Widok

WRZEŚNIOWE ŻONY 2008, (8) :)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
no ja już mam dość przewijania tamtego wątku :)

zapraszam Was do nowego wąteczku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)
.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale dziś aktywne byłyście akurat jak mnie nie było :)

ja też doprawiam mocniej ziemniaczki, a czosnku też dużo daję, ale sama go potem wyjadam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczynki,
dołaczam to grona tych co robiły " forumkową " pizze :) moj mąż mówi ze wyszła superowa :)
ciekawe czy jutro w pracy bedziecie aktywne czy nie ? :)
buziaki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej hej mnie jutro nie będzie na pewno bo mam zajęcia od rana do wieczora, więc dopiero wieczorkiem pewnie zajrzę, ale Wam życzę miłej pracy i plotkowania w przerwach w naszym wątku :)

nie chcecie się wybrać na forumowe spotkanie w piątek? fajnie by było się spotkać na żywo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam dzis lekki zapiernicz, troche rzeczy sie nazbierało i ludzie mi przyłażą i wpłacaja nonstop kase, szlag mnie trafia :(

ale w weekend sie zmobilizowalam i wytapetowalam kuchnie, tzn kącik jadalny, tak jak planowalam - na niebiesko. Do tego dekorek niebiesko beżowy w taki jakby japonski wzor kwiata jabloni.
Napierniczyłam się z upięciem firanki, naklęłam. Bo kolorystycznie pasuje genialnie, ale jakos nie pasowała mi kształtem (zwykły kawał tiulu na troczkach). No i w końcu po którejś z kolei zmianie ułożyłam ją w taki jakby wachlarz. Jak dokupię lampke (bo mi sie potłukła) to cyknę fotkę i wrzucę w to miejsce ze zdjęciami kuchni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wstyd mi za was... cisza i cisza.... :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć Ajeczka, ja jestem :)

ale co, tylko my zostałyśmy na placu boju, wrześniówki "udawane"?? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe no tak "udawane" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie pisze bo nikt nie pisze a sama ze soba nie bede gadac bo nie mam o czym :)

w sumie to mam wiadomosc ale taka na razie wstepna, ze znalazlam sobie wczoraj oferte pracy, na ktora wysle dzis cv :) i tak z czystej ciekawosci pojde na rozmowe, wiem ze mnie zaprosza bo juz z nimi rozmawialam i sa zainteresowani ponoc..;)

a tak to zadnych wiecej niusow nie mam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo fajnie tripgirl to powodzenia!

ja ostatnio też wysłałam jedno cv, ale tak bardziej z ciekawości, na razie się nie odezwali ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja musze wrescie za pracą się rozejzec, ale planujemy kupic w koncu psa i chyba jednak przez pierwsz pol roku zajelabym sie jego trenowaniem i socjalizacją, bo to ma być pies ratownik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieję Tripgirl, że coś się z tego wykluje :)
Ja jestem tak trochę zarobiona, a jednocześnie jakaś taka nieobecna- sama nie wiem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa no to w sumie będziesz pracować :)

ja chętnie bym zmieniła pracę, ale jako że staramy się teraz o dziecko to nie jest dobry moment...
szkoda, że trudno przewidzieć, jak długo to potrwa...

lubię moją pracę, ale chciałabym spróbować robić coś innego. no i normalna pensja, a nie pół na pół z działalnością też by była fajna. działalność bym sobie wtedy zostawiła tylko na tłumaczenia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysiorka a co Ty taka nieobecna myslami, coz sie wydarzylo moja droga ?:))czyzby pregnant albo cosik ?;)

ja sie poki co nie nastawiam zeby nie zapeszac, pojde i pogadam, zobaczymy co powiedza :) ale zawsze to jakis nius co nie?;)

bo tak ogolnie to nic sie nie dzieje raczej, wzielam sobie golabka do pracy i nie moge go podgrzac ani skonsumowac bo w kuchni montuja nam jakas szafe i kurzy i smierdzi...:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nieeee :P miałam takie filmy, bo brzuch jakiś duży, ale niecałe 2 tyg temu miałam okres, więc nie wiem kiedy miałby urosnąć :P

Ale ogólnie źle się czuje, miałam wczoraj i dziś rano kolkę wątrobową, a jak nie to, to co innego, jestem jakaś taka wiecznie zmęczona i wszystko mnie boli:/ i zaczyna mnie to wkurzać, idę w lutym do jakiejś Chinki co ziołami leczy m.in ciocię i kuzunkę mojego męża, a teraz i tatę, więc zobaczymy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie ostatnio już strasznie dołuje pogoda. jakoś na początku dobrze znosiłam zimę, chyba dzięki temu, że jesień była ładna. ale teraz już mam DOŚĆ i chcę wiosny!!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze pamiętacie historię moich zdjęć!?

właśnie przyszedł do mnie listonosz i pokazał mi podpis pod odbiorem paczki - nie mój, ani nie mojego męża - poprzedni listonosz musiał zanieść tę paczkę pod inny adres i ktoś ją przyjął!!!!!
teraz nie wiadomo,co dalej z reklamacją, a moje zdjęcia ktoś ma!!!!

ale jestem wkurzona!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja-dwisia no coś TY??????? Ale bym się wkurzyła, ojej, bym dopadła listonosza... jakiś człowiek przyjął paczkę nie na jego nazwisko?? Jestem serio w szoku i już widzę oczami wyobraźni moją furię... Ja-dwisia niech ten listonosz co pokazał Ci podpis, powie, kto je ma i z mężem tam uderzać, najlepiej z panem listonoszem... ale cyrk :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiesz, najgorsze, że nie wiadomo, kto je ma, bo adres jest podany mój!!!!! i jakiś bazgroł zamiast podpisu :////

kumasz, jak można przyjąć czyjąś paczkę! i potem otworzyć i co - wyrzucić???

kurde jak mi kiedyś przynieśli list do babki z bloku z obok, to sama go zaniosłam. to na pewno musiało być gdzieś na mojej ulicy, ale jak już się komuś nie chciało nosić, to mógł po prostu oddać listonoszowi przy okazji.

jestem okropnie zła, głównie na pocztę, ale i na tego kogoś :////

dzwoniłam przed chwilą do Wojtka, powiedział, że pójdziemy razem na pocztę i będziemy to wyjaśniać, ale nie wiem, co nam się uda zrobić :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po prostu zlozcie chociazby na skarge na listnosza, ktory obsluguje wasz rejon, tylko zeby nie byl jakis msciwy i potem nie wywalal waszych listow...

to rpzechodzi ludzkie pojecie, ze juz nawet poczcie ufac nie mozna - niedlugo wrocimy do czasow kiedy dostawalismy podarte koperty bo zagladali do srodka czy moze jakas kasa tam jest??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry