Widok
A mi z takich wyjazdów do dziadków na wieś przypomniało się, że zawsze właziłam do kurnika i przekładałam jajka kurom z jednej grzędy na drugą... Strasznie było mi szkoda kur, które nie miały jajek i tym samym kurczaczków, więc organizowałam "adopcję" :)
Aga76, super przeboje z córką i te jej teksty :) haha...
Aga76, super przeboje z córką i te jej teksty :) haha...
wind of change........czy jakos tak:), dyskoteki szkolne..to czekanie az ten wymarzoy pop rosi do tanca..stanie pod sciana z grupka kolezanek, one patrzyly czy on patrzy...a jak sie ruszyl to piszczaly "idzie idzie!!!!!" heheheh,
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
Jeszcze mi się przypomniały podkolanówki z dziurkami albo takie zwijane w rulonik na kostce. A gazeta to Miś... Po jakimś czasie pojawiły się taki jakiś proszek, co jak się go wsypało do buzi, to strzelał! No i pamiętam jak robiliśmy wybuchy z tych wewnętrznych jajek niespodzianek (te żółte znaczy się). Mieszaliśmy chyba wodę z soda albo z proszkiem do pieczenia, mały wtrząs, szybki wyrzut i w nogi!!! No i jeszcze myszka miki gra w guziki (to takie plątanie gumy chyba było), pan sobieski miał trzy pieski (na skakance), granie piłką o ścianę w świece, gra w kamień... Cudownie było :))) A te miłostki szkolne - ach... Na dyskotekach w podstawówce wieszali jakąś wojskową siatkę, żeby było ciemniej. A cała impreza kończyła się o 18!!! :)))
ja pitole co do pamiętnika. Zawsze pisałm....i wiecie swoje miłosne historie przeważnie tam były. Mój starszy brat był dupkiem w tej kwesti i zawsze czytał. Potem latał po mieszkaniu i wyśmiewał. Więc wpadłm na genialny pomysł aby nie pisać ale nagrywać na kasety(oj dla mnie to był też szał) no i stały sobie spokojnie na półce.
Przyjechał mój brat i miał odwieść drugiego brata z rodziną do Bydgodszczy no i żeby się nie nudzić to stwierdził że weźmie kasey do posłychania bo ja podpisałm jako jakiś zespół:)))))))))ja yłam w szkole więc nie wiedziałm że sobie pożyczył....dziewczyny:)))))jak on wrócił:))))terż się z tego śmieję ale oni jechali 2 h:))))kast było z 5
Przyjechał mój brat i miał odwieść drugiego brata z rodziną do Bydgodszczy no i żeby się nie nudzić to stwierdził że weźmie kasey do posłychania bo ja podpisałm jako jakiś zespół:)))))))))ja yłam w szkole więc nie wiedziałm że sobie pożyczył....dziewczyny:)))))jak on wrócił:))))terż się z tego śmieję ale oni jechali 2 h:))))kast było z 5
eheheh ale się posmiałam super macie wspominki dziewczynki:)) ale rymnęłam:)
J czy J bombowy masz blok powiedz gdzie takie fajne bloki to zaraz sprzedaje swoje i kupuje u Ciebie?:)))
Przypomniały mi się za to pierwsze anteny satelitarne i niemieckie teleturnieje które oglądało się całą rodzinką hehe chociaż nikt nic nie kumał:)pamiętam,że pierwsi w bloku mieliśmy "talerz" i sąsiadki się schodziły popatrzeć na technologie:)))
Mój tato kupił białego poloneza i mało kto miał białe autko tato woził co tydzień prawie same pary do wesela z całego osiedła hih
Przypomniały mi się pierwsze rozmowy z mamą o seksie heheh boże jakie to żenujące jak o tym dziś mysle hehe i takie ksiązki były podzielone wg wieku,ze niby o takiej rodzinie i budowa narządów i o ciąży i obrazki były hehehh
J czy J bombowy masz blok powiedz gdzie takie fajne bloki to zaraz sprzedaje swoje i kupuje u Ciebie?:)))
Przypomniały mi się za to pierwsze anteny satelitarne i niemieckie teleturnieje które oglądało się całą rodzinką hehe chociaż nikt nic nie kumał:)pamiętam,że pierwsi w bloku mieliśmy "talerz" i sąsiadki się schodziły popatrzeć na technologie:)))
Mój tato kupił białego poloneza i mało kto miał białe autko tato woził co tydzień prawie same pary do wesela z całego osiedła hih
Przypomniały mi się pierwsze rozmowy z mamą o seksie heheh boże jakie to żenujące jak o tym dziś mysle hehe i takie ksiązki były podzielone wg wieku,ze niby o takiej rodzinie i budowa narządów i o ciąży i obrazki były hehehh
Kurcze a kto nie był fanem Depeche Mode do dziś ich uwielbiam (jezu jaka ja stara jestem),koniecznie musisły być czarne dżinsy,bluza z kapturem mój brat specjalnie na halę targową jechał i mi kupił dżinsy,a on miał takie czarne okulary jak Dave Gahan -depeszówki hehe i nie wolno mi było ich ruszać a jak tylko wychodził z domu to zaraz po nie biegłam hehehe
he te raklamy....ja też pamiętam jak facet mówi " nie widzę, nie widzę, nie widzę" a tajemniczy głos "i nie zobaczysz dopóki nie kupisz anteny satelitarnej firmy ARGON" chyba jakoś tak....hehehe :) potem poleciało Always, OMO...itp.
A telewizja satelitarna i moda światowa z muzyką PET SHOP BOYS Flames of love :)..ech....
A telewizja satelitarna i moda światowa z muzyką PET SHOP BOYS Flames of love :)..ech....
to ja tak nieco o milosci;-)ja najbardziej pamietam podchody,kazda chciala byc w grupie z najladniejszymi chlopakami;-);pierwsze dyskoteki i tance przytulance;-)Pamietam jaka bylam oburzona gdy jeden chlopak trzymal mi rece nieco nizej niz powinien;-)Gra w butelke o calowanie;..ale najwiekszym szokiem dla mnie bylo foto sotry w "Dziewczynie" o lesbijkach...Normalnie do dzis pamietam te wypieki na twarzy;-)
pierwsze dyskoteki w podstawówce taaak :) zaczynały się zazwyczaj jak było widno :) a pod koniec na wolniaczach :) niektórzy rączki zsuwali niżej i nawet tak przy szyi partnerki zwisała głowa i pierwsze takie muśniecia po włosach ech....a potem marzyło sie i wzdychało w łóżku na dobranoc......:)
Z takich smiesznych a może raczej dla mnie "tragicznych" pamiętam moja pierwsza jazdę rowerem DOMINO w kolorze jasnej zieleni...MIałam chyba juz 8 lat nie umiałam jeździc na rowerze!!!! Tak, to prawda. W tamtych czasach o rower nie było łatwo więc jak tylko tata kupił a raczej zdobył :) Domino postanowłam sie przejechac nie czekając aż tata założy małe białe kułeczka...obok domu była taka kupka węgla porośnięta pokrzywami, w które wpadłam spadając z roweru...:((( Ale piekło, a byłam w takiej krótkiej sukience i moja pupa to był jeden czerwony bąbel :(((( Wszystko widział na moje nieszczęście sąsiad, który jak mnie widział zawsze sie głupio śmiał...ale on mnie wkurzał...
Z takich smiesznych a może raczej dla mnie "tragicznych" pamiętam moja pierwsza jazdę rowerem DOMINO w kolorze jasnej zieleni...MIałam chyba juz 8 lat nie umiałam jeździc na rowerze!!!! Tak, to prawda. W tamtych czasach o rower nie było łatwo więc jak tylko tata kupił a raczej zdobył :) Domino postanowłam sie przejechac nie czekając aż tata założy małe białe kułeczka...obok domu była taka kupka węgla porośnięta pokrzywami, w które wpadłam spadając z roweru...:((( Ale piekło, a byłam w takiej krótkiej sukience i moja pupa to był jeden czerwony bąbel :(((( Wszystko widział na moje nieszczęście sąsiad, który jak mnie widział zawsze sie głupio śmiał...ale on mnie wkurzał...