Widok
bardzo mi przykro dziewczyny. sama przez to przechodzilam.
jezeli nie chcecie czekac i lyzeczkowania to sa tabletki ktore to przyspieszaja. idziesz na noc do szpitala i tam ci podaja tabletki w odstepach czasowych ktore powoduja oczysczenie.
ja wklejalam ten artykul i to sa najnowsze badania z bardzo prestizowego pisma lekarskiego, ktore pewnie uszly uwadze naszych lekarzy, na podstawie kilu tysiecy kobiet stwierdzono ze im szybciej tym wieksza szansa na zajscie, zdrowszi silniejsza ciaza i wieksza czestotliwosc porodow naturalnych, bez komplikacji z wyzsza waga noworodka wiec odczekajcie jeden cykl zeby dostac okres i mozecie sie starac, przynajmniej z fizycznego punktu widzenia a co do psychiki to juz wy musicie to czuc.
jezeli nie chcecie czekac i lyzeczkowania to sa tabletki ktore to przyspieszaja. idziesz na noc do szpitala i tam ci podaja tabletki w odstepach czasowych ktore powoduja oczysczenie.
ja wklejalam ten artykul i to sa najnowsze badania z bardzo prestizowego pisma lekarskiego, ktore pewnie uszly uwadze naszych lekarzy, na podstawie kilu tysiecy kobiet stwierdzono ze im szybciej tym wieksza szansa na zajscie, zdrowszi silniejsza ciaza i wieksza czestotliwosc porodow naturalnych, bez komplikacji z wyzsza waga noworodka wiec odczekajcie jeden cykl zeby dostac okres i mozecie sie starac, przynajmniej z fizycznego punktu widzenia a co do psychiki to juz wy musicie to czuc.
Ja chciałam czekać 3 mies ale szczęśliwie "wpadłam" po 2 cyklu:) I donosiłam tę ciążę bez problemu.
Miałam łyżeczkowanie bo to był już 14 tydz. ale 3 późniejsze poronienia skończyły się samooczyszceniem (były do 8 tyg.)
Strata dziecka zawsze boli, ale sama najlepiej wiem, że nadzieja umiera ostatnia i po łzach żalu przychodzą te szczęśliwe, gdy patrzy się w końcu w oczy ukochanego maluszka. Życzę Wam właśnie tego dziewczyny!
Miałam łyżeczkowanie bo to był już 14 tydz. ale 3 późniejsze poronienia skończyły się samooczyszceniem (były do 8 tyg.)
Strata dziecka zawsze boli, ale sama najlepiej wiem, że nadzieja umiera ostatnia i po łzach żalu przychodzą te szczęśliwe, gdy patrzy się w końcu w oczy ukochanego maluszka. Życzę Wam właśnie tego dziewczyny!
Przeżyłam ale pamiętam... Spotkało mnie wielkie szczęście. Nawet dwa:) 3 poronienia przeszłam mając już jedno dziecko więc to dawało mi ogromną siłę.
Chcę Wam tylko powiedzieć byście wierzyły w najlepsze. Nawet negatywnym opiniom lekarzy nie można ufać. Mnie kilku powiedzIało po róznych badaniach, że nie bede mieć dzieci bo nawet jeśli zajdę w ciążę to jej nie donoszę... W końcu zaszłam i stało się jak mówili. Ale ja powiedziałam sobie później, że przecież na jedną kobietę przypada statystycznie jedna utracona ciąża. Pojechałam z mężem do Hiszpanii, mieliśmy najpiekniejsze wakacje w życiu. I wrócilismy stamtąd z kimś jeszcze choć wtedy o tym jeszcze nie wiedzielismy. :D
Zawsze mnie porusza kiedy ktoś przeżywa to, co Wy w tej chwili dlatego wysyłam Wam dobre myśli i wierzę, że niedługo napiszecie tutaj o czymś pięknym i radosnym!
Pomyślności dziewczyny! :**
Chcę Wam tylko powiedzieć byście wierzyły w najlepsze. Nawet negatywnym opiniom lekarzy nie można ufać. Mnie kilku powiedzIało po róznych badaniach, że nie bede mieć dzieci bo nawet jeśli zajdę w ciążę to jej nie donoszę... W końcu zaszłam i stało się jak mówili. Ale ja powiedziałam sobie później, że przecież na jedną kobietę przypada statystycznie jedna utracona ciąża. Pojechałam z mężem do Hiszpanii, mieliśmy najpiekniejsze wakacje w życiu. I wrócilismy stamtąd z kimś jeszcze choć wtedy o tym jeszcze nie wiedzielismy. :D
Zawsze mnie porusza kiedy ktoś przeżywa to, co Wy w tej chwili dlatego wysyłam Wam dobre myśli i wierzę, że niedługo napiszecie tutaj o czymś pięknym i radosnym!
Pomyślności dziewczyny! :**
Krążą różne teorie na ten temat. Lekarze "starej daty" mówią, że min. 6 m-cy trzeba poczekać, Ci młodsi, że 3 m-ce, natomiast "najświeższa teoria" (praktykowana m.in. w Norwegii) dowodzi iż skoro doszło do samoistnego poronienia, bez ingerencji lekarskiej, to starać się można już od kolejnego cyklu - twój organizm sam daje znak, że jest gotowy, skoro wróciło wszystko do normy - pozostaje jeszcze kwestia psychiki. Ja 4 m-ce po poronieniu samoistnym zaszłam w ciążę - obecnie jestem w 31 tyg. ciazy i jest wszystko ok. pozdrawiam i życze powodzenia
Dziewczyny bardzo mi przykro...31.08.09 przeżywałam to co Wy teraz. Nie obyło się bez łyżeczkowania.Jak tylko lekarze potwierdzili, że wszystko jest ok ze strony medycznej, od razu zaczęliśmy starania. Odczekaliśmy 2 cykle, a teraz od tygodnia i 2 dni tulę swojego Szkraba:)
Dla Was również zaświeci słońce.
Dla Was również zaświeci słońce.
a co do tabletek to sorry ze tu ale to sa te samo ktorymi sie wywoluje aborcje (ta wczesna) chyba postinol albo cos podobnego ale porozmawiaj z ginekologiem bo on powinien ci wszystko wytlumaczyc, pod zadnym pozorem nie bierz sama bo to trzeba pod kontrola lekarza chyba ze w mniejszych dawkach to idzie wolniej.
ja jestem przykladem ze nie nalezy tracic nadzieji. rowniez ja sie przebadalam kompleksowo zeby zobaczyc co bylo powodem i pomimo ze mowia ze w 70% nie mozna ustalic mi wyszla niedoczynnosc tarczycy, niedobor progesteronu i mutacja leidena, kazde z osobna moze spowodowac poronienie i teraz w tej ciazy biore na wszysko lekarstwa i idzie ok.
ja jestem przykladem ze nie nalezy tracic nadzieji. rowniez ja sie przebadalam kompleksowo zeby zobaczyc co bylo powodem i pomimo ze mowia ze w 70% nie mozna ustalic mi wyszla niedoczynnosc tarczycy, niedobor progesteronu i mutacja leidena, kazde z osobna moze spowodowac poronienie i teraz w tej ciazy biore na wszysko lekarstwa i idzie ok.
Czytam tak sobie Wasze wypowiedzi i cieszę się... z tego, że nie sjetsm sama.
Ja równiez poroniłam, ale samoistnie. Były to najgorsze chwile w moim życiu, leciały ze mnie bardzo duże części łożyska, które przygotowywało się do ciąży. Gdzies wśród tego był mój niedojrzały zarodeczek, którego pokochałam od chwili, kiedy zobaczyłam przez łzy szczescia dwie kreski na teście...
Teraz jestem po 3 miesiacach od poronienia, i czekam... Jakos dwie kreski nie pojawiają się, ale staram sie byc dzielna, cierpliwa. No a poza tym nie chcę, aby mąż odczuł, że nasz sex jest bardzo potrzebny i konieczny tylko w okresie płodnym. Taki sex bez polotu jest mało atrakcyjny :/
Dziewczyny, teraz wiem, że jest nas więcej, że nie możemy sie poddawać. Musimy uzbroić się w cierpliwość i do dzieła!
POWODZENIA DLA WAS WSZYSTKICH!!!
Ja równiez poroniłam, ale samoistnie. Były to najgorsze chwile w moim życiu, leciały ze mnie bardzo duże części łożyska, które przygotowywało się do ciąży. Gdzies wśród tego był mój niedojrzały zarodeczek, którego pokochałam od chwili, kiedy zobaczyłam przez łzy szczescia dwie kreski na teście...
Teraz jestem po 3 miesiacach od poronienia, i czekam... Jakos dwie kreski nie pojawiają się, ale staram sie byc dzielna, cierpliwa. No a poza tym nie chcę, aby mąż odczuł, że nasz sex jest bardzo potrzebny i konieczny tylko w okresie płodnym. Taki sex bez polotu jest mało atrakcyjny :/
Dziewczyny, teraz wiem, że jest nas więcej, że nie możemy sie poddawać. Musimy uzbroić się w cierpliwość i do dzieła!
POWODZENIA DLA WAS WSZYSTKICH!!!
Dokładnie. Trzeba czekać ;)
A jeszcze mam takie pytanie. O ile bardziej od okresu boli poronienie? Domyślam się, że krwawienie będzie mocniejsze. Próbuje się do tego przygotowywać, zapas podpasek mam. Tylko nie wiem na jaki ból się nastawić! Jeżeli do niedzieli nie dostanę to chyba się zdecyduje na zabieg, żeby tego wszystkiego nie przedłużać.
A jeszcze mam takie pytanie. O ile bardziej od okresu boli poronienie? Domyślam się, że krwawienie będzie mocniejsze. Próbuje się do tego przygotowywać, zapas podpasek mam. Tylko nie wiem na jaki ból się nastawić! Jeżeli do niedzieli nie dostanę to chyba się zdecyduje na zabieg, żeby tego wszystkiego nie przedłużać.
Walerka dzięki!!!
Mlady ja jestem zdrowa, żednych problemów med nie ma, ot czysta statystyka i akurat na mnie padło - jak psycha będzie gotowa to można zacząć działać! tak mi powiedziała lekarka do której mam zaufanie i która prowadziłą moją poprzednią ciążę
u mnie chyba się zaczyna - boli tak jak w czasie okresu ale nie mocno tylko ciągle i to jest wkurzające ale wszystko do przeżycia!
rozmawiałam wczoraj z babeczką która też zaszła w ciążę od razu po pierwszym okresie po poronieniu (lekarz mówił żeby odczekać 2) a obok bawił się jej śliczny i zdrowy synek :) to tylko potwierdza że jeśli czujesz się gotowa to można :)
Mlady ja jestem zdrowa, żednych problemów med nie ma, ot czysta statystyka i akurat na mnie padło - jak psycha będzie gotowa to można zacząć działać! tak mi powiedziała lekarka do której mam zaufanie i która prowadziłą moją poprzednią ciążę
u mnie chyba się zaczyna - boli tak jak w czasie okresu ale nie mocno tylko ciągle i to jest wkurzające ale wszystko do przeżycia!
rozmawiałam wczoraj z babeczką która też zaszła w ciążę od razu po pierwszym okresie po poronieniu (lekarz mówił żeby odczekać 2) a obok bawił się jej śliczny i zdrowy synek :) to tylko potwierdza że jeśli czujesz się gotowa to można :)