Widok

WĄTEK BEZ ZGRYZOTY-NAPISZ JEŻELI POTRAFISZ COŚ MIŁEGO:)))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Życze wszystkim którzy zajrzą miłego dnia i pełno usmiechu zwłąszcza w serduszkach. Jeżeli wam smutno i żle to wspomnijcie sobie najmilszą chwilę w życiu.
Ja np. zatęsknialm za smakiem gumy donald z dzieciństwa:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pamiętam jeszcze te ekstra dodatki "kosmetyków" :)) dorzucane do Dziewczyny albo Bravo i jak z siostrą mazałyśmy się tym po kątach przed "dyskotekami" :)
Albo nasze nocno-wieczorne pogawętki o chłopakach hehe! :)

Miłej soboty życzę wszystkim, i jak K., napisała wyżej UŚMIECHNIJCIE SIĘ! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sie usmiecham :)

pozdrawiam ciepło :)
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ech tak się składa że wątek upada...smutne to chwilami żę nie ma zainteresowania dobtymi minkami...
minkki się pojawiają gdy w serduszkach dobre chwile się rozkładają...
miłego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tym "chodzieniem", to pamiętam, że chodzenie można było też przez kogoś załatwić. Czyli np Basia pytała w imieniu Zosi, albo Jacek w imieniu Maćka...
A pamiętam jeszcze jak w 4 albo 5 kl.przychodziły do mnie kumpele i zastanawiłyśmy się, jak to możliwe, że kobieta i mężczyzna mogą lezeć obok siebie w łóżku nadzy, przecież to straszne! Dziś zastanawiałabym się, jak to możliwe, że mogą leżeć obok siebie w ubraniach ;D
A pamiętacie takie plastikowe wciągane buty lub sandały? To był dopiero hit! Kazdy kamień się w nich czuło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi sie przypomina babcina marchewka z groszkiem tzn taka do obiadu i w końcu nauczylam sie ja robic i dzis byla dodatkiem do obiadu :)

pamietam tez napoje w woreczku ;) ach.... uwielbialam je a teraz juz nigdzie tego nie ma :(

smak pomarańczy i święta był zupełnie inny niż teraz , dziś mozna wszedzie to kupic a w okresie mojego dzieciństwa trzeba bylo niemalże zdobywać. Kurcze nawet smak michałków czy kasztanków był inny niż teraz.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z koleżankami ze szkoły i podwórka namiętnie grałyśmy w gumę :) To była frajda. Na każdej przerwie. Nosiłam ją dumnie w kieszeni szkolnego fartuszka razem z zielonym liściem do gry w zielone :) Grałysmy najczęściej w

1.TRÓKĄTA :),
2. NA BOK NA BOK
3. DZIESIĄTKI
4. MYSZKĘ MIKI (pokonywanie przeszkód z gumy bez jej dotknięcia)


Aaaa i latem zawsze kolana miałam pozdzierane i w strupach od grania w gumę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze w gumę to i teraz bym pograła, tylko ciekawe jak by mi szło:)
U nas przed blokiem grało się też w pomidora oraz diabła i farby
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wiecie ze ja tez chetnie bym sobie przypomniala jak sie grało w gume :), u nas na podwórku gralismy jeszcze czesto w dwa ognie.

a..... i przypomnialo mi sie ze zbieralam kiedys kolorowe karteczki i obrazki z gum Turbo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, ja też bym pograła :)))) w gumę...u nas jeszcze grało się często w ZBIJAKA, bo piłkę zawsze się skombinowało :)

Z takich zabawnych sytuacji to przypomniało mi się jak mój syn Michał (skończył 6 m-cy) dostał swój pierwszy prezent gwazdkowy...Garnuszek na klocuszek. Rozpakowywał go zajadle :), rwał papier, stukał w pudełko i otworzył buzię z wrażenia jak zabawka zaczęła grac i gadac. Nachylił się do tego garnka i ulał po obiadku prosto do środka :)))) Fuj, fuj...ale z mężem nie moglismy powstrzymac sie ze smiechu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja to za tym donaldem najbardziej tęsknię...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, no pewnie :) Donalda nic nie pobije!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
świetny wątek, mój mąż obserwuje mnie i pyta dlaczego tak się szczerzę do monitora :)

pamiętem te gumy, napoje, andruty (dorwałam je jeszcze, smak podobny).

jak wracalo sie ze szkoly czasami zachodzilsmy na zapiekanki i nie wazne ze w domu czekal obiad. w tej samej budzie mieli lody truskawkwe wlasciwie zamrozone zmiksowane truskami, uwielbialam je.

albo wakacje na wsi, jazda traktorem z przyczepa zbierajaca siano, siedzialo sie na niej i przy kazdej nierownosci podskok w górę, koleżanka jechala traktorem na bosaka, my w krzyk zeby skręcała w lewo bo mniej kamieni a ona prosto po tych kamieniach, oj tyłek był poobijany od tej blachy :)

zespół Take That, No Mercy, Michalel Jackson i moja ukochane 3T:) i mase innych wykonawców, których nie sposób wymienic. Zbieranie wycinków z gazet i układanie z segregatorach, wieszanie plakatów na ścianach (a jaka tapeta była pokiereszowana), sluchanie vivy niemieckiej od rana do wieczora, spisywalam o ktorej godzinie i jaka byla piosenka (oczywiscie z tych ukochanych zespolow), puszczalysmy sobie sygnaly ze wlasnie takowa piosenka leci na vivie (oczywiscie na stacjonarny) i gazeta MegaStar-czy jakos tak- bardzo droga ale jakie super rzeczy tam byly :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
super a ja już mówie dobranoc i życzę samych miłych snów:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczynki hehe mam coś co Was zwali z nóg jak mnie,rozdziawiłam szczękę do podłogi:)))))))))

http://www.allegro.pl/item878968956_guma_do_zucia_donald.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehehe, nieźle.
A czy jest ktoś \, kto nie miał hula hop?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o jeny,ale mnie teraz wspomnienia naszly w zwiazku z guma donald.. w podstawowce mialam wspanialego wychowawce-poloniste.Bardzo go lubilismy.Jak na koniec 6tej klasy okazalo sie ,ze odchodzi ze szkoly to byla zalamka.Pamietam ostatnie spotkanie z nim.Dalismy mu prezenty (skladala sie cvala klasa i jak nigdy kazdy dal wiecej niz ustalilismy)i on wtedy rozdal nam wszystkim wlasnie gumy donald,mielismy je otworzyc i rzuć,ale malo kto sie zdecydowal...chyba cala klasa uderzyła w placz.nawet chlopaki....W kazdym razie ta gume mialam bardzo dlugo schowana jak relikwie ,wiem,ze nie tylko ja ja przechowywalam,ale moja gdzies sie w koncu zagubila..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze szkoda ,że nie spożycia każdą kaskę bym zapłaciła za ten smak-ludzie ,że nikt inny tego do dzisiaj nie zrobił -tyle jest gum w sprzedaży ale żadna nie dosięga Donald :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gumy donald turbo i te sok w woreczkach ze słomką :) ale chyba juz ich nie produkuja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wow takie wagoniki donalda to mama mi w pewexie w młynie w Gdańsku kupowała :) albo w delikatesach na rajskiej, ale były dobre
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no no fajny ten wątek, uśmiechałam się z rozrzewnieniem czytając niektóre posty :)

guma Donald była fantastyczna, choć smak miała tylko przez kilka minut, ale za to balony robiła bombowe, no i do tego te historyjki :)
poza tym też pamiętam pierwsze budki z zapiekankami, jak się wracało z wycieczki szkolnej, to wszyscy przed powrotem do domu lecieli do takiej budki albo do cukierni wydać resztę kaski, nieważne ile byśmy się już najedli podczas wycieczki ;)

no i grę w gumę często wspominam, jedynki, dwójki, trójki. najtrudniejsze były piątki i ósemki ;) jak się to przeszło, to potem dziewiątki i dziesiątki już był luz ;)

a miał ktoś lalkę Fleur? ja nie miałam Barbie tylko Fleur, która była moim zdaniem tysiąc razy ładniejsza i ją uwielbiałam :)

no i też się kochałam w New Kidsach, jakoś w VI i VII klasie był szał, cały pokój w plakatach, a przy łóżku duży portretowy Jordana i zawsze go całowałam na dobranoc ;))) wcześniej jeszcze z kolei miałam Limahla i Georga Michaela :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

do góry