie" jeździć - jak zwykle po pierwszym zimowym śniegu - ehhh trzeba będzie 1000% ostrożności włączyć ;)
trochę pomrukiwał ale bez głośnego płaczu
mówiłam, że Błażej nie umie sie przekręcać z brzucha na plecy? - myliłam się ;) co do tego, że nie potrafi spać na brzuchu też hehehe
jadę do przedszkola z Kubą a potem chyba zakupki w Auchan zaliczę... Dziś pewnie kierowcy będą "nieobliczalnie" jeździć - jak zwykle po pierwszym zimowym śniegu - ehhh trzeba będzie 1000% ostrożności włączyć ;)
witam, u nas tez noc z tych lepszych... o 10 karmienie po placzu, dalszy placz, viburcol, spokoj do 4, karmienie i marudzenie bo mloda przekrecala sie na brzuch i srednio jej sie tak spalo (Blanca widze ze znasz to :) ) dalam smoka i tyle. O 6 wzielam mloda do siebie bo juz zaczynala swiergotac a ja chcialam spac i spalismy prawie do 8 :)
poniewaz u nas jest wigilia - siedze dzisiaj nad lista potraw i zobacze co kto robi - wigilia jest skladkowa - kazdy przynosi 1 potrawe i nikt sie nie urobi :)
poniewaz u nas jest wigilia - siedze dzisiaj nad lista potraw i zobacze co kto robi - wigilia jest skladkowa - kazdy przynosi 1 potrawe i nikt sie nie urobi :)
Oj u mnie nocka kiepsko małemu chyba idą zęby bo marudzi ostatniu i się slini na maxa zjadł o 16 zasnął o 18 30 obudził się o 1 z mega rykiem potem koło 5 mega ryk dałam butlę z mlekiem i o 8 mega ryk tez butla coś apetycik mu dopisuje
A z tym brzuszkiem to masakra też to mam jak w nocy za marudzi to muszę wstać bo już na brzuszku jest a jak dłużej pobedzie to się rozbudzi i moze wymyśli że jet głodny jednak i będzie dopiero.
He dziewczyny sie załamałam miałam chrzest w sobotę i po chrzcinach obfitych aż 2 kg na wadze więcej he boję się co bedzie po świętach a planuję w sylwestra wyjść wkońcu bo rok temu to sie źle czułam w ciąży he
A z tym brzuszkiem to masakra też to mam jak w nocy za marudzi to muszę wstać bo już na brzuszku jest a jak dłużej pobedzie to się rozbudzi i moze wymyśli że jet głodny jednak i będzie dopiero.
He dziewczyny sie załamałam miałam chrzest w sobotę i po chrzcinach obfitych aż 2 kg na wadze więcej he boję się co bedzie po świętach a planuję w sylwestra wyjść wkońcu bo rok temu to sie źle czułam w ciąży he
U nas koszmarna nocka....po wczorajszych wieczornych przebojach (zapomniałam napisać że wczoraj te wszystkie butle wylądowały pełne w zlewie) mała się budziła i w końcu był i ryk głodu.... aż się boję Świąt, jak mi tak przemarudzi całą Wigilię jak ostatnie dni.... a Sylwestra jednak chyba przesiedzę w domu...
Tak się zastanawiam:
zamierzam iść do GB bo święta... i tam nakarmić moją małą, ale myślę, że sporo osób ma takie plany i pokój dla matki z dzieckiem może być zajęty. Czy myślicie, że jeśli już jakaś babka tam karmi mogę wejść i też nakarmić małą? pytam bo karmię butlą więc mi by to nie robiło różnicy ale może jak ktoś karmi piersią to będę przeszkadzać?
zamierzam iść do GB bo święta... i tam nakarmić moją małą, ale myślę, że sporo osób ma takie plany i pokój dla matki z dzieckiem może być zajęty. Czy myślicie, że jeśli już jakaś babka tam karmi mogę wejść i też nakarmić małą? pytam bo karmię butlą więc mi by to nie robiło różnicy ale może jak ktoś karmi piersią to będę przeszkadzać?
Małgocha, byłam w GB wczoraj, w pokoju dla mamy z dzieckiem byłam sama, później weszła na chwilę jakaś kobitka z głodomorem do nakarmienia, ale mnie to nie przeszkadzało. Sama też wchodzę i karmię jeżeli tylko jest miejsce. Gorzej, gdy mamuśka siedzi z mężem w pokoju dla MATKI z dzieckiem, jakby bała się zostać sama z własną latoroślą... ;P Miałam taką sytuację, że wchodzę a tam tatusiek mamie asystuje przy karmieniu i ani myśli wyjść, mówię więc do Zosi - "Chodź, pokażemy panu mamusi cycki". Facet się skonfundował i usiadł tyłem do nas. :]
Witam mamusie. Podtrzymywanie piersi, a to dobre ;)
Byliśmy dziś z małą u okulisty (dr Żywicka, polecana na forum) – czekają nas okulary korekcyjne w ciągu całego dnia i zaklejanie oczu: albo na zamianę co drugi dzień jedno oko przez 3 godziny, albo po półtora godziny dziennie każde oko. Pół roku kuracji i kontrola. Nie wiadomo, czy kiedyś nie będzie potrzebna operacja :/ Najlepsze jest to, że wszyscy pediatrzy po kolei wmawiali mi, żeby zaczekać do ukończenia 2 roku życia, ale coś mnie tknęło żeby jednak pojechać już teraz i pani doktor mówi że bardzo dobrze że nie czekaliśmy dłużej. Załapałam doła, ale cóż tam, nasze problemy to "pikuś" przy innych.
Byliśmy dziś z małą u okulisty (dr Żywicka, polecana na forum) – czekają nas okulary korekcyjne w ciągu całego dnia i zaklejanie oczu: albo na zamianę co drugi dzień jedno oko przez 3 godziny, albo po półtora godziny dziennie każde oko. Pół roku kuracji i kontrola. Nie wiadomo, czy kiedyś nie będzie potrzebna operacja :/ Najlepsze jest to, że wszyscy pediatrzy po kolei wmawiali mi, żeby zaczekać do ukończenia 2 roku życia, ale coś mnie tknęło żeby jednak pojechać już teraz i pani doktor mówi że bardzo dobrze że nie czekaliśmy dłużej. Załapałam doła, ale cóż tam, nasze problemy to "pikuś" przy innych.
Gosiu współczuję, ale i gratuluję czujności. Na pewno Twoje działanie zaprocentuje i Hania będzie Ci wdzięczna.
A propos pana w pokoju dla matek z dziećmi.
Podtrzymywał żoniną pierś wzrokiem, można powiedzieć, że wspierał ją mentalnie. Tak się śmiejecie, a może on zasłabł oglądając te wszystkie karmicielki? Cholera wie ile tam widział... Albo może sam zgłodniał?
Dzisiaj moje dziecko zasnęło samo, jestem w szoku, może jednak sprawiedliwość istnieje...
A propos pana w pokoju dla matek z dziećmi.
Podtrzymywał żoniną pierś wzrokiem, można powiedzieć, że wspierał ją mentalnie. Tak się śmiejecie, a może on zasłabł oglądając te wszystkie karmicielki? Cholera wie ile tam widział... Albo może sam zgłodniał?
Dzisiaj moje dziecko zasnęło samo, jestem w szoku, może jednak sprawiedliwość istnieje...
Mi się zdarzyło raz wejść do pokoju z mężem, był pusty więc czemu nie ale gdyby ktoś wszedł to tatuś natychmiast by pokój opuścił nie wyobrażam sobie że miałby zostać.....
Udało mi się małą podrzucić babci i załatwiłam w końcu zakupy sama :)
Gosia, czytałam na innym wątku właśnie jak pisałaś o tej lekarce, możesz ją polecić? u małej został trochę zez i chciałabym to skonsultować, im wcześniej tym lepiej chyba.
Udało mi się małą podrzucić babci i załatwiłam w końcu zakupy sama :)
Gosia, czytałam na innym wątku właśnie jak pisałaś o tej lekarce, możesz ją polecić? u małej został trochę zez i chciałabym to skonsultować, im wcześniej tym lepiej chyba.
hej dziewczyny, w końcu mam chwilkę by poczyta wasze wpisy i sama coś skrobnąc :)przed chwila odłożyłam Maksia do łóżeczka, mam nadzieje, że pośpi dłuzej niż wczorajszej nocy...kiedy to obudział się o 24:30 i w końcu by miec sięty spokój wziełam go so ssiebie do sypialni. Swoją drogą zauważyłam, że jak mąż jest w pracy na nocki to maluch czesciej sie budzi-a jak jest normalnie w domu to lepiej śpi!!to chyba jakaś złośliwośc losu :)!!!mój mąż żartuje, że maluch nie chce mnie zostawic samą w łóżku :)i że to jego zmiennik :)ha ha
we środe jedziemy do teściów, na jeden dzień, a jak dla mnie to na aż jeden dzien, jutro bede prasowac, pakowac torbę-i znowu bedziemy wygladac jakbyśmy jechali na niewiadomo ile :)
co do prezentów to w tym roku skromnie z naszej strony, bo jestem teraz na wychowawczym do końca roku ...wigilia jest u nas, ale każdy coś przynosi. Ogólnie jest umówione, że tylko Maksiowi kupujemy prezenty a reszcie to tak skromniej :)
aha w piatek idziemy z małym do pediatry na wizyte i szczepienie, zrobiłam listepytań bo dano już nie byliśmy i żebym czegoś nie zapomniała
aaa orientujecie się, czy potrzebne jest dla pracodawcy jakieś zaświadczenie, czy coś takiego od lekarza, że karmię piersią-bo bedę chciała wychodzic godzine wczesniej z pracy.. jeśli tak to jaki lekarz mi je wystawia?
ps. gosiu-dim czemu musiałaś iśc z malutką do okulisty?może pisałaś, ale jakoś nie doczytałam, pytam, bo ja mam duża wade wzroku, dlatego miałam CC, i maż też nosi okulary ale jego wada jest mała, a nie byliśmy jeszcze u okulisty...
dobrej nocki :)
we środe jedziemy do teściów, na jeden dzień, a jak dla mnie to na aż jeden dzien, jutro bede prasowac, pakowac torbę-i znowu bedziemy wygladac jakbyśmy jechali na niewiadomo ile :)
co do prezentów to w tym roku skromnie z naszej strony, bo jestem teraz na wychowawczym do końca roku ...wigilia jest u nas, ale każdy coś przynosi. Ogólnie jest umówione, że tylko Maksiowi kupujemy prezenty a reszcie to tak skromniej :)
aha w piatek idziemy z małym do pediatry na wizyte i szczepienie, zrobiłam listepytań bo dano już nie byliśmy i żebym czegoś nie zapomniała
aaa orientujecie się, czy potrzebne jest dla pracodawcy jakieś zaświadczenie, czy coś takiego od lekarza, że karmię piersią-bo bedę chciała wychodzic godzine wczesniej z pracy.. jeśli tak to jaki lekarz mi je wystawia?
ps. gosiu-dim czemu musiałaś iśc z malutką do okulisty?może pisałaś, ale jakoś nie doczytałam, pytam, bo ja mam duża wade wzroku, dlatego miałam CC, i maż też nosi okulary ale jego wada jest mała, a nie byliśmy jeszcze u okulisty...
dobrej nocki :)
ja też jak gdzieś jadę to wyglądam jakbym jechała niewiadomo na ile tyle tych rzeczy małego.
Mój mały upodobał sobię jedną stronę i tylko z jednej przerzuca się na brzuszek więc postanowiłam go ćwiczyć i blokuje mu ta 2 żeby poćwiczyć bo on wogóle w bujaczku tez w jednas strone przekrzywiony ląduje zawsze pytałam pediatrę powiedziała że nie ma napięcia wzmożonego hmm... a z brzuszka na plecki to 2 razy się przewrócił przypadkiem a dalej niechce chce być na brzuszku i koniec a jak już nie może to ani mysli sam się przewrócić na plecki tylko wyje.
Minia co do zaświadczenia to słyszałam różnie że ginekolog albo inny lekarz może pediatra ?
Mój mały upodobał sobię jedną stronę i tylko z jednej przerzuca się na brzuszek więc postanowiłam go ćwiczyć i blokuje mu ta 2 żeby poćwiczyć bo on wogóle w bujaczku tez w jednas strone przekrzywiony ląduje zawsze pytałam pediatrę powiedziała że nie ma napięcia wzmożonego hmm... a z brzuszka na plecki to 2 razy się przewrócił przypadkiem a dalej niechce chce być na brzuszku i koniec a jak już nie może to ani mysli sam się przewrócić na plecki tylko wyje.
Minia co do zaświadczenia to słyszałam różnie że ginekolog albo inny lekarz może pediatra ?
A właśnie Gosiu współczuję ale to nie koniec świata dobrze że zareagowałaś będzie dobrze mój mały ma wadę zdwojenie w nerce z którą się nic nie robi niby jak działa dobrze a działa bo miał urografię oprócz tego ma refluks w układzie moczowym i bierze furagin aż z tego wyrośnie ja też myślałam że to koniec świata ale wiem że już będzie dobrze he
o znowu mój post ale się rozgadałam hihi
a więc my po szczepieniu na pneumo mały mało przybrał na wadze a dopiero co wprowadziłam mu mleko bebilon z bebiko i lekarka zasugerowała zmianę mleka na 2 że niby się nie najada i niewiem czy zmienić już na 2 czy zmienićnp. na nan albo humanę bo słyszałam że jest bardziej sycąca jak myślicie a i czy mogę zmienić np z bebilon 1 na nan 2 albo humana 2 kurcze wypadło mi zgłowy zawsze jak wyjdę to mam pytania pozdrawiam
a więc my po szczepieniu na pneumo mały mało przybrał na wadze a dopiero co wprowadziłam mu mleko bebilon z bebiko i lekarka zasugerowała zmianę mleka na 2 że niby się nie najada i niewiem czy zmienić już na 2 czy zmienićnp. na nan albo humanę bo słyszałam że jest bardziej sycąca jak myślicie a i czy mogę zmienić np z bebilon 1 na nan 2 albo humana 2 kurcze wypadło mi zgłowy zawsze jak wyjdę to mam pytania pozdrawiam
Joanna - szczerze odradzam humanę!!! Na niej dzieci się robią kluchowate i długo mają problem, żeby zrzucić zbędne fałdki. Kuba był na Nan-ie. A czemu musisz zmienić marke mleka? Błażejowi na noc robię bebiko 2R
jestem po basenie - padam na pysk, bo woda dziś 32 stopnie miała - zupa normalnie :D Błażej teraz odsypia a ja szykuje się bo na 14 mam jasełka u Kuby w przedszkolu
jestem po basenie - padam na pysk, bo woda dziś 32 stopnie miała - zupa normalnie :D Błażej teraz odsypia a ja szykuje się bo na 14 mam jasełka u Kuby w przedszkolu
ja osobiście wyrosłam na humanie :) i byłam gigantycznym dzieckiem (pierwsze miesiące na cycu też byłam ogromna) a potem wieczna niedowaga aż do dwudziestki. Ale to było lata temu teraz są te mleka inne, wtedy były gotowane... ;)
Mała chwilę śpi, jutro mamy rehabilitację, ciekawa jestem czy coś się zmieniło po tym tygodniu obracania na brzuch... :)
Mała chwilę śpi, jutro mamy rehabilitację, ciekawa jestem czy coś się zmieniło po tym tygodniu obracania na brzuch... :)




