Widok
Mąż wraca jutro(mam nadzieję:).A kurtki jeszcze nie kupiłam,w Wójciku to pewnie ceny z kosmosu,ale pojedziemy w weekend i gdzieś kupimy,może w Akpolu będą ładne i niedrogie.
Mateusz pije z butli,ale jemu to picie trzeba wciskać.Dziś ugotowałam rosół,zobaczymy czy zje...
Dziewczyny,nie wkurza was piana w bebiko?Ja na razie jestem na etapie 1,5 miarki ale już pełno piany,nasze mleko wogóle się nie pieni,chyba muszę przywyknąć.
Mateusz pije z butli,ale jemu to picie trzeba wciskać.Dziś ugotowałam rosół,zobaczymy czy zje...
Dziewczyny,nie wkurza was piana w bebiko?Ja na razie jestem na etapie 1,5 miarki ale już pełno piany,nasze mleko wogóle się nie pieni,chyba muszę przywyknąć.
no i jak Ania małżon już wrócił?
A słuchaj tu lub w innym wątku pytałaś o kurteczki wiosenne, my byliśmy w sobotę w Fashion House i w wójciku były ładne chłopięce kurteczki, na cenę nie patrzyłam.
Moja też już coraz więcej rzeczy chce robić sama, nauczyła się wreszcie pić z niekapka i nalewam do pełna, stoi w miejscu dla niej dostępnym i sama podchodzi sobie i popija. W niedzielę też sama zjadła obiad, dostała kawałki ziemniaczka, marchewki i piersi z kurczaka i sama sobie próbowała nabijać na widelec. Fajnie... troszkę udało się na widelec, troszkę w rączkę i obiad zjedzony... a jaka zadowolona była:)
A słuchaj tu lub w innym wątku pytałaś o kurteczki wiosenne, my byliśmy w sobotę w Fashion House i w wójciku były ładne chłopięce kurteczki, na cenę nie patrzyłam.
Moja też już coraz więcej rzeczy chce robić sama, nauczyła się wreszcie pić z niekapka i nalewam do pełna, stoi w miejscu dla niej dostępnym i sama podchodzi sobie i popija. W niedzielę też sama zjadła obiad, dostała kawałki ziemniaczka, marchewki i piersi z kurczaka i sama sobie próbowała nabijać na widelec. Fajnie... troszkę udało się na widelec, troszkę w rączkę i obiad zjedzony... a jaka zadowolona była:)
Oj tak...Mateusz rozumie bardzo dużo,aż się nadziwić nie możemy,że jeszcze nie dawno leżał malutki i nic nie potrafił,tylko "nie wolno" na niego nie działa.
Noi nadszedł etap "Ja chce sam" wyrywa mi teraz łyżeczkę i chce grzebać w talerzu,a jak mu nie daje to się złości i jest koniec jedzenia.Dzisiaj tak miałam cały dzień,śniadania nie zjadł wogóle,z obiadem był problem bo krupnik mu nie pasował,drugie zresztą też nie,no bo mama mu nie pozwala na zabawę z jedzenia.Zjadł pół słoika z łaski.Teraz mam słoiki na czarną godzinę,noi przydają się.
Ja od dziś sama z Matim,mąż wyjechał na kilka dni,a mi już smutno...
Noi nadszedł etap "Ja chce sam" wyrywa mi teraz łyżeczkę i chce grzebać w talerzu,a jak mu nie daje to się złości i jest koniec jedzenia.Dzisiaj tak miałam cały dzień,śniadania nie zjadł wogóle,z obiadem był problem bo krupnik mu nie pasował,drugie zresztą też nie,no bo mama mu nie pozwala na zabawę z jedzenia.Zjadł pół słoika z łaski.Teraz mam słoiki na czarną godzinę,noi przydają się.
Ja od dziś sama z Matim,mąż wyjechał na kilka dni,a mi już smutno...
No u nas też 8 zębów od dłuższego czasu już i narazie nie widać następnych.Dziś Mateusz był po raz pierwszy w życiu u fryzjera.Siedział u mnie na kolanach,zabawiał go tatuś,a Pani szybciutko go obcięła.Noi jaki piękniutki się zrobił,mały chłopczyk mamusi.Już miał długie włosy z tyłu i rosły mu na dziewczynę hehe.
Hej,
my po wizycie... spotkanie było najpierw z pediatrą potem psychologiem.. jeszcze nigdy nie bylam na takiej wizycie lekarskiej, obie panie dokladnie o wszystko pytały, badaly wzdłuż i wszeż ;) wszystko dokładnie wyjaśniały i tłumaczyły
generalnie Natka będzie miała kilka spotkań z rehabilitantami którzy pomoga jej "załapac" normalne chodzenie
to paluszkowe chodzenie (takie przedłuzające się) ma związek z integracją sensoryczną, Natalka ma mała wrażliwość/reaktywność na stymulację sensoryczną
apropo takie uderzanie główką też moze by związane z małą wrażliwością
my po wizycie... spotkanie było najpierw z pediatrą potem psychologiem.. jeszcze nigdy nie bylam na takiej wizycie lekarskiej, obie panie dokladnie o wszystko pytały, badaly wzdłuż i wszeż ;) wszystko dokładnie wyjaśniały i tłumaczyły
generalnie Natka będzie miała kilka spotkań z rehabilitantami którzy pomoga jej "załapac" normalne chodzenie
to paluszkowe chodzenie (takie przedłuzające się) ma związek z integracją sensoryczną, Natalka ma mała wrażliwość/reaktywność na stymulację sensoryczną
apropo takie uderzanie główką też moze by związane z małą wrażliwością
mój też się złości, czasem chce mnie ugryźć i siada przy ścianie i uderza o nią głową, jak ja mówię nie wolno, to mi palcem grozi. To chba taki okres buntu...
mój łobuz też biega i nawet czasem próbuje uciekać, po schodach wchodzi i najlepiej to by sam schodził, ale się boje, że spadnie, więc go trzymam. Teraz każdy spacer z obowiązkowym wyciąganiem z wózka, a potem bunt i złość, że mama znowu wkłada do wózka:)
my znów wyjazd, tym razem kierunek Pyrlandia - jadę odwiedzić rodzinkę. Potem Aniu mam nadzieję, że się ud nam znowu umówić;]
pozdrawiam
mój łobuz też biega i nawet czasem próbuje uciekać, po schodach wchodzi i najlepiej to by sam schodził, ale się boje, że spadnie, więc go trzymam. Teraz każdy spacer z obowiązkowym wyciąganiem z wózka, a potem bunt i złość, że mama znowu wkłada do wózka:)
my znów wyjazd, tym razem kierunek Pyrlandia - jadę odwiedzić rodzinkę. Potem Aniu mam nadzieję, że się ud nam znowu umówić;]
pozdrawiam
z tą złością to chyba takie normalne, siłują się i próbują na ile mogą sobie pozwolić :). U nas jest to samo, jak tylko zabronię jej coś robić, albo zabiorę coś z ręki odrazu jest awantura, tupanie nogami, płacz, krzyk, nawet mnie sprawdza bijąc się po głowie, ale tylko jej mówię że nie wolno i odwracam głowę, żeby nie myślała, że mnie to bawi.
Lena też nauczyła się wchodzić po schodach, ale jak trzeba zejść to stoi przy nich, patrzy na mnie, i wyciąga ręce żeby ją wziąść :).
Lena też nauczyła się wchodzić po schodach, ale jak trzeba zejść to stoi przy nich, patrzy na mnie, i wyciąga ręce żeby ją wziąść :).
Co do ataków złości...Mati bardzo często się złości,jak mu się na coś nie pozwoli,np.wejść na stół:)wtedy płacze a nawet histeryzuje,krzyczy i gryzie wszystko co pod ręką,podejdzie i szczebelki od łóżeczka potraktuje,albo wali ręką wszędzie,a nóżkami też potrafi zafikać i rękę na mamę podnieść,na szczęście bardzo rzadko i zupełnie nieświadomie.
A tak z innej beczki...
Mateuszek pięknie dwoma nóżkami na przemian wchodzi ze mną po spacerze po schodach do domu.
Blueeyes napisz jak po wizycie u lekarza,a Twoja mała już chodzi sama?
A tak z innej beczki...
Mateuszek pięknie dwoma nóżkami na przemian wchodzi ze mną po spacerze po schodach do domu.
Blueeyes napisz jak po wizycie u lekarza,a Twoja mała już chodzi sama?