Widok
Justi30, u nas panuje po prostu taka zasada i to już od 20 lat!, że akceptuje się różne zachowania sąsiadów, za cenę tego, że sąsiedzi będą akceptowali nasze :)
Jeśli ja robie np. imprezę urodzinową i całą noc będą głośne rozmowy, to wiem, że nie mogę mieć za złe, jeśli sąsiadka też taką imprezę zrobi :)
I zapewniam Cię, że to się świetnie sprawdza.
Mam szczęście faktycznie-bo pomimo 30 mieszkań ludzie akceptują siebie i swoje zachowania :)
Jeśli ja robie np. imprezę urodzinową i całą noc będą głośne rozmowy, to wiem, że nie mogę mieć za złe, jeśli sąsiadka też taką imprezę zrobi :)
I zapewniam Cię, że to się świetnie sprawdza.
Mam szczęście faktycznie-bo pomimo 30 mieszkań ludzie akceptują siebie i swoje zachowania :)
Na nas sąsiedzi dwa razy wezwali policję: pierwszy raz sąsiadka mieszkająca pod nami za to że wymieniamy okna a na jej parapet się kurzy, drugi raz "nowi" sąsiedzi - wezwali policję bo mieliśmy polterabent tzn. twierdzili że goście budzą i straszą ich małe dzieci (była to godz. 8 wieczorem) rozbijając butelki w przygotowanym kartonie. Przyjechali policjanci, gdy zobaczyli jaka to uroczystośc swierdzili że mamy wyjątkowo popieprzonych sąsiadów, po czym pojechali. Mój wujek wkurzył się i powiedział sąsiadowi co o nim myśli. Policja przyjechała kolejny raz o 21ej z zarzutem że obrażamy sąsiadów. Oczywiści pojechali zaraz. Dodam że ten sa sąsiad, któremu tak strasznie budziliśmy i straszyliśmy dzieci, sam drze się na nie i wyzywa je, ich matka robi to samo. Komuś jak widać bardzo nie podobało się że inni się bawią a on nie.
gg- nie mialam na mysli imprez urodzinowych itp,bo to uwazam zupelnie normalne:)
Ciekawe cos bys powiedziala na:
-wieszanie prania nieodwirowanego po to,zeby sasiad na dole mial zalaną balustrade
- sprzątanie klatki schodowej o 7 rano oczywiscie w taki sposob by jak najczesciej obijac miotłą o poręcze na klatce:P
- chodzenie po mieszkaniu w kapciach nie typowo domowych lecz na obcasie po to,by wkurzyc sasiada na dole(oczywiscie chodzenie jest caly dzien non stop)
- walenie w drzwi (moje oczywiscie),zebym nie zmywala naczyn o 21 bo brzędk szklanek przeszkadza a ją(zlosliwą malpe moja sasiadke z gory)główka akurat boli....:P
A juz szczytem bylo kilka miesiecy temu spotkanie mnie na klatce schodowej i stwierdzenie,ze moje dziecko wyje pol nocy.Owszem wylo,bo ząbkowalo.Odpowiedzialam,ze to tylko dziecko i nie robi tego zlosliwie.
Odpowiedz malpy:"to nie dziecko,to bękart"
Zatkało Cię?
Z taką sasiadeczką to ja zrobilam szybko porządeczek.Zglosilam sprawe na policje za oszczerstwo.Nawet przyjechali,ostrzegli.oczywiscie małpa sie zarzekala.
Od tego czasu jest duzo wiekszy spokoj,bo wie,ze przy kolejnym takim wybryku czeka ją sprawa w sądzie.
Z resztą sasiadów zyjemy jak jedna rodzina.Znamy sie od ponad 20 lat:)
Ciekawe cos bys powiedziala na:
-wieszanie prania nieodwirowanego po to,zeby sasiad na dole mial zalaną balustrade
- sprzątanie klatki schodowej o 7 rano oczywiscie w taki sposob by jak najczesciej obijac miotłą o poręcze na klatce:P
- chodzenie po mieszkaniu w kapciach nie typowo domowych lecz na obcasie po to,by wkurzyc sasiada na dole(oczywiscie chodzenie jest caly dzien non stop)
- walenie w drzwi (moje oczywiscie),zebym nie zmywala naczyn o 21 bo brzędk szklanek przeszkadza a ją(zlosliwą malpe moja sasiadke z gory)główka akurat boli....:P
A juz szczytem bylo kilka miesiecy temu spotkanie mnie na klatce schodowej i stwierdzenie,ze moje dziecko wyje pol nocy.Owszem wylo,bo ząbkowalo.Odpowiedzialam,ze to tylko dziecko i nie robi tego zlosliwie.
Odpowiedz malpy:"to nie dziecko,to bękart"
Zatkało Cię?
Z taką sasiadeczką to ja zrobilam szybko porządeczek.Zglosilam sprawe na policje za oszczerstwo.Nawet przyjechali,ostrzegli.oczywiscie małpa sie zarzekala.
Od tego czasu jest duzo wiekszy spokoj,bo wie,ze przy kolejnym takim wybryku czeka ją sprawa w sądzie.
Z resztą sasiadów zyjemy jak jedna rodzina.Znamy sie od ponad 20 lat:)
Justi ja nie mówie o złośliwych zachowaniach, ale o wszystkich innych wynikających z...zycia po prostu, które Wam przeszkadzają.
Nie zatkało mnie, nawet mnie nie zaskoczyło.
Idąc tym tokiem myślenia...- zmywasz naczynia o 21 ?:) Jeśli Ty możesz zmywać, w takim razie sąsiadka może pralkę włączyć o tej porze.
Tobie pralka przeszkadza ...jej mogą przeszkadzać naczynia :)
Dobra, nieważne zresztą.
:)
Pozdrawiam.
Nie zatkało mnie, nawet mnie nie zaskoczyło.
Idąc tym tokiem myślenia...- zmywasz naczynia o 21 ?:) Jeśli Ty możesz zmywać, w takim razie sąsiadka może pralkę włączyć o tej porze.
Tobie pralka przeszkadza ...jej mogą przeszkadzać naczynia :)
Dobra, nieważne zresztą.
:)
Pozdrawiam.
to sasiadka ma jakis wyostrzony sluch na niesamowita miare jak slyszy brzedk zmywanych szklanek :) zal mi takich ludzi ,bo to totalny absurd
zmywam nawet o 12 w nocy
piore w nocy moje dziecko tez czasem placze albo wrzeszczy bo ma takie fazy ale jakos nikomu nigdy nic nie przeszkadzalo! owszem czasem sie zdarzylo ze sasiad dosc pozno sobie wlaczyl muzyczke na maxa ale po walnieciu w sciane sie uspokajal od razu i jeszcze pozniej mnie przepraszal ale jak widac sa ludzie i ludziska
zmywam nawet o 12 w nocy
piore w nocy moje dziecko tez czasem placze albo wrzeszczy bo ma takie fazy ale jakos nikomu nigdy nic nie przeszkadzalo! owszem czasem sie zdarzylo ze sasiad dosc pozno sobie wlaczyl muzyczke na maxa ale po walnieciu w sciane sie uspokajal od razu i jeszcze pozniej mnie przepraszal ale jak widac sa ludzie i ludziska
gg- ja nie zwracam nikomu uwagi,ze pierze,odkurza itp.Dlatego siedzialam cicho przez 15 lat:P
Zresztą do tej pory ani razu nie zwrocilam uwagi nikomu,bo to są normalne czynnosci dnia codziennego.
To nic,ze małpa robi to spacjalnie w godzinach kiedy sie spi:P
to nic,ze latem mam pol balkonu zalane ,bo wiesza nieodwirowane pranie.Tak jak pisalam....na glupote rady nie ma.
Natomiast kwestia wyzwania mojego dziecka to zupelnie odrębna sprawa.Tu juz cicho byc nie moglam.
Zresztą do tej pory ani razu nie zwrocilam uwagi nikomu,bo to są normalne czynnosci dnia codziennego.
To nic,ze małpa robi to spacjalnie w godzinach kiedy sie spi:P
to nic,ze latem mam pol balkonu zalane ,bo wiesza nieodwirowane pranie.Tak jak pisalam....na glupote rady nie ma.
Natomiast kwestia wyzwania mojego dziecka to zupelnie odrębna sprawa.Tu juz cicho byc nie moglam.
Ja tez chciałabym zglosic nieprawidłowości w jednym z domów opieki ,ale....nie wiem gdzie i komu.
Nie wiadomo komu zaufać a szefostwo tego domu to ludzie którzy maja
Znajomosci i poparcie w wyższych sferach ,a ja niestety jestem przeciętnym obywatelem i moge jedynie przyglądać sie z ukrycia i łzami w oczach
Nie wiadomo komu zaufać a szefostwo tego domu to ludzie którzy maja
Znajomosci i poparcie w wyższych sferach ,a ja niestety jestem przeciętnym obywatelem i moge jedynie przyglądać sie z ukrycia i łzami w oczach