Widok
Pewnie.
W dzień jak chodzisz to go kołyszesz i to go pewnie usypia.
W nocy jak położysz to ruch ustaje i dzidziuś się budzi.
W materiałach z Pampersa wyczytałam, że w takim momencie dzieci zaczynają się nudzić i szukają rozrywki: albo zabawa z pępowiną albo zaczepianie mamy ;)
Małe kochane rozrabiaki ;)
Mój synek jest najbardziej aktywny jak się kładę spać. W dodatku prawie codziennie w ok godziny 23 ma czkawkę. Zasypiam dopiero jak mu przejedzie. ;)
W dzień jak chodzisz to go kołyszesz i to go pewnie usypia.
W nocy jak położysz to ruch ustaje i dzidziuś się budzi.
W materiałach z Pampersa wyczytałam, że w takim momencie dzieci zaczynają się nudzić i szukają rozrywki: albo zabawa z pępowiną albo zaczepianie mamy ;)
Małe kochane rozrabiaki ;)
Mój synek jest najbardziej aktywny jak się kładę spać. W dodatku prawie codziennie w ok godziny 23 ma czkawkę. Zasypiam dopiero jak mu przejedzie. ;)
dziewczyny nie uwierzycie, jeszcze 2 w 1, wyobraźcie sobie, ze mam już regularne skurcze co 6 minut, trwajace ok 40 sekund, wiec zabieramy rzeczy i jazda na porodówkę, traf chciał, ze akurat na kliniczna było nam bliżej, tam przyjeżdżamy, oczywiście pod ktg skurcze widać, rozwarcie 2,5 palca i pada propozycja przyspieszania kroplówka z oxo, ja oczywiście ze nie ze wole poczekać, wiec panie do mnie, ze jak wole poczekać to może w domu, lekko sie zirytowałam ale stwierdziłam ze pojadę do wojewódzkiego wiec jedziemy,m dojeżdzamy a tu nagle cisza skurcze znikają...... myślałam ze sie załamie :)) jedyne co mnie pociesza to to ze nie zdecydowałam sie na ta kroplówkę,bo to jak widać nie byle ten odpowiedni czas :))) baaaardzo chce już skończyć ta ciąże ale nie za wszelka cenę ,skoro mały nie chce wyskoczyć to dzielnie czekam w koncu wszystko dla jego dobra ;))) ale sie rozpisałam ;)) acha a dziś znów to samo skurcze są narzazie mniej intensywne ale sa...
taaaaaa.... mogłam sobie ułatwić ale :))) bo nie żałuje, chociaż położne w wojewódzkim mówiły mi że w zasadzie dobrze zrobiłam bo jeśli już z kroplówka to tak 10 dni po terminie teraz warto czekać aż akcja zacznie się sama, tylko mężuś był niepocieszony, już naszykowany nastawiony kanapki sobie zrobił aparat załadował bateriami i tak uzbrojony myślał że juz tata będzie a my mu taki żarcik wy wynelismy :)) jedyne co wiem to to że po tych wszystkich usg i ktg, to że szyjka już bardzo skrócona , gładka , mały główką w kanale rodnym dlatego tak mało uciska i nie często chodzę siusiu, no i to co najważniejsze czyli, że nie ma oznak starzenia sie łożyska i póki co to daje jakoś komfort małemu :)
Inees życzę Ci z całego serca, żeby w przeciągu godzin mały był na wierzchu :)
Mnie te moje 4 cm rozwarcie trochę wkurza, bo coś tam czuję przy każdym kroku, ale szyjka jeszcze jest troszkę za długa no i nie pozostaje mi nic innego tylko czekać (no ewentualnie pogonić małą domowymi sposobami ;) ) ale ma jeszcze czas i nie specjalnie się przykładamy ;) jakoś tak z jednej strony już bym chciała mieć ją przy sobie a z drugiej będzie mi brakowało tego bębenka :D
Mnie te moje 4 cm rozwarcie trochę wkurza, bo coś tam czuję przy każdym kroku, ale szyjka jeszcze jest troszkę za długa no i nie pozostaje mi nic innego tylko czekać (no ewentualnie pogonić małą domowymi sposobami ;) ) ale ma jeszcze czas i nie specjalnie się przykładamy ;) jakoś tak z jednej strony już bym chciała mieć ją przy sobie a z drugiej będzie mi brakowało tego bębenka :D
He, he, bedziesz miała co wspominiać.
A mówią, że jak skórcze godzinę trwają regularnie to już musi być to.
Ale świetnie cię rozumiem, też nie chciałabym siedzieć w szpitalu więcej czasu niż to konieczne i robić nic na siłę. Masz jeszcze czas ;-).
Twój dizdziuś się nie umawiał na ten termin, co mu wyznaczyli i widać ma go w wysokim poważaniu ;-).
A mówią, że jak skórcze godzinę trwają regularnie to już musi być to.
Ale świetnie cię rozumiem, też nie chciałabym siedzieć w szpitalu więcej czasu niż to konieczne i robić nic na siłę. Masz jeszcze czas ;-).
Twój dizdziuś się nie umawiał na ten termin, co mu wyznaczyli i widać ma go w wysokim poważaniu ;-).
no właśnie, tak sobie myślę że przeciez tak naprawdę to o dzidziusia dobro chodzi i skoro wytrzymałam 9 msc to raptem tydzień więcej mnie nie zbawi :)) my tez mamy rozwarcie na 2,5 palca czyli coś ok 5 cm, ale jak widać skurcze sobie nie chcą pokazać co mogą :) rozmawiałam z lekarzem swoim i powiedział ze jeśli do poniedziałku nic sie nie zmieni i sie nie rozdwoimy to niestety istnieje szansa ze trzeba będzie dopomóc sobie kroplówka, ale mam przyjechać i sprawdzi czy w środku wszystko ok :)) jeśli będzie ok to czekamy :)) acha i jeśli myślicie (tak jak ja myślałam, ze da sie skurcze jakoś przeoczyc) to niestety, bynajmniej u nas nie dało się, były takie chwile, że trzymałam ze rękę męża i modliłam sie aby przestało boleć, ale na pocieszenie powiem wam ze nie każdy jest taki bolesny :)
no ines to masz atrakcje
a mój mały brzdąc wczoraj wieczorkiem sobie tak szalał że nie wiedziałam jak się ułożyć:)
ale w nocy jest grzeczny i można powiedzieć że wstaje ze mną:)
a siusiu w nocy to może raz chodzę tak więc mam całkiem komfortowo
ale od poniedziałku mały całymi dniami szaleje więc w sumie wieczorkiem może być już zmęczony:)
no nic miałam dziś sobie posprzątać w szufladach ale chyba się dziś nie skupię:) idę zaraz obiad robić:)
a mój mały brzdąc wczoraj wieczorkiem sobie tak szalał że nie wiedziałam jak się ułożyć:)
ale w nocy jest grzeczny i można powiedzieć że wstaje ze mną:)
a siusiu w nocy to może raz chodzę tak więc mam całkiem komfortowo
ale od poniedziałku mały całymi dniami szaleje więc w sumie wieczorkiem może być już zmęczony:)
no nic miałam dziś sobie posprzątać w szufladach ale chyba się dziś nie skupię:) idę zaraz obiad robić:)