Widok
ajeczka- wiesz nawet jakos tak w miare wygladaja bo sie swieca ale zaczely mi sie elektryzowac, a nigdy tak nie bylo, nawet w zime:/ i juz zauwazylam ze po umyciu mam koltuny do rozczesania takze faktycznie chyba musze zainwestowac w dobra odzywke...
Mysiorka 1400 to bedzie aldny zastrzyk dla budzetu, no i maz na pianke dostanie :D
ja sie zaczynam troche lamac z moja sukienka, czy moze jednak ja sprzedac, bo by mi sie kasa cholernie przydala ;))
Mysiorka 1400 to bedzie aldny zastrzyk dla budzetu, no i maz na pianke dostanie :D
ja sie zaczynam troche lamac z moja sukienka, czy moze jednak ja sprzedac, bo by mi sie kasa cholernie przydala ;))
oo coś tu się jednak dzieje ;)
ja do fryzjera nie idę, za dużo kasy na psa poszło.
Kupiłam wiec sobie saszetki z palette, ale nie było średiego brązu, więc mam kasztan, zobaczymy co wyjdzie ;)
Do fryzjera i tak powinnam iść, bo pies kocha podgryzać moje włosy. Końcówki więc mam tragiczne i choćby z tego powodu powinnam obciąć.
Tripgirl, to teraz uważaj z włosami, bo ja też zdejmowałam czerń. Miałam fajne falujące lśniące włosy. Po dekoloryzacji to są suche druty :( Koniecznie używaj dobrej odżywki.
ja do fryzjera nie idę, za dużo kasy na psa poszło.
Kupiłam wiec sobie saszetki z palette, ale nie było średiego brązu, więc mam kasztan, zobaczymy co wyjdzie ;)
Do fryzjera i tak powinnam iść, bo pies kocha podgryzać moje włosy. Końcówki więc mam tragiczne i choćby z tego powodu powinnam obciąć.
Tripgirl, to teraz uważaj z włosami, bo ja też zdejmowałam czerń. Miałam fajne falujące lśniące włosy. Po dekoloryzacji to są suche druty :( Koniecznie używaj dobrej odżywki.
Tripgirl- brak mi słów i aż mi głupio że zarabiam troszkę więcej, ale nawet rok nie jestem na tym stanowisku :(
Maxaga- znam ten typ, na szczęście moje stanowisko jest samodzielne, sama jestem w pokoju, więc mam po części luz :) ale pracy aż za dużo, więc nawet sama sobie nie mogę pozwolić na obijanie się.
I dobry pomysł z tym macierzyńskim :P
a ja mam w sumie dobrą wiadomość, dostałam wczoraj zaliczkę za suknię i mam ją już (prawie) sprzedaną :)
Maxaga- znam ten typ, na szczęście moje stanowisko jest samodzielne, sama jestem w pokoju, więc mam po części luz :) ale pracy aż za dużo, więc nawet sama sobie nie mogę pozwolić na obijanie się.
I dobry pomysł z tym macierzyńskim :P
a ja mam w sumie dobrą wiadomość, dostałam wczoraj zaliczkę za suknię i mam ją już (prawie) sprzedaną :)
oo, fajnie ze ktos jednak tu zaglada :)
wyobrazcie sobie ze i ja bylam u fryzjera i po prostu wyszlam wkurzona po 4 godzinach.
jakies slodkie idiotki zrobily mi kolor, ktory nawet za czasow mlodzienczego punkowania trudno uznac za mozliwy do noszenia na glowie.
tak wiec panie mi nalozyly jakies "mleczko" i kolor zrobil sie fajny. wlosy obciete mam beznadziejne bo aktura w w salonie sie panie miedzy soba klocily wiec akurat byly zajete tym a nie klientkami.
w dodatku zorientowalam sie, ze mi wliczono to "mleczko" do rachunku tak jak "uczesanie", ktore po prostu bylo wysuszeniem wlosow nawet nie na szczotce.
bylam taka zla, ale olalam bo i tak nic by to nie dalo. po prostu bede omijac jean luisa i juz.
za to wlosy po 3 umyciach zrobily sie tragiczne, czyli splukalo sie mleczko.
wiec poszla w ruch farba w domu. ale szlag mnie jeszcze trafia.....
w dodatku w pracy wrocila z maciezynskiego okropna baba i po prostu nie znosze jej. nie moge, po prostu nie wyrabiam, siedzi za mna i mowi " ty pracuj udawaj ze mnie nie ma, bo chce widziec jak pracujesz". normalnie wielki brat....ale zeby cicho siedziala...a to typ malo inteligentnej baby w stylu barbie z wielkim ego. wszedzie widzi problem i wszyscy wszystko robia zle. najgorsze ze to zona szefa, wiec jest swiecie przekonana ze wszystko moze. mam kontrakt do maja i jak tak dalej pojdzie to go nie podpisze na dluzej.
albo podpisze i pojde na maciezynski ;)
wyobrazcie sobie ze i ja bylam u fryzjera i po prostu wyszlam wkurzona po 4 godzinach.
jakies slodkie idiotki zrobily mi kolor, ktory nawet za czasow mlodzienczego punkowania trudno uznac za mozliwy do noszenia na glowie.
tak wiec panie mi nalozyly jakies "mleczko" i kolor zrobil sie fajny. wlosy obciete mam beznadziejne bo aktura w w salonie sie panie miedzy soba klocily wiec akurat byly zajete tym a nie klientkami.
w dodatku zorientowalam sie, ze mi wliczono to "mleczko" do rachunku tak jak "uczesanie", ktore po prostu bylo wysuszeniem wlosow nawet nie na szczotce.
bylam taka zla, ale olalam bo i tak nic by to nie dalo. po prostu bede omijac jean luisa i juz.
za to wlosy po 3 umyciach zrobily sie tragiczne, czyli splukalo sie mleczko.
wiec poszla w ruch farba w domu. ale szlag mnie jeszcze trafia.....
w dodatku w pracy wrocila z maciezynskiego okropna baba i po prostu nie znosze jej. nie moge, po prostu nie wyrabiam, siedzi za mna i mowi " ty pracuj udawaj ze mnie nie ma, bo chce widziec jak pracujesz". normalnie wielki brat....ale zeby cicho siedziala...a to typ malo inteligentnej baby w stylu barbie z wielkim ego. wszedzie widzi problem i wszyscy wszystko robia zle. najgorsze ze to zona szefa, wiec jest swiecie przekonana ze wszystko moze. mam kontrakt do maja i jak tak dalej pojdzie to go nie podpisze na dluzej.
albo podpisze i pojde na maciezynski ;)
a chociaż dostałaś jaką podwyżkę Tripgirl? wybacz, że tak pytam niedyskretnie, ale po prostu ta sytuacja utkwiła mi w pamięci, taka była niewiarygodna dla mnie.
a włosy cóż... ja też mam w naturze mysie, ale pewnie trochę jaśniejsze i też bym się popłakała jakbym takie miała nawet na własne życzenie:P bo człowiek zawsze ma jakieś dziwne wyobrażenie, że dobrze będzie, choć wcale mu się nie podoba ten kolor ;)
a włosy cóż... ja też mam w naturze mysie, ale pewnie trochę jaśniejsze i też bym się popłakała jakbym takie miała nawet na własne życzenie:P bo człowiek zawsze ma jakieś dziwne wyobrażenie, że dobrze będzie, choć wcale mu się nie podoba ten kolor ;)
jasne ze sie czaje bo ja ejstem taki przyczajony tygrys, ukryty smok :D tylko cozywiscie troche mniejsza :P
generalnie wszystkie jestesmt rozbawione ta sytuacja w pracy i czekamy na rozwoj ;))
a co do moich wlosow, bo skoro nie pisalysmy to nie mialam okazji opowiedziec - poplakalam sobie w sobote bo siedzialam u fryzjera 7 godzin i mi sciagali 3 razy te moje czarne kolory z lba a efekt jest taki ze znow mam ciemne wlosy tylko nie sa czarne tylko jakeis brazowe-rude :))
a ze oczekiwalam innego efektu ( nie wiem jakiego, ale innego :P ) wiec mi enrwy puscily i jak przyszlam do domu to sie poryczalam.
humor poprawil mi dopiero mcchicken :D
generalnie wszystkie jestesmt rozbawione ta sytuacja w pracy i czekamy na rozwoj ;))
a co do moich wlosow, bo skoro nie pisalysmy to nie mialam okazji opowiedziec - poplakalam sobie w sobote bo siedzialam u fryzjera 7 godzin i mi sciagali 3 razy te moje czarne kolory z lba a efekt jest taki ze znow mam ciemne wlosy tylko nie sa czarne tylko jakeis brazowe-rude :))
a ze oczekiwalam innego efektu ( nie wiem jakiego, ale innego :P ) wiec mi enrwy puscily i jak przyszlam do domu to sie poryczalam.
humor poprawil mi dopiero mcchicken :D
Pomysł przedni Tripgirl ;) ja sama jestem tu sekretarką plus wszystkim dla wszystkim i już powoli nie daję rady :/ a jak jeszcze kogoś brak z działów, to zamieniam się w pracownika z tego działu, bo i tak nie mam z kim łączyć ;]
ale dziś wpadłam na pomysł, żeby uczyć się holenderskiego- będę miała styczność z dokumentami w tym języku, więc... :P a szefowa powiedziała, że może zorganizować i to w godzinach pracy:P
ale dziś wpadłam na pomysł, żeby uczyć się holenderskiego- będę miała styczność z dokumentami w tym języku, więc... :P a szefowa powiedziała, że może zorganizować i to w godzinach pracy:P
a ja sobie chodze do pracy na zmienione godziny juz, a wczoraj to wogole konczylam o 16ej bo mamy remont i mieli smarowac biuro jakims smierdzacym rozpuszczalnikiem:)
w sumie to nic sie za bardzo nie dzieje, u mnie w pracy kwasna atmosfera jest bo zwalnia sie sekretarka i moj szef jako ze ma bardzo specyficzne pomysly - nie chce zatrudniac nowej tylko wziasc ktoras z nas i uczynic ja DODATKOWO sekretarka..
czy ktos pobije ten pomysl ?;)
a psini fotki to juz na n-k sobie obejrzalam :P
w sumie to nic sie za bardzo nie dzieje, u mnie w pracy kwasna atmosfera jest bo zwalnia sie sekretarka i moj szef jako ze ma bardzo specyficzne pomysly - nie chce zatrudniac nowej tylko wziasc ktoras z nas i uczynic ja DODATKOWO sekretarka..
czy ktos pobije ten pomysl ?;)
a psini fotki to juz na n-k sobie obejrzalam :P
jaaaa i znowu cisza....
ja się nie odzywam, bo albo odezwały mi się jelita, z nadmiaru emocji jakie generuje pieseczek, albo jakąś grypę żołądkową załapałam i zdycham. Do tego wykańcza mnie noszenie pupilki po schodach na 3 piętro... A skubana rośnie i rośnie, co dzień rano budzi się większa.
Jak chcecie zobaczyć zdjęcia, to polecam kliknąć na galerię mojego męża, w tym linku co Wam wysłałam na n-k z kuchnią, w bocznym menu jest zdjęcie rowerzysty na śniegu - tam szukajcie psa :)
ja się nie odzywam, bo albo odezwały mi się jelita, z nadmiaru emocji jakie generuje pieseczek, albo jakąś grypę żołądkową załapałam i zdycham. Do tego wykańcza mnie noszenie pupilki po schodach na 3 piętro... A skubana rośnie i rośnie, co dzień rano budzi się większa.
Jak chcecie zobaczyć zdjęcia, to polecam kliknąć na galerię mojego męża, w tym linku co Wam wysłałam na n-k z kuchnią, w bocznym menu jest zdjęcie rowerzysty na śniegu - tam szukajcie psa :)
a jakąż to rewolucję planujesz Tripgirl? :)
a co do nowych godzin pracy, to faktycznie, zawsze coś do przodu :) Ja zauważyłam, że jak wracam do domku to już nie jest tak ciemno, wcześniej tą trasę z kolejki do domu pokonywałam w ciemnościach, a teraz całkiem sporo widać i już nie mam takiego cykora jak mało ludzi wraca ;)
a co do nowych godzin pracy, to faktycznie, zawsze coś do przodu :) Ja zauważyłam, że jak wracam do domku to już nie jest tak ciemno, wcześniej tą trasę z kolejki do domu pokonywałam w ciemnościach, a teraz całkiem sporo widać i już nie mam takiego cykora jak mało ludzi wraca ;)