Widok
O kurzce, Kelly Family. Dostałam ich kasetę (przegrywaną z resztą) od mojego ówczesnego chłopaka (a mieliśmy chyba po jakieś 12 lat) - i pokochałam ich miłością wieeelką. Na szczęście już mi przeszło.
Jak tak piszecie o wspominkach, to ja też - z największym rozrzewnieniem i wzruszeniem wspominam moment, kiedy "rodziliśmy" Młodego. Fajnie było. :)
Jak tak piszecie o wspominkach, to ja też - z największym rozrzewnieniem i wzruszeniem wspominam moment, kiedy "rodziliśmy" Młodego. Fajnie było. :)
ja miałam album z naklejkami Barbie :) i grałam w gume i sznura pod blokiem albo w dwa ognie, pamiętam też chleb z cukrem albo solą i jak pracowałam na stacji benzynowej i myłam szyby albo zbierałam maliny, jeździłam z rodzicami na wczasy, a tam konkursy na najładniej udekorowany domek szyszkami albo zabawy w podchody albo konkursy rodzinne, pamietam pochody na 1 maja z ojcem jak chodziłam, pamiętam kolonie - wtedy naprawde życie było ciekawsze i myślę, że niestety, ale nasze dzieci już tego chyba nie doświadczą
Jak były karteczki to ja już za duża byłam :) ale za Reksiem, Pszczółką Mają i Rozbujnikiem Rumcajsem i takim kinem obwoźnym po mniejszych miejscowościach :) Spotykaliśmy sie w wiejskiej świetlicy :) i wtedy najpierw na dużym ekranie leciał Bolek i Lolek a potem Winnetou albo Miłośc, szmaragd i krokodyl i na koniec seans dla dorosłych :). Bilety były smiesznie tanie ...
Ale miły wątek:) aż uśmiech sam się ciśnie na buzię :) ja najbardziej miło wspominam te wspólne zabawy na dworze od rana do wieczora i jak mama krzyczała: Martaaaa do domu!!!!! teraz dzieci już się tak nie bawią :( a kto zbierał opakowania po czekoladach? pamiętam Pewex i Baltonę i niezapomniany smak napoju w woreczku ze słomką. Pierwszą Barbie, którą mama przywiozła mi z Węgier :) wakacje u babci i pierwszy pocałunek z języczkiem :)