Widok
Oj, moja jest bardziej łysa! tylko lekki meszek ma na główce. Mi huggisy wogółe nie odpowiadały. Przeciekało wszystko bokiem. I takie sztywne są.Używamy pampersów. Całkiem fajne są też pieluchy z biedronki-dada. Ale chusteczki z tej firmy za mokre. Ale wiadomo każde dziecko jest inne. Znam wiele osób zadowolonych z pieluszek happy. Podobno są świetne dla dość dużych dzieci. Ja ciągle coś dokupuję Julce. Ale jestem zakupoholikiem. A to ubranko, a to zabawka z pozytywką. No i pieluchy, chusteczki i kosmetyki. A sp[oro kasy idzie na lekarza ( ortopeda juz 2 razy), szczepionki(póki co 200 ale jutro ma nastepne), usg brzuszka. Plus jakieś tam inne - gaziki, spray do noska, kropelki na brzuszek. Lepiej nie liczyc. Po co? Nie żałuję nawet 1zł dla mojego słoneczka.
wiesz Basiu nie kazdy ma pewnie tak komfortowa sytuacje finansową jak Ty,ze moze wydawac ile wejdzie i nie liczyc:)nie mówie o oszczedzaniu na zdrowiu maluszka czy higienie:)bynajmniej ale pytanie zadałam aby wiedziec na jakie koszty bede narazona w pierwszych miesiacach:)zeby zaplanowac wydatki:)izeby sie własnie nie okazało ze zabraknie na cos waznego:)wiem ze bede chodziła do lekarzy prywatnie(wiekszosc)i szczepionki tez chcemy te zintegrowane,ale mamy teraz dodatkowe koszty-spore,wiec niestety ja musze liczyc:)nawet mniej wiecej:)..dziekuje za odpowiedź:)....a czy ktoras z was bankowała krew pępowinową,bo mam pytanko kiedy tez zestaw sie zawozi do szpitala i kiedy i komu sie zgłasza ze poród sie rozpoczął ?
ja bynajmniej nie chciałam ,żeby to źle zabrzmiało,złośliwie-mama nadzieje ze basiu tego tak nie odbierzesz:)....
a jesli chodzi o bankowanie to wiem wszytsko bo bedziemy ja przechowywac i w kosztach sie orientuje tylko dostalismy jakis czas temu zestaw i nie wiem kiedy i gdzie dokładnie zgłosic poród i ta skrzynke zawieźć-stad moje pytanie...
a jesli chodzi o bankowanie to wiem wszytsko bo bedziemy ja przechowywac i w kosztach sie orientuje tylko dostalismy jakis czas temu zestaw i nie wiem kiedy i gdzie dokładnie zgłosic poród i ta skrzynke zawieźć-stad moje pytanie...
Nie mam wcale komfortowej sytuacji finansowej. Pracuję w budżetówce, mąż też. Wcześniej pracowałam w dwóch miejscach (niestety drugie na zlecenie, wiec nie wlicza się do macierzyńskiego), a potem do tej drugiej pracy już nie dam rady wrócić bo ktoś musi być z dzieckiem. A kajuta dobrze zrozumiała. Nie liczę, bo się boję policzyć. Ale co? Mam się załamywać. Po prostu zamiast dla siebie kupuję dla małej. Po prostu nie użalam się nad sobą, a cieszę się każdą złotówką na nią wydaną.
no ja tez nie zamierzam sie uzalac :)ale nie chce aby okazał sie że nam na cos zabraknie..dlatego prosiłam własnie Was jako doswiadczone juz mamusie o podanie mniej wiecej (nie kwoty) na co trzeba na poczatku wydac kaske:)
kurde włansie pokazuja na tvn24 jak ewakuowali te biedne dziewczyny z Koscierzyny...kurde rzeczywiscie reporterzy mało co na te łózka nie weszli zeby zdjecia robic co za debile!!!!zamiast powiedziec tylko o tej ewakuacji to mecza zdjeciami te biedne kobietki....jakby im mało było "atrakcji"było
kurde włansie pokazuja na tvn24 jak ewakuowali te biedne dziewczyny z Koscierzyny...kurde rzeczywiscie reporterzy mało co na te łózka nie weszli zeby zdjecia robic co za debile!!!!zamiast powiedziec tylko o tej ewakuacji to mecza zdjeciami te biedne kobietki....jakby im mało było "atrakcji"było
Nie da się niczego przewidzieć. Zwłaszcza wizyt lekarskich. A to kosztuje najwięcej. Tak samo lekarstwa, czy dodatkowe mleko. (Przez krótki czas dokarmiałam córeczkę). Nawet za same maści na poranione sutki zapłaciłam z 60 zł. Ale to oczywiście takie rzeczy mogą się nie zdarzyć. Dlatego nie da się zaplanować kosztów. (np. Szyna koszli na dysplazję 50 zł)
dziewczyny jest jeszcze któras....mam dziwne bóle nisko w podbrzuszu ale dośc ostre i nie taki okresowe tylko dość ostre i jak sie połoze i wygna do tyłu to jest lepiej ale jak tylko wstane nachyle sie czy pochodze znowu boli..mała sie rusza od czasu do czasu...juz mialam 2 takie"ataki"czy miałyscie cos podobnego?czy powinno mnie to zmartwic?wczesniej miałam chyba wczoraj ale tylko chwilke i kilka dni temu ale po 1....bo skurcze sa raczej jako miesiaczkowy ból tylko silniejsze tak?no i chyba nie zależa od pozycji w jakiej jestem....
własnie u mnie to nie był taki ból miesiaczkowy,tylko wyraźny bardzo ostry,kłujący..dlatego wiedzac ze skurcze przyrównuje sie do silniejszego bólu miesiaczkowego zaniepokoiłam sie ze moze cos złego sie dzieje z mała...no i skurcze nie trwałaokoło 20 minut bez przerwy...no ale maluszka sie rusz dzis wiec mam nadzieje ze to jakis ucisk był macicy na coś(moze jelito,nie wiem nie bede zgadywała)albo mała ucisneła na jakis nerw