Widok
no niestety,mój Mąż potrzebuje dużo miejsca do spania, bo się rozkłada i do tego nie zaśnie przytulony :( może się poprzytulać, a potem idzie na swoją połowę i zasypia sam - na początku to w ogóle chciał dwie kołdry, ale się zbuntowałam i mamy jedną, tyle że dużą.
na początku mi się to nie podobało, ale ja już się przyzwyczaiłam do takiego spania i nawet polubiłam moją wielką połowę łóżka ;)
na początku mi się to nie podobało, ale ja już się przyzwyczaiłam do takiego spania i nawet polubiłam moją wielką połowę łóżka ;)
u nas jest wlasnie na odwrot - to moj maz lubi sie bardzo przytulac przed spaniem a najlepiej zebysmy tak zasneli a ja wlasnie nie, ja lubie spac nieprzytulona bo nigdy tak zasnac nie moge:)
ale jesli chodzi o samo spanie to moj M. tez sie bardzo lubi rozkladac ale twierdzi ze to ja jestem taka i on bidulek ma malo miejsca - wiec chyba potrzebujemy takie 160 dla kompromisu :P
ale jesli chodzi o samo spanie to moj M. tez sie bardzo lubi rozkladac ale twierdzi ze to ja jestem taka i on bidulek ma malo miejsca - wiec chyba potrzebujemy takie 160 dla kompromisu :P
No tak, tylko że mój mąż właśnie musi skończyć kurs na prawko- musi dopłacić 700zł, do tego kolejna rata 950zł za szkołę, a on sobie piankę wymyśla :] mógłby to prawko skończyć, a pewnie się obudzi w lato jak będę chciała na jakiś wyjazd uzbierać :/
aaaa tylko, że do tej pianki to trzeba dokupić super extra kaptur, rękawice i skarpety :]
właśnie wymyśliłam sobie, że może na rocznicę ślubu zorganizuję mu kurs nurkowania :] napisałam już maila w tej sprawie ;)
aaaa tylko, że do tej pianki to trzeba dokupić super extra kaptur, rękawice i skarpety :]
właśnie wymyśliłam sobie, że może na rocznicę ślubu zorganizuję mu kurs nurkowania :] napisałam już maila w tej sprawie ;)
czemu moka ?
nie mamy Cię na naszej klasie ?
ja już się pogubiłam, a w pracy mam nk zablokowaną :/
ja też jestem chora ale chodzę do pracy bo nie mam innego wyjścia,
a jutro mam jeszcze szkolenie, a po szkoleniu niestety też nie wskoczę do ciepłego łóżeczka, bo M. umówił nas do ciotki, strasznie się ponoć awanturowała że ją olewamy ;)
nie mamy Cię na naszej klasie ?
ja już się pogubiłam, a w pracy mam nk zablokowaną :/
ja też jestem chora ale chodzę do pracy bo nie mam innego wyjścia,
a jutro mam jeszcze szkolenie, a po szkoleniu niestety też nie wskoczę do ciepłego łóżeczka, bo M. umówił nas do ciotki, strasznie się ponoć awanturowała że ją olewamy ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no niestety.... nie zostałam zaproszona, hihi. tzn mówię o NK. albo z drugiej strony, nie zaprosiłam.
my też jutro mamy odwiedziny znajomych. w sumie nazywam to poprawinami wesela. oczywiście będzie tylko z 8 osób. nistetey weselna się już skończyła ostatnio.
moze dacie jakis pomysł na jedzenie. w sumie chodzi mi o coś takiego co się łatwo zjada, czyli takie jakieś jedno-kęsowe danka. do ręki i prosto do buzi.
my też jutro mamy odwiedziny znajomych. w sumie nazywam to poprawinami wesela. oczywiście będzie tylko z 8 osób. nistetey weselna się już skończyła ostatnio.
moze dacie jakis pomysł na jedzenie. w sumie chodzi mi o coś takiego co się łatwo zjada, czyli takie jakieś jedno-kęsowe danka. do ręki i prosto do buzi.
ale jestem złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wrrrrrrrrrrrr!
Kupiłam mężowi bilet 4 kolejnych weekendów- pisze w regulaminie, że ważny od piątek 15.00 do niedziela 24.00. Jak kupowałam dodatkowo się zapytałam czemuod 15, a pani do mnie, że od piątku ważny... no a dziś dałam mu bilet i zobaczył ze ten bilet weekendowy jest od 15 ale w sobotę, bo od 17stycznia!
babka sie walnęła z datą i dzwonie do informacji skm i mowie, w regulaminie jest, bilet wazny od piatku 15 do niedz 24
a ona ze widocznie ja tak chcialam i tego sie da zmienić, to mówię jej dokładnie jak przebiegła rozmowa, a ona, że moim zdaniem tak nie było i mi sugeruje, że ja kłamię! Ze sama taki bilet chciałam! no ale jak ja tak chcialam, siebie okradac?
pisze na bilecie bilet 4 kolejnych weekendów jak byk to jak może zaczynas sie w sobote o 15!
Jestem taka zła wrrrrrrrrrrrrr, że aż łzy miałam w oczach!
Kupiłam mężowi bilet 4 kolejnych weekendów- pisze w regulaminie, że ważny od piątek 15.00 do niedziela 24.00. Jak kupowałam dodatkowo się zapytałam czemuod 15, a pani do mnie, że od piątku ważny... no a dziś dałam mu bilet i zobaczył ze ten bilet weekendowy jest od 15 ale w sobotę, bo od 17stycznia!
babka sie walnęła z datą i dzwonie do informacji skm i mowie, w regulaminie jest, bilet wazny od piatku 15 do niedz 24
a ona ze widocznie ja tak chcialam i tego sie da zmienić, to mówię jej dokładnie jak przebiegła rozmowa, a ona, że moim zdaniem tak nie było i mi sugeruje, że ja kłamię! Ze sama taki bilet chciałam! no ale jak ja tak chcialam, siebie okradac?
pisze na bilecie bilet 4 kolejnych weekendów jak byk to jak może zaczynas sie w sobote o 15!
Jestem taka zła wrrrrrrrrrrrrr, że aż łzy miałam w oczach!