Widok
Dzięki za namiary na pampki, może się zaopatrzymy, bo 2-3 paczki więcej nie zawadzają w mieszkaniu, a oszczędność jest.
Ostatnio widziałam w Carrefour na Morenie jakieś wielkie paczki Huggiesów, ale nie wiem po ile. Prawie bym się nabrała na promocję pampersów: 150 sztuk w kartonie. To jest mega pack + 80%, a cena jak za promocyjne dwa jumbo packi (czyli w naszym wypadku 164 sztuki).
Ostatnio widziałam w Carrefour na Morenie jakieś wielkie paczki Huggiesów, ale nie wiem po ile. Prawie bym się nabrała na promocję pampersów: 150 sztuk w kartonie. To jest mega pack + 80%, a cena jak za promocyjne dwa jumbo packi (czyli w naszym wypadku 164 sztuki).
widzialam ta promocje w carrefourze - rozbawila mnie
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
widzialam ta promocje w carrefourze - rozbawila mnie
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
Blanca - trzymam kciuki
u nas dzisiaj udalo mi sie dac mlodej 50ml mleka z butli - przy 3 podejsciu, byla rozbawiona, jeszcze nie glodna ale zmeczona i zajeta i wziela butle, nie zakumala i sciagnela mleczko - pozniej doladowalam ja cyckiem ale pierwsze koty za ploty - jest dobrze
u nas nadal bezsenne a raczej malo senne noce :(
wszystkie prezenty swiateczne juz kupione?
o dziwne, powtorzylo moj wpis ?!
Blanca - jak tam noc? ja dzisiaj calkiem wyspana - ale wzielam mala do siebie do lozka, poszlam spac pozno, pozniej bylo karmienie i mala co chwile sie budzila, maz przyniosl mi ja do lozka i zasnelysmy, pamietam ez nad ranem znowu karmilam ale to przez sen wiec malo pamietam
no i tutaj mam dylemat - mloda powinna sama przeciez spac!!! szczegolnie ze nad ranem Filip czasami tez do nas przychodzi... wiec robi sie ciasno :) ale te przespane noce kusza....
Blanca - jak tam noc? ja dzisiaj calkiem wyspana - ale wzielam mala do siebie do lozka, poszlam spac pozno, pozniej bylo karmienie i mala co chwile sie budzila, maz przyniosl mi ja do lozka i zasnelysmy, pamietam ez nad ranem znowu karmilam ale to przez sen wiec malo pamietam
no i tutaj mam dylemat - mloda powinna sama przeciez spac!!! szczegolnie ze nad ranem Filip czasami tez do nas przychodzi... wiec robi sie ciasno :) ale te przespane noce kusza....
U mnie w nocy dzisiaj masakra....już się przyzwyczaiłam do spania...a dzisiaj od 5 co chwile musiałam wstawać, smok, woda, smok, woda w końcu i mleko..
..jak sobie przypomnę początek parę miesięcy temu wstawanie o 3, przewinąć, nakarmić, ściągnąć 30 minut, umyć i wyparzyć laktator i potem o 6 powtórka itp... do lepszego się szybko przyzwyczaiłam
i teraz pobudki takie mnie męczą :D
..jak sobie przypomnę początek parę miesięcy temu wstawanie o 3, przewinąć, nakarmić, ściągnąć 30 minut, umyć i wyparzyć laktator i potem o 6 powtórka itp... do lepszego się szybko przyzwyczaiłam
i teraz pobudki takie mnie męczą :D
Mąż musiał dziś wstać o 6, więc po 10 minutach Hania rozbudzona :/ I szalała przez ponad godzinę, w końcu wrzuciłam ją do łóżeczka, pofikała i zasnęła.
Prezentów trochę już jest, ale lista obdarowywanych długa, a w sklepach problemy. A bo nie taki towar sprowadzili, inny był na fotce - inny jest w sklepie itp. Chcemy zrobić dziadkom kalendarze z fotkami małej. Fakt, że fotki będą nieaktualne ale trudno ;) A na dzień babci/dziadka będą kubeczki z fotką albo T-shirty.
Prezentów trochę już jest, ale lista obdarowywanych długa, a w sklepach problemy. A bo nie taki towar sprowadzili, inny był na fotce - inny jest w sklepie itp. Chcemy zrobić dziadkom kalendarze z fotkami małej. Fakt, że fotki będą nieaktualne ale trudno ;) A na dzień babci/dziadka będą kubeczki z fotką albo T-shirty.
gosia - no proszę jak u Was już świątecznie :D
nocka u nas całkiem, całkiem...pomijając pierwszy 40 minutowy płacz od 0.30 do 1.10. I tak dość późno się obudził bo zazwyczaj koło 22-23 już pierwszy cyc zaliczaliśmy :/(no ale przed snem opróżnił cyca i 150 ml mleka bebiko 2R) Następna pobudka była o 4.30 - zakończona 5 minutowym marudzeniem i kolejna o 5.30. Ponieważ budzi sie tradycyjnie tuż po 5 a poza tym stwierdziłam, że to i tak pierwsza 11 godzinna przerwa w jedzeniu więc Go nakarmiłam. Chwilkę się pobawiliśmy i pospał jeszcze od 6 do 8 :) No rewelka normalnie. Największym dla mnie kłopotem była zasada nie dotykania w trakcie przychodzenia do Niego. Mój ruchliwy Błażej non stop odwracał sie na brzuch i doraczkowywał do narożnika gdzie się klinował stając prawie na głowie - -kosmos.... Musiałam Go odwrócić...Może nie powinnam - nie wiem. Na brzuchu też nie potrafi spać a z tej pozycji juz niestety dawno zapomniał jak na plecy się obrócić
Spodziewam się że dzisiejsza noc ciut łatwiejsza będzie ;) choć niestety dziś nie tknął sztucznego :( więc pewnie głodek go pomęczy...trudno
nocka u nas całkiem, całkiem...pomijając pierwszy 40 minutowy płacz od 0.30 do 1.10. I tak dość późno się obudził bo zazwyczaj koło 22-23 już pierwszy cyc zaliczaliśmy :/(no ale przed snem opróżnił cyca i 150 ml mleka bebiko 2R) Następna pobudka była o 4.30 - zakończona 5 minutowym marudzeniem i kolejna o 5.30. Ponieważ budzi sie tradycyjnie tuż po 5 a poza tym stwierdziłam, że to i tak pierwsza 11 godzinna przerwa w jedzeniu więc Go nakarmiłam. Chwilkę się pobawiliśmy i pospał jeszcze od 6 do 8 :) No rewelka normalnie. Największym dla mnie kłopotem była zasada nie dotykania w trakcie przychodzenia do Niego. Mój ruchliwy Błażej non stop odwracał sie na brzuch i doraczkowywał do narożnika gdzie się klinował stając prawie na głowie - -kosmos.... Musiałam Go odwrócić...Może nie powinnam - nie wiem. Na brzuchu też nie potrafi spać a z tej pozycji juz niestety dawno zapomniał jak na plecy się obrócić
Spodziewam się że dzisiejsza noc ciut łatwiejsza będzie ;) choć niestety dziś nie tknął sztucznego :( więc pewnie głodek go pomęczy...trudno
Blanca szacun kobieto, masz stalowe nerwy.
U mnie ostatnio brak sił na walkę, chwilowo na żądanie dla młodej, praktycznie jestem chodzącym cycko-smoczkiem, ale co tam. Przecież tak nie będzie w nieskończoność... ;-)) Może po Nowym roku zacznę wprowadzać jakieś ostrzejsze zasady i twardszą rękę. Póki co mamy za sobą pierwsze jabłuszko, mała wciąga elegancko, właściwie się nie brudzi i nie pluje, czyścioszek. :-D
U mnie ostatnio brak sił na walkę, chwilowo na żądanie dla młodej, praktycznie jestem chodzącym cycko-smoczkiem, ale co tam. Przecież tak nie będzie w nieskończoność... ;-)) Może po Nowym roku zacznę wprowadzać jakieś ostrzejsze zasady i twardszą rękę. Póki co mamy za sobą pierwsze jabłuszko, mała wciąga elegancko, właściwie się nie brudzi i nie pluje, czyścioszek. :-D
Agsss, możecie popróbować butelek różnych firm, pożyczyć od kogoś i dokupić tylko smoczki. U nas na początku wchodził w grę tylko malusi smoczek ze szpitala (nie wiem jakiej firmy, ale nigdzie takiego nie widziałam), potem tylko i wyłącznie AVENT, przez jakiś czas tylko Tommee Tippee, a teraz znowu tylko AVENT. A najchętniej pierś ;-)
U nas dziś masakra....właśnie skończył się posiłek, który zaczęłyśmy o 18 :) zużyłam tyle butelek co przez cały dzień. Mleko nie, kaszka nie, łyżeczką nie....mleko stare jeszcze raz itp....mąż teraz szoruje :) w końcu mała wypiła tylko wodę i mój niejadek śpi.....czarno widzę tą nockę.
Tak się cieszyłam z tego przewracania na brzuch...teraz się przewraca (od tych 3 dni) nawet w nocy jak się obudzi a potem stęka bo już nie ma siły a nie umie sama na plecki się przewrócić...
Tak się cieszyłam z tego przewracania na brzuch...teraz się przewraca (od tych 3 dni) nawet w nocy jak się obudzi a potem stęka bo już nie ma siły a nie umie sama na plecki się przewrócić...