Widok
Ja-dwisia będzie dobrze. Zobaczysz. My też się baliśmy, jak nam gość wjechał w tył auta. Ale spoko. Oświadczenie podpisane, kasa przelana na nasze konto była. I nawet rzeczoznawca troszku zawyżył ;-). Naprawiliśmy auto w serwisie i zapłaciliśmy sami - dobrze na tym wyszliśmy, bo nawet trochę kasy zostało ;-).