Widok

WRZEŚNIOWE ŻONY 2008, (8) :)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
no ja już mam dość przewijania tamtego wątku :)

zapraszam Was do nowego wąteczku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no dziewczyny wczoraj poplotkowaly widze:)

Mysiorka widzisz jaki pozytywny akcent z rana:) tez bym chciala miec takie warunki do jedzenia obiadu :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajnie będzie :)
nadal nie mogę uwierzyć, że w sumie zgodziłam się na kupienie tej pianki... przecież my nawet firanek nie mamy w dużym pokoju ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysiorka jak widać są ważniejsze rzeczy od firanek :))

dziewczyny nie mogę się przyzwyczaić do nowego nazwiska, w pracy jak odbieram telefony przedstawiam się za każym razem inaczej. ludzie pogłupieli bo myśleli że jest nas dwie :D
i jak się podpisuję to też odruchowo panieńskim,
ciekawe kiedy się przestawię :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heeeeja, dzis jest calkiem spoko
nawet bylam w stanie zjesc sniadanie
lece na miasto pozalatwiac kilka spraw
ppaaaaaaaa milego dnia wrzesniowe zonki:-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mam żadnych problemów z nazwiskiem- jak sama się przedstawiam sto razy dziennie nowym nazwiskiem, to jakoś wchodzi w krew ;) ale jak ktoś mnie zawoła, przedstawi jako Pani D- to dziwnie mi jeszcze, ale zaraz tak fajnie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysiorka pal licho firanke, da sie zyc bez niej a bez pianki NIE! ;)

ja na poczatku z nazwiskiem tez mialam problemy ale juz jestem przyzwyczajona, nawet mam problem w druga strone bo niektore karty platnicze mam ze starym i musze sie bardzo skupiac zeby sie przy placeniu odpowiednio podpisac :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale się działo, ja mam dziś dość dużo do zrobienia, ale znalazłam chwilę czasu na znalezienie mojego krzesła, oto ono :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
całkiem fajne :) tylko już wiem, że mój małżonek by się rozsiadł i stwierdził, że mu niewygodnie :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie mój tez testowal rozne krzesła i marudził, a to o dziwo stwierdził że wygodne :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ci nasi mężczyźni, czasami te ich dziwactwa i marudzenia bywają takie urocze, ale nie raz to aż się chce tym facetem potrząsnąć :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to mowi moj maz "widzialy galy co braly" :D

ja sobie wlasnie zjadlam cieplutkie tosciki i teraz bardzo mi przyjemnie:))

krzeslo bardzo mi sie podoba ale moj tak jak Mysiorki na bank by stroil fochy na jego temat ;)

ostatnio zmierzylam lozko na ktorym spimy, ono nie jest nowe, taka rozkladana kanapa przykryta po prostu poki co ladna nowa narzuta i wiecie co?! ono ma tylko 110 cm szerokosci, gdzie najwezsze lozko w ramie drewnianiej jest do kupienia w szer 140 :)

to jak sie juz zdecydujemy na kupienie nowego to normalnie raj bede miala:) teraz sie wkurzam ze moj mi laduje lokiec w plecy albo cos w tym stylu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasz łóżko ma 160 cm długości :)

na początku uważałam, że to przesada i szkoda miejsca w małym mieszkanku, ale teraz je UWIELBIAM :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o matko, oczywiście szerokości ;)

chociaż mi by akurat taka długość też wystarczyła ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No my też mamy 160cm i żałujemy, że takie duże, zupełnie niepotrzebnie takie kupiliśmy, ale po prostu nie byliśmy świadomi ile to będzie :] jak ja się położę na boku, a mój mężuś się przyklei do zimnej ściany, to dosłownie przepaść między nami :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no my jesteśmy bardzo zadowoleni, jeszcze mamy takie fajowe megawygodne materace, i zawsze tęsknimy za naszym łóżkiem jak jesteśmy gdzieś "na wyjeździe" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi nasz materac pasuje, ale dla mojego mężusia jest za miękki i domaga się kupna maty :P jak chce maty, to niech zrezygnuje z pianki :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sie bede potem przypasowywac, najpierw zobaczymy 140 a potem 160 ;)

dla mnie moze byc nawet to 160 ale jeszcze bedzie kwestia tego czy gabaryty malego pokoju sie dobiora z gabarytami lozka :D

Mysiorkamusze Ci powiedziec ze Twoje ostatnie z mata i pianka tak mnie rozbawilo, ze az na glos sie rozesmialam :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysiorka a ile ta pianka kosztuje? wiem, że kiedyś pisałaś, ale nie pamiętam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba bylo jakies 4 stowki czy cos?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
temat pianek jest bardzo szeroki :D słucham o tym codziennie, ale podaruję Wam wykład :) Piankę można kupić i za 200 i 2000zł :] Mój męzuś potrzebuje taką bardziej do pływania, bo sobie wymyślił, że będzie w jeziorkach śmigać już na wiosnę i jesień :] więc musi mieć max 3mm (im grubsza tym droższa)- to jest jedyny plus:P Ta którą najbardziej chce- tzn szytą na miarę to kosztuje 750zł, cena nie byłaby najtragiczniejsza, gdyby nie fakt, że musiałby dwa razy wyskoczyć do Łodzi, a sam dojazd to 200zł by wyszedł :/ więc liczę, że skusi się na taką za 600zł ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry