Widok

do Ponury

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ponury,potrzebuję Twojej rady: mój sąsiad wynajął mieszkanie studentom, którzy puszczają głośną muzykę np o 7 rano w niedziele i w innym dziwnym czasie, moje dziecko się budzi ( 3 miesiące) i nie może zasnąć, interwencje moje u nich nic nie dają, czy policja może mi pomóc w tej sprawie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak komuś przeszkadza płacz dziecka i inne tego typu "niedogodności", jest proste rozwiązanie:-
Wyprowadź się z blokowicha i wybuduj dom.

Nikt Cię w bloku pewnie na siłe nie trzyma;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nusia - zamiast wpierdzielać się z takimi komentarzami zajmij się czymś pożytecznym. Może przeczytaj książkę, jak sprawić żeby chociaż jedna osoba mnie polubiła?Poradnik dla wrednych babsztyli.

Jestem ciekawa gdyby szanowna Anka, poszła do pracy na nockę, wróciła o 7 rano, chciała się wyspać, a tu ktoś nagle ma ochotę głośno posłuchać muzyki... Jestem ciekawa czy też byłaby taka wyrozumiała. Nie pomyślałaś że ta głośna muzyka, przeszkadza nie tylko dzieciakom, ale też i starszym, i ludziom pracującym na nocki?
Może skoro tak Ci przeszkadza ten płacz dziecka to się wyprowadź na wieś. Tych ludzi jest o wiele więcej niż takich jak Ty, więc jedyny pomysł - wynieście się na jakieś zadupie, i razem słuchajcie sobie wszystkich rodzajów muzyki. Będziecie mieli kakofonię jak trzeba, może to was zadowoli.

A w sumie, skoro nie przeszkadza wam muzyka, tak głośno rycząca, to płacz dziecka wam przeszkadza?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nusia Ty się o mnie nie martw!!!! I o mój prezent walentynkowy. A persenu nie łykam bo karmię piersią:-)))).
Pewnie anka i niusia to jedna i ta sama osoba. Szkoda mi Ciebie dziewczyno.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nusia życzę Tobie szczęśliwego rozwiązania i wszystkiego dobrego :-)))) mniej złośliwości:-)))) I aby do Ciebie nie przyszli sąsiedzi, że Twoje dziecko "ryczy" i masz je uspokoić bo im zakłócasz odpoczynek. pozdrawiam
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Droga Anko a zapytaj swojej mamusi o twój wrzask jak byłaś dzieckiem czy twojej mamusi pasowałoby gdy ktoś z sąsiadów puszczał muzykę by zagłuszyć twoje wrzaski ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem ciekawa czy jak będzie miała dziecko, to czy będzie zamykała dziecko w piwnicy jak będzie płakać? "Bo to przeszkadza"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ale dlaczego zeszłyście z tematu tematu postu?? Jakiś troll Was wyprowadził z równowagi?? Piszmy co zrobić z uciążliwym sąsiadem a spory z jakimś prowokatorem olejmy. Sama na szczęście nie mam tego typu problemów: sąsiadka na dole często i na długo wypływa w morze ( z czego się cieszę bo mój młody hałasuje tzn. trzaska zabawkami o ziemie a nie mam dywanów -oczywiście jak wróci to albo młody wyrośnie z walenia albo sobie sprawimy dywany, gdyż sama cenie spokój i nie wyobrażam go sobie komuś zakłócać) a na uciążliwych sąsiadów to niestety widzę takie sposoby: znajomi w policji, ewentualnie wzbudzenie lęku, pobrudzenie drzwi, wycieraczki (czym?? jak kto woli, moja sąsiadka z dzieciństwa preferowała swoje odchody)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mim zdaniem potrzebny tu jest sposob zebrac podpisy od sasiadow oczywiscie nie od glosnych studentow i do spoldzielni wnosek o interwencje slyszalam ze ludzi ktorzy zakucaja zycie ludzia za sciana mozna esmitowac albo nalorzyc grzywne wzywac dzielnicowego itp pozdrawiam a i do wszystkich malolatow zlosliwych DZIECKO POPRZEZ PLACZ KOMUNIKUJE SIE NIE POTRAFI POWIEDZIEC CO GO BOLI CZY MU MOKRO TRZEBA TO ZROZUMIEC KAZDY BYL KIEDYS DZIECKIEM I TEZ PLAKLAL WEZCIE SOBIE CHORZY LUDZIE DO SERCA pozdrawiam WSZYSTKIEM SZCZESLIWE MAMUSIE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj mamusie :) sama nią lada dzień będę i wiem, że moje dziecko płacząc nocami będzie dla sąsiadów uciążliwe.

Według mnie uciążliwe dla innych mogą być na równi i głośne radio i płaczące dziecko... Chyba nie oczekujecie, że sąsiad za ścianą nie mający dzieci lub mający dzieci dorosłe z przyjemnością słucha ciągłego płaczu dziecka.... jest to z pewnością baardzo uciążliwe, a na dodatek odbywa się o każdej porze dnia i nocy. A muzyka o 7 to już niestety nie cisza nocna.

Piszę to jako wyrozumiała przyszła mama, ze świadomością, że moje dziecko będzie uciążliwe dla sąsiadów podczas nocnych popisów wokalnych... po prostu trzeba przyznać, że nocne płacze dziecka to także zakłocanie ciszy nocnej, na które niestety czasem niewiele możemy poradzić...... ale jeśli wiemy że my przeszkadzamy w taki sposób to nie miejmy pretensji, ze ktos inny przeszkadza muzyką w ciągu dnia do której ma prawo....

A metody na muze w ciągu dnia nie ma.Policja nic nie wskóra...Jedynie można liczyć, że właścciel mieszkania zrozumie problem i zrobi porządek z najemcą..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem dlaczego dziecko musi = płacz w nocy????????????




nasz Syn w nocy zajęty jest spaniem :) zawsze tak było :) od samego urodzenia :)
a jeśli już płacze - to ok 4-7 rano i nie dłużej jak 1 minutę ;) budzi się cicho, najwyżej pochrząkując(że jest głodny), zmieniamy pieluchę i dostaje jeść :) jeśli stwierdzi, że butelka za wolno jest podawana - wtedy podniesie na chwilę lament :) ale to są dosłownie sekundy :)


więc może nie mierzmy wszystkich dzieci jedną miarą?








jeśli chodzi o wypowiedzi anki......

cóż - jeśli nie podoba Ci się życie w bloku, gdzie można spotkać różne sytuacje i odgłosy - wyprowadź się do domku :)

dziecko płaczące w nocy to jest samo życie... dziecko ma do tego prawo... i nikt mu tego nie zabroni ;) chociaż wiadomo, że rodzice starają się uciszać/reagować tak szybko jak się da :)


natomiast słuchanie głośno muzyki, nie licząc się z innymi mieszkańcami - a już w ogóle o 7 rano - to dla mnie absolutny brak dobrego wychowania..... cóż - z kulturą człowiek się nie rodzi... ;P




anka - na tą chwilę twierdzisz, że nie chcesz mieć dzieci... zobaczymy jak życie zweryfikuje Twoje aktualne poglądy w tej kwestii...
a wtedy przekonasz się jak to fantastycznie jest, gdy dziecko ma kolkę lub ząbkuje!!!!!!!!!!!!!!!!!
zobaczysz jakie to wspaniałe uczucie ryczeć z bezsilności razem ze swoim dzieckiem - bo nie możesz mu pomóc, bo różne znane Ci sposoby nie pomagają, bo środki przeciwbólowe jeszcze nie podziałały itd.
życzę Ci tego z całego serca :))))))))))))
(też kiedyś miałam takie podejście jak Ty! tzn. że nigdy dzieci, bo to potworki wrzeszczące i śmierdzące... i niech się nie warzą drzeć w mojej obecności...)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja trochę dorzucę...
Sama mam dzieci. Są absolutnie wspaniałe, kochane, są sensem życia - po prostu uwielbiam swoje dzieci (jakie marnowania zycia?). Mieszkam w bloku i wiem, że to nie mieszkanie w domku jednorodzinnym. Tu trzeba liczyc się z sąsiadami ale nie możemy popadać w skrajności. Każdy z nas jest u siebie i chce czuć się we własnym m jak u sibei w domu. Jak jest małe dziecko to czasami płacze. Nawet jak rodzice robią, co mogą, to nie zawsze da sie uspokoić ale przecież tak nie jest każdej nocy. Poza tym slowo "przepraszam' nie boli. Ale są też tacy, którzy lubią posłuchać głośniej muzyki - no trudno, oni też są u siebie i też mają prawo spędzić trochę czasu wg własnego pomysłu. Nie mam na myśli tu jakichś skrajności, że ktoś od 6 do 22 non stop puszcza muzykę na maksa albo co gorsze, w nocy. Mówię o normalnym człowieku, który też chce pomieszkać u siebie tak, by jemu było miło (a relaksuje się właśnie przy muzyce). Kupując mieszkanie w bloku trzeba się liczyć z różnymi hałasami. Poza tym, wiemy że nasze mieszkania raczej nie są super wyciszone i wcale nie musi być radio na maksa włączone, żeby sąsiedzi słyszeli. Takie są realia. No przecież jak ktoś chce chodzić we własnym mieszkaniu w butach, to nie będziemy mu zabraniać, bo nam stuka w suficie. Łażenie w butach na pewno nie jest zakłócaniem hałasu a jak chce mieć błoto u siebie, to jego problem. Jak doskonale wiem, że dziecka nie da się wyłączyć (moje też czasami płakały) ale też nie można wymagać, że ktoś nie może posłuchać sobie głośniej radia, bo moje dziecko właśnie śpi. Jeśli będziemy tak sprawę stawiać, to taki 'meloman' nigdy nie posłucha, bo dziecko u jednego śpi do 7, u drugiego o 15, inny sąsiad pracuje w nocy, to chce mieć w dzień spokój by się wyspać itd.
Ja słyszę np. jak sąsiad klepie kotlety i co mam iść poprosić o ciszę, bo moje małe dziecko akurat zasnęło? A przecież małe dziecko też urośnie i będzie biegać po mieszkaniu, rzucać zabawwkami nawet o 7 rano. I jak to będzie sąsiadowi z dołu przeszkadzać, bo chce pospać to dziecko przywiążemy?
Ja nie twierdzę, że na wszystko trzeba się godzić. Jesli ktoś przegina, to trzeba upominac, zwracać uwagę, ale zacząć od życzliwego tonu, prośby a nie pretensji. Czasami tym się więcej osiągnie niż pretensjami. Niektórzy rzeczywiście nie wiedzą gdzie jest umiar. Ale też z pewnymi niedogodnościami trzeba się po prostu liczyć, mieszkając w bloku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
wątek się rozwinął tylko Ponurego jakoś brak ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co tylko jak na złość moje dziecko jest bardzo spokojne, karmię piersią, więc jak napisała AgusiaGda- synek nie zdąży zapłakać w nocy, ja się budzę jak on się wierci, w dzień też nie płacze, nie ma kolek, zabawkami nie rzuca ( 3 miesiące ma ) itp.
To nie są chuligani tylko chłopcy o umyśle nastolatka którzy wierzą, że rządzą w tym bloku i mogą zrobić wszystko bo wszystko im się należy a cała reszta w tym starsza pani obok nich ma się dostosować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no brak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co innego jak sąsiad puści sobie trochę głośniej muzykę nawet na pół godz a co innego jak jest niemal cały dzień i o 2 w nocy dudnienie, że szklanki w szafkach drżą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niepotrzebnie zuzyliscie mase energii na przepychanki, a nie zauwazyliscie postu ktory jest odpowiedzia na problemy tych, ktorym zakloca sie spokoj, i tych zaklocajacych, ktorzy mysla,ze im wolno. Art. 51 kw jasno precyzuje temat. Wiec rozne madrale, co chca zeby wraz z nimi muzyki sluchal caly blok, rozni stukajacy szpilkami, innymi butami, szurajacy meblami, wiecznie remontujacy, robiacy pranie po godz. 22, itd, itp, a takze rodzice, ktorzy nie panuja nad swoimi dziecmi, bo uwazaja ze dzieciom wolno biegac,skakac, rzucac zabawkami, i zamieniac zycie sasiada w pieklo - zawieraja sie w tym artykule. Rowniez wlasciciele psow ktore to psy wedlug swoich wlascicieli maja prawo szczekac. Kazdy czlowiek, o kazdej porze dnia i nocy, ma prawo do spokoju. Cisza noca jest okresleniem umownym, i w tym przedziale czasu nasz spokoj jest jakby troche "bardziej" chroniony. Ale to nie znaczy, ze z wybiciem godziny 6.01 mozna zaklocac sasiadom spokoj. I to nie tylko bloku,ale tez w domach wolnostojacych itd. Zamiast cierpiec za miliony, dzwoncie na policje. Policja musi przyjac zgloszenie i przyjechac. Jesli odmowi, to po telefonie do przelozonego danego dyzurnego, ten juz wiecej nie odmowi przyjazdu patrolu. W przypadku zaklocania spokoju, policja moze pouczyc, ale tez wreczyc mandat. Np 200 zl. W przypadku imprez studenckich np, lub innych, mandat moze dostac nie tylko wlasciciel mieszkania,ale wszyscy znajdujacy sie wtedy w mieszkaniu. To moze zabolec. Jesli nie wpuscicie policji na interwencje do domu, lub jesli nie przyjmiecie mandatu, sprawa skierowana zostanie do sadu grodzkiego. Grzywna moze byc zasadzona, o ile sie nie myle, do wysokosci 5tys zl. Mozna powiedziec,ze Ci, ktorzy nie powiadamiaja policji, w imie jakiegos bycia w porzadku wobec sasiadow, ktorzy maja ich w d..., a czesto tez sa wobec nich zlosliwi - sami sa sobie winni.
Chcesz posluchac muzyki glosno ? Kup sobie sluchawki. Za przykladowy 200zlotowy mandat, da sie juz kupic calkiem niezle.
Nie pierz po 22. Podklej meble, krzesla,stolki. Wykaz sie odrobina empatii. Inteligencji.
Do Mama: Twoje absolutnie kochane dzieci to potencjalne "bachory" dla sasiada mieszkajacego ponizej. Jezeli jedyna rzecza, jaka mozesz zrobic, zeby dziecko o 7 rano nie biegalo., nie skakalo, nie rzucalo zabawkami, to je zwiazac - to zrob to, widac jako rodzic nie na wiele sie nadajesz. W 2004 r., w Gdansku, sad nalozyl grzywne na nieudolnego rodzica,ktory mial takie podejscie do halasu generowanego przez dziecko jak Ty.
Jesli male dziecko placze, bo ma kolki,zabkuje, itd - sprawa jest naturalna i kazdy to zrozumie. Na to nikt nie ma wplywu. Ale kazdy rodzic na wplyw na dziecko, kiedy trzeba je zatrzymac w biegu, skakaniu, rzucaniu,itd.
Rozmowa z sasiadem, skarga do spoldzielni mieszkaniowej (w skrajnych przypadkach mozna zostac wykluczonym ze wspolnoty) powiadomienie policji i dzielnicowego, telefon do pielegniarek srodowiskowych,zeby sprawdzily w jakich warunkach i jak wychowywane sa dzieci (czy nie sa hodowane), podanie sasiada do sadu - to sa sposoby na zaklocajacych spokoj.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
wreszcie normalan odp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak,odpowiedz konkretna.wszystko to pieknie brzmi,ale w praktyce wyglada niestety totalnie inaczej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja wiele razy słyszałam od znajomych i miałam okazję sama się przekonać, że to co genialnie sformułował Darek w praktyce zadziałała. Policja zawsze interweniowała, do moich dawnych sąsiadów wzywałam ją 4 razy, za tym ostatnim dostali mandat i się uspokoili.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha i tak dla jasności ja absolutnie nie popieram złoszczenia się na sąsiadów, którzy mają chore i płaczące dzieci, to jakiś prymitywny odruch upominać matkę, której dziecko płacze. Jest różnica między niesfornym 7 latkiem, który wali we wszystko co popadnie (tu jestem zdania, że należy dzieci uczyć kultury od małego bo potem wyrosną na głośnych sąsiadów :-) a maleństwem, które płacze bo ząbkuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

do góry