Widok
zdecydowane ciężarówki
Hej chciałam stworzyć wątek w którym my kobietki w ciazy,bez względu na stopień zaawansowania naszego stanu będziemy mogłaby się wspierać,wymienić doświadczeniami,spotkać się na kawke i plotki w realu,a potem pospacerowac z maluchami.
Zapraszam wszystkie chętne.
Ja jestem mamą 4latki,czekam na synka,obecnie 24tydz ciąży. Szukam nowych znajomości,jestem z gdańska.
Zapraszam wszystkie chętne.
Ja jestem mamą 4latki,czekam na synka,obecnie 24tydz ciąży. Szukam nowych znajomości,jestem z gdańska.
Mamozosi, domyślam się, że masz termin na listopad?
Tutaj jest taki wątek tematyczny, w którym piszą dziewczyny o podobnym 'stopniu zaawansowania' ciąży:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-listopadowo-grudniowe-2013-6-t480694,1,16.html
Zawsze łatwiej zacząć od czegoś konkretnego. :) Pozdrawiam!
Tutaj jest taki wątek tematyczny, w którym piszą dziewczyny o podobnym 'stopniu zaawansowania' ciąży:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-listopadowo-grudniowe-2013-6-t480694,1,16.html
Zawsze łatwiej zacząć od czegoś konkretnego. :) Pozdrawiam!
Krótko o mnie .
Mam 21 lat mieszkam w okolicach Straszyna , Borkowa.
14 stycznia o wadze 3890 i 51 cm przyszla na swiat nasza dlugo oczekiwana córeczka.
Cala ciaza przebiegla super , do 33 tygodnia ciazy , wtedy wyszlo na jaw ze choruje na cukrzyce i to baaardzo zaawansowana. Oczywiscie te wszystkie badania wczesniej mialam robione bylo ok , pozniej w moczu wyszlo cos nie tak .
A ze cukier po 2 godzinach wyszedl 283 moja lekarka wyslala mnie do szpitala za zaspe , lezalam tydzien , wyszlam razem z insulina.
26 grudnia znow trafilam do szpitala ale wtedy na kliniczna , Lenka nie ruszala sie ponad 2 godz i pojechalam sprawdzic , tetno zanikalo , zostawili mnie na noc . Nastepnego dnia wyszlam.
Termin porodu mialam na 18 stycznia , ale 13 o godzinie 00.17 zaczelo sie , skurcze co 15 minut , poznije co 12 i o 5 pojechalismy na kliniczna. Rozwarcie na 1 palec , a ze cukrzyca , zostawili mnie .
O 7 zaczeli wywolywac , skurcze minely , rozwarcie na 2 palce. Noc na patologi , pozniej proba wsadzenia cewnika do szyjki , aby rozwarcie poszlo dalej . Nie powiodlo sie , wiec doktor zrobil masaz szyjki ( NIGDY WIECEJ ! ) rozwarcie na 3 palce. O 11 pojechalsam znow na porodowke , znow kroplowka . O 14 przebili mi wody , i po godzinie sie zaczelo , skurcze krzyzowe . O moj boze , tylko prysznic pomagal .
Pooolecam kiedy mozecie wskakujcie pod prysznic , nic wtedy nie czulam . Poskakalam na pilce , tez pomagalo. Skurcze co 2 minuty , a rozwarcie dalej na 3 palce ;oo po 6 godzinach od przebicia wod nic sie nie zmienilo. O 22 decyzja jedziemy na stół , podejrzenie zamartwicy płodu , nie ryzykujemy . I o 23.08 wyszla Lenka , delikatnkie sina , 8 ptk zdobyla , a po 5 minutach juz 10.
Rodzilam na klinicznej , polecam , persolen na porodowce supoer , a same porodowki zajeee.... nowoczesne łózka , w kazdej prawie kazdej sali wlasna toaleta. Takze super plus.
Sala pooperacyjna tez ok, chcoazi tej nocy co ja rodzilam bylo duzo CC , i brakowalo miejsca na sali , a czasami kobiety przesadzaly i wiecznie wolaly pielegniarki.
Ogolnie teraz Lenka dobrze sie chowa , jedynie alergia na laktoze , pijemy Nutramigen , i zaawansowane AZS .
Wazymy juz 9300 i 74 cm :)
Troooszke opisalam moja historie :D
Mam 21 lat mieszkam w okolicach Straszyna , Borkowa.
14 stycznia o wadze 3890 i 51 cm przyszla na swiat nasza dlugo oczekiwana córeczka.
Cala ciaza przebiegla super , do 33 tygodnia ciazy , wtedy wyszlo na jaw ze choruje na cukrzyce i to baaardzo zaawansowana. Oczywiscie te wszystkie badania wczesniej mialam robione bylo ok , pozniej w moczu wyszlo cos nie tak .
A ze cukier po 2 godzinach wyszedl 283 moja lekarka wyslala mnie do szpitala za zaspe , lezalam tydzien , wyszlam razem z insulina.
26 grudnia znow trafilam do szpitala ale wtedy na kliniczna , Lenka nie ruszala sie ponad 2 godz i pojechalam sprawdzic , tetno zanikalo , zostawili mnie na noc . Nastepnego dnia wyszlam.
Termin porodu mialam na 18 stycznia , ale 13 o godzinie 00.17 zaczelo sie , skurcze co 15 minut , poznije co 12 i o 5 pojechalismy na kliniczna. Rozwarcie na 1 palec , a ze cukrzyca , zostawili mnie .
O 7 zaczeli wywolywac , skurcze minely , rozwarcie na 2 palce. Noc na patologi , pozniej proba wsadzenia cewnika do szyjki , aby rozwarcie poszlo dalej . Nie powiodlo sie , wiec doktor zrobil masaz szyjki ( NIGDY WIECEJ ! ) rozwarcie na 3 palce. O 11 pojechalsam znow na porodowke , znow kroplowka . O 14 przebili mi wody , i po godzinie sie zaczelo , skurcze krzyzowe . O moj boze , tylko prysznic pomagal .
Pooolecam kiedy mozecie wskakujcie pod prysznic , nic wtedy nie czulam . Poskakalam na pilce , tez pomagalo. Skurcze co 2 minuty , a rozwarcie dalej na 3 palce ;oo po 6 godzinach od przebicia wod nic sie nie zmienilo. O 22 decyzja jedziemy na stół , podejrzenie zamartwicy płodu , nie ryzykujemy . I o 23.08 wyszla Lenka , delikatnkie sina , 8 ptk zdobyla , a po 5 minutach juz 10.
Rodzilam na klinicznej , polecam , persolen na porodowce supoer , a same porodowki zajeee.... nowoczesne łózka , w kazdej prawie kazdej sali wlasna toaleta. Takze super plus.
Sala pooperacyjna tez ok, chcoazi tej nocy co ja rodzilam bylo duzo CC , i brakowalo miejsca na sali , a czasami kobiety przesadzaly i wiecznie wolaly pielegniarki.
Ogolnie teraz Lenka dobrze sie chowa , jedynie alergia na laktoze , pijemy Nutramigen , i zaawansowane AZS .
Wazymy juz 9300 i 74 cm :)
Troooszke opisalam moja historie :D
Cześć dziewczyny :)
Termin mam na 27.09 czyli jeszcze jakieś 2 miesiące. Nie wiem jak to będzie, straszą mnie planowaną cesarką więc może i wcześniej się uda zobaczyć maleństwo.
Pierwszy poród wspominam super, szybko (ledwo urodziłam w drzwiach porodówki), sprawnie. Wiadomo bolało ale tragedii nie było. W przeciwieństwie do Ciebie Ewelinko... masz co wspominać, szkoda tylko, że nie pozytywnie. :( Zdrowia dla Lenki, mam nadzieje, że z chorób wyjdzie. Mój pierwszy synek też miał alergie i podejrzenie astmy ale trafiliśmy na super lekarza alergologa i udało się jakoś z tego wyjść. Teraz mam kawał chłopa :) jak się urodził to miał 53 cm i ledwo 3060g a teraz jest najwyższy w grupie przedszkolnej :)
Drugi bąbel mimo 30 tyg ma już 1700g więc chyba mały nie będzie - straszy mnie lekarka, ale zobaczymy :)
Pozdrawiam sobotnio :)
Termin mam na 27.09 czyli jeszcze jakieś 2 miesiące. Nie wiem jak to będzie, straszą mnie planowaną cesarką więc może i wcześniej się uda zobaczyć maleństwo.
Pierwszy poród wspominam super, szybko (ledwo urodziłam w drzwiach porodówki), sprawnie. Wiadomo bolało ale tragedii nie było. W przeciwieństwie do Ciebie Ewelinko... masz co wspominać, szkoda tylko, że nie pozytywnie. :( Zdrowia dla Lenki, mam nadzieje, że z chorób wyjdzie. Mój pierwszy synek też miał alergie i podejrzenie astmy ale trafiliśmy na super lekarza alergologa i udało się jakoś z tego wyjść. Teraz mam kawał chłopa :) jak się urodził to miał 53 cm i ledwo 3060g a teraz jest najwyższy w grupie przedszkolnej :)
Drugi bąbel mimo 30 tyg ma już 1700g więc chyba mały nie będzie - straszy mnie lekarka, ale zobaczymy :)
Pozdrawiam sobotnio :)
Ewelina widzę, że doświadczeń masz wiele i nie zazdroszczę. Musiałaś wiele przejść, podziwiam Cie. Najważniejsze, że z córką jest wszystko dobrze. Ja dopiero rozpoczęłam swoją drogę do macierzyństwa :) To będzie moje pierwsze dziecko, więc jestem bardzo podekscytowana! Ciążę przechodzę całkiem nieźle oprócz pewnie typowych bólowych dolegliwości. Rozszedł mi się niestety mięsień podłużny brzucha więc nie fajnie... ale co zrobić :) Mimo to staram się coś robić, nie siedzieć w domu tylko czymś się zajmować :)
Ja mieszkam w centrum Gdańska ale mam nadzieje, że w przyszłym roku uda nam się przeprowadzić :) Uciekamy z miasta! I to właśnie za Straszyn! :)
Ja mieszkam w centrum Gdańska ale mam nadzieje, że w przyszłym roku uda nam się przeprowadzić :) Uciekamy z miasta! I to właśnie za Straszyn! :)
MamaM mój w 20 tyg ważył już 0,5kg i też straszą mnie że będzie duży :)
Dziewczyny my z mamazosi spotykamy się regularnie co najmniej raz w tyg. mam nadzieje, że dołączycie do spotkań :) Miałyśmy też ćwiczyć ale jak na razie ze względu na moją dolegliwość ja odpadam...
A czym zajmujecie się na co dzień? Ja prowadzę działalność więc czasem dysponuję :) niekiedy coś niespodziewanie mi wyskoczy ale w gruncie rzeczy bez problemu mogę sobie rozplanować dzień :)
Dziewczyny my z mamazosi spotykamy się regularnie co najmniej raz w tyg. mam nadzieje, że dołączycie do spotkań :) Miałyśmy też ćwiczyć ale jak na razie ze względu na moją dolegliwość ja odpadam...
A czym zajmujecie się na co dzień? Ja prowadzę działalność więc czasem dysponuję :) niekiedy coś niespodziewanie mi wyskoczy ale w gruncie rzeczy bez problemu mogę sobie rozplanować dzień :)
Cleanna..
Ja uciekłam z miasta jak urodził się mój pierwszy synek. POLECAM!
Może problem z dojazdami bo mamy trochę kawałek ale już się do tego przyzwyczaiłam, nie ma to jak cisza i spokój. ) a wieś też ma swoje uroki :))
Obecnie jestem na zwolnieniu, więc też dysponuję wolnym czasem :)
A spotkanie, jak zapraszacie to się przyłączę :)
Ja uciekłam z miasta jak urodził się mój pierwszy synek. POLECAM!
Może problem z dojazdami bo mamy trochę kawałek ale już się do tego przyzwyczaiłam, nie ma to jak cisza i spokój. ) a wieś też ma swoje uroki :))
Obecnie jestem na zwolnieniu, więc też dysponuję wolnym czasem :)
A spotkanie, jak zapraszacie to się przyłączę :)
Hej
Ja jestem mieszczuchem i to zdecydowanym.Mieszkam w dzielnicy gdansk południe,ale wystarczy ze wyjde na balkon i mam widok na las.Obecnie jestem na zwolnieniu. Mam już czteroletnią córeczkę,która obecnie ma przerwę w przedszkolu także staram się jej zapewniać atrakcje.
Perwszy poród o czasie-łatwo,szybko i przyjemnie.Oby i teraz tak poszło.Ja w sumie nie mam jakiś uciążliwych dolegliwości. Tak jak pisała Cleanna staramy się regularnie spotykac i mamy nadzieję,ze jak maluchy przyjdą na świat to tak dalej będzie.
MamaMa gdzie planujesz rodzic?
Ewelina no to fakt masakrę przeszłas,ale dobrze ze to już za tobą.
A jak weekend spedzacie?
Ja jestem na domu kolo olsztyn,choć pogoda średnia....
Ja jestem mieszczuchem i to zdecydowanym.Mieszkam w dzielnicy gdansk południe,ale wystarczy ze wyjde na balkon i mam widok na las.Obecnie jestem na zwolnieniu. Mam już czteroletnią córeczkę,która obecnie ma przerwę w przedszkolu także staram się jej zapewniać atrakcje.
Perwszy poród o czasie-łatwo,szybko i przyjemnie.Oby i teraz tak poszło.Ja w sumie nie mam jakiś uciążliwych dolegliwości. Tak jak pisała Cleanna staramy się regularnie spotykac i mamy nadzieję,ze jak maluchy przyjdą na świat to tak dalej będzie.
MamaMa gdzie planujesz rodzic?
Ewelina no to fakt masakrę przeszłas,ale dobrze ze to już za tobą.
A jak weekend spedzacie?
Ja jestem na domu kolo olsztyn,choć pogoda średnia....
mamazosi,... też kiedyś mieszkałam w tamtych rejonach, tylko koło ul. Niepołomickiej.
Planuję rodzić w Wojewódzkim. Tam przeżyłam pierwszy poród i sobie chwale, mimo, że spędziłam tam 5 dni. :)
Dzisiaj z mężem mam objazdówkę po Trójmieście, zaraz wyjeżdżam.
Cleanna miłego oglądania :) tez chciałam iść więc czekam na recenzje :)
Planuję rodzić w Wojewódzkim. Tam przeżyłam pierwszy poród i sobie chwale, mimo, że spędziłam tam 5 dni. :)
Dzisiaj z mężem mam objazdówkę po Trójmieście, zaraz wyjeżdżam.
Cleanna miłego oglądania :) tez chciałam iść więc czekam na recenzje :)