Widok

WĄTEK BEZ ZGRYZOTY-NAPISZ JEŻELI POTRAFISZ COŚ MIŁEGO:)))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Życze wszystkim którzy zajrzą miłego dnia i pełno usmiechu zwłąszcza w serduszkach. Jeżeli wam smutno i żle to wspomnijcie sobie najmilszą chwilę w życiu.
Ja np. zatęsknialm za smakiem gumy donald z dzieciństwa:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
byłam w rozpaczy.
nie chciałam ich nosić- marzyłam o tym, zeby spadły i ktos je "niechcacy " nadepnął :)

za sprawą tych nieszczesnych okularów(nie chciałam ich zakładac) rodzice obcieli mi tygodniówkę (a zbieralam na kredki swiecowe-takie gruube).
zamiast 10 tysiecy z Wyspiańskim na banknocie, dostawałam Chopina -5000zl.
jak na złośc kolezaka w tym samym czasie dostała okulary z myszką miki w rogu oprawki.... :)

...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie to przeczytalam i przypomnialy mi sie Twoje okulary! hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kresko, ja miałam też takie okulary - kwadratowe oprawki i szkła denka od słoików - gumka do nich obowiazkowo!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)


jak byłam w zerówce Pani Przedszkolanka zauwazyła, ze moje litery nieco wykraczają poza linijki w zeszycie. Poszłam z rodzicami do okulisty. Niestety- okazało się, ze bede musiała nosić okulary. Na dodatek okulary te wybrała mi mama... Do dziś jak spojrze na zdjęcie, gdzie mam je na nosie wybucham głośnym smiechem. Były wielkie, plastikowe i ciągle mi spadały. O zgrozo- mama dokupiła mi do nich gumki :)

...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam wolałam donalda:)))
Lalka Fleur - nie wiem czy czasem u moich rodziców nadal gdzieś nie leży :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to jeszcze coś miłego dla smakoszy gumy turbo:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha, rzeczywiście narobiłaś smaku na gumę "Donald" tym zdjęciem tak z rana :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My z moja siostra dostalysmy kiedys lalk(z pewexu oczywiscie)i,niestety jedna z nas barbie a druga fleur,ale jakos nie bylo afery. dogadalysmy sie,samo posiadanie TAKICH lalek na tyle nas uszczesliwilo ,ze reszta nie byla wazna.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o lalka Fleur to było coś zginała i nogi i ręcę -babcia zaprowadziłą mnie do pewexu i sobie wybrałam wowwww ale był szał na dzielnicy heheh a te donaldy z rana to rzeczywiście dobry pomysł odrazu lepszy humorek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Siedzę u pani ginekolog i rozmawiamy o spirali (pani dr tłumaczy). Ja pytam z powątpiewaniem czy to naprawdę działa, pani doktor na to "no najlepiej i na 100% działa szklanka wody". ja jej na to mówię "wie pani ostatnio mój mąż próbował mnie w środku nocy zbudzić na figle a a potem mi opowiadał że mu podobno przez sen powiedziałam - cicho, idź weź prysznic i się odwróciłam". Pani doktor popatrzyła na mnie i powiedziała "ostatnio mąż próbował mnie obudzić - spytałam go kiedy była ostatnia miesiączka i spałam dalej."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla wszystkich - tak na smaczek z rana

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no no fajny ten wątek, uśmiechałam się z rozrzewnieniem czytając niektóre posty :)

guma Donald była fantastyczna, choć smak miała tylko przez kilka minut, ale za to balony robiła bombowe, no i do tego te historyjki :)
poza tym też pamiętam pierwsze budki z zapiekankami, jak się wracało z wycieczki szkolnej, to wszyscy przed powrotem do domu lecieli do takiej budki albo do cukierni wydać resztę kaski, nieważne ile byśmy się już najedli podczas wycieczki ;)

no i grę w gumę często wspominam, jedynki, dwójki, trójki. najtrudniejsze były piątki i ósemki ;) jak się to przeszło, to potem dziewiątki i dziesiątki już był luz ;)

a miał ktoś lalkę Fleur? ja nie miałam Barbie tylko Fleur, która była moim zdaniem tysiąc razy ładniejsza i ją uwielbiałam :)

no i też się kochałam w New Kidsach, jakoś w VI i VII klasie był szał, cały pokój w plakatach, a przy łóżku duży portretowy Jordana i zawsze go całowałam na dobranoc ;))) wcześniej jeszcze z kolei miałam Limahla i Georga Michaela :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wow takie wagoniki donalda to mama mi w pewexie w młynie w Gdańsku kupowała :) albo w delikatesach na rajskiej, ale były dobre
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gumy donald turbo i te sok w woreczkach ze słomką :) ale chyba juz ich nie produkuja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze szkoda ,że nie spożycia każdą kaskę bym zapłaciła za ten smak-ludzie ,że nikt inny tego do dzisiaj nie zrobił -tyle jest gum w sprzedaży ale żadna nie dosięga Donald :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o jeny,ale mnie teraz wspomnienia naszly w zwiazku z guma donald.. w podstawowce mialam wspanialego wychowawce-poloniste.Bardzo go lubilismy.Jak na koniec 6tej klasy okazalo sie ,ze odchodzi ze szkoly to byla zalamka.Pamietam ostatnie spotkanie z nim.Dalismy mu prezenty (skladala sie cvala klasa i jak nigdy kazdy dal wiecej niz ustalilismy)i on wtedy rozdal nam wszystkim wlasnie gumy donald,mielismy je otworzyc i rzuć,ale malo kto sie zdecydowal...chyba cala klasa uderzyła w placz.nawet chlopaki....W kazdym razie ta gume mialam bardzo dlugo schowana jak relikwie ,wiem,ze nie tylko ja ja przechowywalam,ale moja gdzies sie w koncu zagubila..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehehe, nieźle.
A czy jest ktoś \, kto nie miał hula hop?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczynki hehe mam coś co Was zwali z nóg jak mnie,rozdziawiłam szczękę do podłogi:)))))))))

http://www.allegro.pl/item878968956_guma_do_zucia_donald.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
super a ja już mówie dobranoc i życzę samych miłych snów:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
świetny wątek, mój mąż obserwuje mnie i pyta dlaczego tak się szczerzę do monitora :)

pamiętem te gumy, napoje, andruty (dorwałam je jeszcze, smak podobny).

jak wracalo sie ze szkoly czasami zachodzilsmy na zapiekanki i nie wazne ze w domu czekal obiad. w tej samej budzie mieli lody truskawkwe wlasciwie zamrozone zmiksowane truskami, uwielbialam je.

albo wakacje na wsi, jazda traktorem z przyczepa zbierajaca siano, siedzialo sie na niej i przy kazdej nierownosci podskok w górę, koleżanka jechala traktorem na bosaka, my w krzyk zeby skręcała w lewo bo mniej kamieni a ona prosto po tych kamieniach, oj tyłek był poobijany od tej blachy :)

zespół Take That, No Mercy, Michalel Jackson i moja ukochane 3T:) i mase innych wykonawców, których nie sposób wymienic. Zbieranie wycinków z gazet i układanie z segregatorach, wieszanie plakatów na ścianach (a jaka tapeta była pokiereszowana), sluchanie vivy niemieckiej od rana do wieczora, spisywalam o ktorej godzinie i jaka byla piosenka (oczywiscie z tych ukochanych zespolow), puszczalysmy sobie sygnaly ze wlasnie takowa piosenka leci na vivie (oczywiscie na stacjonarny) i gazeta MegaStar-czy jakos tak- bardzo droga ale jakie super rzeczy tam byly :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

do góry