Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie 2011 część 26
Linki do poprzednich wątków:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-25-t281346,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-24-t280443,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-23-t278780,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-22-t277527,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-21-t275267,1,160.html
Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Basieniak - 2.11 - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika
2.Fiffi - 3.11 - Szpital Puck lub Redłowo - SYNEK Bartek
3.kaasiak - 7.11
4.3oko - 8.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA
5.Elusia126 - 8.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Weronika
6.Sylwia - 8/11.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga
7.kasiaka - 11.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka
8.ramona178 - 12.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja
9.MamaMikołaja - 13.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka
10.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
11.agusias81 - 17.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś
12.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
13.paola89 - 21.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Lena
14.Estopka - 22.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna
15.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
16.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
17.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
18.Modzelka - 28.11
19.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
20.jodan - 29.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia
GRUDZIEŃ:
21.AGA111 - 1.12 - Szpital Wojewódzki Elbląg - SYNEK
22.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
23.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
24.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
25.agusia85 - 12.12
26.Lysmonka - 13.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian
27.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
28.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
29.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
30.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
31.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-25-t281346,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-24-t280443,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-23-t278780,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-22-t277527,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-21-t275267,1,160.html
Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Basieniak - 2.11 - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika
2.Fiffi - 3.11 - Szpital Puck lub Redłowo - SYNEK Bartek
3.kaasiak - 7.11
4.3oko - 8.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA
5.Elusia126 - 8.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Weronika
6.Sylwia - 8/11.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga
7.kasiaka - 11.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka
8.ramona178 - 12.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja
9.MamaMikołaja - 13.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka
10.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
11.agusias81 - 17.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś
12.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
13.paola89 - 21.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Lena
14.Estopka - 22.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna
15.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
16.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
17.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
18.Modzelka - 28.11
19.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
20.jodan - 29.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia
GRUDZIEŃ:
21.AGA111 - 1.12 - Szpital Wojewódzki Elbląg - SYNEK
22.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
23.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
24.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
25.agusia85 - 12.12
26.Lysmonka - 13.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian
27.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
28.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
29.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
30.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
31.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
Ja nawet jak mieszkałam w Polsce to nie mam skojarzeń, że ta data jest smutna - gdyż nie jeździliśmy na groby, bo najbliższa rodzina, z którą utrzymywaliśmy kontakt żyła i nie mieliśmy do kogo jeździć, teraz mamy jedynie dziadka...jedynie moja jedna babcia świrowała, że 1 listopad będzie to jej powiedziałam, że na złość jej właśnie w ten dzień urodzę, ale z młodą tak łatwo nie jest hahaha
Choć ja myślę, że 3.11 w szpitalu coś postanowią, jedynie mam nieregularne skurcze, nic poza tym:/
A odnośnie pytań czy to już - to moi rodzice mają przewalone, bo non stop ktoś ich odwiedza albo dzwoni i się pyta - czy już hahahaha a ja mam spokój;)
Choć ja myślę, że 3.11 w szpitalu coś postanowią, jedynie mam nieregularne skurcze, nic poza tym:/
A odnośnie pytań czy to już - to moi rodzice mają przewalone, bo non stop ktoś ich odwiedza albo dzwoni i się pyta - czy już hahahaha a ja mam spokój;)
Witam wszystkie mamuśki w nowym wątku! poniżej mój ukochany brzunio z 34 tygodnia :-)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Witam porannie w nowym wątku :))
gosia24 - śliczny brzusio :))
u mnie wczoraj było spokojnie, choć nosiło mnie strasznie - na sprzątanie i pieczenie ciasta :))
za to dziś nie śpię od 3, obudziły mnie skórcze, są dość silne, co kilka minut, ale wody jeszcze nie odeszły
zbieram sie do szpitala, zobaczyć co i jak..
gosia24 - śliczny brzusio :))
u mnie wczoraj było spokojnie, choć nosiło mnie strasznie - na sprzątanie i pieczenie ciasta :))
za to dziś nie śpię od 3, obudziły mnie skórcze, są dość silne, co kilka minut, ale wody jeszcze nie odeszły
zbieram sie do szpitala, zobaczyć co i jak..
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
ha ha, moja koleżanka już leżąc w szitalu nie mogła się opędzić od telefonów czy już, nikomu nie powiedziała że się zaczęło a że była po terminie to ciągle ktoś się pytał ile jeszcze =D
to faktycznie może być drażniące, no ale co zrobić wszycy czekają z niecierpliwością :) ale WY chyba najbardziej :)
to faktycznie może być drażniące, no ale co zrobić wszycy czekają z niecierpliwością :) ale WY chyba najbardziej :)
czesc,
ja myslalam wczoraj w nocy ze juz sie zaczeło, 2 noc z rzędu mialam skurcze i co skurcz to ja na kibel (tak jak za pierwszym razem), skurcze byly nieregularne i tylko jak siedziałam lub leżalam na prawym boku, jak poszłam spac i połozylam sie na lewym wszystko ustało. Oczywiscie zdązyłam sie juz wykapac i wydepilowac hehe. Mysle ze niedługo sie zacznie, od dzis mąż zaczyna pracowac na nocki wiec bede sama z dzieckiem jak sie zacznie. Jutro ide do gina, mam nadzieje ze powie ze szyjka skrócona i duze rozwarcie :)
Ania_ma tez słyszałam ze data porodu z 12tyg jest najbardziej prawdopodobna, niektórzy mówia tez ze z pierwszego, wiec ja urodze albo 3 albo 8 :)
Winogrona - tez jestem dziwna bo mam wklęsły pępek i żadnej kreski.
Wczoraj moja kolezanka urodziła, jej pierwszy poród to byla masakra, dziecko 4700 i rodziła naturalnie (w wojewódzkim zawsze trzeba próbować!), sala wyglądała jak w rzeźni, teraz urodziła mniejsze 4300, napisała ze poszło szybciej ale bolało jak skur...wysyn!
ja myslalam wczoraj w nocy ze juz sie zaczeło, 2 noc z rzędu mialam skurcze i co skurcz to ja na kibel (tak jak za pierwszym razem), skurcze byly nieregularne i tylko jak siedziałam lub leżalam na prawym boku, jak poszłam spac i połozylam sie na lewym wszystko ustało. Oczywiscie zdązyłam sie juz wykapac i wydepilowac hehe. Mysle ze niedługo sie zacznie, od dzis mąż zaczyna pracowac na nocki wiec bede sama z dzieckiem jak sie zacznie. Jutro ide do gina, mam nadzieje ze powie ze szyjka skrócona i duze rozwarcie :)
Ania_ma tez słyszałam ze data porodu z 12tyg jest najbardziej prawdopodobna, niektórzy mówia tez ze z pierwszego, wiec ja urodze albo 3 albo 8 :)
Winogrona - tez jestem dziwna bo mam wklęsły pępek i żadnej kreski.
Wczoraj moja kolezanka urodziła, jej pierwszy poród to byla masakra, dziecko 4700 i rodziła naturalnie (w wojewódzkim zawsze trzeba próbować!), sala wyglądała jak w rzeźni, teraz urodziła mniejsze 4300, napisała ze poszło szybciej ale bolało jak skur...wysyn!
Witam w nowym wątku.
Byliśmy na cmentarzu w Sopocie, zapaliliśmy znicze, pomodliliśmy się i już w domku.Dla mnie , to była wyprawa jak na Mount Everest:)Po powrocie jeszcze drożdżówkę zrobiłam, bo obiecałam rodzinie.A teraz już w nowym fotelu siedzę i się lenię.
No Basieniak dawaj, dawaj, nie obijaj się.Niech się już ruszy ten tasmociąg :)
Byliśmy na cmentarzu w Sopocie, zapaliliśmy znicze, pomodliliśmy się i już w domku.Dla mnie , to była wyprawa jak na Mount Everest:)Po powrocie jeszcze drożdżówkę zrobiłam, bo obiecałam rodzinie.A teraz już w nowym fotelu siedzę i się lenię.
No Basieniak dawaj, dawaj, nie obijaj się.Niech się już ruszy ten tasmociąg :)
Witam Kochane! no i nieubłaganie nadszedł listopad wiec czas na Was! Moje maleństwo sie pośpieszyło o tydzien no ale i blizej nam do listopadowego watku niz październikowego!!!
Trzymam kciuki za wszystkie!!!!! Basieniak mam nadzieje ze zapoczatkujesz akcje porodową :D:D:D:D:D
U nas juz dawno zapomniane rozmowy o skorczach itd teraz ciegle na czasie karmienie , mleko, mleko karmienie kupki i sen :D
Trzymam kciuki za wszystkie!!!!! Basieniak mam nadzieje ze zapoczatkujesz akcje porodową :D:D:D:D:D
U nas juz dawno zapomniane rozmowy o skorczach itd teraz ciegle na czasie karmienie , mleko, mleko karmienie kupki i sen :D
Ja mam do terminu 17 dni i jestem juz nerwowa. Wczoraj bylam ogladac porodowke - troche sie uspokoilam, nie powiem:) Polozna powiedziala, ze mam juz nisko brzuch, moja mama tak samo. Dla mnie jest nadal wysoko, wiec juz sama nie wiem. W nocy spie kiepsko bo ciagle latam do toalety, do tego bol pod brzuchem przy wstawaniu lub przekrecaniu sie nie do opisania. Wieczorami puchna mi nogi, mam preoblem z zakladaniem butow...:) z mniej przyjemnych rzeczy, odczuwam przy chodzeniu dziwny ucisk na odbyt:( Z jednej strony mam juz troche dosc, z drugiej strasznie sie boje..
Winogrona7 jest dokladnie tak jak mowisz co 3-4 godz karmienie pielucha poglaskanie i spanie dalej na kolejne 3-4 godziny!
Ale do tego dochodzi jeszcze walka o pokarm! nie mam wystarczajaco by malenstwo sie najadało i dokarmiam! Ale ogólnie nie jest źle , nie powiem ze sie wysypiam bo przez pierwsze 4 doby nie spałam wogóle, ze stresu , nerwów , emocji pozniej bólu gdy znieczulenie calkowicie zeszlo! ale z dnia na dzien jest lepiej!
Ale do tego dochodzi jeszcze walka o pokarm! nie mam wystarczajaco by malenstwo sie najadało i dokarmiam! Ale ogólnie nie jest źle , nie powiem ze sie wysypiam bo przez pierwsze 4 doby nie spałam wogóle, ze stresu , nerwów , emocji pozniej bólu gdy znieczulenie calkowicie zeszlo! ale z dnia na dzien jest lepiej!
Witam w kolejnym wątku!!
Weszłam z ciekawością zobaczyć czy któraś już rozpakowana a tu spokój:)
Dziś maraton po cmentarzach i teraz odpoczywamy!!
Gosiu fajny brzusiek. Ja nie mam ani tej linii ani wypukłego pępka ani siary... może jeszcze to wszystko przede mną.
W końcu zamówiliśmy wózek! Będzie w piątek:))
Dziewczyny, które swego czasu oglądały torby do wózków, czy wybrałyście jakieś? Torba w Emmaljundze 260 zł więc nie kupiłam.
Lysmonka trzymaj się jeszcze w dwupaku!
Dziś spotkaliśmy parkę z SR i oni już z dzidziusiem! Urodzili 3 dni po terminie w Redlowie. Maluszek miał tylko 2kg ale wszystko ok. Dziwne bo wg usg miał prawie 3kg!! Okazało się, że miał zawiniętą pępowinę....
Bardzo chwalili szpital i położne.
Weszłam z ciekawością zobaczyć czy któraś już rozpakowana a tu spokój:)
Dziś maraton po cmentarzach i teraz odpoczywamy!!
Gosiu fajny brzusiek. Ja nie mam ani tej linii ani wypukłego pępka ani siary... może jeszcze to wszystko przede mną.
W końcu zamówiliśmy wózek! Będzie w piątek:))
Dziewczyny, które swego czasu oglądały torby do wózków, czy wybrałyście jakieś? Torba w Emmaljundze 260 zł więc nie kupiłam.
Lysmonka trzymaj się jeszcze w dwupaku!
Dziś spotkaliśmy parkę z SR i oni już z dzidziusiem! Urodzili 3 dni po terminie w Redlowie. Maluszek miał tylko 2kg ale wszystko ok. Dziwne bo wg usg miał prawie 3kg!! Okazało się, że miał zawiniętą pępowinę....
Bardzo chwalili szpital i położne.
carlar ty dałaś rade?
ja niestety w tym roku odpuściłam, w sobote byliśmy z mężem na 2 dla nas najważniejszych cmentarzach a i tak wróciłam wykończona, moze też dlatego że mężulek nie ma prawa jazdy i ja za kółkiem :( m.in. też dlatego stwierdziłam że dziś się nigdzie nie ruszam, za duży ruch na drodze, i za duże korki dla takiego roztrzepanego kierowcy jak ja :(
ja niestety w tym roku odpuściłam, w sobote byliśmy z mężem na 2 dla nas najważniejszych cmentarzach a i tak wróciłam wykończona, moze też dlatego że mężulek nie ma prawa jazdy i ja za kółkiem :( m.in. też dlatego stwierdziłam że dziś się nigdzie nie ruszam, za duży ruch na drodze, i za duże korki dla takiego roztrzepanego kierowcy jak ja :(
Jak Wy dziewczyny dalyscie rade tak wysoko w ciazy chodzic po tych grobach?? Ja sobie odpuscilam w tym roku. Dziadek lezy na witominie, i zawsze trzeba isc kawal drogi od samochodu a babcia w Redzie, gdzie co roku jest ponad godzinna msza na stojaco... Moja mama byla z bratem i postawili od nas swieczki. Trudno, mam nadzieje, ze dziadek z babcia mi wybacza tam na gorze:) Lepiej niech mi jeszcze troche czasu w dwupaku tam wyprosza!:P
hheh dałam radę ale nie powiem, że padam teraz! Nogi bolą bo w kozakach obcasy! Crazy kobita! Wczoraj Łostowice a dziś Witomino, Oksywie i Janowo! No ale mówię dzidzi żeby na moje urodziny mi prezent zrobiła i wyszła ok. 17.11:)
jejku jakie to dziwne uczucie jak zobaczyliśmy tę parę z SR i oni już z kruszynką swoją!! Niedługo każda z nas będzie już z maluszkiem:))
jejku jakie to dziwne uczucie jak zobaczyliśmy tę parę z SR i oni już z kruszynką swoją!! Niedługo każda z nas będzie już z maluszkiem:))
Aż strach pomyślec jakby to wyglądało w Ryanair ;):)
Ja byłam 3-cim rocznikiem tej szkoły, zaliczyłam czasy nauki w wynajętym lokalu w bloku nr 25, w harcówce,a potem w pawilonach koło sklepu. Udało nam się załapać na mury nowej szkoły w klasie maturalnej. Jak widzisz, jestem dinozaurem;) 1993r.-1997r.
Ja byłam 3-cim rocznikiem tej szkoły, zaliczyłam czasy nauki w wynajętym lokalu w bloku nr 25, w harcówce,a potem w pawilonach koło sklepu. Udało nam się załapać na mury nowej szkoły w klasie maturalnej. Jak widzisz, jestem dinozaurem;) 1993r.-1997r.
Kejtig, aż sobie obejrzałam filmik na necie na XX lecieh ttp://www.youtube.com/watch?v=SZGnz0eTjYc do minuty 4.22 znam absolutnie wszystkich, potem już niestety nie mówią mi wiele te twarze.No i w szoku jestem , że Łańcucka tam wciąż jest hehe.
Chyba się wzruszyłam , tyle wspomnień:) no i przede wszystkim lata młodości;):)
A tak przy okazi mozesz mi powiedzieć kim jest ten łysy facet na filmie dokładnie w 7minucie i 14 sekundzie.Będę wdzięczna. Domyślam się , że nauczyciel, ale czego?
Chyba się wzruszyłam , tyle wspomnień:) no i przede wszystkim lata młodości;):)
A tak przy okazi mozesz mi powiedzieć kim jest ten łysy facet na filmie dokładnie w 7minucie i 14 sekundzie.Będę wdzięczna. Domyślam się , że nauczyciel, ale czego?
Ona uczyła jeszcze moją starszą 4 lata siostrę i mnie również, w mojej podstawówce, 9-tce. Potem wybudowano ŚLO i ją tam ściągnęli.Zupełnie nie wiem po co. Poziom jej nauczania mocno niedorównywał wymaganiom liceum, wiecznie czytała ze swojego tajemnego zeszyciku schowanego za torbą na biurku, nie widziałą różniecy między Ludwikiem IV i Ludwikiem VI , że nie wspomnę o dłubaniu w zębach i nieustającym kacu :)
Echhhh...co za nauczycielka, łezka w oku...Sama teraz uczę w szkolę i jak sobie pomyślę o niej , to aż dziw bierze, że jej nikt jeszcze nie pogonił.Dyrekcja musiała przecież wiedzieć jak to wygląda.
Echhhh...co za nauczycielka, łezka w oku...Sama teraz uczę w szkolę i jak sobie pomyślę o niej , to aż dziw bierze, że jej nikt jeszcze nie pogonił.Dyrekcja musiała przecież wiedzieć jak to wygląda.
MamoMikolaja oooo tak wieczny kac pani Ł. to pamietam dobrze hehe
Dziewczyny a czy ktoras z Was ma moze bol pod prawa piersia?? Mnie boli od jakiegos 4 miesiaca i teraz jest to niedowytrzymania. NIe moge wogle siedziec ani lezec, najlepiej mi stac. Zaczyna sie od mrowienia i zachwile nastepuje bol taki na wylot i oddychac sie nie da.
Dziewczyny a czy ktoras z Was ma moze bol pod prawa piersia?? Mnie boli od jakiegos 4 miesiaca i teraz jest to niedowytrzymania. NIe moge wogle siedziec ani lezec, najlepiej mi stac. Zaczyna sie od mrowienia i zachwile nastepuje bol taki na wylot i oddychac sie nie da.
MamoMikołaja to rzeczywiście masz kawałek. W Redłowie na pewno nie chcesz rodzić? Znajomi ostatnio chwalili bardzo. Ja jeszcze nie wiem gdzie mnie rzuci :)
Kejtig mnie tylko czasem pierś zaboli i lewe żebro. Pytałaś lekarza? Martwię się o karmienie, bo mam guzki w piersiach a jednego kiedyś mi usunięto. Lekarze mówili, że to nic ale położna już nie była tego taka pewna: ehh obym mogła karmić!
Kejtig mnie tylko czasem pierś zaboli i lewe żebro. Pytałaś lekarza? Martwię się o karmienie, bo mam guzki w piersiach a jednego kiedyś mi usunięto. Lekarze mówili, że to nic ale położna już nie była tego taka pewna: ehh obym mogła karmić!
Tak mowilam o tym lekarzowi juz w 4 miesiacu bo wydawalo mi sie ze to niemozliwe zeby juz tak szybko mnie tak wysoko bolalo. Lakarz stwierdzil ze to nic takiego, pozniej czulam takie wybrzuszenie pod piersia. To nie jest bol piersi tylko z 2 cm ponizej i jest tam twarde wybrzuszone miejsce. Tu lekarze sie nie przejmuja takimi rzeczami i mowia ze to napewno ucisk na cos ale ja to mam od 4 miesiaca i teraz jest niedowytrzmania czasami. No mam nadzieje ze faktycznie to nic takiego.
Hej porannie
Fiffi, trzymaj się dzielnie. ale możliwe, że już jesteś po wszystkim:)
A my wczoraj skorzystaliśmy z pogody. a poniewaz nie mamy tu nikogo na grobach to spacerowaliśmy po molo w sopocie i monciaku. uwielbiam sopot po sezonie:). tylko już nie mogę nadążyć za mężem i córką, która nie uznaje wózka.
a ja sie boję, że znowu czeka mnie antybiotyk, bo znowu mi wraca infekcja gardła. do tego mam bardzo liche wyniki moczu-chyba zapalenie. no nic, w czwartek wizyta u lekarza to się wszystko dowiem i mam nadzieję, że mi ciut przesunie tą cesarkę na wcześniej.
Mamo Mikołaja, reperujcie szybko auto, żeby w razie potrzeby być zwarci i gotowi. ale z tego co kojarze z wątków to macie tu rodzinę, więc jak coś na pewno ktoś zawiezie. my jesteśmy skazani tylko na siebie:).
Basieniak, spokojnie, może lada chwila się zacznie. ale za mocno na siłę też się nie forsuj. Mi w odejściu wód pomogły emocje sportowe:).
Carlar, nie stresuj się z tym karmieniem. Bo tu stres akurat nie pomaga. Ja miałam cesarkę, a mimo to karmiłam spokojnie 13 miesięcy. najważniejsze to wyluzować. jak masz karmić to będziesz:)
no i Gosia, śliczne zdjęcie. ja w 1 ciąży miałam meeega krechę, a teraz nic.
Fiffi, trzymaj się dzielnie. ale możliwe, że już jesteś po wszystkim:)
A my wczoraj skorzystaliśmy z pogody. a poniewaz nie mamy tu nikogo na grobach to spacerowaliśmy po molo w sopocie i monciaku. uwielbiam sopot po sezonie:). tylko już nie mogę nadążyć za mężem i córką, która nie uznaje wózka.
a ja sie boję, że znowu czeka mnie antybiotyk, bo znowu mi wraca infekcja gardła. do tego mam bardzo liche wyniki moczu-chyba zapalenie. no nic, w czwartek wizyta u lekarza to się wszystko dowiem i mam nadzieję, że mi ciut przesunie tą cesarkę na wcześniej.
Mamo Mikołaja, reperujcie szybko auto, żeby w razie potrzeby być zwarci i gotowi. ale z tego co kojarze z wątków to macie tu rodzinę, więc jak coś na pewno ktoś zawiezie. my jesteśmy skazani tylko na siebie:).
Basieniak, spokojnie, może lada chwila się zacznie. ale za mocno na siłę też się nie forsuj. Mi w odejściu wód pomogły emocje sportowe:).
Carlar, nie stresuj się z tym karmieniem. Bo tu stres akurat nie pomaga. Ja miałam cesarkę, a mimo to karmiłam spokojnie 13 miesięcy. najważniejsze to wyluzować. jak masz karmić to będziesz:)
no i Gosia, śliczne zdjęcie. ja w 1 ciąży miałam meeega krechę, a teraz nic.
Dzień dobry :)
Ciekawe jak tam Fiffi! Mam nadzieję, że maluszek już z nią!
3oko umówiłaś się do Evi Medu?
Jodan nie daj się wirusowi! Staram się nie stresować bo wiem ile zależy od psychiki ale ta położna trochę mnie nastraszyła.
Ciekawe od czego zależy ta krecha:D na brzuchu.
Doświadczone mamy co myślicie o tej torbie? http://allegro.pl/torba-wielofunkcyjna-do-wozka-do-samolotu-babyono-i1902397757.html
ta bardziej do wózka pasuje ale nie ma zdj wnętrza http://allegro.pl/bam-bam-torba-do-wozka-z-przewijakiem-01-kurier-i1884262021.html
Ciekawe jak tam Fiffi! Mam nadzieję, że maluszek już z nią!
3oko umówiłaś się do Evi Medu?
Jodan nie daj się wirusowi! Staram się nie stresować bo wiem ile zależy od psychiki ale ta położna trochę mnie nastraszyła.
Ciekawe od czego zależy ta krecha:D na brzuchu.
Doświadczone mamy co myślicie o tej torbie? http://allegro.pl/torba-wielofunkcyjna-do-wozka-do-samolotu-babyono-i1902397757.html
ta bardziej do wózka pasuje ale nie ma zdj wnętrza http://allegro.pl/bam-bam-torba-do-wozka-z-przewijakiem-01-kurier-i1884262021.html
Carlar dzis ide do mojej przychodni na kontrole, niestety moja gin jest na urlopie i zapisali mnie do takiej beznadziejnej babki na badanie, zobacze jak mnie potraktuje i wtedy najwyzej zapisze sie do evimedu, no ale ja mysle ze jutro zaczne rodzic wiec moze nie bedzie trzeba hehehe.
Co do toreb to ja bym tą 1 wybrała bo jest większa a ja zawsze biore miliony rzeczy (żarcie, ciuchy etc)
Co do toreb to ja bym tą 1 wybrała bo jest większa a ja zawsze biore miliony rzeczy (żarcie, ciuchy etc)
3oko no to jak jutro rodzisz to nie ma sensu :)
Trzymam zatem kciuki. Ja wizyte mam w czw u mojego gina i on pewnie tylko badanie zrobi a 8 idę do Evimedu na usg do tej babki z Redłowa.
Dzięki. Ta większa praktyczniejsza na pewno. Jeszcze dziś przejdę się do Tygryska i Akpolu może.
Trzymam zatem kciuki. Ja wizyte mam w czw u mojego gina i on pewnie tylko badanie zrobi a 8 idę do Evimedu na usg do tej babki z Redłowa.
Dzięki. Ta większa praktyczniejsza na pewno. Jeszcze dziś przejdę się do Tygryska i Akpolu może.
Ja tez dzisiaj do mojego gin , bedzie sprawdzac znowu te przepływy i zrobi ktg. Zobaczymy co mi powie.
Marzeniem by było, jakby mała się jednak przekręciła do cc, ale niestety czuje ją w dole, prawidłowo.
Ja w Akpolu byłam w ubiegłym tygodniu.Pojechałam tylko po kilka tertówek ,a zostawiłam tam 80 zł. Tam się nie da imaczej:) KUpiłam proszek, puzzle dla Mikusia na wyjscie ze szpitala (cos muszę dla niego mieć ) , rajstopki, pastę itd. Ale niestety nie jest tam już tak tanio jak kiedys.Wiele rzezczy jest znacznie droższe niż w innych sklepach sieciowych np. albo na allegro.
Marzeniem by było, jakby mała się jednak przekręciła do cc, ale niestety czuje ją w dole, prawidłowo.
Ja w Akpolu byłam w ubiegłym tygodniu.Pojechałam tylko po kilka tertówek ,a zostawiłam tam 80 zł. Tam się nie da imaczej:) KUpiłam proszek, puzzle dla Mikusia na wyjscie ze szpitala (cos muszę dla niego mieć ) , rajstopki, pastę itd. Ale niestety nie jest tam już tak tanio jak kiedys.Wiele rzezczy jest znacznie droższe niż w innych sklepach sieciowych np. albo na allegro.
Basieniak pytałas o murzynka to Ci piszę, że 180 C
Mamo mikołaja znam ten ból ja też pojechałam do Akpolu po kilka pieluch a wydałam ok. 100 zł. Trzymam kciuki za przepływy.
U mnie zaczęły sie telefony rodziny i znajomych czy rodzę. Wykończe sie do tego porodu:)Od jutra moge rodzić. Dzis jeszcze musze posprzątać w mieszkanku ale od jutra moge rodzić:)
Mamo mikołaja znam ten ból ja też pojechałam do Akpolu po kilka pieluch a wydałam ok. 100 zł. Trzymam kciuki za przepływy.
U mnie zaczęły sie telefony rodziny i znajomych czy rodzę. Wykończe sie do tego porodu:)Od jutra moge rodzić. Dzis jeszcze musze posprzątać w mieszkanku ale od jutra moge rodzić:)
Gosiu zapomniałam dodać, ze sliczne zdjęcie, bno i piekny, okrąglutki masz brzuszek :D
ja w cizy z Filipem również maialm wyraźna ciemna kreskę a teraz taka delikatną, że prawie nie zauważalną, a pępek mam w kształcie usmiechu, i płaski .
a to mój wczorajszy brzuszek- mąż mnie obstrykał troszkę :D

Uploaded with ImageShack.us
ja w cizy z Filipem również maialm wyraźna ciemna kreskę a teraz taka delikatną, że prawie nie zauważalną, a pępek mam w kształcie usmiechu, i płaski .
a to mój wczorajszy brzuszek- mąż mnie obstrykał troszkę :D

Uploaded with ImageShack.us
hej dziewczynki!
w pierwszej kolejnosci fiffi, pewnie juz jestes po wszystkim i bartusia masz przy cycu. ale jakby nie, to powodzonka zycze i malo bolu. czekam na relacje z niecierpliwoscia! bo nie ukrywam ze ciekawi mnie ten twoj trzeci porod, ja wciaz sie zastanawiam jaki bedzie moj...
gosia, fajny brzuszek i w ogole sliczna fotka, taka retro, no i pokazuje ze kobitka mimo brzuszka wciaz moze byc sexi:)
carlar, mnie tez bardziej podoba sie ta 1 torba, a to dlatego, ze w tej 2 nie przemawiaja do mnie te kieszenie z wierzchu na nic nie zapinane...
mamomikolaja, ja bym na twoim miejscu popedzila meza z naprawa tego samochodu, bo z redlowa do klinicznej kawal drogi. ewentualnie zostaje ci strzala polnocy hehe;)
jodan, a ty kochana kuruj te swoja infekcje, moze jakies grzanki z czosnkiem, syrop z cebuli...na porodowce musisz byc zdrowa i silna!
a ja mialam dzis koszmarna noc. o 2.30 chcialam wstac na siku i taki skurcz lydki mnie zlapal, ze wylam z bolu a maz mi chyba z 20 min masowal te noge. do tej pory ja czuje. no i nie moglam juz do 6 zasnac, balam sie ze znow mnie zlapie. wypilam magnez z saszetki i chodzilam po kuchni by rozchodzic te noge. ktora z was ma tez skurcze i bierze magnez na to i nie chce odstawic do porodu? nie pamietam ktora z was to byla, ale mam pytanie, co konkretnie bierzesz i ile razy dziennie? chyba tez bede brac juz do konca, z obawy...na dodatek 0 6.30 szybko lecialam do kibelka bo wybaczcie kupa mnie pogonila, a wlasciwie rozwolnienie, a dzis maly mi tak na dol naciska, ze chodze jak babcia, najchetniej skorzystalabym z jakiejs laski, tak mnie boli podbrzusze. jakbym miala dzis urodzic.oczyszczenie sie organizmu i te bole podbrzusza, oby to nie byly oznaki porodu, bo ja chce rodzic ale najlepiej po 22.XI albo chociaz po 11.
na razie siedze przed kompem i sie nie ruszam z kanapy i jest ok :)
buziaki dla was!


w pierwszej kolejnosci fiffi, pewnie juz jestes po wszystkim i bartusia masz przy cycu. ale jakby nie, to powodzonka zycze i malo bolu. czekam na relacje z niecierpliwoscia! bo nie ukrywam ze ciekawi mnie ten twoj trzeci porod, ja wciaz sie zastanawiam jaki bedzie moj...
gosia, fajny brzuszek i w ogole sliczna fotka, taka retro, no i pokazuje ze kobitka mimo brzuszka wciaz moze byc sexi:)
carlar, mnie tez bardziej podoba sie ta 1 torba, a to dlatego, ze w tej 2 nie przemawiaja do mnie te kieszenie z wierzchu na nic nie zapinane...
mamomikolaja, ja bym na twoim miejscu popedzila meza z naprawa tego samochodu, bo z redlowa do klinicznej kawal drogi. ewentualnie zostaje ci strzala polnocy hehe;)
jodan, a ty kochana kuruj te swoja infekcje, moze jakies grzanki z czosnkiem, syrop z cebuli...na porodowce musisz byc zdrowa i silna!
a ja mialam dzis koszmarna noc. o 2.30 chcialam wstac na siku i taki skurcz lydki mnie zlapal, ze wylam z bolu a maz mi chyba z 20 min masowal te noge. do tej pory ja czuje. no i nie moglam juz do 6 zasnac, balam sie ze znow mnie zlapie. wypilam magnez z saszetki i chodzilam po kuchni by rozchodzic te noge. ktora z was ma tez skurcze i bierze magnez na to i nie chce odstawic do porodu? nie pamietam ktora z was to byla, ale mam pytanie, co konkretnie bierzesz i ile razy dziennie? chyba tez bede brac juz do konca, z obawy...na dodatek 0 6.30 szybko lecialam do kibelka bo wybaczcie kupa mnie pogonila, a wlasciwie rozwolnienie, a dzis maly mi tak na dol naciska, ze chodze jak babcia, najchetniej skorzystalabym z jakiejs laski, tak mnie boli podbrzusze. jakbym miala dzis urodzic.oczyszczenie sie organizmu i te bole podbrzusza, oby to nie byly oznaki porodu, bo ja chce rodzic ale najlepiej po 22.XI albo chociaz po 11.
na razie siedze przed kompem i sie nie ruszam z kanapy i jest ok :)
buziaki dla was!



Kati, to ty się nawet nie zastanawiaj tylko rób tą sesję.
Mrenda, współczuję skurczy, wiem co to znaczy. Masakryczny ból i najgorsze jest to że trzyma dłużej niż skurcz przy porodzie.ja potem tez nie mogę cały dzień łazić.ale ja nic na to nie biorę.
A Basieniak i Fiffi faktycznie coś cisza. Może zaraz nam lista rozpakowanych się wydłuży:).
Carlar, z tych 2 toreb 1 fajniejsza
Mrenda, współczuję skurczy, wiem co to znaczy. Masakryczny ból i najgorsze jest to że trzyma dłużej niż skurcz przy porodzie.ja potem tez nie mogę cały dzień łazić.ale ja nic na to nie biorę.
A Basieniak i Fiffi faktycznie coś cisza. Może zaraz nam lista rozpakowanych się wydłuży:).
Carlar, z tych 2 toreb 1 fajniejsza
wlasnie kati, jodan dobrze mowi, rob te sesje a potem sie pochwal tymi artystycznymi ujeciami, jestem ich bardzo ciekawa a i dla ciebie bedzie to fantastyczna pamiatka!
fiffi skoro sie nie odezwala to na pewno juz urodzila, a basieniak pewnie tez zatrzymali, ciekawe co z jej wodami i czy jej wywoluja...
ja sie zaopatrzylam w magnez na te skurcze, mam nadzieje ze taka noc jak dzisiejsza sie juz nie powtorzy. okropnosc brr!
jutro mam wizyte, ciekawe jak moje wyniki, glownie moczu...


fiffi skoro sie nie odezwala to na pewno juz urodzila, a basieniak pewnie tez zatrzymali, ciekawe co z jej wodami i czy jej wywoluja...
ja sie zaopatrzylam w magnez na te skurcze, mam nadzieje ze taka noc jak dzisiejsza sie juz nie powtorzy. okropnosc brr!
jutro mam wizyte, ciekawe jak moje wyniki, glownie moczu...



tylko ze ja sie zastanwiam bo chcialabym sesje bardziej kobieca, razem z moim mezem, a na tych zdjeciach bede sama i w dodatku cala koncepcja bedzie nalezala do tej babki co to organizuje..
ale moze sie zgodze, jeszcze mysle:p
u mnie dzisiaj od rana klucie w dole brzucha, dosyc nieprzyjemne, ale da sie przezyc..a dziewczyny pewnie juz maja maluchy przy sobie, a u mnie dzisiaj rowny miesiac pozostal:)
ale moze sie zgodze, jeszcze mysle:p
u mnie dzisiaj od rana klucie w dole brzucha, dosyc nieprzyjemne, ale da sie przezyc..a dziewczyny pewnie juz maja maluchy przy sobie, a u mnie dzisiaj rowny miesiac pozostal:)
aha dzięki Ania.
No ja jestem bardzo ciekawa co u Fiffi i Basieniaka:)
Powoli już tak będą nam dziewczyny znikać z forum:)
Sesje warto zrobić:) będzie super pamiątka. Może taką rodzinną w domku spróbować? My też musimy choć parę fotek razem sobie zrobić.
No ja jestem bardzo ciekawa co u Fiffi i Basieniaka:)
Powoli już tak będą nam dziewczyny znikać z forum:)
Sesje warto zrobić:) będzie super pamiątka. Może taką rodzinną w domku spróbować? My też musimy choć parę fotek razem sobie zrobić.
termin porodu z OM czy z USG nie ma nic do rzeczy ze zwolnieniem, ja mam termin na 8 listopad a zwolnienie do 16, tak samo mialam w pierwszej ciązy, jak sie urodzi to dzwonie do pracy i zwolnienie sie przerywa a zaczyna sie macierzynski.
Bylam u gina, wszystko pozamykane, szyjka długa, wg ktg nie ma żadnych skurczy i nic nie wskazuje ze urodze na dniach :( To samo usłyszałam w pierwszej ciąży i dopiero po 8 dniach (tez w terminie) urodziłam. No i lekarka mowila ze mam sie trzymac terminu z pierwszego usg, czyli 8 listopada
Bylam u gina, wszystko pozamykane, szyjka długa, wg ktg nie ma żadnych skurczy i nic nie wskazuje ze urodze na dniach :( To samo usłyszałam w pierwszej ciąży i dopiero po 8 dniach (tez w terminie) urodziłam. No i lekarka mowila ze mam sie trzymac terminu z pierwszego usg, czyli 8 listopada
kejtig: niestety mam podobnie, tylko po lewej stronie. dlatego wiem co to za ból (łącznie z tym staniem jako jedyną ulgą) i współczuję :(
jakiś m-c temu mój Małż stwierdził, że żebra mi się zabawnie (ha ha...) wystawiły na takiej wysokości jak piszesz - pod piersiami jakieś 2 cm (tylko po 1 żebrze z każdej strony; dziwne to).
w każdym razie jak rozmawiałam o tych bólach z gin (u mnie pojawiły się w okolicach 20-22tc), to powiedziała mi, że to kwestia indywidualnej urody i widać moje żebra już tak wcześnie się rozstępują robiąc miejsce organom, na które z kolei naciska dzieciaczek.
teraz mam tak, że tuż pod żebrami mam dwa podłużne wybrzuszenia i się śmieje sama z siebie, że z jednej strony żołądek, z drugiej wątroba.
no i w ogóle to mam wrażenie, że opadł mi dziś brzuch. jutro jadę na ktg - zapytam położnej czy to tylko moje wrażenie, czy coś jest na rzeczy, bo już sama nie wiem.
jakiś m-c temu mój Małż stwierdził, że żebra mi się zabawnie (ha ha...) wystawiły na takiej wysokości jak piszesz - pod piersiami jakieś 2 cm (tylko po 1 żebrze z każdej strony; dziwne to).
w każdym razie jak rozmawiałam o tych bólach z gin (u mnie pojawiły się w okolicach 20-22tc), to powiedziała mi, że to kwestia indywidualnej urody i widać moje żebra już tak wcześnie się rozstępują robiąc miejsce organom, na które z kolei naciska dzieciaczek.
teraz mam tak, że tuż pod żebrami mam dwa podłużne wybrzuszenia i się śmieje sama z siebie, że z jednej strony żołądek, z drugiej wątroba.
no i w ogóle to mam wrażenie, że opadł mi dziś brzuch. jutro jadę na ktg - zapytam położnej czy to tylko moje wrażenie, czy coś jest na rzeczy, bo już sama nie wiem.
Hej, miałam dzis wizyte i dostałam skierowanie na cc. Mała ułożona główką w dół, ale nie wpasowana w miednice czy cos tam, napisane jest, że zaciśniona miednica. Badanie było bardzo, bardzo bolesne. Jak poród ma bolec 100 razy bardziej, to ja dziękuję bardzo:) A tak w ogóle , to miałam kiedys połamana miednice i ortopeda powiedział mi wtedy, że nie będę mogła rodzic naturalnie.Jak widac , to sie chyba sprawdza. Dziewczyny, które maja cc, czy Wy sie jakos umawiacie co do terminu na IP, czy czekacie na skurcze? Bo juz sama nie wiem co mam robic. Mój lekarz powiedział, że jak bedzie postep w porodzie , to lekarze moga podjąc decyzje jednak o SN. Zaczęłam się na amxa stresowac i żyje w nieświadomości i czekam. Masakra!
No tam rodziłam Mikołaja i już z sentymentu hi hi zostaję przy klinicznej;) co do robienia problemów, to nie wiem, bo poprzednio sprawe miałam ewidentna i nie było innej możliwości rozwiązania. Wtedy termin ustalono mi wczesniej. Teraz zupełnie nie wiem co mam robic. Chyba czekac...Wolałabym pójśc w danym dniu.Wiem, że niektórzy tak robią, dlatego pytam jak jest u dziewczyn z planowanym cc. Czy mam tam dzwonic, isc , czy czekac na skurcze? Ogólnie jestem zawinięta dzis maksymalnie. Siostra mnie wkurzyła przd lekarzem i tak się zaczęło. Miałam tak wysokie cisnienie u lekarza , ze połozna aż się za głowę złapała.Potem obsówka, korki , godziny szczytu, ja tylko naśniadaniu, bo nie dałam rady czasowo zjeśc obiadu itd ...A teraz siedze i nie mam siły iśc pod prysznic.A powinnam juz isc spac.Padam na cyce.
witam porannie. MamoMikołaja. Ja z tego co wstepnie ustalałam z ginekologiem to na cc mam konkretnie ustaloną datę. 22.11, ewentualnie 23.11, ale w szpitalu będę już chyba od 22.11. Gdy jest planowana cesarka w redłowie to cięcie jest tydzień przed terminem. Tylko, że mój lekarz do którego chodzę prywatnie jest też lekarzem w redłowie i pewnie będzie jednym z tnących;). A u Ciebie trochę dziwna sytuacja. Jeśli twój lekarz nie pracuje na klinicznej to chyba warto podjechać tam do szpitala, pokazać zaświadczenie o cc i jak oni się do tego ustosunkowują. Bo moim zdaniem jeśli masz wskazanie i problemy zmiednicą to ryzykownym jest czekanie do rozpoczęcia akcji porodowej. z tego co wiem to np swiss med gdy ma opłaconą cc to tną już w 38tc. więc chyba najlepiej podjechać na kliniczną:)
dziś mam wizytę u lekarza i pewnie ustalimy już jakieś szczegóły to wieczorem dam Ci znać jak to wygląda technicznie w przypadku redłowa.
no i ciekawe jak Fiffi i Basieniak:). dziewczyny, trzymajcie się dzielnie:)
dziś mam wizytę u lekarza i pewnie ustalimy już jakieś szczegóły to wieczorem dam Ci znać jak to wygląda technicznie w przypadku redłowa.
no i ciekawe jak Fiffi i Basieniak:). dziewczyny, trzymajcie się dzielnie:)
witajcie:) a ja wczoraj po wizycie u lekarza:) trochę się zestresowałam bo mała waży już plus minus 3900, szok. Szyjka skrócona ale jeszcze twarda. Może do 12 listopada się pokulam jeszcze choć lekarz w to wątpi ale zobaczymy. Do tego czasu mam też zwolnienie a 14 mam się zjawić w szpitalu więc zobaczymy. Termin z usg mam dzisiaj ale pewnie nic z tego. Zmęczona jestem już bardzo, brzuch bardzo twardy,pękaty. To czekanie to jest naprawdę straszne.
Witam z rana. Własnie problem w tym, ze mój lekarz nie pracuje tam na oddziale i boje sie, ze mnie oleja:( Eee...poczekam jeszcze kilka dni i zobacze jak sie sprawa rozwinie;)
Moja szyjka ponoc mięciutka- to chyba znaczy ,ze poród tuz , tuz.Tylko właśnie ta główka nie wstawiona.Po wczorajszym badaniu tak mnie wszytsko boli ,że nie wyobrażam sobie porodu.Masakra:) że tez kobiety dają radę, ja mam chyba niski próg bólu.
Moja szyjka ponoc mięciutka- to chyba znaczy ,ze poród tuz , tuz.Tylko właśnie ta główka nie wstawiona.Po wczorajszym badaniu tak mnie wszytsko boli ,że nie wyobrażam sobie porodu.Masakra:) że tez kobiety dają radę, ja mam chyba niski próg bólu.
mamomikołaja moja siotra miała też wskazania do cesarki ale nie miała lekarza w szpitalu, wiec przed terminem porodu pojechała na ip (tyle ze na zaspe) odesłali ja do domu bo stwierdzili ze za wczesnie i kazali wrócić za 2 tyg, po tych 2 tyg przyjeli ja na patologie i po 4 dniach dali pod nóż, tj w 39 tyg, takze chyba lepiej pojechac i rozeznac sie w sytuacji
Ja tez ogladałam ta porodówkę chwilę wczoraj...i mi się to wszystko takie nierealne wydało..że one nic nie czują- żadnych skurczy- tak to można rodzić nie powiem.
Ja sie dalej turlam...niby termin z 12 tygodnia mam na 18 listopada, ale to tak daleko mi się wydaje, że chce już rodzić teraz natychmiast, a nie tyle chodzić z brzucholem jeszcze!
Pachwiny przestały boleć, ale boli podbrzusze teraz trochę. Jednak skurczy żadnych nie odczuwam- nic a nic.
Boje się, że będę chodzic i chodzić w tej ciazy i przenosze pewnie wrrrr
No to sie wyżaliłam
Ja sie dalej turlam...niby termin z 12 tygodnia mam na 18 listopada, ale to tak daleko mi się wydaje, że chce już rodzić teraz natychmiast, a nie tyle chodzić z brzucholem jeszcze!
Pachwiny przestały boleć, ale boli podbrzusze teraz trochę. Jednak skurczy żadnych nie odczuwam- nic a nic.
Boje się, że będę chodzic i chodzić w tej ciazy i przenosze pewnie wrrrr
No to sie wyżaliłam
Cześć dziewczynki, witam was listopadowo.
We wtorek wróciliśmy z moim menem z Mazur, przeciągnął mnie po cmentarzach przez ok. 3 godziny a potem jeszcze ta podróż i masakryczne korki przed Gda. Wróciłam tak padnięta, że od razu poszłam spać. Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby w tym roku rezygnować z wyjazdu na 1. listopada, bo dla mnie każdy wyjazd i zmiana otoczenia to miła odmiana. Tyle, że wróciłam mega zmęczona
Zanetucha – ja też się męczę z tą pieprzoną cukrzycą. A i glukometrom nie warto wierzyć, czasem pokazują takie wyniki kosmiczne, że ciężko w to uwierzyć. Najważniejsze, że wiesz co możesz jeść i jakie ilości i tego się trzymasz. Bo ja to „zgrzeszyłam” nie raz, szczególnie teraz miewam napady głodu już po kolacji :D Na usg w 32 tyg wyszło, że mała rośnie bardzo szybko i gdyby takie tempo utrzymała do porodu, wyszedłby kolos 7 kilo, ha ha ha. Na szczęście to były tylko szacunkowe wyliczenia, w 37 tc mała miała 3100.
Mrenda – ja od dwóch miesięcy zażywam Aspargin na skurcze łydek: magnez i potas. Polecił mi go gin, niby powinnam zażywać 2 razy dziennie, ale najczęściej zapominam wieczornej dawki.
Mamo Mikołaja – nie przejmuj się bolesnym badaniem. Moja ginka powiedziała, że to normalna reakcja w tych ostatnich tygodniach. Szyjka jest mało nawilżona i krucha (chyba tak to nazwała) i dlatego boli. Ale masz dobrze, że masz skierowanie na CC. Eh, w sumie to chyba też bym chciała… Może się spotkamy na porodówce, bo mam podobny termin
Fiffi i Basieniak - czekamy na dobre wieści od was :)
We wtorek wróciliśmy z moim menem z Mazur, przeciągnął mnie po cmentarzach przez ok. 3 godziny a potem jeszcze ta podróż i masakryczne korki przed Gda. Wróciłam tak padnięta, że od razu poszłam spać. Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby w tym roku rezygnować z wyjazdu na 1. listopada, bo dla mnie każdy wyjazd i zmiana otoczenia to miła odmiana. Tyle, że wróciłam mega zmęczona
Zanetucha – ja też się męczę z tą pieprzoną cukrzycą. A i glukometrom nie warto wierzyć, czasem pokazują takie wyniki kosmiczne, że ciężko w to uwierzyć. Najważniejsze, że wiesz co możesz jeść i jakie ilości i tego się trzymasz. Bo ja to „zgrzeszyłam” nie raz, szczególnie teraz miewam napady głodu już po kolacji :D Na usg w 32 tyg wyszło, że mała rośnie bardzo szybko i gdyby takie tempo utrzymała do porodu, wyszedłby kolos 7 kilo, ha ha ha. Na szczęście to były tylko szacunkowe wyliczenia, w 37 tc mała miała 3100.
Mrenda – ja od dwóch miesięcy zażywam Aspargin na skurcze łydek: magnez i potas. Polecił mi go gin, niby powinnam zażywać 2 razy dziennie, ale najczęściej zapominam wieczornej dawki.
Mamo Mikołaja – nie przejmuj się bolesnym badaniem. Moja ginka powiedziała, że to normalna reakcja w tych ostatnich tygodniach. Szyjka jest mało nawilżona i krucha (chyba tak to nazwała) i dlatego boli. Ale masz dobrze, że masz skierowanie na CC. Eh, w sumie to chyba też bym chciała… Może się spotkamy na porodówce, bo mam podobny termin
Fiffi i Basieniak - czekamy na dobre wieści od was :)
witam sie i ja, dalej poruszam sie mega wolno, bo maly mi taka presje wywiera na podbrzusze ze czasem to az musze przystawac, pomasowac brzuch i wtedy dopiero przechodzi i moge isc dalej. a wierci sie przeokropnie, wypych i przeciaga sie jakby chcial sie wyprostowac, brzuch mi faluje niemal non stop czy siedze czy leze, jednoczesie u gory pod zebrami i na dole przy pecherzu, zgroza normalnie, jakis kickboxer mi rosnie...mialam miec dzis wizyte u gina, ale babka sobie wziela akurat wolne, no nic, mowi sie trudno, pojde w poniedzialek. za to odebralam wyniki i mam super! jak w zeszlym tyg mialam koszmarne, wszystko w moczu co tylko moglo byc, tak dzis slad nawet nie zostal, idealny jest po tym furaginie. krew tez swietna, z wymazu z pochwy rowniez nic nie wyhodowali:) ciekawe tylko czy cos na dole sie posunelo, bo ostatnio mialam juz miekka szyjke, i przy tej presji na krocze moze dziecko juz sie zbliza do bram na swiat?;) przekonam sie w poniedzialek. skurcza lydki dzis nie mialam, ale boje sie zasnac ze znow mnie zlapie i mam nocki z glowy.
estopka a jaki jest % dziennej dawki magnezu w tym asparginie?
mamomikolaja, na twoim miejscu tez bym sie przejechala na kliniczna i zapytala co i jak z ta cesarka...
fiffi i basieniak, umieramy z ciekawosci!
a ja ide sie polozyc, moze choc poltorej godzinki odespie.
pa


estopka a jaki jest % dziennej dawki magnezu w tym asparginie?
mamomikolaja, na twoim miejscu tez bym sie przejechala na kliniczna i zapytala co i jak z ta cesarka...
fiffi i basieniak, umieramy z ciekawosci!
a ja ide sie polozyc, moze choc poltorej godzinki odespie.
pa



Mrenda: jedna tabletka to 250 mg magnezu, a dawka dla kobiety w ciąży to około 350 mg dziennie. Tyle, że oprócz asparginu biorę suplement witaminowy, a tam też zapewne jest trochę magnezu. Co do wiercącego się dzieciaczka, to ja mam wprost przeciwnie - malutka ma chyba coraz mniej miejsca i rusza się coraz rzadziej. We wto będę u gina to zapytam, czy to ok.
Trzymajcie się laseczki ciepło :)
Trzymajcie się laseczki ciepło :)
Ja też oglądałam porodówkę na TLC ale jakoś mi nie podpasowało takie nierealne wszystkie na znieczuleniach a u nas nie ma takiej możliwości i musimy się tak męczyć i ta małolata pisząca smsy haha ciekawe czy nam jak będziemy rodzić przyjdzie czas i ochota na pogranie na komórcę haha a ja za sesję płaciłam 300 zł miłego dnia!
Witam Was!
Ja juz mam mega mieszane uczucia. Z jednej strony chyba bym chciala miec porod z glowy a z drugiej sie boje. Chcialam Was jeszcze zapytac jak u Was z ruchliwoscia dzieciaczkow? U mnie naprawde roznie. Niby dziecko powinno miec ok 10 ruchow w ciagu godziny lub dwoch ale u mnie czasem kilka godzin cisza (np dzis) a mlody sie rozkreca po poludniu...
Do tego dochodza jeszcze moje opuchniete stopy - czuje sie jakbym chodzila na poduszkach:)
Ja juz mam mega mieszane uczucia. Z jednej strony chyba bym chciala miec porod z glowy a z drugiej sie boje. Chcialam Was jeszcze zapytac jak u Was z ruchliwoscia dzieciaczkow? U mnie naprawde roznie. Niby dziecko powinno miec ok 10 ruchow w ciagu godziny lub dwoch ale u mnie czasem kilka godzin cisza (np dzis) a mlody sie rozkreca po poludniu...
Do tego dochodza jeszcze moje opuchniete stopy - czuje sie jakbym chodzila na poduszkach:)
Wojtkowa, pomagają. Jest pani regina od laktacji i po porodzie , jak już byłam na pooperacyjnej do mnie przyszła żeby pomóc.Mały był juz przystawiony, bo mąz wcześniej go przyniósł, dlatego nie było potrzeby interwencji.Sprawdziła czy wszystko ok, czy zassał prawidłowo i poszła. Potem lezałam 3 dni i jej więcej nie było, ale przychodziły do mojej koleżanki z pokoju inne położne i walczyły o każdą kroplę mleka.Jedna to chyba 2 h siedziała i małego jej po palcu uczyła ssac.
mamomikolaja co do cesarki na klinicznej to podobno czekaja az akcja porodowa się zacznie, koleżanka miała skierowanie na cc i takie informacje dostała ze szpitala, pojechala na zaspe bez akcji tylko ze skierowaniem, podłaczyli do ktg i nastepnego dnia kazali jej przyjechać na cc. ale zawsze warto zadzwonić i się upewnić.
co do ruchów to miałam taki okres że prawie przez 2 dni nic nie czułam, ale zwaliłam na to że wtedy cały czas coś robiłam, gdzieś jeździłam albo chodziłam. teraz najczęściej ruchy czuje w późnych godzinach ale za to są bardzo intensywne.
jeśli chodzi o problemy z karmieniem, na SR na klinicznej pani tak ładnie o wszystkim mówi i wydaje się być aniołem, więc mam nadzieję że będą również miłe i pomocne potem na oddziale w razie problemów.
co do ruchów to miałam taki okres że prawie przez 2 dni nic nie czułam, ale zwaliłam na to że wtedy cały czas coś robiłam, gdzieś jeździłam albo chodziłam. teraz najczęściej ruchy czuje w późnych godzinach ale za to są bardzo intensywne.
jeśli chodzi o problemy z karmieniem, na SR na klinicznej pani tak ładnie o wszystkim mówi i wydaje się być aniołem, więc mam nadzieję że będą również miłe i pomocne potem na oddziale w razie problemów.
co do ruchów to moja jest strasznie ruchliwa, bardziej niz we wczesniejszych tygodniach, no i te ruchy nieraz sprawiają mi ból (ale przyjemny:) ), najbardziej kopie od 20 do północy a w dzien od 12 do 14, ma juz swoje stałe pory zabawy :)
No Fiffi i Basieniak juz pewnie sie rozsypały, teraz czas na mnie :)
No Fiffi i Basieniak juz pewnie sie rozsypały, teraz czas na mnie :)
3 oko no właśnie miałaś dziś rodzić czy jutro?:)
Ja wróciłam od gina. Zbadał przepływy, łożysko ma zwapnienia ale niewiele. Potwierdził w sumie to co ta babka z EviMedu. Jest ok. Dzidz waży 2 600 g niby więc nadal nie gigant ale rośnie:) Krew i mocz super. Zobaczymy co z paciorkowcem bo dziś mi pobrał wymaz.
Ja 10 kg na plusie i nie chce już więcej!! Wszystko przez słodycze, które wcinam codziennie!!!!!!!!
Olcia jak samopoczucie?:) Na SR ciekawie?
Lece na obiadek z koleżanką:D heh
Ja wróciłam od gina. Zbadał przepływy, łożysko ma zwapnienia ale niewiele. Potwierdził w sumie to co ta babka z EviMedu. Jest ok. Dzidz waży 2 600 g niby więc nadal nie gigant ale rośnie:) Krew i mocz super. Zobaczymy co z paciorkowcem bo dziś mi pobrał wymaz.
Ja 10 kg na plusie i nie chce już więcej!! Wszystko przez słodycze, które wcinam codziennie!!!!!!!!
Olcia jak samopoczucie?:) Na SR ciekawie?
Lece na obiadek z koleżanką:D heh
Byłam też w Akpolu i torby brzydkie a na dodatek drogie! Tygrysek chyba jest najtańszy jednak. Będę szukać dalej. Śpiworki w Akpolu też drogie.
W Textil Markecie nawet fajne są niektóre ciuszki i jakość czasem nie gorsza od tych z Akpolu.
W Textil Markecie nawet fajne są niektóre ciuszki i jakość czasem nie gorsza od tych z Akpolu.
Witam Kochane!
Widze ze ani fiffi ani Basiniaka, wiec moze juz maja swoje maluszki ma swiecie!
U mnie od wczoraj kryzys, brak regularnego snu daje sie we znaki coraz bardziej , do tego ciegle jakies stresy, problemy ...efektem tego jest z dnia na dzien coraz mniej pokarmu (przez co tez rycze kilka razy na dzien) mała dokarmiam coraz wiecej by przybierala na wadze, jednoznaczne to z tym ze sie rozleniwia i nie chce ssac cycka i koło sie zamyka.......nie wspomne o presji -zwlaszcza od tesciowej ze musze karmić piersia bo to dla dobra dziecka......
Widze ze ani fiffi ani Basiniaka, wiec moze juz maja swoje maluszki ma swiecie!
U mnie od wczoraj kryzys, brak regularnego snu daje sie we znaki coraz bardziej , do tego ciegle jakies stresy, problemy ...efektem tego jest z dnia na dzien coraz mniej pokarmu (przez co tez rycze kilka razy na dzien) mała dokarmiam coraz wiecej by przybierala na wadze, jednoznaczne to z tym ze sie rozleniwia i nie chce ssac cycka i koło sie zamyka.......nie wspomne o presji -zwlaszcza od tesciowej ze musze karmić piersia bo to dla dobra dziecka......
Dziewczyny! Dzis w nocy myslalam, ze sie zaczelo...:) Ale to byl tylko pojedynczy skurcz:) Ale panika byla. Zlapalo mnie od krzyza i sie rozlalo na podbrzusze jak przy okresie. Trwalo kolo pol minuty i zaczelo sie rozchodzic. Kurcze, zaczynaja sie juz cwiczenia solidne chyba:)
Dzis przelozylam sobie fryzjera z 5.12 na 9.11 (nast sroda) i zastanawiam sie jakie sa szanse ze tam dotre! Wlosy mi tak rosna , ze juz teraz ledwo na oczy widze! A do 5 grudnia jakbym poczekala, to bym wlasnego dziecka nie widziala! Jestem ciekawa czy zdaze obciac te wlosy przed porodem...
Dzis przelozylam sobie fryzjera z 5.12 na 9.11 (nast sroda) i zastanawiam sie jakie sa szanse ze tam dotre! Wlosy mi tak rosna , ze juz teraz ledwo na oczy widze! A do 5 grudnia jakbym poczekala, to bym wlasnego dziecka nie widziala! Jestem ciekawa czy zdaze obciac te wlosy przed porodem...
Gosia, Aga, śliczne brzucholki :)
W poprzednim wątku zdaje się, że Sylwia pytała o halloowen- ja też nie otwieram drzwi, tak jak wcześniej pisałam nie uznaję świąt nie naszych- tych przywleczonych z zza granicy.
Tak jakbyśmy mieli naszych świąt za mało. U nas to jest czas zadumy i wspominania osób które odeszły a nie wygłupów i straszenia (co mnie przeraża).
agusia81 ja robiłam u koleżanki, która mieszka w Rumi. Mówisz że zdjęcia nie wyjdą tak ładnie jak u fotografa. Ja mam zupełnie inne zdanie. Fotograf bierze kupę kasy a wyobraźni odnośnie sesji ciążowej zero. Wcześniej już pisałam że obeszłam wielu fotografów w 3mieście i każdy przerażał mnie ceną i nieciekawymi zdjęciami...
Tak więc jak będziesz chciała namiar do tej mojej koleżanki to daj znać wyślę Ci na priv.
Ktoś tu już się pytał o namiary na nią... ciekawa jestem czy już po zdjęciach czy też nie...
Mrenda ja biorę magnez od wyjścia ze szpitala 3 x dziennie również aby wyeliminować skurcze no i faktycznie jest ich jakby mniej, ale całkowicie nie znikły. Magnezin 500 mg magnezu węglanu ciężkiego. Jest to magnez specjalny dla ciężarnych. Kosztował ok. 17 zł za 60 tabletek
Mrenda ja jestem w niższej ciąży jak Ty ,ale też mam problemy z chodzeniem- poruszam się jak żółw, jak tylko przyspieszę to mały daje mi takiego kopa że od razu mam skurcze... muszę wtedy stanąć pomasować brzuch, przeczekać no i oddychać głęboko.
Od kąd tak "dziwnie" chodzę i co chwilę staję to ludzie mnie zaczepiają na ulicy i pytają "Czy nic Pani nie jest" :)
Estopka, dzięki pocieszyłaś mnie :) Bo ja cały czas myślę o tych 5 kg które mi przepowiadają. Niestety nie radze sobie z całkowitym odrzuceniem słodyczy. Herbatkę słodzę o połowę mniej, czyli 1 łyżeczkę i chociaż 1 batonika dziennie muszę zjeść, bo inaczej mi serce pęka :( z rozpaczy hehe
W poprzednim wątku zdaje się, że Sylwia pytała o halloowen- ja też nie otwieram drzwi, tak jak wcześniej pisałam nie uznaję świąt nie naszych- tych przywleczonych z zza granicy.
Tak jakbyśmy mieli naszych świąt za mało. U nas to jest czas zadumy i wspominania osób które odeszły a nie wygłupów i straszenia (co mnie przeraża).
agusia81 ja robiłam u koleżanki, która mieszka w Rumi. Mówisz że zdjęcia nie wyjdą tak ładnie jak u fotografa. Ja mam zupełnie inne zdanie. Fotograf bierze kupę kasy a wyobraźni odnośnie sesji ciążowej zero. Wcześniej już pisałam że obeszłam wielu fotografów w 3mieście i każdy przerażał mnie ceną i nieciekawymi zdjęciami...
Tak więc jak będziesz chciała namiar do tej mojej koleżanki to daj znać wyślę Ci na priv.
Ktoś tu już się pytał o namiary na nią... ciekawa jestem czy już po zdjęciach czy też nie...
Mrenda ja biorę magnez od wyjścia ze szpitala 3 x dziennie również aby wyeliminować skurcze no i faktycznie jest ich jakby mniej, ale całkowicie nie znikły. Magnezin 500 mg magnezu węglanu ciężkiego. Jest to magnez specjalny dla ciężarnych. Kosztował ok. 17 zł za 60 tabletek
Mrenda ja jestem w niższej ciąży jak Ty ,ale też mam problemy z chodzeniem- poruszam się jak żółw, jak tylko przyspieszę to mały daje mi takiego kopa że od razu mam skurcze... muszę wtedy stanąć pomasować brzuch, przeczekać no i oddychać głęboko.
Od kąd tak "dziwnie" chodzę i co chwilę staję to ludzie mnie zaczepiają na ulicy i pytają "Czy nic Pani nie jest" :)
Estopka, dzięki pocieszyłaś mnie :) Bo ja cały czas myślę o tych 5 kg które mi przepowiadają. Niestety nie radze sobie z całkowitym odrzuceniem słodyczy. Herbatkę słodzę o połowę mniej, czyli 1 łyżeczkę i chociaż 1 batonika dziennie muszę zjeść, bo inaczej mi serce pęka :( z rozpaczy hehe
A co do ruchów malucha to u mnie rusza się w miarę regularnie co 1,5 lub co 2 godziny. Nawet jak chodzę to próbuję się wsłuchać w brzuch lub co 2 godziny go poklepać i sprawdzić czy się rusza. Wczoraj mnie przeraził, bo ruszał się co godzinę i średnio nie 20 minut jak zwykle tylko bitą godzinę ! Mam nadzieję że po porodzie nie będzie taki "ruchliwy".
hej. ja też po wizycie u gina. U mnie niestety nic się nie dzieje, więc termin okolice 22-23.11. na cc pozostaje bez zmian. 17.11. ostatnia wizyta u lekarza i ostateczne ustalenia. Mała waży aż 3500. z taką wagą moja 1 córa rodziła się w 40 tc, więc niezły klopsik.
MamoMikołaja, tu na redłowie jest tak, że dzień wcześniej przyjeżdża się do szpitala, noc na patologii, rano do południa cc, a potem wyjście na 4 dobę.
Carlar, 10kg to naprawdę mało na plusie więc nie denerwuj;).
MamoMikołaja, tu na redłowie jest tak, że dzień wcześniej przyjeżdża się do szpitala, noc na patologii, rano do południa cc, a potem wyjście na 4 dobę.
Carlar, 10kg to naprawdę mało na plusie więc nie denerwuj;).
witam dziewczyny ;-)
kamilka85 trzymam mocno za Ciebie kciuki - szczerze powiedziawszy to ja się wlaśnie mega boję karmienia i problemów z nim zwiazanych - u mnie to moj facet ma mega parcie zebym karmila i cos czuje ze jak beda jakies problemy to bede miala od niego wyrzygane ale co tam
MamoMikołaja dziękuje za info o pani Regince ;-) troche przestałam sie bać
zanetucha to ja brałam namiary od Ciebie do kolezanki ale nie zdecydowałam sie bo zupelnie czuje sie aseksulana
ja nie wiem ile wazę ale mam dosyc patrzenia na moja gruba twarz w lustrze o reszcie ciała to nawet nie wspomnę
buziaki
kamilka85 trzymam mocno za Ciebie kciuki - szczerze powiedziawszy to ja się wlaśnie mega boję karmienia i problemów z nim zwiazanych - u mnie to moj facet ma mega parcie zebym karmila i cos czuje ze jak beda jakies problemy to bede miala od niego wyrzygane ale co tam
MamoMikołaja dziękuje za info o pani Regince ;-) troche przestałam sie bać
zanetucha to ja brałam namiary od Ciebie do kolezanki ale nie zdecydowałam sie bo zupelnie czuje sie aseksulana
ja nie wiem ile wazę ale mam dosyc patrzenia na moja gruba twarz w lustrze o reszcie ciała to nawet nie wspomnę
buziaki
dziewczyny jeśli któraś będzie miała problemy z karmieniem to podaje nr do poradni laktacyjnej na zaspie (58) 768-44-73 wew 55 od pn do pt w godz 11-13, a jeśli któraś będzie miała pytania to można dzwonić lub pisać meile do pani dr ze szpitala na polankach ( woli dostawać i odpisywać na meile) 58 520-93-01 magda67134@wp.pl
warto sobie te namiary gdzieś zanotować, mam nadzieje że nie będą przydatne.
a ja jutro jadę odebrać wózek i fotelik :) i już wszystko przygotowane oprócz torby do szpitala.
warto sobie te namiary gdzieś zanotować, mam nadzieje że nie będą przydatne.
a ja jutro jadę odebrać wózek i fotelik :) i już wszystko przygotowane oprócz torby do szpitala.
Kamilka85-nie stresuj sie tym karmieniem. I nie słuchaj nikogo, kto będzie Ci wmawiał, że musisz. Nerwy=kryzys laktacyjny i zastoje i jeszcze do zapalenia Ci dojdzie. wiem co mówię-karmiłam 13 miesięcy. Nic na siłę. najważniejsze, ze chcesz. Ale jeśli będzie zestrosowana to wszystko przekażesz z mlekiem i Zuza będzie dużo gorzej spała. Więc może zostaw na chwilę rodzinkę i wyjdź sobie nawet na króciutki spacerek, dotleń się, oderwij i olej ich:). zobaczysz.pomoże
a jeśli chodzi o wymaz to mi pobierał ginekolog i zawiozłam do brussa.
a jeśli chodzi o wymaz to mi pobierał ginekolog i zawiozłam do brussa.
mi bral gin na wizycie wymaz i sama zawoziłam do brussa, podałam maila i oni wysyłaja wynik na skrzynkę, jak cos wyhoduja (jak w moim przypadku) to wynik masz po 1 dniu.
Kamila dokladnie jak Jodan pisze - nie słuchaj tesciowej, to Twoje dziecko i Twoje cycki a reszcie wara! jak ja u siebie zauwazylam ze mam coraz mniej pokarmu to zamknęłam sie z dzidzia na cały dzien, razem leżeliśmy w łóżku i cały czas Młody wisiał na cycku, pobudziło to bardzo laktacje.
No ale dobrym pomyslem jest tez odwiedzenie poradni laktacyjnej lub zamówienie położnej do domu.
Carlar - tak, ja dzis mialam rodzic, takie mialam plany ale chyba córcia ma inne, chociaz mam jeszcze 4h :)
Kamila dokladnie jak Jodan pisze - nie słuchaj tesciowej, to Twoje dziecko i Twoje cycki a reszcie wara! jak ja u siebie zauwazylam ze mam coraz mniej pokarmu to zamknęłam sie z dzidzia na cały dzien, razem leżeliśmy w łóżku i cały czas Młody wisiał na cycku, pobudziło to bardzo laktacje.
No ale dobrym pomyslem jest tez odwiedzenie poradni laktacyjnej lub zamówienie położnej do domu.
Carlar - tak, ja dzis mialam rodzic, takie mialam plany ale chyba córcia ma inne, chociaz mam jeszcze 4h :)
Agusia ale ja mam 160 cm:) heh i jeszcze trochę tycia przede mną. ehh no ale ja potrafię zjeść tabliczkę czekolady:/ do jedzenia mnie nie ciągnie za to.
Jodan Twoja mała prawie o 1kg więcej waży! Ciekawe czy to prawdziwa waga naszych dzieciaczków. Już się nie przejmuję, że 2 600 tylko.
Mi wymaz pobrał dziś lekarz w Clinice Medica i zaniosłam do ich laboratorium. Wynik podobno za 3-4 dni ma być.
Ja dziś pochodziłam trochę i już mnie uciska maluch! Jak dużo leże to jest ok.
Ciekawe kiedy się dziewczyny odezwą!
Jodan Twoja mała prawie o 1kg więcej waży! Ciekawe czy to prawdziwa waga naszych dzieciaczków. Już się nie przejmuję, że 2 600 tylko.
Mi wymaz pobrał dziś lekarz w Clinice Medica i zaniosłam do ich laboratorium. Wynik podobno za 3-4 dni ma być.
Ja dziś pochodziłam trochę i już mnie uciska maluch! Jak dużo leże to jest ok.
Ciekawe kiedy się dziewczyny odezwą!
Kati ja mam taki leżaczko-hustawka http://allegro.pl/hustawka-bright-starts-slimaczek-jak-nowa-kurier-i1908381651.html
ale jakbym miala teraz kupować to wziełabym cos do wiekszej wagi a nie do 9 kg
ale jakbym miala teraz kupować to wziełabym cos do wiekszej wagi a nie do 9 kg
3oki fajna ta huśtawka! Mi się one podobają najbardziej. Myślisz, że lepiej do większej wagi. Jakiś czas temu już to poruszałyśmy w wątku. Dziś nawet oglądałam leżaczki i te fischer price mi się nie podobają a one chyba do 18 kg są nawet.
ja mam taki leżaczek
http://allegro.pl/lezaczki-fisher-price-3-w-1-az-do-18-kg-okazja-i1900822146.html
i do tego huśtawkę pożyczoną od siostry :)
http://allegro.pl/fisher-price-t2713-hustawka-ocean-akwarium-wawa-i1896839369.html
http://allegro.pl/lezaczki-fisher-price-3-w-1-az-do-18-kg-okazja-i1900822146.html
i do tego huśtawkę pożyczoną od siostry :)
http://allegro.pl/fisher-price-t2713-hustawka-ocean-akwarium-wawa-i1896839369.html
Jodan, dzieki za informacje. Mam nadzieję, że uda się z tą kliniczną, zobaczymy.
Ja mam dzis taki ból wkroczu po wczorajszym badaniu, że nawet nie chce sobie wyobrażac jak boli poród;) Smsów na pewno nie wyśle, jak ta laska z "porodówki" , bo niestety mi nie przysługuje znieczulenie;( a szkoda. Na pewno bym wzięła!
Co do laktacji, to już się wypowiedziałam , ale powtórzę jeszcze raz, że nie wolno słuchac rodziny! Staraj się nie słuchac i nie denerwowac.Wiem ,ze to bardzo trudne, bo sama się nasłuchałam, ale to jedyne co może zadziałac. Z tym leżeniam z maluchem cały dzień w łóżku się sprawdza, sama tak robiłam. No niestety tym razem już nie będę mogła ze względu na synka, ale polecam.Ja sobie też notowałam ile mały jadł jak długo z jakiej piersi itd.Potem te notatki mi bardzo pomogły w złapaniu rytmu, bo na początku to absolutny haos i bywało, że pół nocy na cycu, a nie tedy droga.
Ja mam dzis taki ból wkroczu po wczorajszym badaniu, że nawet nie chce sobie wyobrażac jak boli poród;) Smsów na pewno nie wyśle, jak ta laska z "porodówki" , bo niestety mi nie przysługuje znieczulenie;( a szkoda. Na pewno bym wzięła!
Co do laktacji, to już się wypowiedziałam , ale powtórzę jeszcze raz, że nie wolno słuchac rodziny! Staraj się nie słuchac i nie denerwowac.Wiem ,ze to bardzo trudne, bo sama się nasłuchałam, ale to jedyne co może zadziałac. Z tym leżeniam z maluchem cały dzień w łóżku się sprawdza, sama tak robiłam. No niestety tym razem już nie będę mogła ze względu na synka, ale polecam.Ja sobie też notowałam ile mały jadł jak długo z jakiej piersi itd.Potem te notatki mi bardzo pomogły w złapaniu rytmu, bo na początku to absolutny haos i bywało, że pół nocy na cycu, a nie tedy droga.
A ja mam na plusie 20 kilo i nikt mnie chyba nie przebił:):):) ale słodycze sa moją słabością, taki efekt.
Leżaczek mam ten sam, który ktos właśnie sprzedaje na forum
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/sprzedam-ciuszki-dla-dziewczynki-ogl4283064.html
On jest do 18 kg, ma melodyjki i lekka wibrację.
Leżaczek mam ten sam, który ktos właśnie sprzedaje na forum
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/sprzedam-ciuszki-dla-dziewczynki-ogl4283064.html
On jest do 18 kg, ma melodyjki i lekka wibrację.
Carlar no ten lezaczek Brigh Starts co wkleiłas jest bardziej wypasiony, no i do 11 kg, ja moge tylko powiedziec ze moj (starszej generacji sprzed roku:)) wytrzymał cały czas na tych samych bateriach.
Olcia ten Twoj lezaczek ma moja kolezanka, jej synek skonczyl w tym miesiacu 2 latka i nadal w nim siedzi - jak w fotelu i bardzo go sobie chwali
Olcia ten Twoj lezaczek ma moja kolezanka, jej synek skonczyl w tym miesiacu 2 latka i nadal w nim siedzi - jak w fotelu i bardzo go sobie chwali
Dziewczyny czy któraś miała, ma lub słyszała o zwapnieniach na łożysku? Mam teraz mieć kontrole co tydzień i będziemy kontrolować czy moje łożysko jeszcze daje radę...... Kurcze mam nadzieję, że dzidzi niczego nie zabraknie.
No to mamy piatek.
Jesli przez weekend nie urodze, a pewnie nie, to w poniedziałek mam ostatnia wizyte u gina.
Co do wagi jestem zdołowana, bo mam 17 kg na plusie.
a ciągle w tym ostanim miesiacu chce mi sie jeść... mam mega dola z tym zwiazanego.
Do tego maż mnie strasznie wkurza bo gra co noc na PS3, od dwoch miesiecy noc w noc napieprza na tej konsoli do rana a potem spi do nie wiadomo której..mam mega nerwa!
Teraz np. nadal śpi...
Jesli przez weekend nie urodze, a pewnie nie, to w poniedziałek mam ostatnia wizyte u gina.
Co do wagi jestem zdołowana, bo mam 17 kg na plusie.
a ciągle w tym ostanim miesiacu chce mi sie jeść... mam mega dola z tym zwiazanego.
Do tego maż mnie strasznie wkurza bo gra co noc na PS3, od dwoch miesiecy noc w noc napieprza na tej konsoli do rana a potem spi do nie wiadomo której..mam mega nerwa!
Teraz np. nadal śpi...
Aglow, no to masz wesoło z mężem. A co z pracą? Nie musi wstawać co rano do pracy? A co do apetytu, to witaj w klubie nienażartych :) Ja też ciągle bym coś jadła, choć troszkę mnie hamuje ta cukrzyca.
Dziś idę kupic herbatkę z liści malin. Nie chciałam tej mojej małej zbytnio popędzać. Ale może herbatka zadziała :)
pozdrawiam ciepło
Dziś idę kupic herbatkę z liści malin. Nie chciałam tej mojej małej zbytnio popędzać. Ale może herbatka zadziała :)
pozdrawiam ciepło
aglow, nie przejmuj się, jeszcze tylko kilka dni i jak pojawi się maluszek skończy się męża miłośc do gry:) Będzie równiez zarywał nocki ,ale już z innego powodu:):P) To jego ostatnie podrygi, niech się cieszy:)
Ja dzisiaj strasznie jestem osłabiona, nie mam na nic siły.Też tak macie? Może to pogoda i ta mgła? Nawet się zastanawiałam rano, czy nie dzwonic po mamę, bo zaczęłam się martwic czy z MIkim dam radę sama. Na szczęście mam przyjechła i własnie wzięła małego na spacer. Mam chwilę oddechu.
Ja dzisiaj strasznie jestem osłabiona, nie mam na nic siły.Też tak macie? Może to pogoda i ta mgła? Nawet się zastanawiałam rano, czy nie dzwonic po mamę, bo zaczęłam się martwic czy z MIkim dam radę sama. Na szczęście mam przyjechła i własnie wzięła małego na spacer. Mam chwilę oddechu.
my właśnie dziś jedziemy kupić tą huśtawkę bright starts.
Kamilka85-kolki to właśnie takie ataki, zazwyczaj wieczorem, gdy dziecko bardzo się pręży i krzyczy. My to przechodziliśmy z córą do końca 3 miesiąca od 3 tygodnia gdzieś. U nas trochę pomagały krople sab simplex, przysiady z dzieckiem na ramieniu:), kołysanie i suszarka. ponoć skuteczne są takie rurki, ponoć windi. obserwuj Małą i zobacz czy to są takie regularne prężenia. Pewnie będziemy mieć jakoś teraz wizytę u lekarza albo wizyte położnej to podpytaj może
Kamilka85-kolki to właśnie takie ataki, zazwyczaj wieczorem, gdy dziecko bardzo się pręży i krzyczy. My to przechodziliśmy z córą do końca 3 miesiąca od 3 tygodnia gdzieś. U nas trochę pomagały krople sab simplex, przysiady z dzieckiem na ramieniu:), kołysanie i suszarka. ponoć skuteczne są takie rurki, ponoć windi. obserwuj Małą i zobacz czy to są takie regularne prężenia. Pewnie będziemy mieć jakoś teraz wizytę u lekarza albo wizyte położnej to podpytaj może
Witam dziewczyny już prawie wekendowo :)
Szkoda tylko że pogoda taka "depresyjna" Niby nie jest źle, ale jakoś tak mglisto... mokro i zimno, nie napawa mnie to optymizmem.
Ja przytyłam chyba 11 kg i też jestem przerażona ;) nigdy tyle nie ważyłam, ale jak oglądam się w lustrze to nadal się sobie i mężowi podobam. Dalej mam śliczną talię hehehe i z tyłu nie widać że jestem w ciąży. Natomiast z przodu... to inna historia- mam ogromną piłeczkę :)
Kiedyś się naczytałam jakiś bzdur że kobieta w ciąży nie ma talii, ja w takim razie wg tej książki jestem ewenementem
Mamo Mikołaja ja też nie mam dziś na nic siły. Chłodno mi ale tak mi się nie chce palić... (mamy piec kaflowy) że chyba ubiore się cieplej i poczekam do 16 na męża żeby napalił :) tak jestem dziś leniwa
dobrze że chociaż czasem się słonko przez to mleko na niebie przebija... można się jeszcze na nie napatrzeć :)
Szkoda tylko że pogoda taka "depresyjna" Niby nie jest źle, ale jakoś tak mglisto... mokro i zimno, nie napawa mnie to optymizmem.
Ja przytyłam chyba 11 kg i też jestem przerażona ;) nigdy tyle nie ważyłam, ale jak oglądam się w lustrze to nadal się sobie i mężowi podobam. Dalej mam śliczną talię hehehe i z tyłu nie widać że jestem w ciąży. Natomiast z przodu... to inna historia- mam ogromną piłeczkę :)
Kiedyś się naczytałam jakiś bzdur że kobieta w ciąży nie ma talii, ja w takim razie wg tej książki jestem ewenementem
Mamo Mikołaja ja też nie mam dziś na nic siły. Chłodno mi ale tak mi się nie chce palić... (mamy piec kaflowy) że chyba ubiore się cieplej i poczekam do 16 na męża żeby napalił :) tak jestem dziś leniwa
dobrze że chociaż czasem się słonko przez to mleko na niebie przebija... można się jeszcze na nie napatrzeć :)
hej,
moj synek nie mial kolek, ale czy to Kamila nie jest za wczesnie? zawsze myslalam ze kolki zaczynaja sie od miesiaca zycia dziecka...
Ja mimo ze nie mial kolek, profilaktycznie raz dziennie podawałam sab simplex.
My juz po spacerku zakupowym, teraz dzieć śpi w wózku w ogródku rodziców a ja mam do 17 free time :)
Carlar zaciekawiłaś mnie z tym zwapnieniem łożyska, ale wiem tylko tyle co google mi podało
moj synek nie mial kolek, ale czy to Kamila nie jest za wczesnie? zawsze myslalam ze kolki zaczynaja sie od miesiaca zycia dziecka...
Ja mimo ze nie mial kolek, profilaktycznie raz dziennie podawałam sab simplex.
My juz po spacerku zakupowym, teraz dzieć śpi w wózku w ogródku rodziców a ja mam do 17 free time :)
Carlar zaciekawiłaś mnie z tym zwapnieniem łożyska, ale wiem tylko tyle co google mi podało
a ja zawsze bylam zmarzlakiem, stopy i rece lody,a teraz w ciazy jest inaczej, w ogole mi nie jest zimno, wciaz chodze w cienkiej kurteczce, kapcie mam co prawda goralskie, ale takie skorzane lacze z odkrytymi palcami. az sama nie moge wyjsc z podziwu, bo o tej porze zawsze w swetrach , grubych skarpetach i pod kocykiem siedzialam hehe.
co do kolek, to moi nie mieli, ale wiem ze wlasnie rozpoczynaja sie z reguly ok 3 tygodnia zycia dziecka i trwaja do 3-4 miecha i sa wieczorami.
dzis juz mi lepiej sie chodzi, jakos mniejszy mam ucisk na krocze, uff.
dzis wlasnie mi przywiezli bujaczek, zdecydowalam sie w koncu na taki najzwyklejszy, bez wibracji, bardzo podobny mialam w ie i sie jak najbardziej sprawdzil.wybralam ten z autem.
http://allegro.pl/lezaczek-welurowy-sun-baby-7-wzorow-najtaniej-i1896944164.html
zmykam do garow, dzis robie pulpety w sosie z marchewka i pietrucha.
kamilka, skad mialas neta w szpitalu? znalazlas tam jakas siec bezprzewodowa czy mialas swoja? to chyba bylo ostatnie pytanie hehe


co do kolek, to moi nie mieli, ale wiem ze wlasnie rozpoczynaja sie z reguly ok 3 tygodnia zycia dziecka i trwaja do 3-4 miecha i sa wieczorami.
dzis juz mi lepiej sie chodzi, jakos mniejszy mam ucisk na krocze, uff.
dzis wlasnie mi przywiezli bujaczek, zdecydowalam sie w koncu na taki najzwyklejszy, bez wibracji, bardzo podobny mialam w ie i sie jak najbardziej sprawdzil.wybralam ten z autem.
http://allegro.pl/lezaczek-welurowy-sun-baby-7-wzorow-najtaniej-i1896944164.html
zmykam do garow, dzis robie pulpety w sosie z marchewka i pietrucha.
kamilka, skad mialas neta w szpitalu? znalazlas tam jakas siec bezprzewodowa czy mialas swoja? to chyba bylo ostatnie pytanie hehe



Aglow, ja to bym pogonila meza z tym graniem!:) Tez sie strasznie wkurzam takimi rzeczami. Oni juz chyba tak maja.. Co do wagi to witam w klubie! Jeszcze niedawno myslalam, ze przytyje max 14 kg i to by bylo ok do mojego wzrostu a tak mam przekroczone 4 kg. Mam nadzieje, ze uda nam sie szybko zgubic. Ja nigdy nie mialam nawet 2 kg nadwagi wiec to co widze teraz troche mnie martwi:( Wiadomo ciaza itd ale ja sie naprawde staralam, zeby duzo nie przytyc... Ciekawe jak bedzie wygladal moj brzuch???
Co do samopoczucia to dzis faktycznie jest jakos slabo. To chyba przez pogode. Przez moment czulam sie jakby mnie goraczka brala ale zmierzylam temperature i jest ok. Dzis zaczelam 38 t.c. Ciekawe czy dam rade pojsc do fryzjera 9 listopada i do gina na ostatnia wizyte 12.11... Wolalabym dotrzec szczerze mowiac:)
Mnie dziś męczy biegunka. Skurczy brak więc nie jest pewnie związana, ze zbliżającym sie porodem.Mam coraz mniej wód płodowych więc gin powiedział, że mam przyjść 9.11 (mój termin) i będzie mnie kierował do szpitala na wywołanie. No i sie wystraszyłam.
Córcia jak nie wychodzi tak nie wychodzi. Muszę ją tu wykurzyc do 9.11.
Data 11.11.2011 bardzo mi sie podoba ale jak tu zrobić, żeby akurat tego dnia urodzić?
Córcia jak nie wychodzi tak nie wychodzi. Muszę ją tu wykurzyc do 9.11.
Data 11.11.2011 bardzo mi sie podoba ale jak tu zrobić, żeby akurat tego dnia urodzić?
Kasiaka a moze to rozwolnienie to wlasnie poczatek porodu, skurcze przyjdą pozniej..... No i moze spotkamy sie na porodówce jak nie dzis (marzenie!) to ok.8-9.11:)
Mi w trakcie porodu bylo ciepło, za to w nocy po porodzie strasznie marzłam, pamietam ze położna przyniosła mi dodatkowy koc i robiła pare razy w nocy herbatke
Mi w trakcie porodu bylo ciepło, za to w nocy po porodzie strasznie marzłam, pamietam ze położna przyniosła mi dodatkowy koc i robiła pare razy w nocy herbatke
witajcie :D
Mojego Filipa 2 lata temu rodziłam 8 listopada (termin miałam na 9 listopada) :D a teraz mam w domu małego słodkiego terrorystę :p
Byłam dzis u gina. Wszystko jeszcze pozamykane, maluch wysoko. Robione miałam usg i.... mój okruszek wazy 3200 !!! małe słoniątko !!!! Mam 13 kg na plusie i tez uważam, że za dużo.
No i dopadło mnie jakies przeziębienie, bo smarkam sie od wczoraj :(
Mojego Filipa 2 lata temu rodziłam 8 listopada (termin miałam na 9 listopada) :D a teraz mam w domu małego słodkiego terrorystę :p
Byłam dzis u gina. Wszystko jeszcze pozamykane, maluch wysoko. Robione miałam usg i.... mój okruszek wazy 3200 !!! małe słoniątko !!!! Mam 13 kg na plusie i tez uważam, że za dużo.
No i dopadło mnie jakies przeziębienie, bo smarkam sie od wczoraj :(
3oko to nam życzę, żebyśmy sie spotkały na porodówce w Redłowie. Zobaczymy?
Dzis gin mnie nie badał. Wypisał ostatnie L-4 aż do 14.11.
Zrobił USG i stwierdził, że te wody giną.Łożysko jeszcze ładne-jak to ujął. Dziecko ma ok. 3 kg. Ja na +13 kg.
Następna wizyta w dzień terminu 9.11 i wtedy sie okaże. Mam nadzieję, że do tego czasu urodzę:):):)
Dzis gin mnie nie badał. Wypisał ostatnie L-4 aż do 14.11.
Zrobił USG i stwierdził, że te wody giną.Łożysko jeszcze ładne-jak to ujął. Dziecko ma ok. 3 kg. Ja na +13 kg.
Następna wizyta w dzień terminu 9.11 i wtedy sie okaże. Mam nadzieję, że do tego czasu urodzę:):):)
Koleżanka dziś urodziła synka:)
Mam nadzieję, że już się rozgrzałyście. U mnie gorąco uff ale ja też zmarźlak.
Jodan gdzie kupujecie leżaczek? Daj znać jak wrażenia.
Jeśli chodzi o moje łożysko to mam zwapnienia ale jest iich niewiele. Łożysko w 3 stopniu dojrzałości. Przepływy ok, ale ostatnio gin się zaniepokoiła i wysłała na ktg. Mój lekarz prowadzący potwierdził i co tydzień mam mieć badane przepływy i chyba ktg też będą robić. Jak nie będę czuć ruchów to od razu mam gnać do szpitala. No ale mam nadzieję, że jeszcze trochę pociągniemy:)
heh fajnie, że już się nam wątek zaczyna na całego rozpakowywać :)
Mam nadzieję, że już się rozgrzałyście. U mnie gorąco uff ale ja też zmarźlak.
Jodan gdzie kupujecie leżaczek? Daj znać jak wrażenia.
Jeśli chodzi o moje łożysko to mam zwapnienia ale jest iich niewiele. Łożysko w 3 stopniu dojrzałości. Przepływy ok, ale ostatnio gin się zaniepokoiła i wysłała na ktg. Mój lekarz prowadzący potwierdził i co tydzień mam mieć badane przepływy i chyba ktg też będą robić. Jak nie będę czuć ruchów to od razu mam gnać do szpitala. No ale mam nadzieję, że jeszcze trochę pociągniemy:)
heh fajnie, że już się nam wątek zaczyna na całego rozpakowywać :)
dziewczyny, a ja w końcu wzięłam się za pranie i prasowanie hehe
i pytanko czy macie i cienki kocyk i guby czy jeden ? ja dostałam gruby i nie wiem czy kupować cienki, i czy koc też prać ?
i czy pierzecie torby do szpitala? bo tak sobie pomyślałam że bez sensu jeśli ja wyprane i wyprasowane ciuszki do spzitala włożę do torby co już pare lat ma... ale do pralki moja torba sie nie nadaje, chyba jakoś musze tylko od wewnątrz ją wyczyścić..
i pytanko czy macie i cienki kocyk i guby czy jeden ? ja dostałam gruby i nie wiem czy kupować cienki, i czy koc też prać ?
i czy pierzecie torby do szpitala? bo tak sobie pomyślałam że bez sensu jeśli ja wyprane i wyprasowane ciuszki do spzitala włożę do torby co już pare lat ma... ale do pralki moja torba sie nie nadaje, chyba jakoś musze tylko od wewnątrz ją wyczyścić..
Mi w ciązy też wiecznie gorąco :) bo tak poza tym to zmarźlak ze mnie straszny. A teraz całe dnie po domu biegam w japonkach, w koszulce na krótki rękawek. na spacery chodze w swetrze, bo w kurtce wychodzą ze mnie 7 poty. Na noc smaruję stopy żelem chłodzącym, bo mi gorąco :o i gdyby nie mąz to bym spała przy otwartym oknie :D
Ja też rzeczy dzidzi mam w reklamówce. Jedną torbę mam nową.
U mnie w pracy na szczęście zrezygnowali z prezentów i dają kasę:))) Kupię leżaczek i coś jeszcze, tylko nie wiem kiedy mi to dadzą:D
Do szpitala bierzecie jeden kocyk? ja mam gruby i cieńsze heh babie już kilka kupiły:)
U mnie w pracy na szczęście zrezygnowali z prezentów i dają kasę:))) Kupię leżaczek i coś jeszcze, tylko nie wiem kiedy mi to dadzą:D
Do szpitala bierzecie jeden kocyk? ja mam gruby i cieńsze heh babie już kilka kupiły:)
Ja mam cienki taki http://allegro.pl/kocyk-koc-z-aplikacja-puszysta-mikrofibra-5-wzorow-i1891793062.html
a gruby podobny do tego http://allegro.pl/belpla-80x110cm-hiszpanski-kocyk-5-kolorow-536-i1912577339.html
do szpitala planuje zabrac cienki albo tylko rożek
a gruby podobny do tego http://allegro.pl/belpla-80x110cm-hiszpanski-kocyk-5-kolorow-536-i1912577339.html
do szpitala planuje zabrac cienki albo tylko rożek
ja jak urodzilam filipa, to irole z dzialu informatyki w ktorym pracowal moj maz przyslali mi wielki bukiet kwiatow do szpitala, bo tam mozna bylo miec kwiaty i wszystko, teraz moze sie ciut pozmienialo, nie wiem. to byla bardzo mila niespodzianka, a moj dzial tez dal mi kwiatki i kase w kopercie jak odchodzilam na maciezynski:) a jak urodzilam micha to dostalismy wielki kosz wiklinowy z roznymi rzeczami dla malucha: kocyk, ubranka, maskotke, kosmetyki i takie tam pitolki. to tez byla mega niespodzianka:)





Dziewczyny,mam tylko chwile.Urodziłam 2 listopada godz.9.50 rano Bartek 3620 g 56 cm naturalnie szpital Puck.
Do Mrendy-trzeci i najgorszy ból jak diabli,męczyłam sie od dwunastej w nocy o 4.30 poszły wody a po nich silne skurcze,myślałam,ze szybko pójdzie jak za moją drugą córka.ale nie o 6 poszłam z męzem na salę porodową i urodziłam o 9.50 niby nie długo,ale bółl niesamowity miałam te strszne bóle krzyzowe i myślałam,że z tamtąd ucieknę.Mam trzy szwy pekłam tam gdzie mnie pierwszy raz nacieli.Okropnie bolą mnie plecy i macica bo się skurcza.Maluszek non stop przy cycyku a jak odejde ryk,chyba go dokarmię.Reszte wrazen jak dojdę do siebie.
Dziewczyny-nie dajcie się zbyc na porodówce,bo mnie chcieli cofnąc bo stwierdziła za małe skurcze.A to był początek,bylam tam też z jedną dziewczyną ją wzieli na cc.Noc na patologii miałayśmy okropną,babka poszła spac a my same ze strachu,bo mojego męza wysłali do domu.Na salach po porodwych ok ,ja miałam z tv 5 osobowa,ale byłąm sama:)Trzymajcie się pa
Do Mrendy-trzeci i najgorszy ból jak diabli,męczyłam sie od dwunastej w nocy o 4.30 poszły wody a po nich silne skurcze,myślałam,ze szybko pójdzie jak za moją drugą córka.ale nie o 6 poszłam z męzem na salę porodową i urodziłam o 9.50 niby nie długo,ale bółl niesamowity miałam te strszne bóle krzyzowe i myślałam,że z tamtąd ucieknę.Mam trzy szwy pekłam tam gdzie mnie pierwszy raz nacieli.Okropnie bolą mnie plecy i macica bo się skurcza.Maluszek non stop przy cycyku a jak odejde ryk,chyba go dokarmię.Reszte wrazen jak dojdę do siebie.
Dziewczyny-nie dajcie się zbyc na porodówce,bo mnie chcieli cofnąc bo stwierdziła za małe skurcze.A to był początek,bylam tam też z jedną dziewczyną ją wzieli na cc.Noc na patologii miałayśmy okropną,babka poszła spac a my same ze strachu,bo mojego męza wysłali do domu.Na salach po porodwych ok ,ja miałam z tv 5 osobowa,ale byłąm sama:)Trzymajcie się pa
ja mam pare cienkich kocyków i jeden grubszy, do szpitala biore i rozek i cienki kocyk (tak mialam rok temu i teraz tez), dziewczyny które bedziecie rodziły w Gdyni: jak idzie sie do urzędu po akt urodzenia to dostaje sie od miasta ładny mały polarkowy kocyk:)
Torbe prałam bo normalnie małżon łazi z nią na treningi
Torbe prałam bo normalnie małżon łazi z nią na treningi
fiffi gratuluje, szybkiego powrotu do formy zycze i zdrowka dla was obojga:) fajnie ze sie odezwalas, ale kobito rowniez niezle mnie nastraszylas, jestem wrecz przerazona i boje sie teraz jak cholipa!
Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartuś 3620 g, 56 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Basieniak - 2.11 - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika
2.kaasiak - 7.11
3.3oko - 8.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA
4.Elusia126 - 8.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Weronika
5.Sylwia - 8/11.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga
6.kasiaka - 11.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka
7.ramona178 - 12.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja
8.MamaMikołaja - 13.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka
9.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
10.agusias81 - 17.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś
11.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
12.paola89 - 21.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Lena
13.Estopka - 22.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna
14.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
15.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
16.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
17.Modzelka - 28.11
18.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
19.jodan - 29.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia
GRUDZIEŃ:
20.AGA111 - 1.12 - Szpital Wojewódzki Elbląg - SYNEK
21.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
22.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
23.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
24.agusia85 - 12.12
25.Lysmonka - 13.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian
26.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
27.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
28.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
29.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
30.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś


Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartuś 3620 g, 56 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Basieniak - 2.11 - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika
2.kaasiak - 7.11
3.3oko - 8.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA
4.Elusia126 - 8.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Weronika
5.Sylwia - 8/11.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga
6.kasiaka - 11.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka
7.ramona178 - 12.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja
8.MamaMikołaja - 13.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka
9.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
10.agusias81 - 17.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś
11.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
12.paola89 - 21.11 - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Lena
13.Estopka - 22.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna
14.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
15.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
16.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
17.Modzelka - 28.11
18.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
19.jodan - 29.11 - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia
GRUDZIEŃ:
20.AGA111 - 1.12 - Szpital Wojewódzki Elbląg - SYNEK
21.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
22.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
23.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
24.agusia85 - 12.12
25.Lysmonka - 13.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian
26.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
27.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
28.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
29.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
30.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś



zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-27-t283069,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-27-t283069,1,160.html
Fifi gratuluję synusia i współczuję jak to mówisz najgorszego porodu. Ale syneczek Ci to w przyszłości wynagrodzi :)
Ja mam 1 grubszy kocyk i 1 cieńszy, który jest w zasadzie dość duży, więc jak się go złoży na pół czy nawet jeszcze raz na pół to też będzie gruby.
Do szpitala raczej nie zamierzam brać koca bo panują tam egipskie upały. Wezmę tylko rożek. Jak będę wychodzić to ktoś podrzuci kocyk razem z fotelikiem, żeby malucha przed zimą osłonić. Taki mam plan :)
A co do torby- ja nie piorę, bo mam małą walizkę :) której raczej się nie wrzuci do pralki haha, a ręcznie mi się jej nie chce prać. Zresztą jest czysta od środka. Nie popadajmy w paranoję ;) Tak jak dziewczyny piszą ciuszki mogą iść do siatki.
Od rana boli mnie gardło i głowa jakaś taka "ciężka" aż się boje czy przypadkiem COŚ się nie chce do mnie przykleić.
Podam Wam przepis na fajnego murzynka. Mega ekspresowego.
Znalazłam go kiedyś na forum. Jest pyszny i nie wymaga żadnej pracy poza zmieszaniem składników i wyrzuceniem ich na blachę.
Owoce oczywiście dowolne, ale mi najbardziej smakował z jabłkami i brzoskwiniami jednocześnie. Wtedy był taki w sam raz mokry, ani za suchy ani za mokry, jeżeli wiecie o co mi chodzi :)
LENIWIEC:
- 5 jabłek obranych pokrojonych w kostkę (mogą być inne owoce)
-10 dag sparzonych rodzynek
- 1 szkl. cukru
- 3 jaja
- 2 szkl. mąki
- 1 łyżka kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 0,5 szklanki oleju
Kolejno wsypane do miski produkty odstaw na 20 minut. Po tym czasie wymieszaj ŁYŻKĄ !! (nie wolno używać miksera, bo podobno nie wychodzi). NIe musi być dokładnie wymieszane, ważne że składniki się ze sobą połączą.
Wylać na średnią blachę. Piecz 40 mionut, 180 stopni
Jak Wam będzie smakować to następnym razem dam inne :)
Ja mam 1 grubszy kocyk i 1 cieńszy, który jest w zasadzie dość duży, więc jak się go złoży na pół czy nawet jeszcze raz na pół to też będzie gruby.
Do szpitala raczej nie zamierzam brać koca bo panują tam egipskie upały. Wezmę tylko rożek. Jak będę wychodzić to ktoś podrzuci kocyk razem z fotelikiem, żeby malucha przed zimą osłonić. Taki mam plan :)
A co do torby- ja nie piorę, bo mam małą walizkę :) której raczej się nie wrzuci do pralki haha, a ręcznie mi się jej nie chce prać. Zresztą jest czysta od środka. Nie popadajmy w paranoję ;) Tak jak dziewczyny piszą ciuszki mogą iść do siatki.
Od rana boli mnie gardło i głowa jakaś taka "ciężka" aż się boje czy przypadkiem COŚ się nie chce do mnie przykleić.
Podam Wam przepis na fajnego murzynka. Mega ekspresowego.
Znalazłam go kiedyś na forum. Jest pyszny i nie wymaga żadnej pracy poza zmieszaniem składników i wyrzuceniem ich na blachę.
Owoce oczywiście dowolne, ale mi najbardziej smakował z jabłkami i brzoskwiniami jednocześnie. Wtedy był taki w sam raz mokry, ani za suchy ani za mokry, jeżeli wiecie o co mi chodzi :)
LENIWIEC:
- 5 jabłek obranych pokrojonych w kostkę (mogą być inne owoce)
-10 dag sparzonych rodzynek
- 1 szkl. cukru
- 3 jaja
- 2 szkl. mąki
- 1 łyżka kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 0,5 szklanki oleju
Kolejno wsypane do miski produkty odstaw na 20 minut. Po tym czasie wymieszaj ŁYŻKĄ !! (nie wolno używać miksera, bo podobno nie wychodzi). NIe musi być dokładnie wymieszane, ważne że składniki się ze sobą połączą.
Wylać na średnią blachę. Piecz 40 mionut, 180 stopni
Jak Wam będzie smakować to następnym razem dam inne :)